(Primera Division) FC Barcelona - Real Madryt 01.IV.2006 - Strona 20

Miejsce spoczynku zamkniętych tematów.
Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 01 kwie 2006, 17:46

Dziwnie się czuję. Zawsze przed GD była niesamowita atmosfera. Niesamowite napięcie. Teraz prawie nic. Zapewne takie dziwne uczucie minie wraz z pierwszym gwizdkiem albo kilka minut wcześniej, ale to i tak nie to samo. Nie wiem czy jest to spowodowane tym, że jestem bardzo pewny zwycięstwa Barcy czy może tym, że La Liga jest już wygrana. Istnieją też obawy co do tego czy Real zagral dobrze i zapewnie świetne widowisko. Mam nadzieję, że zagrają przynajmniej dobrze. Emocje będą tak czy inaczej zapewne. Oczywiście nie zawiodą antybarcelonistów z Martinem Pellegrino na czele i stwierdzę, że dzisiaj zwycięzca może być tylko jeden. Pytanie tylko jak wysoko wygra Barcelona i jak zagra Real. Na SB się skompromitował. Zobaczymy jak będzie na Camp Nou.

Co do przedstawionych wyżej składów to przynajmniej w przypadu Barcelony może to wyglądać nieco inaczej. Iniesta zagra na dm-ie tak jak w ostatnich spotkaniach. Środek Realu z Baptistą i Gravesen krzywdy nam nie zrobi. Cicinho nie powstrzyma Ronaldinho. Raul Bravo nie wiem kogo ma zamiar powstrzymywać. Jeżeli miałbym wskazać kogo się obawiam to raczej Ronaldo. Bez względu na wszystko zawsze będzie groźny choćby nie wiem ile ważył i jaka krytyka na niego nie spadła.

Awatar użytkownika
barti-bartek
Pseudoforumowicz
Posty: 121
Rejestracja: 27 lis 2004, 22:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: barti-bartek » 01 kwie 2006, 19:03

barti-bartek pisze:HALA MADRID

Myslalem ze na stadionie graja a nie na hali :lol: :lol:[/quote]

LoL ale znawca z Cibie futbolu :lol: jak nie wiesz co to znaczy to gratuluje :)

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 01 kwie 2006, 19:05

barti-bartek pisze:LoL ale znawca z Cibie futbolu jak nie wiesz co to znaczy to gratuluje


Nie wiem myslalem ze na hali graja .... :roll: Rzeczywiscie cienki ze mnie znawca futbolu nie to co ty :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
adekk
Pomarańczowy skrytożerca
Posty: 517
Rejestracja: 03 paź 2005, 14:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: JKL / Koszmary
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: adekk » 01 kwie 2006, 20:20

Jakbym nie pamiętał atmosfery na forum przed GD w poprzedniej rundzie, to bym się nawet nie zdziwił..ale to, że sam brałem udział w tej meega napince sprzed prawie pół roku, zobowiązuje mnie niejako do tego, żeby i w tej części podzielić się swoją opinią...i co zastałem? - no zastałem atmosferę jak po zabawie w wiejskiej remizie..żadnych prób naginania obyczajów...tylko jakieś takie racjonalne ;) ananlizy...starzejemy sie wszyscy czy co? :lol:
Co do meczu...wygrać może tylko jeden..nie licze na to, że będzie remis, bo byłoby to najgorszym z "możliwych" wyjść..oczywiście pisząc możliwych, nie mam na myśli wygranej gości..no nie oszukujmy się...wygrać może tylko i wyłącznie Barca... jednakże zawsze trzeba brać również pod uwagę, takie mniej szczęśliwe wyjście..stąd to wspomnienie o remisie..ale teraz przydałoby sie pomyśleć o tym, w jakim stosunku bramek i w jakim stylu jest w stanie wygrać Duma Katalonii..bo trzeba pamiętać o tym, że już we wtorek na Camp Nou czeka kolejny, niekoniecznie słabszy rywal, z jeszcze bardziej dalekiego zachodu...dzisiejszy mecz, może stałby się meczem o punkty, gdyby nie patrzeć na to, kto stanie naprzeciw siebie...dzisiejszy mecz może stałby się meczem o być czy nie być w górze tabeli La Ligi, gdyby nie patrzeć na to jak bardzo elitarne są to kluby..lecz ten mecz stanie się zapewne spotkaniem o być czy nie być najlepszą hiszpańską drużyną w świadomości fanów futbolu na całym świecie...bo to bezpośrednie pojedynki potrafią utkwić w pamięci kibiców i stać się głównym czynnikiem opinii o danym klubie..faqtycznie atmosfera na forum troche 'sflaczała', ale to na pewno nie odbierze blasku i chwały temu pojedynkowi...to jedno z niewielu wydarzeń cyklicznych, kiedy oczy całego piłkarskiego świata są skupione na tylko i wyłącznie, a przynajmniej - głównie, na jednym stadionie...to jedno z niewielu wydarzeń, gdy świat nagle dzieli sie na dwie części rózniące się głównie 'kolorem serca', a podobne pod kątem umiłowania futbolu...to jedno z niewielu wydarzeń, obok których nie można przejść tak po prostu obojętnie...dla takich chwil warto żyć i codziennie stawiać czoła problemom...
Pozdrawiam...
BTW: Jakby któraś z moich przepowiedni, nie daj Boże, się nie sprawdzi (już Partia postara się, żeby tak się nie stało ;) ), to zawsze możecie wziąć poprawke, że zos.tało to wszytko napisane w Prima Aprilis..

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 01 kwie 2006, 22:38

No nie wytrzymuje juz. Musze napisac tego posta.
Ogladam mecz na zywo. Denerwoje sie jak glupi. Jest 28 minuta meczu i Real przegrywa 1:0 po golu Ronaldinha z karnego.
Moze mi ktos wytlumaczyc (ten kto oglada) co k...a odprawia R. Carlos? Ten koles juz ma dni policzone w Realu. Dostal zylta kartke bo nie pozwalal strzelic karnego. Przwedluzal mecz i dostalo mu sie. W 26 minucie dostal droga zolta kartke (czerwona) bo klucil sie z sedzia o niewiadomo co. Wymachiwal palcem, gadal mu i dostal swoje. W taki glupi sposob oslabil swoja druzyne w tak waznym meczu.
Widac wielka przewage Barcy, ktora juz miala kilka dogodnych sytuacji na gola.

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 01 kwie 2006, 22:56

Ha, R. Carlos sprawił takiego psiukusa swoim kolegom :D Fajnie, zabawne to było. Ja zawsze wiedziałem, że on w szatni żarty kolegom robi, ale żeby na boisku też ? Można i tak :) W każdym bądź razie, gra pana Carlosa jest dla mnie świetnym prima-aprillisowym żartem :D

Przyznać się, kto się spodziewał bramki dla Realu?

SpY
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 260
Rejestracja: 27 wrz 2004, 16:49
Reputacja: 0
Lokalizacja: gdynia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SpY » 01 kwie 2006, 22:59

bagg pisze: Przyznać się, kto się spodziewał bramki dla Realu?
nie wiem kto sie spodziewal ale bramka padla :?
pech motty sprawil ze w pogoni za ronaldo doznal kontuzji miesnia uda :?

ale 2 polowa ciekawie sie zapowiada pozostaje tylko czekac :P :D


roberto carlos nie dostal 2 woltych tylko zolta i czerwona kartke :P pierw za faul na bommelu a potem faulowal larssona i chyba cos powiedzial po dnosem do sedziego bo ten od razu wyciagnal czerwona (moze go obrazil) :D
Ostatnio zmieniony 01 kwie 2006, 23:02 przez SpY, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 01 kwie 2006, 23:01

Narazie wynik lepszy od gry, R. Carlos [*] na szczęscie Blaugrana jest bardzooo nieskuteczna i dzięki temu mozemy cieszyć się z remisu, przy wielkim szczesciu dowieziemy punkt do domu.

Awatar użytkownika
Ultras
Madridismo
Posty: 630
Rejestracja: 05 sie 2005, 12:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Concha Espina 1, 28036 Madrid

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ultras » 01 kwie 2006, 23:05

Powiem że czekalem na tą bramkę ale jej się nie spodziewałem :wink:
Mam wrażenie że te derby są troche słabsze od poprzednich ale nie wiem czemu.Barca wcale nie zagrała jakos fantastycznie choc raczej lepiej od Realu.Pora na drugą połowę

Szkoda że jestem chory tak bym treaz w barze....

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 02 kwie 2006, 0:03

No i remis. Chyba nikt nie spodziewał się takiego wyniku. Można powiedzieć że Blaugrana cały czas atakowała, ale ta nieskuteczność... Mecz był rozgrywany w dość szybkim tempie, ale akcji bramkowych stosunkowo mało.

