NBA... - Strona 22

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
×

Po mistrzostwo w sezonie 2018/2019 sięgną:

Milwaukee Bucks
2
10%
Toronto Raptors
3
14%
Boston Celtics
4
19%
Philadelphia 76ers
0
Brak głosów
Golden Stdate Warriors
5
24%
Denver Nuggets
0
Brak głosów
Houston Rockets
1
5%
Oklahoma City Thunder
2
10%
Portland Trail Blazers
0
Brak głosów
ktoś inny
4
19%
Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 12 cze 2006, 16:55

I mamy 2:0 dla Dallas :cry:
Az zal bylo patrzec... Dallas zagralo wspaniale...a Heat?Miami wygladalo jak zespol z poczatku sezonu: zlepek gwiazd, za duzo indywidualnych akcji..i jeszcze do tego kontuzja Haslema...Niekorzystanie z Shaq'a , slabiutki Dwayne...A Avery Johnson pobil o glowe starszego 20 lat od siebie Rileya...
Poczatek nie wskazywal na taka przewage gospodarzy. Duzo walki, dosyc brzydkiej gry, ale wynik wyrownany. Dopiero koncowka 2 kwarty i cala 3 pokazala sile Dallas, ktorzy obnazyli wszystkie grzechy Heat. O'neal kompletnie niewykorzystany, a jego osobiste nadaja sie do filmow komediowych...tylko 2 trafione osobiste na 16 czy 17 w dwoch meczach :?
Slabiutki Wade, u ktorego chyba ciagle widac skutki choroby, kontuzja Haslema, beznadziejny Payton....Jesli Miami chce marzyc o dobrym rezultacie u siebie musi poprawic praktycznie kazdy aspekt gry, bo Mavs to maszynka bez skazy w tych finalach. Mavericks graja jak prawdziwi rutyniarze, a to przeciez w Heat graja tacy weterani jak: O'neal, ZO, Payton, Walker i do tego dochodzi Pat Riley. Jesli nic sie nie zmieni to kleska Miami jest pewna w 100%

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 12 cze 2006, 20:12

Dallas gra az za dobrze :wink: Boje sie, ze teraz moga troche poczuc sie za penie, choc Avery pewnie do tego nie dopusci :) Naprawde jest mi trudno zrozumiec jak Dallas tak łatwo radzi sobie z O'Nealem, nie posiadaja w skladzie wyoskiego typowego a do tego dobrego centra, a potrafia doprowadzic do rego ze jest on nie widoczny na parkiecie. Poraz kolejny świetnie zagral Dirk(chyba MVP tegorocznych finalow, zkladajaca za Dallas wygra :lol: ) oraz Jerry, poraz kolejny byl obok wlasnie Dirka i Terrego wyrozniajacym sie zawodnikiem mimo tego, że ciągle jest rezerwowym :!: Ze strony Miami zaiponowal mi dzisiaj jedynie Posey, ktory zmienil kontuzjowanego Udnisa i Walker. Myślę, że obaj się wywiązali ze swoich zadań :arrow: Wade mimo tego, że był najlepszym strzelcem swojej drużyny jednak nie bylo widac tego co we wczesniejszych meczach play-off :evil: Katastrofalnie zagrał Payton i jesli kontuzja Haslema okaze sie poważna Miami nie bedzie mialo nie wliczajac Mourninga porzadnego rezerwowego :!:
Tak wiec jesli Dallas nie poczuje sie za pewne siebie w co nie wierze przy Averym, mozna przypuszczac ze final zakonczy sie dosc wczesnie ja obstawiam 4-1, gora 4-2 oczywiscie dla Mavs i MVP dla Dirka :P

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 12 cze 2006, 20:35

Messi E2 Ronaldinho pisze:nie posiadaja w skladzie wyoskiego typowego a do tego dobrego centra, a potrafia doprowadzic do rego ze jest on nie widoczny na parkiecie.
Dampier moze zajebisty nie jest ale swoje odwala. Diop natomiast to przyszlosc koszykowki.Smiem twierdzic, ze moze kiedys posiadac umiejetnosci podobne do Big Bena Wallaca.Swietny w defensywie, duza ilosc blokow i bez kompromisowe podejscie do obojetnie jakiego rywala. Troche gorzej w ofensywie, ale od tego sa inni. CHociaz przez to, ze i Dampier i DeSagana zatrzymali Shaq'a powinienes z szacunkiem sie do nich odniesc. Nie kazdy potrafi zatrzymac "Diesela"

