Bayern Monachium (zbiorczy) - Strona 262

Piłka nożna w Niemczech | Rozgrywki ligowe: Bundesliga, 2. Bundesliga i Puchar Niemiec | Kluby: Bayern Monachium, Borussia Dortmund, Bayer Leverkusen | Reprezentacja Niemiec | Transfery oraz inne wydarzenia związane z niemiecką piłką nożną
Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47768
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Bayern Monachium (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 28 kwie 2010, 10:25

Akarin co ty opowiadasz ? Cris nie faulował go nawet kiedy dostał żółtą kartkę. Czyściutko wygarnął piłkę, to chyba Olić był ( :?: ) dlatego klaskał sędziemu, bo wybił piłkę i dostał za to kartkę. Wcześniej też Altintop dostał kartkę z dupy.
Jak już miał kartkę to nie powinien drwić z sędziego i wtedy już kartka była słuszna i tylko własnej głupocie zawdzięcza to ze wyleciał, ale pierwszej kartki być nie powinno.

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Re: Bayern Monachium (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 28 kwie 2010, 10:27

A to być może, bo szerze mówiąc w ogóle nie ogarnąłem tej sytuacji. Widziałem, że sędzia od razu podbiegł z kartką, więc bez powtórek myślałem, że to jakiś poważniejszy faul, bo akurat w tym momencie gadałem przez telefon ;p. Mea cupla.
Muszą oglądnąć powtórkę zaraz.

red85

Re: Bayern Monachium (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 28 kwie 2010, 10:36

Za mało cenisz Bayern, który utarł nosa Manchesterowi.
United nosa utarło również wiele innych ekip. Nie oznacza to jednak, że mam klękać przed nimi na kolana.
Ofensywę mamy świetną, po co tam wzmocnienia?
No widzisz. Ja tego tak nie widzę. Gdyby była taka świetna, to by w Bundeslidze - przy takiej marnej konkurencji - mistrz byłby zapewniony dawno. A tymczasem w wielu meczach zagraliście tak, że nie można było na to patrzeć. Wybacz, ale dla mnie wyznacznikiem klasy zespoły zawsze było tak jak prezentowała się tydzień w tydzień. Mówię to od lat.
A pamiętaj o Kroosie, nie chę ryzykować, ale jak dla mnie najlepszy rozgrywający młodego pokolenia, choć to nadal subiektywne, wszystko wyjdzie w praniu.
Pamiętam o Kroosie, ale niekoniecznie świetnie musi się ten chłopak odnaleźć w systemie Bayernu, bo jak dla mnie to gracz stworzony do 433.
A jak w 2012 wprowadzą zasady, że kupujemy tylko za swoje, to jestem pewny, że Bawarczycy będę w stanie Europę zaskoczyć jeszcze bardziej, no chyba że znów wprowadzą jakieś głupie podpunkty, które umożliwią budowanie takich klubów jak Manchester, Real - a te kluby są budowane na długach.
Potęga United została zbudowana na wychowankach i na wzorowym zarządzaniu klubem. Jeśli ktoś twierdzi inaczej jest głupcem i inaczej do tej kwestii podejść się nie da. To co z ta potęgą teraz się robi to osobna kwestia.
Skrzydła chyba najlepiej obsadzone na świecie, w środku Schweinsteiger, który naprawdę gra cudowny sezon - w ataku Olić, do tego van Bommel. W końcu w meczu z MU zdominowaliśmy drugą połowę u siebie jak i na OT - co pokazuje, że jednak środek zły nie jest.
Trochę przypomina mi to dyskusję co niektórych Kanonierów przed tym sezonem - ale po co się wzmacniać jak potrafiliśmy wygrać z United i z CFC? Nawiasem mówiąc w tym sezonie AFC na OT również nas zdominował, a na Emirates miał niewiele do powiedzenia. Nam w tym sezonie brakowało stabilizacji, ale to nie o nas temat, więc pora kończyć. Nie chce mi się już natomiast rozwodzić na temat walki w środku pola w ćwierćfinale, bo już tyle zostało o tych starciach napisane, że nie ma sensu do nich wracać. Kończywszy powiem, że uważam, że nasza druga linia zagrała żenująco (głównie w pierwszym meczu), a i tak przy odrobinie szczęścia mogliśmy zajść dalej.

Awatar użytkownika
Metal
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 191
Rejestracja: 03 maja 2005, 12:01
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rawa Mazowiecka

Re: Bayern Monachium (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Metal » 28 kwie 2010, 10:50

Marna konkurencja w Bundeslidze? No tak, słaby Bayern, słaba liga - a mają tylko zespół w finale LM i półfinale LE. Pooglądaj Bundesligę zanim coś powiesz, może jest ligą gorszą od Premiership, La Ligi - ale nazywanie zespołów marnymi, a więc także ligi jest trochę śmieszne, w końcu od Serie A jesteśmy już lepsi. Nie mam zamiaru teraz dyskutować z fanatykami ligi włoskiej, ale wyniki mówią same za siebie, popatrzmy na przestrzeni ostatnich dwóch lat na wyniki w meczach bezpośrednich zespołów włoskich i niemieckich. Bundesliga jest ligą nieprzewidywalną, bo tam cały czas ktoś nowy doskakuje, ktoś nagle zawodzi, a jakbyś wiedział przeciwko Bayernowi prawie każdy muruje bramkę i ciężko się gra przeciwko takiemu Koeal, który ma ustawione dwie linie defensywy, gdzie jest po pięciu piłkarzy w każdej, a Robbena i Riberyego kryje po trzech graczy. Dopiero ten zespół w LM pokazał jaki mocny jest, gdy rywale grają do przodu.

Oczywiście Kroos może dać ciała w Bayernie, ale nie sądzę - w końcu na ławce jest van Gaal, ilu on już piłkarzy wypromował, wielkiego Iniestę także, na którego buczeli fani Barcy bo był wynalazkiem Holendra podobno za słabym. Obecnie potęga United jest budowana na długach, powtarzam obecnie. Trasfery Naniego, Andersona, Owena.H, Berbatova - wielkie miliony. Nie cofam się aż tak daleko gdzie piłkarze kosztowali grosze w porównaniu do dzisiejszego stanu rzeczy. Jeszcze może powiesz, że ManU to najbogatszy klub świata :roll: bo jakieś denne rankingi liczące tylko dochody tak mówią, a zysk jest dopiero wtedy gdy odejmiemy dochody od kosztów, i wtedy Manchester spada na dno tej zacnej tabeli. Oczywiście w ich finansach nie siedzę, ale dobrze one nie wyglądają i nie trzeba być księgowym z OT by to wiedzieć.

Wyznacznikiem klasy zespołu jest to jak gra w Europie z najlepszymi, w BL zawsze nam szło ciężko, a rok 2001? Ogrywaliśmy Real, ManU jak chcieliśmy, ale może powiesz, że zabrakło nam klasy bo wygraliśmy BL w 94 minucie 34 kolejki? :lol: Bo z tego tak wychodzi.

red85

Re: Bayern Monachium (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 28 kwie 2010, 11:24

Najpierw był wielki Manchester United, a następnie był Glazer. Nie na odwrót. United to był przez lata klub, który był maszynką do zarabiania kasy. Dług pajaca z ameryki nie miał zadnego wpływu na zbudowanie potęgi, co najwyżej negatywny, bo zaczęło się dużo większe kombinowanie z transferami. Wiele z tych wielkich zakupów w ostatnich latach było sfinansowanych ze sprzedaży wielu innych zawodników (Mikel, Van Nistlerooy, Howard, Heinze, Smith, Rossi, Pique, Richardson, Bardsley, Campbell, Manucho - to jest już jakieś 70 mln funtów(!)).
Bundesliga jest ligą nieprzewidywalną, bo tam cały czas ktoś nowy doskakuje, ktoś nagle zawodzi, a jakbyś wiedział przeciwko Bayernowi prawie każdy muruje bramkę i ciężko się gra przeciwko takiemu Koeal, który ma ustawione dwie linie defensywy, gdzie jest po pięciu piłkarzy w każdej, a Robbena i Riberyego kryje po trzech graczy.
A w innych ligach to jak jest? Najlepszym nie ułatwia się strzelania bramek.

Bundesligę oglądam w miarę możliwości. Nie jest dla mnie to atrakcyjna liga i nie uważam, żeby była blisko PL, czy też PD. Zdecydowanie bliżej jej IMO do francuskiej, czy też włoskiej.
Wyznacznikiem klasy zespołu jest to jak gra w Europie z najlepszymi, w BL zawsze nam szło ciężko, a rok 2001? Ogrywaliśmy Real, ManU jak chcieliśmy, ale może powiesz, że zabrakło nam klasy bo wygraliśmy BL w 94 minucie 34 kolejki? :lol: Bo z tego tak wychodzi.
O braku klasy nigdy nie wspomniałem. Wspominałem to już dawno temu - dla mnie liczy się przede wszystkim to co pokazujesz co tydzień, a nie kilka razy w roku. To jest moja opinia, do której mam prawo.

Awatar użytkownika
SexyBitch
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 345
Rejestracja: 18 gru 2009, 12:50
Reputacja: 0

Re: Bayern Monachium (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SexyBitch » 28 kwie 2010, 11:26

to FC Bayern - wielka firma
Nie przecze . Zadziwiajace jest tylko to jak teraz wysoko glowe nosza bawarczycy . Ostatnie lata pod znakiem ssania pały , jeden sezon pyknal - Bayern to potega :o Troszke pokory .


Bundesliga jest ligą nieprzewidywalną, bo tam cały czas ktoś nowy doskakuje, ktoś nagle zawodzi
Tez to zauwazylem . Ciesze sie ze liga sie rozwija i jest coraz wiecej emocji , coraz wiecej druzyn wlacza sie o walke o mistrza. Co jednak nie zmienia faktu ze obecnie jest lata swietlne za angielska , a sam Bayern ze swoim potencjalem kadrowym powinien rozkurwiac ta lige od srodka , a nie "walczyc" o mistrza.

Awatar użytkownika
mete
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19893
Rejestracja: 17 lip 2006, 16:56
Reputacja: 721

Re: Bayern Monachium (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 28 kwie 2010, 11:46

Nie przecze . Zadziwiajace jest tylko to jak teraz wysoko glowe nosza bawarczycy . Ostatnie lata pod znakiem ssania pały , jeden sezon pyknal - Bayern to potega :o Troszke pokory .
Na miano potęgi pracuje się latami i Bayern napewno na to miano zasługuję. Bayern nie gra pierwszego takiego sezonu w swojej historii.

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4568
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 176
Lokalizacja: Toruń

Re: Bayern Monachium (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 28 kwie 2010, 11:52

mete pisze:Bayern nie gra pierwszego takiego sezonu w swojej historii.
Nawet nie pierwszy raz stajemy w obliczu możliwości zdobycia trzech trofeów w jednym sezonie - pierwsza taka okazja była w sezonie 98/99 :wink:

Awatar użytkownika
Aker
Very Important Person
Posty: 4849
Rejestracja: 25 lut 2009, 13:52
Reputacja: 1
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bayern Monachium (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Aker » 28 kwie 2010, 11:53

Akarin pisze:Z tego co wiem to była jednego fanklubu pod nazwą "12 man" czy jakoś tak.
Jakby nie patrzeć wygląda pięknie.
Na stronie Bayernu jest tapeta do pobrania z trochę innego ujęcia :wink:
mógłby ktoś podać te tapety do pobrania, bo nie mogę ich znaleźć?

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4568
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 176
Lokalizacja: Toruń

Re: Bayern Monachium (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 28 kwie 2010, 11:56

Aker pisze:mógłby ktoś podać te tapety do pobrania, bo nie mogę ich znaleźć?
http://www.fcbayern.t-home.de/de/aktuel ... /23151.php

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: Bayern Monachium (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 28 kwie 2010, 12:06

Krótki zarys Bayernu Monachium z tego sezonu - finalisty Ligi Mistrzów, finalisty Pucharu Niemiec, lidera Bundsligi na dwie kolejki przed końcem.

Najpierw analiza składu:

Bramka - nieudacznik Rensing, który był szykowany na następce Kahna już szuka sobie nowego klubu, gdyż najzwyczajniej w świecie jest przeciętnym bramkarzem. W jego miejsce wskoczył 36-letni Butt, którego ściągnięto z Benfiki Lizbona (gdzie nie grał), aby pełnił rolę drugiego golkipera. Poza tym, że od lat nic nie znaczy w futbolu to jeszcze był tylko rezerwowym, jest stary i wpuszcza farfocle jak z Fiorentina na 1-0.

Obrona - arcydrewno van Buyten, którego cztery lata temu z łatwością okiwał Radomatu w pamiętnym meczu el. Euro 2008. W dodatku jest mało zwrotny, wolny, przegrywa wszystkie pojedynki a taki Jovetić i Manchester w pierwszej połowie na OT zrobili z niego kotlety mielone. Nastepny jest Demichelis czyli potykający się o własne nogi, podający za krótko do bramkarza wypalony Argentyńczyk, który szczyt swojej formy miał w 2008 roku, kiedy to Bawarczycy zostali rozgromieni przez Zenit 4-0. Badstuber? Ta kukiełka, którą tak woził Nani i Valencia? Debiutujący 21-letni szczyl, który słynie braku sprytu na boisku. Lahm? Jedyny dobry gracz w tym gronie, ale przecież on gra tylko przeciwko słąbym klubom z Bundesligi. Rezerwa? Alaba czyli chłopiec, który urwał się z gimnazjum a jego najsłynniejszy występ do tej pory to kompromitujące 2-1 z Eintrachtem w tym sezonie.

Pomoc - van Bommel czyli zdziadziały brutal, który odszedł do Bayernu na spokojnie dokończenie kariery, na dodatek strzela jedną bramkę na sezon. Schweinsteiger - zagubiony wychowanek, który dobre występy zaliczał tylko na MŚ 2006 i ME 2008. Ribery? Pół sezonu kontuzjowany, marudzący, narzekający i nie mający ochoty do gry w tym słabym klubie, ciągle myśalmi przy Realu, Chelsea, Manchesterze czy Barcelona. Nie dość, że słaby, brzydki i podatny na kontuzje to posuwa na boku nieletnie dziwki i sprowadzą na złą drogę pozostałą część rezprezentacji Francji. I największa gwiazda tej fomacji czyli szklany tulipan. Niechciany w Realu, w którym nigdy nie zagrał w ważnym meczu bo miał jakiś uraz, w dodatku egoista i kłóci się z trenerem. Zmiennicy? Tymoszczuk, który kosztował 11 milionów Euro a nie zagrał pełnego meczu w tym sezonie, Pranjić, który żeby odejśc do drużyny z Bawarii musiał dopłącić 700 tysięcy Euro (!) do swojego transferu. Altintop - ten nigdy nie był asem i w ogóle kto to jest Altintop?

Atak - megadrewno Muller, który gra pierwszy sezon w dorosłej kadrze, potyka się o własne nogi, nie trafia do pustej bramki i seryjnie marnuje setki. Gomez czyli kolejny z przedstawicieli "leśnej ekipy" - kosztował 30 milionów Euro a nie ma nawet miejsca w skłądzie, w tej rundzie w 17 meczach strzelił 2 gole. Kiepsko przyjmuje, kiepsko się kiwa, kiepsko gra głową - nędza jednym słowem. Klose czyli zdrajcopanienka, któreg stać tyko na strzelanie goli z trzydziestometrowych spalonych. Nie gra, jest stary, słaby. Olic - ściągnięty za darmo 31-letni Chorwat, który najlepszy okres dla piłkarza spędził w lidze rosyjskiej. Biega gdzie popadnie. Czasem coś strzeli, ale cześciej... nie strzeli.

Trener - żegnany białymi chusteczkami na Camp Nou, architekt największej chyba klapy w historii holenderskiego futbolu czyli braku awansu na MŚ 2002, ostatnie lata spędził na prowincji w Alkmaar gdzie nikt nie wiedział o jego trzyletniej pracy. Od 2002 poza wielką piłką, a największe sukcesy święcił kiedy większości kibiców Barcelony nie było jeszcze na świecie.

Reasumując. Do finału największych klubowych rozgrywek świata, najważniejszego pucharu w Europie awansowała drużyna nieudaczników, wypaleńców, przepłąconych drewien i niechcianych w lepszych klubach złamasów. Pod wodzą "Notesa", który zanotował najgorszy start od 43 lat zupełnie niezasłużenie wdarli się tam gdzie powinnien byc Real, Manchester czy Chelsea. Piłka umarła. A nie! Bo przecież i tak wiadomo, że triumfatorem LM zostanie zwycięzca pary Inter - Barca, bo przecież Bayern jest bez szans, ma słąbą obrone i ble ble ble.

Krótka analiza drogi do finału tego marnego klubiku, który nie może się równać z Barceloną.

Faza grupowa:

Dwie kompromitujące porażki z Bordo, które nigdy nie uzyskało awansu z grupy LM, remis z Juve i 4 punkty po 4 meczach. Wymordowane 1-0 z Żydami po padliniarskim golu Chorwata i szcześliwa wygrana 4-1 w Turynie po kuriozalnym karnym dla FCB i zmarnowanej setce Trezegeut'a.

1/8 z Fiorentiną to kpina z futbolu. Zwycięski gol na Allianz z ogromniastego spalonego (te małe się nie liczą), niesłuszna czerwona kartka dla gracza Violi, w rewanżu obie bramki Holendrów, jak powiedział sam Sebastian Frey, strzelone dlatego, że było wietrznie i to wiatr pomógł Niemcom. Awans tylko dzieki golom na wyjeździe, które strzelił wiatr.

ćwerćfinał z Manchesterem. Pierwsza połowa na Allianz to gol stracony w drugiej minucie i totalna dominaca Czerwonych Diabłów. W drugiej połowie Bayern wygrał tylko dlatego, że Manchester oszczędzał siły na szlagier z Chelsea, wiedział, że ma pewny awans do 1/2 i generalnie, jak na przystoi na ten etap rozgrywek, lekceważenie słabego rywala. No nic w rewanżu im pokażemy. Bayern gra padaczkę, ale strzela gola z dupy na 3-1. Czyli jednak będzie powtórka z Romy, bo przecież po przewie wpadną jeszcze cztery gole da gospodarzy. Nie udało się! Sędzia dał niesłuszną kartkę dla Rafaela naturalnie wymuszona przez typowych Niemców na czele z Turkiem, Franucuzem i Chorwatem.

Półfinał. Megabrutal Ribery! Zawiesić go do końca kariery! Bo przecież piłkarze z klubu, któremu ja kibicuję nigdy nie grają ostro i są kulturalni! Inteligentna gra Lyonu na 0-0 przyniosłaby skutek, gdyby nie sędzia, który dał niesłuszną czerrwoną kartkę dla Toulalana i gdyby nie gol po rykoszecie. Rewanż? Gdyby sędzia nie dał niesłusznej (a jakże inaczej!) czerwonej kartki dla Lyonu toby wygrali 3-1 i tego żałosnego klubu nie byłoby w finale. Do momentu czerwonej kartki Francuzi grali jak równy z równym!.

Finał. O tym pisac nie trzeba. Nie trzeba go rozgrywać. Ba! Dzisiaj poznamy triumfatora LM A.D 2010. Będzie nim zwycięzca pary Inter - Barca. Źle! Wiadomo, że geniusz Messi strzeli dziś 4 gole w pierwszej połowie i Puchar idzie do Barcy - wiadomo.

Nuda, nuda, nuda, nuda...

Awatar użytkownika
Aker
Very Important Person
Posty: 4849
Rejestracja: 25 lut 2009, 13:52
Reputacja: 1
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bayern Monachium (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Aker » 28 kwie 2010, 12:12

Michał M pisze:
Aker pisze:mógłby ktoś podać te tapety do pobrania, bo nie mogę ich znaleźć?
http://www.fcbayern.t-home.de/de/aktuel ... /23151.php
:beer:

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4457
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 615
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Re: Bayern Monachium (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 28 kwie 2010, 12:13

@Ebi - znakomite, ironiczne, autoironiczne i jakże prawdziwe. Tak właśnie jest, straceńcy, drewna, wypaleńcy i nieopierzona młodzież. Ale kluczowe dla zrozumienia tegorocznego fenomenu Bayernu jest jedno słowo: d r u ż y n a. Zespół.

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4568
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 176
Lokalizacja: Toruń

Re: Bayern Monachium (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 28 kwie 2010, 12:21

Ebi - nic dodać nic ująć :beer:

Zapomniałeś przy obrońcach dodać o Contento - też szczyl, w dodatku ni to Niemiec ni Włoch, a z argentyńskim imieniem :P

Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18609
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2253
Kibicuję: AC Milan

Re: Bayern Monachium (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 28 kwie 2010, 12:33

Ebi super tekst, moim zdaniem cały powinien trafić do tematu złote usta.

Jedynie to co nie było ironiczne to słowa o Rensingu bo taka jest prawda :P .

Powodzenia w finale.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Niemcy”