Mi osobiście bardzo się podobało jak Puyol skosił sędziego :lol: No i oczywiście szalony kibic :lol:

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 02 kwie 2006, 0:11

No i sie skonczylo...
Pierwsza polowa wydawala sie ciekawsza. Wtedy wlasnie padly dwa gole, strzelone przez Ronaldo i Ronaldinho. 1:1 to sprawiedliwy wynik, chociaz ze Barca grala lepiej, bo miala przewage od momentu w ktorym R.Carlos dostal czerwona kartke. Mimo to naleza sie gratulacje dla Realu bo grajac w 10-ke potrafila kontrolowac mecz i strzelic gola. :) Najlepszym zawodnikiem bez watpienia byl Casillas, ktory byl poprostu nie do pokonania. Gdyby nie karny to wydawalo sie ze nikt nie bylby w stanie mu strzelic dzisiaj gola. W Barcy najlepiej grali Ronaldinho i Larson. Szwed mial nawet wspaniala sytuacje na gola w ostatniej minucie meczu, ale po strzale z glowki pilka nie wpadla do bramki, tylko obok. Pozatym Etoo byl "niewidoczny". Oddal chyba tylko jeden skromny strzal i nic wiecej. Dlugo nie widzialem go w aktywnej grze i raz wrucil sie nawet do obrony i pomogl zabrac pilke Ronaldowi. :) Puyol tez zagral znakomicie. Pokazal ze jest waznym murem Barcelony i ze bez niego bylo by ciezko. O Ronaldo mozna by bylo duzo pisac. Strzelil gola, takie typowego w jego stylu. Przyjecie, przyspieszenie i kontrolowany strzal prosto do bramki. Walczyl duzo na boisku. Bylo widac. Biegal za obroncami i walczyl. Robinho staral sie chyba zabardzo, bo nic mu nie wychodzilo. Wydawalo sie jakby byl nerwowy. Moze to dlatego ze to bylo jesgo pierwszy derby na Camp Nou.

Dwie ciekawosti:
1) zamontowali jakas nowa kamere nad Camp Nou i wszyscy sie podniecali, ale mi sie wogole nie podobala. Chyba beda musieli ja usunac. Wisi na linie, ktora jest zawieszona na calej dlugosci stadionu na wysokosci chyba 35 metrow.
2) Widzieliscie tego Marokanczyka co wbiegl na boisko? Koles padl na kolana przed Ronaldinho i odrazu go zabrali. :P .

pzdro.

Awatar użytkownika
RadoGol
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 318
Rejestracja: 13 wrz 2005, 15:53
Reputacja: 0
Lokalizacja: Zegrze

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RadoGol » 02 kwie 2006, 0:16

Mecz zły nie był, ale pozostaje jednak lekki niedosyt spowodowany tym, iż spotkanie nie zostało do końca rozstrzygnięte, bo remis jednak nie satysfakcjonuje zapewne ani kibiców Realu ani Barcelony. Gospodarze byli bezsprzecznie lepsi, ale nie umieli wykorzystać sytuacji tak jak zrobili to w rundzie jesiennej. Po raz kolejny kibice Realu mogą dziękować Bogu, że dał nam Casillasa, który nie po raz pierwszy i mam nadzieje nie ostatni zagrał fenomenalnie. Cieszy też bramka Ronaldo, gdyż udowodnił on, że jest cennym zawodnikiem i gdy jest w formie to można na niego liczyć. Wbrew pozorom rezultat ten jest korzystny, dla Barcy, bo utrzymała ona przewagę punktową nad Realem...

Awatar użytkownika
kulekfcb
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1704
Rejestracja: 29 wrz 2004, 19:36
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kulekfcb » 02 kwie 2006, 0:18

NIedosyt to jedno co czuje i co moge powiedziećpo tym meczu ;/

szkoda, że nie wykorzystaliśmy wszystkich okazji, a szczególnie 2 okazji larssona jednej sam na sam z Ikerem, a druga gdy zabraklo niewiele by jego uderzenie z główki wpadło do siatki. Real grał przez większość meczu w osłabieniu, a my nie moglismy tego wykorzystac, skutecznosc była rażąca, mam nadzieję, że w meczu z BEnficą będzie lepiej. ROnaldo chyba sie odblokował :D

Visca el Barca

Szerszen
Skład C
Skład C
Posty: 62
Rejestracja: 31 mar 2005, 20:13
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona :)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Szerszen » 02 kwie 2006, 0:48

1:1 to sprawiedliwy wynik, chociaz ze Barca grala lepiej, bo miala przewage od momentu w ktorym R.Carlos dostal czerwona kartke.
Wynik raczej nie jest sprawiedliwy, szczegolnie gdy popatrzy sie na statystyki, 34 strzaly (okazje Barcy) i zaledwie 3 Realu. Barca grala znacznie lepiej przez caly mecz a nie od momentu kartki Carlosa (swoja droga niezle musial nagadac sedziemu, ze ten mu od razu czerwo pokazal, glowka pracuje ;))
Mecz ten moge skwitowac stwierdzeniem "wilk syty i owca cala". Barca starala sie osiagnac korzystny rezultat jak najmniejszym nakladem sil (walka o polfinal LM bedzie zacieta), niestety kontuzja Motty sie przyplatala jak na zlosc :( a Real ten remis wzialby w ciemno przed meczem.