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 12 cze 2006, 20:47

Messi E2 Ronaldinho pisze:Boje sie, ze teraz moga troche poczuc sie za penie, choc Avery pewnie do tego nie dopusci
To Ameryka a nie Polska i nie ma mowy o żadnym lekceważeniu rywala a szczególnie gdy gra się w finale NBA. Jak Miami wygra kolejne mecze to będzie to tylko ich zasługa a nie graczy Mavs, no chyba że będą mieli słabszy dzień. Jak dla mnie zaskakujący był szczególnie drugi mecz i stosunkowo łatwe zwycięstwo. Ba myślałem nawet że Miami wywiezie jedno zwycięstwo z Texasu, a u siebie wygra minimum dwa mecze. Jednak jak pokazuje przebieg play-offs teoretycznie słabsza forma z poprzedniej rundy nie ma wpływu na kolejnego przeciwnika. A może jest to spowodowane niepasującym niektórym drużynom styl innych zespołów :think:
Co do dalszego przebiegu finału to nie chce mie się wierzyć żeby Miami tak łatwo przegrywało w kolejnych meczach i już nam nic nie pokazało. Choć z drugiej strony Dallas już raczej nie wypuści wróbla z garści i powinno sięgnąć po tytuł. No ale przecież w NBA grają najlepsi gracze na świecie i wszystko może się zdarzyć choć jak na razie w Miami zawdzą praktycznie wszyscy :shock:

Awatar użytkownika
pizmak
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 338
Rejestracja: 18 lip 2005, 11:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Nie dygaj.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pizmak » 13 cze 2006, 7:19

Też nie spodziewałem się tak dobrej gry ze strony Dallas Mavericks ;) W końcu jest to sezon Dirka i pokazuje wszystkie swoje umiejętności w najważniejszych meczach ;) Bez żadnego ale najlepszy gracz PO ;)

Nie zapominajmy także o wspaniałym Jasonie Terry oraz Jerry Stackhousie ;) Ten 1 świetnie rzuca za 3 , zbiera (jak na swój niski wzrost :D ) oraz podaje ;) To było świetne posunięcie ze strony działaczy Mavs że ściągneli tego perspektywicznego zawodnika do siebie ;) Natomiast ten 2 też jest świetnym zawodnikiem. Dużo rzuca , ma dobre osobiste , dużo zbiera zarówno w obronie jak i w ataku, asystuje i chłopak ma przede wszystkim świetne dunki :D Czyli to co najlepiej lubią kibice ;)

Dzisiaj kolejny mecz i licze na zwycięstwo Heat bo jak drużyna z Florydy dziś nie wygra no to będzie już po ptokach :(

el_nino

Post Wyświetl pojedynczy post autor: el_nino » 14 cze 2006, 7:57

Trzeci mecz koszykarze Mavericks mogli spokojnie wygrać, natomiast pierwsza porażka w 60 finale Play-offów na pewno bardzo boli. Wspaniałe spotkanie rozegrał D. Wade zdobywając 42 pkt. Już w pierwszej kwarcie nie radzili sobie gracze Dallas, przegrana pierwsza kwarta wynikiem 29:21. Drugie 12 minut Miami grało jeszcze lepiej czego potwierdzeniem było powiększenie przewagi. Ale po kilku chwilach goście zaczęli rzucać, Dirk Nowitzki celnie trafiał za trzy punkty, Josh Howard także grał dobrze. Ci dwaj koszykarze grali najlepiej z całego zespołu Dallas. Po 15 min meczu ze stanu 33 do 23, zmieniło się na 33 - 31. W tych drugich 12 minutach często faule O'nealowi odgwizdywali sędziowie którzy byli bardzo skrupulatni. Później walka była jeszcze bardziej zażarta, jednak ostateczny rezultat na tablicy wyniku widniał 98:96 dla Miami. Tak więc po trzech meczach finałowych w play-offach sezonu 2005/2006 został zakończony. Dallas prowadzi 2-1.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 15 cze 2006, 11:31

