(Primera Division) FC Barcelona - Real Madryt 01.IV.2006 - Strona 18

Miejsce spoczynku zamkniętych tematów.
Awatar użytkownika
limansky
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1003
Rejestracja: 03 sie 2005, 22:13
Reputacja: 0
Lokalizacja: Miasteczko Bogów

Post Wyświetl pojedynczy post autor: limansky » 19 lis 2005, 22:49

Właśnie wróciłem z pubu, z meczu. Był to mecz jednostronny, Barcelona zmiażdzyła Real. Stało się dokładnie tak jak przewidywałem. Gra zawodników Realu: tragedia. Jedynie Casillas po raz kolejny pokazał klasę i uratował zespół przed jeszcze wyższym wymiarem kary. Obrona zagrała fatalnie na czele z Sergio Ramosem. Jak może gracz, który kosztował 26mln Euro popełniać takie błędy? Helguera, Roberto Carlos też fatalny występ. Jedynie Salgado próbował coś zdziałać jednak nie, co bagatela, w obronie tylko w ataku. Może minął się z powołaniem? Pomoc - Zidane już zgasł totalnie, Beckama przy piłce zobaczyłem pierwszy raz około 70min. Wcześniej kamera pokazywała go tylko, gdy śmiał się z pewnego pana biegającego po murawie. Garcia - kolejna porażka. Atak? Ronaldo... WIELKIE NIC! Raul jako kapitan pokazał wolę walki i zwycięstwa, niestety kontuzja. Robinho, nienajgorszy występ, jednak sam nie mógł nic zdziałać. Jeśli kogoś tu pominąłem to przez to że go wogóle podczas meczu nie zauważyłem...

Teraz coś milszego. BARCELONA. Kapitalna forma. Trafili idealnie na GD. Valdes miał kilka dobrych interwencji, chociaż nie ustrzegł się błedów. Blok defensywny rozegrał bardzo dobrą partię. Oleguer, do którego do niedawna nie miałem zaufania, wdarł się przebojem do pierwszej jedynastki i jest naprawdę pewnym punktem druzyny z Katalonii. Puyol też znakomity, tak samo jak Gio i Marquez. Ciekawe jak będzie wyglądała obrona Barcy po powrocie Belletiego. Jedziemy dalej. Deco, pełen walki, cudem ozdriowiał na ten mecz. Xavi jak zawsze świetny, prostopadłe piłki, marzenie. Edmilson poprawny występ, chociaż chyba najmniej widoczny. Teraz atak. Gry Messiego chyba nie trzeba komentować. Wspaniały piłkarz, przed nim świetlana przyszłość, co udowodnił dzisiejszym występem. Nie wykorzystał kulku sytuacji, ale można mu to przebaczyć. Ma przecież dopiero 18 lat. Samuel Eto'o jak zawsze ostatnio strzelił bramkę. Poprawny występ kameruńskiej gwiazdy. Mógł zapakować przynajmniej 3 gole, niestety nie udało się. Mówi się trudno. Na koniec zostawiłem sobie Ronaldinho. Ten piłkarz jest po prostu genialny, co więcej pisać. Przy pierwszej bramce nie dał szans Ikerowi jak i 2 obrońcom, których zrównał z murawą. Druga bramka też niezwykła, piekne wyjście do piłki i dopełnienie formalności. ZŁOTA PIŁKA jak pewnie zauważyliście należy mu się w 100%.

Podsumowując: Piłkarz meczu oczywiście Ronaldinho, ach te jego rajdy bez spoglądania na piłkę.... Real, jeśli chce jeszcze w tym sezonie powalczyć, musi zmienić styl gry. Dzisiaj nie zagrali kompletnie nic. Potrzebna jest gruntowna przebudowa zespółu i to już w przerwie zimowej. Barcelona jak utrzyma taką formę, już w tym sezonie może walczyć o LM nie mówiąc o mistrzostwie hiszpanii. Zakończe tak jak komentator Canal +: "Gra Realu był to dramat przez duże "D". I wszystko.

Visca el Barca. Madrit cabron, saluda el campeon!
Pozdro 600

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 19 lis 2005, 23:33

Barcaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Dziękuję!!!!!!!!!!!!!
Visca el Barca!
Siempre contra la peste blanca!
Ależ jestem niesamowicie szczęśliwy :D
Dosłownie przed kilkoma minutami wróciłem do domu. Zostałbym jeszcze dłużej poświętować, ale później miałbym duże problemy z przybyciem do domu (sporo kilosów na piechotkę samemu a na wódkę już hajsu nie miałem) więc wróciłem już teraz.

Real Madryt - Barcelona 0:3 :!:
Normalnie nie wiem co napisać. Gdzie byli Ci galatyczni piłkarze Realu? Barcelona walczyła w tym meczu tylko i wyłącznie z własną grą która mogła być jeszcze lepsza. I połowa - Ream nie oddał żadnego celnego strzału na bramkę. Samuel oczywiście strzelił zgodnie z zapowiedziami. To był minimalny wymiar kary po pierwszych 45 minutach. II połowa to już była egzekucja. Ronalinho pokonał Real Madryt. Dwie CUDOWNE bramki. Gdzie był w tym meczu Zidane? Gdzie był Beckham? Wreszcie gdzie był Robinho :lol: Śmiech na sali po prostu. Cały pub bawił się świetnie patrząc jak Robson płacze po żółtej kartce za symulowanie w polu karnym. Panie Robinho! Wiatru nie było! Casillas sam nie powstrzyma Barcy. Nie zrobi tego również galaktyczna obrona z 'wcale nie przepłaconym' Ramosem na czele i Helguerą u boku. Nie wiem co napisać po prostu. Jutro pewni będę miał jaśniejszy umysł. Dzisiaj jestem w stanie tylko dziękować.

Dziękuję!

Awatar użytkownika
luk1208
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1637
Rejestracja: 03 maja 2004, 1:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Z sądeckiego grodu :)
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: luk1208 » 20 lis 2005, 0:20

Jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeest Barca pokonała Real :D
Czekałem na mecz z niecierpliowscią i lekką obawą o wynik, ale boisko zweryfikowało moje obawy :!: Rządziła tylko jedna drużyna czyli Duma Kataloni, Real był tylko tłem :P Ronaldiho pokazał ze własnie jemu nalezy sie złota piłka i ze jest obecnie najlepszy, szkoda ze Messi nic nie strzelił, ale zamkął usta tym co twierdzili ze Robinio jest lepszy :P
powiem na koniec tyle:
Barca, Barca i Barca

Awatar użytkownika
adekk
Pomarańczowy skrytożerca
Posty: 517
Rejestracja: 03 paź 2005, 14:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: JKL / Koszmary
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: adekk » 20 lis 2005, 0:39

Czy jest jeszcze na tym forum jakiś homo sapiens, który by miał jakiekolwiek wątpliwości co do tego kto wiedzie prymat w La Lidze?? ...szukam, szukam i nikogo nie widzę...momentalnie zniknął ten las rąk osób tak myślących..na pewno przekonał je ten mecz, który zostanie w pamięci całej piłkarskiej Europy na dłuuugo....bo gdzież były te miliony euro wydane na wzmocnienia Realu??..gdzież byli Ci Królewscy, których od kilku lat wyczekują kibice??..pytanie tak proste jak konstrukcja cepa...oni nie istnieją...można by powiedzieć, że zostali w cieniu Gwiazd Barcy....i jak było to widać na zamieszczonym obrazku, nie mieli realnych szans aby się z niego wydostać..zostali zmiażdżeni, zmasakrowani, rozniesieni...bo na czym polaga wyższość Barcy nad tym stołecznym klubem...Barca tworzy team, a Real jst tylko przypadkową zbieraniną "zdolnych" ludzi, którzy jednak w połączeniu dają coś na podobieństwo stuningowanego Malucha po czołówce...co prawda da się tym jeździć, ale w porównaniu z energicznym "Dużym Fiatem" po kapitalnym, trwającym kilka sezonów remoncie, jest niczym..jest jak Śnieżka przy Mont Blancu, jak Bałtyk przy ogromie Atlantyku, jak Stadion Leśny w Olsztynie przy Maracanie...ta różnica jest nie do opisania...a w skrócie wystarczy powiedzieć, że jak to pokazała Grecja 1,5 roku temu..nie ważni są indywidualiści, tylko zgranie...nie ważne są nazwiska tylko wspólna więź pomiędzy graczami...
Oczywiście nie obejdzie się bez jakichś uszczypliwych uwag dotyczących sędziego, który nie bez powodu nazywany jest przez wtajemniczonych "Master Cardem"...i tak jak w przypadku ostatniej kampanii prezydenckiej w Polszcze, nie obejdzie się tu bez podania informacji, iż dziadek Gonzaleza też zapisał się grubą czcionką w historii Realu...ale nie ma tu mowy o takim gadoszeniu...żyjmy teraźniejszością...a teraźniejszość przedstwaia się tak, że Barca zaprezentowała się lepiej w tym meczu..i oprócz trzech punktów uzyskała coś znacznie cenniejszego..zyskała szacunek u prawdziwych socios Realu..bo jak inaczej można odczytać brawa fanów Królewskich po bramce Ronaldinho, który pokazał, że to on jest prawdziwym geniuszem piłkarskim...to on potrafi wziąć na siebie ciężar gry i poprowadzić swój ukochany klub do zwycięstwa...to on jest warty miliony euro..to on jest prawdziwym talentem..diamentem oszlifowanym z zegarmistrzowską precyzją..to jego blask będzie oświetlał wspomnienia po tym meczu..to on wraz ze swoimi kolegami z drużyny dali mi tyle powodów do radości..
Pozdrawiam..
P.S.: Visca el Barca!!

