Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 14 gru 2008, 14:01
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 14 gru 2008, 14:11
Faul Gago, Messi nie przeszedł ani jednego koku normalnie tylko podskoczyl 2-3 razy na jednej nodze i sie polozył, a widać bylo ze cos go tam boli od razu. Wiec jesli to jest oznaka placzliwosci, udawania, naciagania czy jak tam tu kibice MU pisza to OK. Messi dyskuteje 0 razy z sedzia w meczu, 2 razy lezy po brutalnych faulach, bo tak trzeba nazwac specjalne zachowania graczy Realu.RealFan pisze:preciez tam chodzilo tylko o ta sytuacje, gdy messi byl faulowany, poszedl kilka krokow jakby nigdy nic i nagle zaczal sie turlac po murawie, jakby dostal paralizu nog. i tylko o to, wiec o co tobie chodzi i co w ogole przedstawiasz jako kontrargument?
Jarzinho
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 14 gru 2008, 14:13
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 14 gru 2008, 14:25
Chlopaczek
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 14 gru 2008, 14:27
Antyfani Leo chcą niektórym wmówić, że zachowanie Argentyńczyka było gorsze od zachowania piłkarzy Realu Madryt.
Kamil232
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 14 gru 2008, 14:32
Jarzinho
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 14 gru 2008, 14:36
Naucz się w końcu człowiek czytać. To już nie pierwszy raz. Podkreśliłem, ze to dwa najsłynniejsze przykłady.Nazbierałes tych przykladów az za duzo. 2 przygnaitajaca ilosc,
No wiesz, jeśli po zobaczeniu, ze przeciwnik dostał kartkę, nagle ni stąd ni zowąd wszystko go przestaje boleć i wstaję zdrów jak nigdy w życiu to coś tu jest chyba nie tak. Ból nie przechodzi w ciągu 10 sekund.jeszcze podajesz przklad gdzie przeciwnik dostal w pelni zaśłuzona czerwona kartke. To co mia skakac z radosci jaki to jestem zdrowy, a r rywal naprawde nic mi nie zrobil.
Kamil232
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 14 gru 2008, 14:37
[EDIT]"Villarato. Lo de Medina Cantalejo estaba incluido en el guión de la película. Fiel servidor de Sánchez Arminio y de su fobia antimadridista, permitió que Márquez siguiese en el terreno de juego perdonándole la expulsión en dos ocasiones (obstrucción descarada a Higuaín al borde del área y plancha a Raúl en la línea de banda). Al Madrid le expulsan jugadores por dar las buenas noches. Pero para echar a un jugador del Barça en el Camp Nou tienen que salir al campo con tacos jamoneros en las botas y un lanzallamas en los hombros. Culentalejo, puedes irte a casa tranquilo. Has cumplido, majo..."
Napisal to niezwodny Roncero w dzisiejszym Asie, przetlumacze bo przebija to Jezzo i innych.
"To co zrobił Medina Catalejo bylo zapisane w scenariuszu, wierny sluga Sancheza Arminio i jego antymadryckiej manii. Pozwolil skonczyc mecz Marquezowi, dwa razy darujac mu czerwona kartke ( faule na Huguainie i Raulu). Realowi wyrzuca się zawodnikow za powiedzenie "dobry wieczór". Zeby wyrzucic pilkarza Barcelony ten musialby wejsc na boisko z nozami w butach i z miotaczem ognia na ramieniu. Cantalejo, mozesz spokojnie wracac do domu. Zrobiles co trzeba, mistrzu.... "



Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 14 gru 2008, 14:55
Uff, ale ulga! Barcelona! Camp Nou! Real leży i kwiczy. No, co najwyżej klęczy. Na kolana i patrzeć na tabelę - dwanaście punktów straty. A jutro będzie gorzej. Spadacie na szóste, albo siódme miejsce w tabeli.
Wyżywam się na Realu, bo się skompromitował. Zero. Żenada. Dno. Jak klub z taką historią może grać w taki sposób? Antyfutbol. To wyglądało jak przyjazd Polonii Bytom czy Jagiellonii na Legię. Bronimy się ile się da, a jak się nie da - to trudno. Utrzymamy 0:0 choćby przez chwilę. Fartem dotrzymali bezbramkowy remis bardzo długo, ale efekt końcowy jest taki, że dostali w dupę. Gdyby stracili gola już w pierwszej połowie, to wynik mógłby być naprawdę skandaliczny.
Real w ogóle nie myślał o zwycięstwie. Chciał się nie skompromitować. I właśnie dlatego się skompromitował - swoim nastawieniem. Można przegrać z Barceloną, ale jak patrzy na ciebie cały świat, to trzeba podjąć walkę. Kto widział to spotkanie, ten wie o czym mówię... Jedna akcja w całym meczu, w pierwszej połowie, Drenthe. Jedna akcja! Jak nic - Bytom albo Jaga. Brakowało mi tylko szarańczy, ale do tego potrzeba jeszcze wywalczyć rzut rożny.
Wygląda na to, że aktualnie Barcelona ogrywa Real kiedy chce i jak chce, o każdej porze dnia i nocy. Może stać w bramce Casillas, może stać Dudek, mogą nawet stać obaj równocześnie - i tak w końcu puszczą. Dudek powiedział, że stawia 1000 euro na zwycięstwo swojego zespołu. Niech lepiej da chociaż 500 na biedne dzieci, zamiast wyrzucać kasę w błoto.
OK, idę spać. I pozdrawiam fanów Barcelony.
Mentor

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 14 gru 2008, 15:27
Mentor pisze:"To co zrobił Medina Catalejo bylo zapisane w scenariuszu, wierny sluga Sancheza Arminio i jego antymadryckiej manii. Pozwolil skonczyc mecz Marquezowi, dwa razy darujac mu czerwona kartke ( faule na Huguainie i Raulu). Realowi wyrzuca się zawodnikow za powiedzenie "dobry wieczór". Zeby wyrzucic pilkarza Barcelony ten musialby wejsc na boisko z nozami w butach i z miotaczem ognia na ramieniu. Cantalejo, mozesz spokojnie wracac do domu. Zrobiles co trzeba, mistrzu.... "
Uff, ale ulga! Barcelona! Camp Nou! Real leży i kwiczy. No, co najwyżej klęczy. Na kolana i patrzeć na tabelę - dwanaście punktów straty. A jutro będzie gorzej. Spadacie na szóste, albo siódme miejsce w tabeli.
Real w ogóle nie myślał o zwycięstwie. Chciał się nie skompromitować. I właśnie dlatego się skompromitował - swoim nastawieniem.
Brakowało mi tylko szarańczy, ale do tego potrzeba jeszcze wywalczyć rzut rożny.
Te teksty wymiatająWygląda na to, że aktualnie Barcelona ogrywa Real kiedy chce i jak chce, o każdej porze dnia i nocy. Może stać w bramce Casillas, może stać Dudek, mogą nawet stać obaj równocześnie - i tak w końcu puszczą. Dudek powiedział, że stawia 1000 euro na zwycięstwo swojego zespołu. Niech lepiej da chociaż 500 na biedne dzieci, zamiast wyrzucać kasę w błoto.
Keres
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 14 gru 2008, 15:31
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 14 gru 2008, 15:34
A jak myslisz?FCB keres pisze:PS. Czy ten pan jest fanem Realu lub Barcy?
arek_ahig

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 14 gru 2008, 15:37
Mentor pisze:Przecież Kowal jest powszechnie znany jako zadeklarowany kibic Barcelony. Nie kryje się z tym od lat.
Nie wiedziałem tegoarek_ahig pisze:A jak myslisz?FCB keres pisze:PS. Czy ten pan jest fanem Realu lub Barcy?
Barcelony rzecz jasna.
Keres
Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 14 gru 2008, 15:43
rkoeman
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 14 gru 2008, 15:46
Jeszcze pół roku temu ten tekst by brzmiał.Wygląda na to, że aktualnie Barcelona ogrywa Real kiedy chce i jak chce, o każdej porze dnia i nocy. Może stać w bramce Casillas, może stać Dudek, mogą nawet stać obaj równocześnie - i tak w końcu puszczą. Dudek powiedział, że stawia 1000 euro na zwycięstwo swojego zespołu. Niech lepiej da chociaż 500 na biedne dzieci, zamiast wyrzucać kasę w błoto.
Kamil232
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio