O futbolu na luzie... - Strona 288

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
ODPOWIEDZODP
×

Czy podoba Ci się zniesienie zasady o golu na wyjeździe?

Tak
27
68%
Nie
6
15%
Nie wiem
3
8%
To zależy, czy mój klub na niej skorzystał/skorzysta
4
10%
Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: O futbolu na luzie...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 19 mar 2012, 18:05

Artykul o Sokole na ogolnopolskim portalu mojeopinie.pl !!! Podziekowania dla autora Wojtka Borowicza,ktorego zreszta poznalem na naszym kochanym forum :)

http://www.mojeopinie.pl/polska_pilka_w ... 1331407875

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: O futbolu na luzie...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 19 mar 2012, 18:35

Jako, że zostałem wywołany do tablicy czas się ustosunkować do paru kwestii.

Po pierwsze wiarygodność szanownego pana Daaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaamiana w sprawie rasizmu jest równie wielka jak wiarygodność Janusza Palikota w sprawie chamstwa w życiu publicznym.

Po drugie
Czym innym jest rzucanie bananami w piłkarzy, a czym innym wypowiadane w przypływie emocji słowa.
A dlaczego czym innym? No co chcieli go sprowkować, na boisku są różne chwyty dozwolone, nie ma się czym przejmować. Czyż nie taką wersję ty i inny użytkownicy tego forum usktueczniali. Suarez prowokował słowami, oni sprowokowali za pomocą rekwizytu, co za różnica. Ważne, żeby przeciwnika z równowagi wyprowadzić czyż nie?
Poza tym uważam, że jeśli ten którzy rzucił bananem zostałby oskarżony i ukarany. To całe trybuny powinny ubrać okolicznościowe koszulki w obronie tego pana, a Samba powinien zostać wygwizdany bo przyczynił się do ukarania tego gościa :roftl3:

Po trzecie
Byloby fajnie jakby fani United zrozumieli w koncu, ze pewnie 90% userow tego forum ma totalnie w d... fakt, ze ktos nazwal murzyna 'murzynem' i jest troche meczace wracanie do tego na kazdym kroku.
To, że Kamil z MGiggsem prowadzą krucjatę przeciwko Suarezowi i nadal nie mogą sobie dać spokoju z tą sprawą, to nie znaczy że wszyscy kibice United tacy są :?
Byłoby fajnie gdyby co poniektórzy zanim zabiorą głos poznali sprawę. Po pierwsze do czasu raportu FA nie odezwałem się ANI JEDNYM POSTEM w tej sprawie. Ani jednym. Kiedy szanowny użytikownim Daaamian prowadził swoją krucjatę w obronie Suareza(dobrze, że już sie do tego przyznajesz, bo jeszcze nie dawno obowiązywała wersje, ze ja tylko pytałem, ja tylko chciałem się dowiedzieć itd :lol: ) nie znajdziecie tam ani jednego mojego postu. Nawet po żałosnej akcji koszulkowej. Nie wypowiadałem się na ten temat spokojnie czekając na werdykt. Kiedy jednak po werdykcie okazało się jak to było w rzeczywistości, zabrałem głos. Jestem chyba jedną z ostatnich osób na tym forum, którą można posądzić o poprawność polityczną i wariacje lewackiego świata na temat rasizmu czy antysemityzmu. Kiedy jednak ktoś używa stwierdzenia "Jesteś czarny, a ja z czarnymi nie gadam" (niech sobie to szanowny pan Cru przeczyta 157 razy bo już o tym pisałem, a on nadal powtarza brednie, że ktoś tutaj się oburza, za to, ze ktoś kogoś nazwał Murzynem.) to nie omieszkałem tego ocenić. W mojej ocenie jest to największa rasistowska obelga. Co można więcej zrobić niż powiedzieć, że ktoś dlatego, że ma inny kolor skóry nie jest wart rozmowy? Stąd też głównie wyrazy mojego oburzenia. A prawda taka, że gdyby ten średniak Angielskiej Premier League i środkowisko wokół niego skupione zachowało w tej sprawie wstrzemięźliwość, a nie próbował uczynić męczenika z Suareza i nie robiło tej całej szopki, to pewnie bym może skomentował całą sprawę w jednej linijce, oceniając zachowanie Suareza. A tak przyzwoitość nakazała ocenić postawe Liverpool Football Club bo ta w zderzeniu z faktami okazała się po prostu żenująca. A teraz próbuje się odwrócić kota ogonem, że ja niby się bez powodu czepiam Liverpool Football Club. Tak więc panowie nie mylcie akcji z reakcja, najpierw było żałosne zachowanie zawodnika, potem klubu, a na końcu kibiców, ja jestem na końcu tego łańcucha.

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: O futbolu na luzie...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 19 mar 2012, 18:51

Kamil232 pisze:Suarez prowokował słowami, oni sprowokowali za pomocą rekwizytu, co za różnica.
Zasadnicza. Suarez działał pod wpływem emocji, zaś kibice zrobili to z premedytacją. Chyba nie sądzisz, że przez przypadek znaleźli tego banana na stadionie i w przypływie emocji postanowili nim rzucić w Sambę. To było zaplanowane działanie. Jak nie widzisz różnicy, to nie mamy o czym rozmawiać.
Kamil232 pisze:(dobrze, że już sie do tego przyznajesz, bo jeszcze nie dawno obowiązywała wersje, ze ja tylko pytałem, ja tylko chciałem się dowiedzieć itd :lol: )
Słucham? Nigdy nie ukrywałem, że broniłem Suareza. Robiłem to, po raporcie FA się z tego wycofałem (chociaż Evry mi nie szkoda, a zachowanie Suareza nie spowodowało, że nagle przestałem go darzyć sympatią czy zacząłem oczekiwać jego odejścia z klubu). Pytałem o wcześniejsze oskarżenia Evry. Chociażby Red może to potwierdzić, bo w prywatnych wiadomościach prosiłem go, by wyjaśnił mi z rzekomym zawieszeniem Evry za rzucanie nieuzasadnionych oskarżeń o rasizm w kierunku jednego z pracowników Chelsea.

Rozmowa z Kamilem z cyferkami zaczyna mnie nudzić.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23174
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6222
Kibicuję: 4rsenal

Re: O futbolu na luzie...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 19 mar 2012, 18:55

A wiecie po czym rozróżnić, czy Suarez rozjechał kota czy murzyna? :mrgreen: :mrgreen:

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: O futbolu na luzie...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 19 mar 2012, 19:13

Zasadnicza. Suarez działał pod wpływem emocji, zaś kibice zrobili to z premedytacją. Chyba nie sądzisz, że przez przypadek znaleźli tego banana na stadionie i w przypływie emocji postanowili nim rzucić w Sambę. To było zaplanowane działanie. Jak nie widzisz różnicy, to nie mamy o czym rozmawiać.
Oczywiście, ze widzę różnicę. W prawie też jest inny stopień karalności za to jeśli ktoś planuje morderstwo z premedytacją, a podczas kłótni wyciągnie nóż i dźgnie kogoś na śmierć. Co nie zmienia faktu, ze jeden i drugi to morderca. Czego twoja szanowna osoba nie potrafi chyba zrozumieć.
A zacytowany fragment mojej wypowiedzi to była szydera z twojej linii obrony Suareza.
Słucham? Nigdy nie ukrywałem, że broniłem Suareza.
:lol: Metol weś(tak specjalnie ś na końcu) no powiedz, nie wypierał się tego, że bronił Suareza?
chociaż Evry mi nie szkoda, a zachowanie Suareza nie spowodowało, że nagle przestałem go darzyć sympatią czy zacząłem oczekiwać jego odejścia z klubu
Nie musisz nawet o tym mówić. Wszak twoja cała krytyka i twierdzenie, że Suarez zachował się źle to tylko takie na pokaz, bo tak wypada. A w głębi sobie myślisz, też bym temu czarnuchowi to samo powiedział. To przecież widać gołym okiem. O tam kumpel zgwałcił jakąś laskę no w sumie źle zrobił bo tak się nie powinno, no ale [k****] to mój kumpel taki spoko gość, a ta zdzira mogła nie ubierać takiej kusej kiecki.

Rozmowa z Kamilem z cyferkami zaczyna mnie nudzić.
O :rotfl4:
Nie kto inny jak ty wywołałeś mnie do tej dyskusji
Dokładnie na to liczyłem. Tylko prawdę mówiąc spodziewałem się, że to Kamil dorzuci do rozmowy swoje trzy grosze.
a teraz próbuje się odwrócić kota ogonem, że znowu ja się ciebie czepiam. Co za gość.... :lol:

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15767
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2310
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: O futbolu na luzie...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 19 mar 2012, 19:26

***** mac wystarczylo ze byla masa napinek miedzy Realem i Barcelona przez co dobrzy uzytkownicy typu Mentor poszli z tego forum w.. drzewo a teraz wy chcecie ich imitowac? Opanujcie sie :roll:

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23174
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6222
Kibicuję: 4rsenal

Re: O futbolu na luzie...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 19 mar 2012, 19:32

i w tym momencie zostaliście srogo op***doleni :afro:

http://videa.hu/videok/sport/dalibor-ve ... zosRSTTeR7 nieźle przysunął.

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: O futbolu na luzie...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 19 mar 2012, 20:43

Kamil232 pisze: :lol: Metol weś(tak specjalnie ś na końcu) no powiedz, nie wypierał się tego, że bronił Suareza?
Sam nie chciałem brać ponownie udziału w tej dyskusji, ale zostałem imiennie do niej wywołany. Poza tym to sprawa na tyle już zamierzchła, że nie jestem pewien kto co konkretnie kiedy powiedział i w którym temacie. A szukać po prostu mi się nie chcę. Posłużę się więc tylko niektórymi cytatami, które udało mi się na szybkiego znaleźć. Z góry przepraszam za to, że mogą brzmieć na wyrwane z kontekstu, ale cytować cała tą dyskusję jest naprawdę trudne i czasochłonne. W dodatku w dyskusji zostało powiedziane już niemal wszystko i naprawdę nie widzę powodu, żeby do tego wracać. Generalnie, jak to w życiu bywa na jednym biegunie jest grupa osób, których umownie nazwijmy kibice MU tudzież MUłami, którzy cechują się stanowiskiem A a na drugim biegunie są kibice Liverpoolu zwanymi też pieszczotliwie redshitami, których reprezentuje użytkownik Daaaamian i którzy zajmują stanowisko B. I chyba nikt nikogo do swojej, czyli jedynej, prawdziwej i najmojszej racji nie przekona. Można to łatwo i czytelnie przedstawić za pomocą wykresu:

Obrazek
Daaaamian pisze: Wyraźnie napisałem, że potępiam zachowanie Suareza i nie bronię go wrzucając te filmiki czy gify. Pokazuję tylko, że różnie można interpretować zachowanie Evry.
Daaaamian pisze:Nie bawię się w adwokata Suareza, bo od początku jasno i wyraźnie pisałem, że nie podobało mi się to zachowanie i zdecydowanie je potępiam. Jednak te gify, zdjęcia czy filmy, chociaż trochę naciągane, to jednak wzbudzały wątpliwości odnośnie zachowania Evry. Wrzuciłem to powiedzmy... w ramach ciekawostki. Powtórzę jednak - wrzucone przeze mnie rzeczy nie zmieniły mojego podejścia do sprawy i oceny zachowania Luisa.
Tak a propos wklejanych przez Daaaamiana zdjęć i związanej z nimi dyskusji, a konkretnie w której stwierdziłeś iż 'Chyba tylko Ty i Red moglibyście stwierdzić, że wkleiłem to po to, by bronić w ten sposób Suareza i pokazać, że był niewinny' jam osobiście napisał pisze:Wklejasz zdjęcia z biednym murzyniątkiem, ale szybko dodajesz, że oczywiście nie jest to żaden argument. Wklejam ot tak. Żebyśmy sobie popatrzyli. Oczywiście niczego nie sugerujesz. Potem wklejasz jakiś link, który w zasadzie wprost mówi, że cała afera z (nie)podaniem ręki między dwoma zawodnikami jest niecną intrygą uknutą przez podstępnego, lewonożnego murzynka zajadającego się na co dzień żabami. Oczywiście śpieszysz się z potępieniem Suareza. Ale i tak to wklejasz. Wybacz, ale całe Twoja zachowanie w tej sprawie wygląda tak jakbyś chciał koniecznie znaleźć haka na wspominanego manczesterowskiego Bambo i podejmujesz się ukrytej próby... wybielenia, że tak powiem, Pana Suareza. Oczywiście się od tego odżegnujesz i rękami i nogami bronisz przed oskarżeniami. Ale wymowa Twoich postów od początku całej sprawy, czyli od meczu gdzie padły te wyzwiska jest w zasadzie jednoznaczna i nie chce mi się wierzyć, że naprawdę jesteś w 100% przekonany przed samym sobą, że wklejałeś to wszystko sobie tak po prostu. Zawsze szukałeś jakiegoś racjonalnego wytłumaczenia dla zachowania Suareza. Takie, które mogłoby go wybronić. Drogi Daaaamianie, generalnie się chwali gdy kibice stoją za swoimi piłkarzami, a co z tym idzie - klubem, na dobre i na złe. Ale są granice. I nie można mieć klapek na oczach (choć wiem, że tak, tak - potępiasz zachowanie Suareza, krytykujesz akcje z koszulkami etc.). Twoje argumenty w całej dyskusji są raczej słabe i zdaje się, że na każdym polu nie jesteś przekonywujący (pomimo, że ja jestem poniekąd stroną w sporze i ciężko uznać mnie za obiektywnego obserwatora ze wiadomych względów)
Na więcej po prostu nie mam czasu, bo coś mi w trakcie pisania wypadło.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Re: O futbolu na luzie...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 19 mar 2012, 20:46

Z Besiktasu zwolnili trenera ? Bo zdaje sie ze Qauresma mial juz nie zgarac....