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 20 lis 2005, 0:53

Bravo Barca zwyciestwio zasluzone.
talent Messiego przyćmił Robinho, Ronaldinho w raz z Eto'o przyśmili wszytskich...Jedynie Casillas pokazał klase za to mu dizękuje. Reszta szkoda słow. Zasłuzone brava od kibicow na SB...Zagraliście koncertowo, bezblędnie, z polotem, finezją jak Madryt za dawnych lat. A u ans skzoda słow...Ciekawi mnei co zrobi Perez pewnie powie " do marca będziemy liderami"...

T9o była prawdzia klęska, nie pamiętam takiej klęski, zadna porazka mnie tak nie bolała jak ta tak bardzo dotkliwa... :boje się:

Bravo Barca jeszcze raz :brawo: :brawo: :brawo:

Szkoda że PD jest tak slaba. Moze by sie sytuacja zmienila w Madrycie gdyby dosawal by baty od innych druzyn ktore powinny pokazac wiecej w meczu z Realem mowa o Atletico czy Betisie w koncu Atletico pokonało Barcelone...Moze Perez by pomyslal i podizękował by co niektorym gdyyby Real był na skarju tabeli...ten mecz to nie bylo zadne ostzrezenie. To jest wrecz znak ze trzeba kilku jednostka podziekowac. Zizou saral sie rozgrywac jakz a dawncyh lat...ale nie nie panie Zizou...szkoda...Carlos niech bieze kase i spada do Kataru...Szkdoa ze Salgado jest na wylocie dzis zagral dobrze na tle naszych...Potzreba zmian i to ogromnychzmian...trzeba budowac zespoł...od nowa...Ale bez Pereza bo pewnei kupi nam Adriano choć nei ukrywam przydal by sie a nawet Moro...

Bravo Barca...

Awatar użytkownika
adekk
Pomarańczowy skrytożerca
Posty: 517
Rejestracja: 03 paź 2005, 14:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: JKL / Koszmary
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: adekk » 20 lis 2005, 1:26

Toudinho
:brawo: :brawo: :brawo:
Nie myślałem, że będe kiedyś oklaskiwał kibica Królewskich..ale myślenie stało się faktem i robię to...cieszy mnie fakt, że jesteś w stanie się przyznać, że się nie kłucisz bezmyślenie....bo ten sport ma łączyć, a nie dzielić...myślałem, że temat będzie obfitował w częste napinki również po meczu..ale raczej wszyscy rozejdziemy sie do domu i dopiero tam..w domowych zaciszach będziemy albo świętowaać zwycięstwo Barcy albo płakać nad porażką Realu....a najlepiej byłoby gdybyśmy wszyscy się cieszyli z piękna futbolu, jakie nam zafundowali wszyscy piłkarze na Santigo Bernabeu....to jest właśnie najwspanialsze w tym wszytkimm
Pozdrawiam i życzę zarówno wam wszytkim, jak i sobie jeszcze wielu równie wspaniałych chwil..

Handsome Boy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 20 lis 2005, 2:16

pogrom!!! jak mowilem, bedzie pogrom i byl pogrom. ciezko sie nawet specjalnie napinac, bo troche zal kibicow realu, ze musza sie wstydzic za swoj klub. stali i sie przygladali jak barca gra w dziada w ich polu karnym. wstyd!
co tu duzo pisac... roznica klas. pogrom realu na SB, to jest to!
oklaski dla ronaldinho od madrytu mowia same za siebie, to bardziej wymowne od bialych chusteczek.

caly czas mam usmiech na twarzy, az mnie miesnie bola. nie moge sie go pozbyc i pewnie szybko nie pozbede... fajnie...

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 20 lis 2005, 2:31

Napinka moze i by byla, gdyby Real przegra minimalnie, po blędzie sedziego itp. Ale dziś Real był bezradny, bezbarwny, bezpomysłowy...Barca to wykorzystała 3:0 to i tak lagodny wymiar kary...Barca byla dziś lepsza i kazdy musi to przyznac. Jedyną osobę ktora moza bronic z Blancos to Casillas, no i Salgado starał się jak mogł...

Czy wygrał lepszy w danej chwili w danym czasie..hmmm z tym mzoan sie speirać. Piłkarze z Madrytu to dobrzy kopacze. Moze Lux nie umie tego poukładać, niewiem...tyle nowych twarzy...a poziom wzgledem najlepszym jest 0...Szkoda mi Robinho, który mimo ze ma probemy z aklimatyzacją to dochodza problemy druzynowe, ktore napewnonie sprzyjaja jego aklimatyzacji.

Dla ciekawostki podam że Lux od kąd przyszedł do Madrytu zdobył o 4 ptk więcej niz Rijkard w tym samym czasie...

Kibice Barcy mają wielką satysfakcjie...z pewnoscia nie prędko znokautują Blancos na ich stadionie po raz kolejny w takim stylu, chociaz jeśli nic się nie zmieni a zmiany są potrzebne...kto wie co będzie.

Brazylijczycy sie nie spelniaja...Nie zganiam winy na Luxa ale jakos on mnie coraz mniej przekonuje...tak wybitni trenerzy jak Rafa czy Guus którzy kiedyś byli sternikami Blancos znakomicie spelniają się w biedniejszych klubach...Del Bosque uwazam ze czlowiek stworzony dla Realu (jego przygody z innymi klubami :nein: ) odszedł, bez podzięki teraz z pewnością jest na ustach wszystkich niezadowolonych kibicow...Wydajemi sie ba nawet ejstem pewien że po powrocie Vicente wszystkoby się wyregulowało...z pewnoscią jego twarda ręka by ukruciła co nie których...

Tak skonczyl się mit o Beckhsie ktory rzekomo był w formie, o dobrych interwencjach w srodku pola Garcii, czy tez bezstresowaej grze Ramosa...ten mecz obnazył nasze braki...

Jeszcze raz bravo Barca :brawo:

Kibice Blancos z pewnoscioa nie maja sie co ponapinać, nie ają się do czego przyczepić jedynie do wlasnych kopaczy...nie sadze by podwarzali dominacje Barcy we wczorajszym spodkaniu chociaz i takowi delikwenci moga sie zjawic...

Miłej nocy :wink:

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 20 lis 2005, 9:35

Szkoda, że Real sie nie postawił, bo byłby ciekawszy mecz. Tylko Salgado i Raul próbowali walczyć z Barcą. To wcześniejsze zdanie jest znamienne ponieważ Barca to drużyna a Real to zlepek indywidualność. Żeby chociaż pokazali że chcą powalczyć o bramkę przed swoja publicznością, ale nawet tego było próżno szukać we wczorajszych GD. Barca jest już liderem PD i myśle że nie zamieni miejsca juz do końca rozgrywek.


Visca el Barca!! :D

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 20 lis 2005, 10:08

Real nie miał pomysłu. Skończyło sie 3:0 ale żaden wynik nie odda tego co na trubynie honorowej czuł Perez czy kibice Realu na SB.

Może mówic że Barca zagrała magicznie w ataku. Ba bo to prawda. Ale w obronie zagrała tylko na poziomie. Na wysokim poziomie. Na takim poziomie że Real nie potrafił wypracować 100%. I nawet nie walił głowa w mur bo ta głowa była ścięta.

To jest najbardziej nie pokojace dla kibiców Realu. Że Barca też popełniała błedy w obronie, nie rażące ale jednak. A Real nawet nie miał koncepcji rozegrania akcji. Póżniej to tylko piłki na prawo i Salgado....

Wszystko czyścił "Tarzan" i tak sie skończyło. Barca zagrała piekny mecz, punktowała Real. I teraz Galaktyczni stracili wiecej niż pkt. niz honor ... bo każdy klub przyjeżdzając na SB będzie zdania "że nie taki diabeł straszny" - a Lyon może to zacząc stosować :wink:

Możecie mówic co chcecie (kibice Real) ale wczoraj miną czas Galaktycznych :!: A teraz wychodza błędy politiki Pereza.

P.S. Querioz przyszedł na ławke Real z Becksem ? Luxe z Robinho ? czyli widać Perez do transferów wykorzystuje jak że głupią teoria. Że nie pieniądze a były trener zwabi gwiazdeczki :lol: Teraz czas na kogos ze wschodu :lol:

Wiecie czego jeszcze trzeba Realowi ? dwóch brazylijczyków :!: Groclin nie walczy o mistrza Polski bo ma 2 Polaków mniej, Real kroczy podobna scieszką. Czekam na Cicinho i innego Canarinhos. A wtedy nawet Malaga będzie w stanie wygrać. Nie dla tego że Real nie będzie nic grał ale dla tego że zachwiane zostały proporcje. ...

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 20 lis 2005, 11:09

Oczywiscie gratulacje dla Barcelony, wygraliscie zasluzenie, macie kto wie czy nie najlepszy zespol w swojej historii.
O meczu nie ma sensu pisac, bo jak bylo wszyscy widzieli. Niestety ten mecz pokazal w jakim miejscu jest Real. Moze nie do konca (biorac pod uwage kontuzje) jest tak zle, jak to wczoraj wygladalo, ale patrzac z drugiej strony moze to dobrze, ze sie skonczylo w ten sposob. Trzeba dac do zrozumienia niektorym, ze trzeba cos z tym zrobic. Real byl, jest i bedzie wielki, ale trzeba zmian. Te zmiany sa juz czynione, a to nie moze odbyc sie bezbolesnie. Niestety jak juz kiedys pisalem, kazda druzyna w pewnym momencie dochodzi do miejsca, gdzie trzeba zrobic wymiane pokoleniowa. W Realu popelniono ten blad, ze powinni to zaczac robic rok, dwa lata temu. Wprowadzjac do druzyny zawodnikow pokroju Ramosa, Bestii czy Robinho, ktorzy juz sa a bede jeszcze wiekszymi pilkarzami, nie mozna tego robic "hurtowo". Jezeli tak sie dzieje, to spada na nich zbyt duze obciazenie. To nie oni powinni decydowac o obliczu druzyny. Jeszcze nie. Mozna mowic, ze Zizou, Ronaldo wczoraj byli beznadziejnie slabi. Oczywiscie ktos kto widzial tylko ten mecz Realu w sezonie tak powie. Pozniej mozna przeczytac w komentarzach jacy to Zidane i Ronaldo sa cieniami wielkich zawodnikow. Prawda jest troche inna, bo raczej nie bylo za wiele szans aby po kontuzjach prezentowali najwyzsza forme. Oczywiscie kazdy liczyl na przeblysk ich geniuszu, ale niestety Barcelona okazala sie za mocna. Z taka druzyna nie da sie grac jedna noga i jednym plucem. Tu trzeba walczyc na calym boisku, a jezeli nie ma sie odpowiedniego przygotowania fizycznego, to jest jak jest.
Mam nadzieje, ze Perez wczoraj cala noc nie spal, przemyslal kilka rzeczy i zacznie dzialac. Oby.

Mecz oglaldalem z 5 Hiszpanami, ktorzy niewiadomo skad sie wzieli w tym samym pubie co ja i moi znajomi. Mimo, ze 3 z nich to mieszkancy i kibice Valencii, to jednak doszlismy do jednego, wspolnego wniosku - todos se va a la mierda...

Mimo wszystko jestem dumny z tego, ze jestem Madridista. HALA MADRID!

Ps. a teraz zla widomosc dla wszystkich kibicow Barcelony - teraz to wam sie zwiekszy liczba dwunastoletnich fanatykow :D :wink:

EDIT: A i jeszcze jedno
*_For_zaza_Milan_* pisze:Koniec tego Real
Mowisz o hipermarkecie? Nie sadze, trzymaja sie dosc dobrze, chyba ze nowa minister ich skonczy.
A po drugie - Zaza, boj sie Boga, w polskim jezyku wyrazy sie odmieniaja :?

Awatar użytkownika
luk1208
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1637
Rejestracja: 03 maja 2004, 1:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Z sądeckiego grodu :)
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: luk1208 » 20 lis 2005, 11:23

Ps. a teraz zla widomosc dla wszystkich kibicow Barcelony - teraz to wam sie zwiekszy liczba dwunastoletnich fanatykow
masz racje i obawiiam sie tego, bo za niedługo bedzie mnóstwo niedzielnych fanów Barcy :!: Ale jak Perez kupi nową gwiazdke to kibice wrócą do Realu :wink:

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 20 lis 2005, 11:27

Krzysztof Jarzyna pisze:Mowisz o hipermarkecie? Nie sadze, trzymaja sie dosc dobrze, chyba ze nowa minister ich skonczy.
A po drugie - Zaza, boj sie Boga, w polskim jezyku wyrazy sie odmieniaja

Ha ha ha :lol: Ponoc kasjerki robiły podkładki. Na czym straciła cała firma. :p

Krzysztof zawsze sie bałem Boga. Ale patrząc realenie na początek tego sezonu poprostu musisz mi przyznać racje. Zachwaine zostały propozcje i mózg na jest "nie dotleniony" :wink:

Nie chodzi tylko o wczorajszy mecz. Chyba że ktos wychodzi z założenie jestes tak dobry jak Twój ostatni mecz...

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 20 lis 2005, 11:38

*_For_zaza_Milan_* pisze:"nie dotleniony"
Uuuu... to dotlen jak najszybciej :wink: :P

A co do konca Realu to niestety musze Was zmartwic. Real to firma, to magia. Sama nazwa jest tak magiczna i elektryzujaca, ze zawsze ten klub bedzie przyciagal - sponsorow a co za tym idzie i wielkich pilkarzy. Popatrz Zaza, Ty sie znasz jak malo kto na pilce wiec nie musze Ci tego tlumaczyc. To jest poprostu ten moment o ktorym pisalem - jedni nazwa to wypaleniem, inni koncem a ja mowie, ze to poprostu czas zmian. U Was w Milanie poszli po rozum do glowy i zaczeli sukcesywnie odmladzac kadre - Kaka, teraz Gila. Zawodnicy wielcy ale ich wielkosc objawia sie tym bvardziej, ze nie tylko na nich opiera sie odpowiedzialnosc za wyniki Czerwono - Czarnych. Kazda druzyna przechodzila czy bedzie przechodzic taki okres jak teraz Real. Ty o tym wiesz bardzo dobrze. Popatrz - Barcelona. Teraz wielka i wspaniala, postrach Europy a kilka lat temu? 0-4 z Dynamem Kijow na NC. To tylko przyklad. Obecna sytuacja ManU... to samo co w Realu. Troche w mniejszym natezeniu, ale tam rozniez nadchodzi czas zmian. A zmainy gdzie by ich nie robic, zawsze pozostawiaja pietno. Real nadal bedzie wielki. Trzeba zrobic korekty personalne, byc moze takze w jakiejs mysli marketingowo-transferowej i bedzie dobrze. Jeszcze zobaczymy Krolewski Real. Ja to wiem.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 20 lis 2005, 11:57

Wygrana z realem na SB i to w takim stylu rokuje duze nadzieje ze Barcelona juz do konca rozgrywek utrzyma pozycje lidera. W ataku zagral fenomenalnie a Ronaldinho pokazal kto jest najlepszym pilkarzem na swiecie.
Podobala mi sie nieuznana bramak Messiego, swietnie zawinal pilke ale trzeba uznac ze byl na spalonym. Mimo ze do przerwy bylo tylko 0:1 dalej wierzylem ze spelni sie moje 0:4 i bylem blisko bo skonczylo sie na trojce a sedzia nie zagwizdal ewidentnego karnego Carlosa na Etoo. Ale coz wiaddomo ze za duzo nie mozna wymagac :D

KJ to ze 12 latkowie cz inne mlokosy zaczynaja kibicowac FCB widac od dawna, ale tylko maly procent z nich zostanie z klubem na wieki reszta znow sie przenieise na jakis inny klub ktory bedie odnosil sukcesy albo bedzie medialny.
Co do realu to Barcelona pokazala jak naprawde gra madryt, mozna mowic ze sa pokontuzjach ale w takim razie po co Lux ich wpuszczal na boisko??


Wyginam śmiało ciało, wyginam śmiało ciało, wyginam śmiało ciało dla mnie 3:0 to.....MAŁO :D

Zablokowany

Wróć do „Wracając Do Meritum”