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 02 kwie 2006, 1:24

Jestem dumny z tego, ze podjeli walke. Bo podjeli. Zagrali o niebo lepiej jezeli wezmiemy pod uwage serce do gry niz na SB. Jak widzialem Ronaldo w roli lewego obroncy to sie prawie wzruszylem. Jezeli bedzie gral tak jak dzisiaj zagral (i nie mowie juz o stricte pilkarskich wyczynach) to jest na dobrej drodze do powrotu na usta wszystkich madridistas. I tak mu pewnie zgtuja niezle przyjecie. Nalezy mu sie. Pokazal sie jak dawny stray Ronaldo. Niezla szybkosc jak na niego, chlodna glowa i piekne wykonczenie akcji. Ciekawe co w takich chwialach czuje 90 tys kibicow siedzacych na trybunach i czekajacych na kolejne bramki swoich ulubiencow. Podejrzewam, ze nie jedna tirowka tam poleciala :smoke: hehehe...

El Goooooooooooooooooordooooooooooooooo! :D

A tak poza tym to zagrali naprawde madrze taktycznie. Abstrahujac juz od nieskutecznosci Barcy, bo to co robil Larsson przechodzi ludzkie pojecie, to widac bylo, jak Real chwilami bronil cala druzyna. Czekali na Barce na swojej polowie i cel osiagneli.

Osobna sprawa to Iker. Gdybym mogl to bym mu postawil skrzynke piwa. Chlopak udowodnil, ze jest najlepszym bramkarzem na swiecie. Bez dwoch zdan. Kto mial watpliwosci, po takim meczu chyba ich nie ma. Bog jest z Madrytu, skoro Iker gra w Realu!

Wielkie slowa uznania dla Raula Bravo. Zagral super poprawnie, mysle ze niewielu sie po nim spodziewalo takiego wystepu. Mial byc najslabszym ogniwem, a byl podpora defensywy.
Mejia takze zagral dobry mecz, mysle ze taka postawa przeciw "najbardziej ofensywnie grajacej druzynie swiata" (swoja droga - Eto'o chyba pokazuje im na treningach jak wykanczac akcje :smile2: ) jest wielkim plusem i pozytywnym zaskoczeniem.

Bestia wreszcie zrobil cos sensownego. Pieknie wypuscil Grubaska. Przynajmniej jedno zagranie mu wyszlo. No a niewiele brakowalo, a zostalby bohaterem, ale nie wymagajmy za wiele. Ogolnie tez poprawnie, krecil sie pod nogami Iniescie, Deco a pozniej Ronaldinho.

El Gordo. Strzelil bramke, wiec juz tym sobie zasluzyl na oklaski. Ale mysle, ze wieksze naleza mu sie za walke. Nie pamietam kiedy ostatnio widzialem go tak biegajacego (no z Depor tez zaszalal ;) ). Naprawde respekt za walke. Oby tak dalej. W takiej dyspozycji mentalnej chce go w przyszlym sezonie. Niech jeszcze poprawi dyspozycje fizyczna.

El Gooooooooooooooooooooordooooooooooooooooooo! :smoke:

O Carlosie nie chce mi sie pisac, bo sie wyglupil. Chociaz szczerze mowiac w takim meczu dawac kartke za dyskusje i to na samym poczatku to takie troche nie teges. Ale przeciez federacja to Real, Real to federacja, nie welcome? A przepraszam, nie odpowie...


Barca? Byla druzyna lepsza, ale jak juz kiedys mowilem - za 20 lat nikt nie bedzie pamietal stylu. Pilka nozna to nie jazda figurowa, liczy sie to co jest w sieci. Oczywiscie Katalonczycy potwierdzili, ze w chwili obecnej przewyzszaja Real, ale dzisiaj to schodzi na dalszy plan. Jestem cholernie dumny z Galacticos, moga spoczywac w pokoju, zachowali twarz.

El Gooooooooooooooooooooordoooooooooooooooo! :smoke:


Haaaaaaaaaaaala Madrid!

I jeszcze na koniec:
Niggaz pisze:jestem bardzo pewny zwycięstwa Barcy
Niggaz pisze:dzisiaj zwycięzca może być tylko jeden
Niggaz pisze:Pytanie tylko jak wysoko wygra Barcelona
adekk pisze:wygrać może tylko jeden
adekk pisze:w jakim stosunku bramek i w jakim stylu jest w stanie wygrać Duma Katalonii
Ach ta pewnosc siebie kibicow Realu. Ach to ich przerosniete ego :smoke:


Haaaaaaaaaala Madrid!

Zablokowany

Wróć do „Wracając Do Meritum”