Legia Warszawa (L) (zbiorczy) - Strona 186

Piłka nożna w Polsce: Ekstraklasa, 1 Liga, 2 Liga, Puchar Polski | Zawodnicy i kluby (Legia Warszawa, Lech Poznań, Wisła Kraków, ŁKS Łódź, Widzew Łódź) | Reprezentacja Polski | Polscy Kibice, Oprawa meczowa | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z polską piłką nożną.
Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 24 mar 2010, 16:42

Ludzie co wy pie***** Jak Iti przejmowalo Legie to wszyscy byli happy. Szczescie sie skonczylo po Wilnie. Kto zawinil? Chyba nie krawaty. Poza tym iti chcialo prowadzic czysty biznes po swojemu a to przeszkadzalo prezesowi sklw ktory mial swoje interesy w tym co bylo wczesniej. Uklady i ukladziki na Legii byly a Iti chcialo je zamknac. Oczywiscie zarzad iti nie jest bez winy ale jako ze tu sa sami krytycy to staram sie dla urozmaicenia odbijac pileczke.
Czyli to co się dzieje w Legii - ''atmosfera'', wyzwiska, 1000 ludzi na meczu to wina tych co już nie chodzą na Legię ? Absurd.
chyba napisal ze to wina sklw.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64995
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8672
Kontakt:

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 24 mar 2010, 16:46

Bienias: wytłumacz mi dlaczego w Bytomiu na meczu nie było żadnego kibica Legii?

Ci, co popierają SKLW nie pojechali, bo nie kupują biletów w KP a z naszymi kibicami się nie dogadali.
Ci, co popierają ITI nie pojechali bo ... :?:

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 24 mar 2010, 16:59

protestuja przeciwko byciu sklw i osob ich popierajacych na meczach Legii :lol:

Cloner wytlumacz mi czemu ludzie ktorzy jezdza na wyjazdy robia notoryczne trzode?

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64995
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8672
Kontakt:

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 24 mar 2010, 17:03

Bienias pisze:Cloner wytlumacz mi czemu ludzie ktorzy jezdza na wyjazdy robia notoryczne trzode?
Ciężko mi na to pytanie odpowiedź, gdyż w swoim gronie nie zauważyłem takiego zachowania. Ty na pewno tak, skoro tak twierdzisz, więc podaj mi kilka przykładów z obecnego sezonu, bo coś sobie przypomnieć nie mogę.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 24 mar 2010, 17:38

Grzelak ma jakieś podstawy zeby okazywać jakąś swoją niechęć do kibiców, ale tylko w momencie kiedy jego sportowa forma na to pozwala. Jednak na to nie pozwala bo Bartuś to pizda. MA mniej bramek od Mikołajczaka, od Gamli i Wilczka z Piasta, tyle co Rengifo, który sam nie wiem kiedy grał w lidze polskiej ostatni raz. Razem z drugą cipą z napadu - Mięcielem mają tyle bramek co Marcelo. Takie kaleki jak on i Iwański powinni oprzytomnieć i oddać to co im się nie należy. Jednak to nie moje pieniądze, nie mój burdel.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 24 mar 2010, 19:03

cloner pisze:
Bienias pisze:Cloner wytlumacz mi czemu ludzie ktorzy jezdza na wyjazdy robia notoryczne trzode?
Ciężko mi na to pytanie odpowiedź, gdyż w swoim gronie nie zauważyłem takiego zachowania. Ty na pewno tak, skoro tak twierdzisz, więc podaj mi kilka przykładów z obecnego sezonu, bo coś sobie przypomnieć nie mogę.
Dania i koniec tematu skoro tamtych ekcesow nie pamietasz to o inncyh szkoda wspominac

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64995
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8672
Kontakt:

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 24 mar 2010, 20:04

Bienias pisze:koniec tematu
Uwielbiam tekst "koniec tematu" osób, którym brak jakichkolwiek argumentów.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 25 mar 2010, 22:19

Po co mam ci przypominac prawie kazdy wyjazd Legii w Europie skoro chyba sam wiesz co sie dzieje na trasie. Ja nie czytam portali kibicow itp a slucham relacji ludzi ktorzy jak sami mowia Legia to my. Czasem poogladam filmiki ktorych z oczywistych powodow nie ma w sieci. Koniec tematu bo wiem ze moje argumenty do ciebie nie trafia. Dla mnie darcie mordy na dworcu i wyzywanie fajnych lasek to trzoda a dla ciebie co? Fajny wyjazd?

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64995
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8672
Kontakt:

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 26 mar 2010, 10:37

Bienias pisze:Dla mnie darcie mordy na dworcu i wyzywanie fajnych lasek to trzoda a dla ciebie co? Fajny wyjazd?
Dokładnie, nawet nie fajny, a wręcz udany 8)
"pokaż cycki, pokaż cycki" :haha:

Awatar użytkownika
MENDEZ
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 17 kwie 2008, 15:50
Reputacja: 28
Lokalizacja: POZnań*

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MENDEZ » 26 mar 2010, 12:06

cloner pisze:
Bienias pisze:Dla mnie darcie mordy na dworcu i wyzywanie fajnych lasek to trzoda a dla ciebie co? Fajny wyjazd?
Dokładnie, nawet nie fajny, a wręcz udany 8)
"pokaż cycki, pokaż cycki" :haha:
Z tymi cyckami to odpłynąłeś Cloner :P
Natomiast co do darcia mordy na dworcu, to cóż jak zwał tak zwał. Nie wiem co masz na myśli. Czy śpiewanie przyśpiewek (darcie mordy wg GW) czy faktyczne darcie mordy.
Nie mniej zgadzam się, że kibice Legii na wyjazdach, szczególne zagranicznych (a wiele ich nie było) zachowywali się często tagicznie. Ta sprawa nie jest jednak czarno - biała. Nie ma tu samych dobrych i samych złych. I iti i kibice mają swoje grzeszki. Trzeba to powiedzieć jasno - są siebie warci.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 26 mar 2010, 12:33

Litości, jak można mówić, że ITI i Legia ma swoje grzeszki?
Wina ITI przy tym, co wyprawia SKLW i jego zwolennicy to pikuś. Fajnie brzmi takie tłumaczenie kiboli Legii, ale to się ma nijak do rzeczywistości - kibole sami zaczęli konflikt swoim zachowaniem i zamiast dostosować się do postawy właściciela klubu go kontynuowali - gdyby nie ich zachowanie konfliktu by nie było - ITI zależy tylko na futbolowej sekcji Legii, kibole są tak wierni, że sobie idą na kosza czy inną sekcję, bo futbol ich po prostu nie interesuje.
Także pisanie, że ITI i SKLW są siebie warci, to bzdura. Równie wielka, jak nazywanie SKLW i jego zwolenników kibicami Legii.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64995
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8672
Kontakt:

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 26 mar 2010, 12:36

Wilmore pisze:kibole są tak wierni, że sobie idą na kosza czy inną sekcję, bo futbol ich po prostu nie interesuje.
Bo kibicem się jest klubu, a nie jednej sekcji, pojmij to wreszcie. Tak jak ostatnio Ci pisałem, że kibicuje się klubowi a nie piłkarzowi, dlatego jak taki Grzelak czy Iwański podpadną to należy ich wygwizdywać.

Ty jesteś trenerem, więc nie pisz więcej o sprawach kibicowskich. Pisz o samej piłce, o tym podobno masz pojęcie.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 26 mar 2010, 12:47

Sam przez naście lat chodziłem na GKS, więc mam pojęcie, co się wyprawia na stadionach. Żart polega na tym, że to, co na GKS wtedy było normą, a zostało prawie zlikwidowane, na Legii jest powodem wielkiego konfliktu, bo zakończenie samowolki kiboli jest przez nich uważane za "Białoruś", a gdzie indziej jest Europą. W tym tkwi problem Legii obecny.
Hasło o byciu kibicem klubu, a nie sekcji, to mocny kandydat do złotych ust - 90% kibiców nie ma pojęcia o tym, że klub piłkarski, z którym się utożsamiają, dla którego wydają sporo własnych pieniędzy i oddają mu swój czas, ma inne sekcje. SKLW chodziło na piłkę, bo tam było najwięcej rywali i największe zainteresowanie. Piłka ich nie interesowała, stąd wykpić należy to, jak to oni za klub oddaliby życie - jakby dziennikarze zainteresowaliby się pokazami pirotechniki na pustym stadionie bez meczów, to nawet same mecze piłkarskie nie byłyby potrzebne. Generalnie większości tych kiboli piłka jest zbędna - istotne jest pójście gdzieś, gdzie można się podrzeć z kumplami. To jest smutne.
Ale przynajmniej pokazuje, ile tak naprawdę są warte ich słowa o przywiązaniu do zespołu - bo jak na razie tylko werbalizują swoje przywiązanie do Legii, swoimi czynami świadcząc o tym, że jej nienawidzą, krzywdząc ją przy każdej okazji.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64995
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8672
Kontakt:

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 26 mar 2010, 13:05

Wilmore pisze:To jest smutne.
A dla nas to jest piękne. Setki przejechanych kilometrów za ukochaną drużyną, zabawa w pociągu, litry alkoholu i najlepsi kumple. Później sektor gości, najczęściej klatka bo działacze uważają nas za idiotów, którym to wystarczy, catering na marnym poziomie, kiełbasa za 10 złotych!! i nawet jak poprosisz o musztardę to i tak Ci keczupu naleją. Później zabawa podczas meczu, głośne śpiewy, pozdrawianie zgód, które nas wspomogły na dalekim wyjeździe, piękna sektorówka, masa confetti a do tego 50 rac, efekt niezapomniany. Piłkarze chyba przegrywają 3-0, ale [ch**] nas to interesuje, my jeździmy nie dla wyniku tylko dla ukochanego klubu, bo my wierzymy! bo nas się nie da kupić! My się dalej bawimy na sektorze, piłkarze ze spuszczonymi głowami przychodzą pod sektor, poklaszczą 10 sekund i idą do szatni. Ciekawe czy któryś z nich pomyślał o tym, że niejeden z nas wybrał mecz zamiast urodzin dziewczyny czy egzaminu na uczelni, oby, bo inaczej trzeba będzie znowu przyjść na trening i powiedzieć im, że gra w koszulce z naszym herbem zobowiązuje do porządnej gry, a nie odpierdalania maniany. Powrót znowu pociągiem wszyscy zmęczeni, trochę wkurzeni wynikiem, ale [ch**] z nim, dzwonimy do znajomych, jak grali rywale, też przegrali, no to humory nam wracają. Na jednej ze stacji się zatrzymujemy, zaprzyjaźnieni kibice przekazali nam wodę i piwa, wielkie dzięki! Niestety nie wszystkim się to spodobało, kurwom milicyjnym się nudzi i poczęstowały nas gazem! I znowu wszyscy śpiewają to, co zwykle, prowokują [ch**], wyraźnie im się nudzi, przeszkadza im to, że się dobrze bawimy, a oni o 2 w nocy muszą stać na tym peronie i czekać aż odjedziemy. Pociąg rusza i z pełnym zaopatrzeniem wracamy do domu. Jestem w domu po 30 godzinach, następnego dnia znajomy do mnie dzwoni, że mnie z uczelni chcą wyjebać, bo znowu nie pojawiłem się na ćwiczeniach i nie dopuszczą mnie do egzaminu, natomiast pojutrze czytam w najpoczytniejszym polskim dzienniku, że bandyci wracający z meczu obrzucili kamieniami policję, która chroniła bezpieczeństwa na stacji kolejowej, żeby uspokoić kiboli trzeba było użyć gazu.


Jesteśmy zawsze tam...

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 26 mar 2010, 14:38

cloner wg mnie nie robicie tego dla klubu tylko dla dobrej zabawy, bo to w jakims stopniu zaspokaja wasze potrzeby - trudno pozniej bez tego zyc a dla calej otoczki wplata sie tutaj ta wyzsza idee, ze najwazniejszy klub itp a tak naprawde chodzi ..
cloner pisze:A dla nas to jest piękne. Setki przejechanych kilometrów za ukochaną drużyną, zabawa w pociągu, litry alkoholu i najlepsi kumple. Później sektor gości, najczęściej klatka bo działacze uważają nas za idiotów, którym to wystarczy, catering na marnym poziomie, kiełbasa za 10 złotych!! i nawet jak poprosisz o musztardę to i tak Ci keczupu naleją. Później zabawa podczas meczu, głośne śpiewy, pozdrawianie zgód, które nas wspomogły na dalekim wyjeździe, piękna sektorówka, masa confetti a do tego 50 rac, efekt niezapomniany.
Tak na marginesie to ostatnio, konkretnie w czwartek jade do Katowic na dworcu w Katowicach do pociagu wchodzi spora grupka kibicow Zaglebia, chciac udac sie do Sosnowca, ja akurat wysiadalem - mnie tam jakos wielkiej przeszkody to nie robilo ale inni mogli czuc sie lekko dziwnie.... bowiem wyjsc z pociagu sie nie dalo bo ci tak sie ustawili, pozniej zrobili jakis tam maly korytarzyk i trzeba sie bylo przeciskac... bo niby w kupie sila... i kazdy cwaniakowal... ja tam spokojnie sie pzecisnalem, a tu naraz dostalem lekko w bok, odwocilem sie popatrzylem a oni jakby nic sie nie stalo.... to mowie [ch**]... glupiemu trzeba ustapic, a do ulomkow nie naleze 190cm/100kg, ale mniejsza o mnie tam tez wysiadali dzieci, babcie itp ciekawe jak oni czuli sie w kregu sporej grupki... no i jeszcze te wyzwiska na fajne dziewczyny - czyli co bydlo czy kulturalnie ? emdzej byles :>

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polska”