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: O futbolu na luzie...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 19 mar 2012, 21:52

Kamil232 pisze:Nie musisz nawet o tym mówić. Wszak twoja cała krytyka i twierdzenie, że Suarez zachował się źle to tylko takie na pokaz, bo tak wypada. A w głębi sobie myślisz, też bym temu czarnuchowi to samo powiedział. To przecież widać gołym okiem. O tam kumpel zgwałcił jakąś laskę no w sumie źle zrobił bo tak się nie powinno, no ale [k****] to mój kumpel taki spoko gość, a ta zdzira mogła nie ubierać takiej kusej kiecki.
Piękna nadinterpretacja, brawo. Gołym okiem to chyba tylko Ty to widzisz.

W pewnym sensie wywołałem Cię do dyskusji, masz rację. Tylko co to zmienia? Zaczynasz się robić nudny z wymyślaniem teorii spiskowych jak ta wyżej (syndrom po Smoleńsku zapewne), nadinterpretacją moich słów, dorabianiem faktów do swoich teorii czy stwierdzeniami jak chociażby to, że niby wypierałem się tego, że broniłem Urugwajczyka.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23174
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6222
Kibicuję: 4rsenal

Re: O futbolu na luzie...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 19 mar 2012, 22:07

Zawsze kiedy wchodzę na to forum uświadamiam sobie, jak bardzo kocham ten Arsenal.

Arteta nie ciśnie Adebayora że jest czarny, Diabiego nie cisną za kolor skóry, Walcott nie nurkuje, Ramsey nie trzyma się za twarz po tym jak rywal dotknie go w klatę, a Koscielny nie wchodzi nakładką w żadnego Kurczka.

A nawet jeśli któraś z w/w sytuacji nastąpi, to nikt na forum o tym nie dyskutuje, bo woli skupić się na dyskusji o pięknym meczu, wielkich emocjach i o tym, jak Robin van Persie to robi że znowu trafił.

A co wy, kibice Manchesteru, Liverpoolu, Realu czy Barcelony o tym powiedzieć? Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 19 mar 2012, 22:10 przez sickstick, łącznie zmieniany 1 raz.

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: O futbolu na luzie...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 19 mar 2012, 22:08

Dojebałeś.

:roftl3:

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: O futbolu na luzie...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 19 mar 2012, 22:10

sickstick pisze:Zawsze kiedy wchodzę na to forum uświadamiam sobie, jak bardzo kocham ten Arsenal.

Arteta nie ciśnie Adebayora że jest czarny, Diabiego nie cisną za koor skóry, Walcott nie nurkuje, Ramsey nie trzyma się za twarz po tym jak rywal dotknie go w klatę, a Koscielny nie wchodzi nakładką w żadnego Kurczka.

A nawet jeśli któraś z w/w sytuacji nastąpi, to nikt na forum o tym nie dyskutuje, bo woli skupić się na dyskusji o pięknym meczu, wielkich emocjach i o tym, jak Robin van Persie to robi że znowu trafił.

A co wy, kibice Manchesteru, Liverpoolu, Realu czy Barcelony o tym powiedzieć? Pozdrawiam.
Serio? :lol:

Zapewne musisz być niesamowicie dumny, że możesz porozmawiać na forum na pucharach Arsenalu... zaraz... a no tak, zapomniałem :boruta:

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: O futbolu na luzie...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 19 mar 2012, 22:13

Mozecie sie smiac,ale chlopak dobrze gada. Ile obecnie mowi sie w temacie Barcelony o jej wynikach czy wystepach konkretnych zawodnikow ? Jakies 10% ? W temacie Arsenalu niemalze NIGDY nie widzialem hejtingu czy jakichs bezsensownych napinek.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: O futbolu na luzie...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 19 mar 2012, 22:21

Arwin pisze:Zapewne musisz być niesamowicie dumny, że możesz porozmawiać na forum na pucharach Arsenalu... zaraz... a no tak, zapomniałem
Słabiuchna napinka. Już nie pamiętacie ile razy Emirates Cup wygrywaliśmy, albo Ligę Mistrzów Kobiet :hardkor:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”