Miami: D.Wade 42 (1), S.O'Neal 16, A.Walker 12, J.Williams 12 (2), U.Haslem 8, J.Posey 4 (1), G.Payton 2, A.Mourning 2;
Dallas: D.Nowitzki 30 (2), J.Howard 21 (3), J.Terry 16 (1), E.Dampier 14, D.Harris 9, J.Stackhouse 4, A.Griffin 2, D.Diop 0, K.Van Horn 0, M.Daniels 0.

Kapitalny mecz Wade'a 42 pkt i 13 zbiorek :arrow: tak jak pisalem Dallas moze i chyba napewno poczuli sie za pewni i zlekcewazyli Heat, prowadzili w 4 kwarcie roznica 13 pkt i potrafili to wszystko stracic. Dwayne grajac z 5 faulami na koncie potrafil sam im rzucic w 4 kwarcie 12 pkt. Miami swietnei poraz pierwszy w finale potrafilo wykorzystac swoj wzrost i wygrac znaczoca walki pod tablicami az trzech ich koszykarzy zanotowalo ponad 10 zbiorek, przy czym w Dallas zaden nie potrafil poszczycic sie takim osiagnieciem 8)
Napewno Avery'emu nie wyszla zmiana w pierwszej piatce Harris :arrow: Griffin. Griffin rzucil jedynie 2 pkt i mial 3 asysty przy czym Harris kolejno 9 i 4.
Miami dobrze weszlo w mecz zwyciezajac zdecydowanie w pierwszej kwarcie a takze nieznaczaco w 2. Trzecia to byl kapitalny popis Mavs, ktorzy zreszta w tych play-off'ach maja zdecydowanie lepsza druga czesc meczu. Czwarta takze rozpoczela sie dobrze dla Dallas z 9 pkt po trzech wartach zrobili 13 przewagi, tylko w tym momencie kompletnie chyba stracili koncentracje i swiadomosc tego, ze ten mecz praktycznie zdecyduje o ostatecznym tytule mistrzowskim. Do gry wrocili Heat's prowadzeni prze Wade i potrafili roztrzygnac mecz na swoja korzysc, choc Dallas mialo szanse na remis tylko zawiodl Dirk przy wolnych :roll:
Zreszta on jaki i Jerry dwoch z glownych motorow napedowych w ekipie Mavs w tegorocznym finale zagrali bardzo slabo, fakt Nowitzki zdobyl 30 pkt ale trafil zaledwie 9-20 prob rzutow z gry a takze 2 z 7 prob rzutow za 3 pkt., a Jerry jedynie 1 z 9 rzutow z gry :arrow: To musialo sie przelozyc na koncowy wynik :cry:
W Dallas zagral wreszcie dobrze jak do tej pory rezerwowy center :arrow: Eric Dampier zaliczyl swietny wystep konczac go z 14 pkt i 9 zbiorkami, przy czym Diop zawodnik podstawowej "5" zaledwie 4 zbiorkami :P Z kolei rezerwowi Heat poraz kolejny zagrali abrdzo slabo, zdobywajac rzem 8 pkt, dobrze ze az tak koncertowo zagrala wyjciowa "5" :!:

Jesli w Mavs wroci do pierwszego skladu Harris i moze korekta na pozycji Centra Diop :arrow: Dampier i dojedzie do tego koncentracja przez caly mecz to nadal wierze, ze Dallas roztrzygnie ten final dosc szybko
4-1/ 4-2 :twisted:

