Post Wyświetl pojedynczy post autor: Woju83 » 02 kwie 2006, 16:56
Woju83
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 02 kwie 2006, 17:23
Ta oto napinka :Krzysztof Jarzyna pisze:Czlowieku czy z Toba da sie rozmawiac? Bo do dyskusji potrzeba czytania ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisalem (bo widocznie tego nie zauwazyles), ze Carlos zostal nieslusznie wyrzucony z boiska. Nie bede go bronil, bo zachowal sie frajersko. Nie wiem czy decyzja byla sluszna czy nie, ale na pewno dosc odwazna, nie koniecznie w pozytywnym tego slowa znaczeniu. No i miala wplyw na dalszy przebieg meczu, tez niekoniecznie negatywnie dla Realu. Ale widze, ze czytasz to co chcesz wyczytac. Przykre.
zostala przeze mnie zinterpretowana tak a nie inaczej. Tylko jak sedzia mogl nie slyszec czegos co zostalo , mozna powiedziec, ze wykrzyczane jak stal z 1 metr od Carlosa?ten tekst o telewizorze albo wyrazal watpliwosc w wyrzucenie Carlosa, albo byl Twoim ukrytym osadem, ze Carlos nie powinien dostac czerwonej.Krzysztof Jarzyna pisze:a nie, widocznie Ty wiesz na pewno ze zasluzyl. Pewnie masz dobry telewizor i slyszysz kazde slowo.
Tobie sie to nie podoba, ze uwazam, iz sedzia doobrze zrobil wyrzuacajac Carlosa. To, ze nie ma dowodow na to co sie tam tak naprawde wydarzylo nie oznacza, ze mozna nie miec wlasnego zdania.Krzysztof Jarzyna pisze:Ale widze, ze czytasz to co chcesz wyczytac
Wiesz o co mi chodzi?wczesniej pisales, ze w takich meczach nie powinno sie dawac kartek za pyskowanie. Napisales, ze pyskowka Carlosa w porownaniu do innych wybrykow to jest nic. No to moze uwazasz, ze jesli mecz bylby ostry i dzialy by sie rozne incydenty, to dopiero wtedy mozna dawac kartki za pyskowke?przeciez w kazdym meczu sedzia nie daje sobie w kasze dmuchac.Dla sedziego mecz, to mecz i trzeba dodac, ze byl naprawde spkojny. Najpierw sluchal pare sekund Roberto zanim go poslal na trybuny. Zaraz mi napiszesz ze bzdury gadam. CzekamKrzysztof Jarzyna pisze: Cytat:
Tak byl spokojny. Ale Ty chyba uwazasz, ze jesli mecz byl spokojny, nie bylo zabardzo wybrykow to Carlos nie moze juz dostac kartki?
Confused No nie pogadamy widze.
Berik

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 02 kwie 2006, 17:37
Wyczytales to w cytacie:berik pisze:wczesniej pisales, ze w takich meczach nie powinno sie dawac kartek za pyskowanie.
2.Krzysztof Jarzyna pisze:Ale takie rzeczy jak emocje nie w kazdym meczu sa takie same. Ja nie mowie, ze on nie powinien dostac tej kartki.
czy 3.Krzysztof Jarzyna pisze:Nie wiem czy decyzja byla sluszna czy nie, ale na pewno dosc odwazna
Specjalnie przejrzalem swoje poprzednie posty i znalazlem te trzy cytaty, w ktorych bezposrednio nawiazalem do dawania kartki za pyskowanie. No i dalej twierdzisz, ze czytasz ze zrozumieniem?Krzysztof Jarzyna pisze:A pilka nozna to szachy a GD to zebranie kolka rozancowego. Jakbys mial wiecej lat to moze pamietalbys GD w ktorych nie takie "bezczelne i obrazliwe" rzeczy sie dzialy.
Krzysztof Jarzyna
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Szerszen » 02 kwie 2006, 19:17
To wlasnie sie pytam jak mam to rozumiec, skoro sie tym nie podniecasz, ze Barca nie pokonala Realu to jak mam odebrac twoje slowa? Jako dume, pyche czy jak? Aha i nie boj sie dziewczyne mam od prawie 6 lat.Szerszen napisał:
Cytat:
To jakis ziom tu napisal, ze i tak wszyscy beda pamietac, ze byli duzo lepsi. My sie podniecamy? No nie wiem.
Cytat:
ale te wielkie gwiazdy z Katalonii, ktore mialy rozniesc go w puch nie potrafily tego zrobic. W takim meczu. Pol roku sie podniecaliscie, ze 1 kwietnia bedzie katastrofa dla Realu. A tu zonk.
Sorki a jak mam to zrozumiec?
Twoim zdaniem to jest podniecanie sie? Uuuu, znajdz sobie dziewczyne.
Szerszen
Post Wyświetl pojedynczy post autor: harvester » 03 kwie 2006, 0:14
harvester

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kabanos6 » 03 kwie 2006, 17:04
kabanos6
Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 03 kwie 2006, 19:45
yazid^

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 03 kwie 2006, 20:45
girlfromipanema
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 03 kwie 2006, 21:03
Piszesz chyba o swoich kolegach - kibicach Barcelony, ktorzy przed meczem zapowiadali pogrom Realu, przescigajac sie w typowaniach ile to bramek nie straca Krolewscy itp. Podobnie bylo przed meczem z Benfica, ktory wszyscy juz uwazaliscie za wygrany. Wiec nie dziw sie, Ci ktorzy nie kibicuja Barcelonie ciesza sie, ze nie potrafila wygrac z tymi druzynami. Jesli piszesz o przerosnietym ego, to popatrz najpierw co "Twoi bracia" wypisuja na tym forum. A o pilkarzy Krolewskich i ich przekonanie o swojej wielkosci sie nie martw, zostali sprawadzeni na ziemie juz jakis czas temu. My - ich kibice niestety tez. Real byl slabszy w tym spotkaniu i nikt tego nie neguje, ale to nie odbiera nam prawa by cieszyc sie z tego, ze "wielka Barca" nie wygrala trzeciego meczu z rzedu i nie strzelila bramki z gry od przeszlo 270 minut.girlfromipanema pisze:''jesteśmy najlepsi, zawsze mamy rację, a wszyscy inni nadają się do czyszczenia nam butów''(...)
niestety to ich przerośnięte ego...(...). kibicom widać też to się udziela![]()
Makis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 03 kwie 2006, 21:44
girlfromipanema
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 03 kwie 2006, 22:01
Sa tacy, jak wszedzie. Nie zauwazylem, zeby w szeregach kibicow Realu bylo ich wiecej. Moze 2,3 lata temu, ale na pewno nie teraz. A co do sedziowania pana Cantalejo w tym meczu, nie bede sie kolejny raz wypowiadal. Wszyscy widzieli te sytuacje, kazdy zinterpretuje je na swoj sposob. Jedno jest pewne - Gran Derby juz za nami i nie byl to tak emocjonujacy spektakl na jaki wszyscy liczylismy.girlfromipanema pisze: niektórzy (w tym zresztą też sami piłkarze from Madrid, ale to inna para kaloszy) nie potrafią powiedzieć 'byliśmy gorsi' tylko 'sędzia był przeciwko nam'- nie mówię tu o wszystkich, ale są tacy.
Makis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kabanos6 » 04 kwie 2006, 10:49
kabanos6
Post Wyświetl pojedynczy post autor: człapuś » 04 kwie 2006, 10:54
człapuś

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kabanos6 » 04 kwie 2006, 10:56
człapuś pisze:Dlaczego tak narzekacie (kibice Realu) na prace w tym spotkaniu sedziego?? Ze niby R.Carlos dostal nieslusznie czerwona kartke?? Albo nieslusznie podyktowanu rzut katny??
Śledząc rozgrywki piłkarskie zauważyłem, że drużyna Barcelony kiedy gra z przewagą z liczebną nie jest w stanie tego dobrze wykorzysatać. Jako przykłady przytocze 2 mecze:
1.Chelsea-Barcelona
Katalończycy grali z przewagą jednego zawodnika po usunięcia z boiska Del Horno. Jednak pierwsi bramę zdobyli gracze Chelsea. Wyrównujący gol to był samobój więc troche szczęscia. Gol dający zwycięstwo padł po kontrze wyprowadzonej po akcji, w której Drogba nie strzelił w sytuacji sam na sam z Valdezem.
Barca była lepsza, ale biorąc po uwagę sytuacjie przy których padły bramki Chelsea mogłaby wygrać gdyby miała więcej szczęscia.
2. Barcelona Real
Czerwona kartak w pierwszej połowie dla Roberto Carlosa i prowadzenie po golu Ronaldinho z karniaka. Jednak mimo przewagi liczebnej Katalończycy nie utrzymali prowadzenia gdyż wyrównał Ronaldo. Potem Barca miała dużo okazji ale nie potrafiła ich wykorzystać.
czemu tak sie dzieje?? Jakies sugestie??
kabanos6
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ultras » 04 kwie 2006, 12:16
Ultras
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio