A powrót zaczął się od innego Holendra Davida (oczywiście żartuję, ale też miał swój udział) i Ronaldinho, który pozwolił Barcy wrócić na odpowiednie tory.DREWNIANY SRACZ pisze:Nie wiem czy tznasz jakikolwiek zarys historii europejskiej pilki, ale poczatkiem kryzysku Barcelony nie byli zadni Holendrzy tylko slynna sprawa Figo, oraz zmiana na stanowisku prezydenta klubu (te same wakacje). Barcelona pod sterami Gasparta zaczela przypominac Inter z lat 90tych(i ten po-Mouriniowy) czyli kupowanie jakis dziwnych piłkarzyn. W roku 2003 skonczyla sie przygoda pana Gasparta i wszystko wrocilo na wlasciwe miejsce.bartbuks pisze: 98-99
ośmiu Holendrów - Hesp, Reiziger, Frank De Boer, Cocu, Kluivert, Zenden, Ronald de Boer, Bogarde.
Teraz przejrzyj sobie następne sezony i zobacz od czego zaczął się rozkład tej drużyny, a nie zaczynasz pyskować.