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 16 cze 2006, 13:48

Ale lansko :!:
4 spotkanie i takie lanie :!: na Florydzie wygrywa tylko Miami, a w Teksasie Dallas...coz..kto wygra na parkiecie przeciwnika zostanie mistrzem NBA..tylko, ze Dallas ma jeszcze 2 mecze u siebie a Heat tylko 1 :cry:
Meczyk niesamowity. Jaka walka :!: Swietny Wade....to jest MVP finalow 8)
Dwayne calkowicie przycmil beznadziejnego dzis Nowitzkiego.Niemiec powinien sie wstydzic swojego dzisiejszego wystepu. Po raz 1 takze miala miejsce przewaga Miami w punktach zdobytych przez rezerwowych.Przez ok 40 minut Miami bylo niezniszczalna maszynka. W sumie zwyciestwo 20paroma punktami odzwierciedla przebieg spotkania, ale Dallas w normalnej dyspozycji moglo wygrac. Miami mialo za duzo strat w ataku. Oprocz Wade'a swietnie Shaq, ZO zagral niesamowicie walecznie i zaliczyl pare blokow. W pewnym momencie "Diesel" zostal brutalnie sfaulowany przez Stackhousa i az sie dziwie, ze sedziowie go nie wyrzucili ze spotkania. Sedziowie sami sobie powinni dac przewinienie techniczne za to, ze nie wyrzucili Stacka. Rzeznik. Teraz to juz w ogole nie trawie tego Dallas. Rzeznicy. Dallas zawiodlo na calej lini. A w Miami nawet Shandon Anderson gral kolo 15 minut i dorzucil swoja cegielke. Niesamowity wystep Poseya. duzo pkt i do tego jaka walka w obronie i pokrycie Dirka. No juz nie moge sie doczekac 5 spotkania. Jaki bedzie wynik po 5 meczu?oczywiscie 3-2 dla Miami, bo kto gra we wlasnej hali ten wygrywa- Takie haslo panuje w tegorocznych finalach. A co mozna powiedziec o Dirku? tylko to: Daaaaavid Huuseelhoff :lol:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 16 cze 2006, 17:17

Mnie poraz kolejny zawiodł Dirk, dwa swietne mecze teraz znwou bardzo zle :cry: . Dallas moglo spokojnie wygrac mecz nawet w 4 kwarcie :!: Byl moment, ze Heat prowadzili bodajze 80-70 i Mavs mieli 3 rzuty za 3 pkt + 3 za 2 po sobie, ale zadnego z nich nie potrafili oddac celnie....HEat w tym okresie gubilomase pilek i faulowalo w ataku...Avery az sie grzal ze wscieklosci, pozniej Miami rzucilo 2 punkty i znowu Dallas mialo 2 czy 3 rzuty za 3 pkt z rzedu i ze 2 za 2 punkty, ale zanowu Nowitzki i Howard nie potrafili oddac celnego rzutu :!: :!: :!: I w okresie kiedy Miami rzucilo 7 punktow do :arrow: 87 Mavs w tym okresi moglo rzucic grubo ponad 20 :!: :!: :!: . Takze jak mojemu poprzednikowi nie podobalo mi sie zachowanie Jerry'ego i ten jego faul, poczatkowo myslalem ze bedzie wykluczenie z meczu, ale sedziowie odgwizdali inaczej :shock:
Kapitalny mecz znowu Wade, dobrze radzili sobie takze O'Neal, Walker i rezerwowi Posey 15 pkt oraz glownie w defensywie Anderson, widac ze w momencie kiedy w Miami zaczyna dobrze grac lawka a co za tym idzie podstawowi maja dobrych zmiennikow :arrow: gra wyglada wogole inaczej :roll:
Ze strony Dallas tak jak pisalem Dirk mimo 16 punktow zagral ponizej krytyki bo 11 z 16 to z zdobyte z lini rzutow wolnych, a tak 2z 14 z gry i 1 z 5 za trzy oczka :evil: podobne statystyka popisal sie takze Terry, troche lepiej Jerry ale to i tak za malo, szczegolnie z rzutow za 3 :? Słąba dzisiaj byla ławka Mavs Jerry jak zawsze cos wnosi ale reszta dzis tragedia :cry: Dampier poprzednio kapitalnie dzis szkoda slow :(

Mam tylko nadzieje, ze o tytule zadecyduje wlasna hala :P choc tak jak pisalem Mavs molgo wygrac dzisiejsze spotkanie, tylko zabraklo skutecznych rzutow w czwartej kwarcie, a tym bardziej moglo wygrac poprzednie spotkanie :cry: Narazie jest remis i zbytnio nie rozpaczam, mysle, ze jesli Dirk w koncu sie wstrzeli na Florydzie to i tak sie skonczy gladko 4-2 :lol: A jak sie zwycieza na parkiecie Żarow, Mavs pokazalo w sezonie zasadniczym :twisted:

el_nino

Post Wyświetl pojedynczy post autor: el_nino » 16 cze 2006, 22:30

Myśle że pomimo wielkiej pracy obu zespołów, to Miami odniesie końcowy trimf w play-offach. Choć wielu uważa innaczej, Dallas ostatnio słabo się prezentuje, musieli by bardzo szybko wyjść z kryzysu który dla nich nieszczęśliwie zdarzył się na koniec.

A jeśli chodzi o MVP Play-Off'ów to dostanie tą nagrodę D. Wade, należy mu się.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 18 cze 2006, 9:04

Jerry Stackhouse nie zagra w piatym meczu tegorocznego finalu :!: :!: :!: Jest to wynik brutalnego faulu jaki popelnil na O'Nealu. W meczu mu sie upieklo ale odpowiednia sekcja ligi czuwala :cry: Jestem ciekawy jak teraz poradza sobie Dallas bez najlepszego rezerwowego Finalu, bedzie bardzo trudno bo na ławce nie bedzie zawodnika, ktory w razie neimocy ktoregos z pierwszej"5" moglby odmienic styl gry :evil:
Po ogloszeniu tej decyzji :arrow: zostala ona ostro skrytykowana przez trenera Mavs Avery'ego Johnsona, ktory pewnie dostanie spora kare finansowa :P

A tak wychodzac z tematu Fianlu NBA, Los Angelses Lakers mocno upatrzyli sobie Marcusa Banksa i najprawdopodbniej zawodnik, ktory jest obecnie wolnym zawodnikiem trafi do Miasta Aniołow. Zawodnik ten byl bliski LAL juz dwa lata temu, tym razem Lakersi mam nadzieje, ze zrobiawszystko, aby go sciagnas do siebie, bo na rozegraniu jest bardzo slabo. Zreszta mam ndzieje, ze Lakersi w koncu wezma jakis 3-4 bardzo dobrych koszykarzy bo z samym Phillem na lawce i Bryantem mistrzostwa nie zdobeda :x Szczegolnie ktos wysoki by sie przydal, bo Mihm, ktory wroci po kontuzji to nie jest zawodnik taki jakim byl Shaq :?

Awatar użytkownika
#10
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 33
Rejestracja: 04 cze 2006, 21:13
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: #10 » 18 cze 2006, 13:57

Messi E2 Ronaldinho pisze:Phillem na lawce i Bryantem mistrzostwa nie zdobeda Szczegolnie ktos wysoki by sie przydal, bo Mihm, ktory wroci po kontuzji to nie jest zawodnik taki jakim byl Shaq

no niestety ale tak jest w Lekers że skałd jest układany pod Brayanta i slery cap tez wiec LA nie stać na trady jakis dobrych graczy bo nie starczy im kasiory puki Koby jest :roll:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 18 cze 2006, 15:42

#10 pisze:no niestety ale tak jest w Lekers że skałd jest układany pod Brayanta i slery cap tez wiec LA nie stać na trady jakis dobrych graczy bo nie starczy im kasiory puki Koby jest
Dokladnie to nie wiem co tu napisales :?: co to jest "slery cap" czy trady" zbytnio sie nie orientuje podobnie jak Lekers i puki :P

Skoro sie glosno mowi o pozyskaniu z wolnych graczy kogos z trojki :arrow: Mike James, Sam Cassell badz w/w Marcusa Banksa, to jednak ich stac. A wogóle to Lakersi nigdy nie narzekali na brak kasy :twisted: Glosno sie takze mowi o tym ze dojdzie do wymiany miedzy trzema zespolami w tym Jeziorowcow i Wilków :arrow: gdzie do LAL trafic mialby Kevin Garnett :!: Plotki sa takze o McGradym.

A co do skaldu to tam nie ma co ustawiac bo w Lakers w tym sezonie nie bylo co tak naprawde wybierac, a Kobe w tym sezonie gral dla innych jak nigdy, gdyby nie on to wiekszosc z obecnych zawonikow Jeziorowcow nie poczynili by zadnego kroku a tak wielu z nich dzieki jego pomocy swietnie rozwija swoje umiejetnosci :)

#10 tak naprawde widze ze moderatorzy ostatnio spia :P bo nabijasz jak szalony


[*] el nino [*]#10

el_nino

Post Wyświetl pojedynczy post autor: el_nino » 19 cze 2006, 10:16

W piątym finałowym spotkaniu ligi NBA koszykarze Miami Heat pokonali we własnej hali po dogrywce Dallas Mavericks 101:100. W regulaminowym czasie mecz zakończył się wynikiem 93:93. Dzięki wygranej Heat prowadzą 3:2 w rywalizacji best of seven.

Wspaniały mecz rozegrał Dwanye Wade, zdobył aż 43 punkty. Dwie sekundy przed zakończeniem meczu Wade wykorzystał dwa rzuty osobiste po czym Heat wygrało poraz trzeci. Stan rywalizacji: 3:2 dla Miami Heat.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 19 cze 2006, 19:37

Kurcze Dallas poraz kolejny przegralo praktycznie wygrany mecz w 4 kwarcie, podobnie jak w meczu numer 3 tak dzisiaj mogli spokojnie wygrac spotkanie w Miami i byloby 4-1 a tak jest 2-3 :x Poraz kolejny z pewnoscia zawiodl Nowitzki, ma naprawde slaba skutecznoscna Florydzie dzisiaj 8/19 z gry i 0/4 z dystansu. Mam tylko nadzieje ze w Dallas bedzie tak jak bylo w dwoch pierwszych meczach. Dzisaj napewno zabraklo Jerry'ego na lawce ogolnie lawka rezerwowych dzisiaj spisala sie slabo, wrecz przeciwnie rezerwowi Miami a szczegolnie Posey :arrow: bedacy ostatni w swietnej dyspozycji 8) oraz ten, ktory chyba najbardziej ostatnio zawodzil Payton. Z meczu na mecz rezerwowoi graja coraz lepiej, a w ekipie Mavs jedynie Jerry sie wyroiznia, a przeciez swienie sie prezentowali w dwoch pierwszych meczach a takze w meczu nr. 3 :wink:
Avery swietnie dzisiaj ustawil taktyke i kompletnie zneutralizowal w ofensywie wysokich graczy Zarow, zdobycze Walkera i Udonisa mowia same za siebie :arrow: troche gorzej bylo w przypadku Shaqa, niestety nie udalo im sie to takze z Wadem, ktory kroczy jak narazie po MVP Finalow :!: :P
Johnson po zdobyciu pewnej przewagi w czwartej kwarcie, obral swietna taktyke :idea: :arrow: faulowania Shaqa, ktory mylil sie kompletnie w tym elemencie, zreszta to zadna nowosc :twisted: To bylo by efektywne gdyby zawodnicy Mavs przy tym cos trafiali, niestety podobnie jak Shaq z lini rzutow wolnych tak samo gracze Dallas nie potrafili nic rzucic :?
Napewno dobrze zparezentowali sie za to w ekipie Mavs Terry i Howard i oni moga czuc ogromny niedosyt po tym meczu, bo wlozyli w niego naprawde maximum. Napewno tazke sedziowie dzisiaj byli malo obiektywnie, dla mnie poprostu sedziowali dla dobra Miami i tu nie chodzi o faule na Shaqu :evil:

el_nino Imponujesz mi naprawde jestes coraz lepszy, tak patrze i mysle ze przegonisz Zaze w przeciagu 2 tygodni przynajmneij w postach bo w dlugosci to chyba tylko #10 bedzie za toba :rotfl2: :roftl3:


[*]el nino [*]#10

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”