Arsenal FC - Liverpool FC - Strona 32

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15796
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2333
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 09 kwie 2023, 13:06

No i cóż, znowu się spotykamy. Tym bardziej w innych okolicznościach, Arsenal z liderem i pięcioma punktami nad City, a Liverpool na 9. miejscu walczącym o top6 z Brighton czy Aston Villą. Nie zmienia to jednak faktu, że ostatnio Liverpool z formą lepiej, chociaż można powiedzieć, że w kratkę, gdyż potrafili wygrać komfortowo i nawet niszcząć przeciwnika z wyższej półki, by potem przegrać z dużo słabszym rywalem. Jak będzie tym razem?

Arsenal w dobrej formie w dalszym ciągu, ale sporo jest też farta w tych meczach. Skała obrony, Saliba, jest nieobecny, ale poza tym chyba bez kontuzji. Więc cóż, Holding, co do którego większość z nas nie jest przekonana, musi wskoczyć na wyżyny i zagrać rewelacyjny mecz. Poza tym nie ma wymówek, praktycznie pełny skład jest dostępny; mamy nawet ból głowy z przodu, kto zagra a kto nie. ;) Na pewno Saka musi wrócić do jedenastki, bo z nim gra wygląda zupełnie inaczej, chociaż każdy z przodu z czwórki daje nam świetne opcje.

Warto dodać, że Arsenl na Anfield nie wygrał od 2012 roku. Kiedy nie przełamywać passy jak nie dzisiaj, kiedy może to mieć decydujące znaczenie w walce o mistrzostwo?

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7925
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 09 kwie 2023, 14:07

Liverpool ostatnio z forma lepiej?
Zdefiniuj lepiej
Albo zdefiniuj 'ostatnio' :D
Bo ostatni miesiąc to 3 porażki i remis hehe

Generalnie Arsenal lepszej szansy mieć nie będzie na rewanż za kilka bardzo wstydliwych wyników na Anfield w ostatnich latach. Także nie zjebcie tego :wink:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 09 kwie 2023, 14:14

Arsenal niby blisko tego mistrzostwa, a jednocześnie bardzo daleko. Wystarczy, że dzisiaj nie wygrają i City wirtualnie doskakuje do nich na 2-3 punkty mając w perspektywie mecz z Kanonierami u siebie. Na ten moment dodatkowo to City jest mistrzem przy równej ilości punktów, bo ma lepszy bilans bramek.

Kalendarz Arsenalu do końca też nie jest łaskawy:
Liverpool (A)
West Ham United (A)
Southampton (H)
Manchester City (A)
Chelsea (H)
Newcastle United (A)
Brighton & Hove Albion (H)
Nottingham Forest (A)
Wolverhampton Wanderers (H)
2 mecze z top4 na wyjeździe, do tego Liverpool, Chelsea, derby w Młotami i Brighton bijące się o top6. Ciężki grafik Kanonierów. Obywatele poza meczem z Arsenalem, z "wyzwań" na papierze mają tylko wyjazd z Brighton i Chelsea u siebie (choć ciężko tu obstawiać, że The Blues Lamparda nagle zaczną błyszczeć). Obstawiam, że jak City zdoła ich wyprzedzić tego 26.04 kiedy to czeka nas być może mecz o mistrzostwo, to Obywatele już tego nie wypuszczą. IMO jeśli po tym bezpośrednim starciu Arsenal nadal będzie liderem z przewagą >3 pkt, to zdołają to dowieźć, czego im życzę, bo skoro United się tutaj nie liczy, to byłby jakiś romantyzm w tej historii mistrzowskiego self-made Arsenalu.

Tak na marginesie, Saka chyba jednym z najpoważniejszych kandydatów do MVP sezonu. Haaland ma chore cyferki ale za ten sezon jednak Anglika stawiam wyżej.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7925
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 09 kwie 2023, 15:10

Spośród kilku fajnych historii jakie towarzyszą potencjalnemu mistrzostwu dla Arsenalu mi się najbardziej podoba ta z Zinczenka i Jesusem. Czyli oddanie dwóch niepotrzebnych piłkarzy do ligowego rywala, którzy w konsekwencji wydatnie przyczyniają się do niemalych problemów City z obrona mistrzostwa. Coś czuje, że to będzie przestroga i nauczka dla reszty ligi na przyszłość.

Ale o tym romantyzmie i selfmadzie Arsenalu też bym nie przesadzal bo w ostatnich dwóch latach to przede wszystkim potężne inwestycje w sklad, które w końcu się zaczynają spłacać. Wogole w ostatnich 5 latach tylko Chelsea i United wydało więcej na transfery. Fajnie, że Arsenal zrobił to z głową i jako jedyny gra na miarę inwestycji ale nie wiem gdzie tu jest jakiś romantyzm. Chyba, że za taki trzeba uznać normalny klub walczący z państwowym molochem :)

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18820
Rejestracja: 02 mar 2009, 3:00
Reputacja: 1802
Kibicuję: Internazionale Serie A
Lokalizacja: Łódź

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Salas11 » 09 kwie 2023, 15:20

Dodałbym jeszcze fakt że gdy City mozolnie wdrapywało się na szczyt, lubiło podkupić jakąś gwiazdę Arsenalu. Tu Adebayor, tam Toure, kiedy indziej Clichy czy Nasri. Taki zwrot byłby fajną ironią losu.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 09 kwie 2023, 15:51

masacra pisze:
09 kwie 2023, 15:10
Ale o tym romantyzmie i selfmadzie Arsenalu też bym nie przesadzal bo w ostatnich dwóch latach to przede wszystkim potężne inwestycje w sklad, które w końcu się zaczynają spłacać. Wogole w ostatnich 5 latach tylko Chelsea i United wydało więcej na transfery. Fajnie, że Arsenal zrobił to z głową i jako jedyny gra na miarę inwestycji ale nie wiem gdzie tu jest jakiś romantyzm. Chyba, że za taki trzeba uznać normalny klub walczący z państwowym molochem :)
To oczywiście było spore uproszczenie z mojej strony, bo na Emirates wydano majątek, o którym ekipy z innych lig mogą tylko pomarzyć ale patrząc na warunki oraz konkurencję w Anglii i ilość składowych potrzebnych do odniesienia takich wyników (ekipa Artety na tym etapie punktuje na poziomie zbliżonym do prime Liverpoolu/City z ostatnich lat), to na mnie robi to wrażenie.

Arsenal mimo ogromnych nakładów, nie był dla gigantów rywalem na rynku w walce o najgorętsze nazwiska - Haaland, Bellingham, Casemiro, Nunez czy Sancho pewnie do niedawna (i nadal) nie wzięliby Emirates pod uwagę. Mówimy o ekipie, która od dobrych kilku lat tę największą piłkę oglądała w telewizji, od 6 sezonów ani razu nie była w top4 i nie grała w LM, a ostatnie mistrzostwo zdobyła 19 lat temu. Aktualnie, jak wszystkie ekipy, "nadziała się" na erę City i Liverpoolu, które biły wszystkie rekordy punktowe ligi i od dobrych kilku lat są stale w, powiedzmy, top4 świata jeśli chodzi o klubową piłkę. I tu wchodzi ten Arsenal punktujący na topowym poziomie, grający fajną piłkę, z trenerskim żółtodziobem, który już kilka razy był z Emirates zwalniany oraz ekipą opartą w dużej mierze na często absurdalnie drogich ale dzieciakach albo odrzutach z innych klubów.

Na Emirates nie było przed początkiem sezonu, do którego ktokolwiek z tych największych by się ślinił, a nawet jeśli ktoś z tych graczy kopał w wielkim klubie, to został bez żalu oddany. Kanonierzy wydali dużo ale zrobili to sensownie. Kupując takiego Bena White'a za ponad 50 baniek czy Zinczenkę za 35 mln, itp, łatwo można było przestrzelić i narazić się na śmieszność. Oczywiście wiele ruchów im nie wyszło (np. Pepe) ale patrząc na to jak zbudowali topowy skład z dzieciaków, odrzutów i graczy, o których potęgi się nie zabijały, trudno nie docenić planu w jaki zsynchronizowano wizję gry z doborem wykonawców. Wystarczy popatrzeć co robiło United w ostatniej dekadzie albo co odwalało Chelsea w ostatnim oknie gdzie po tonach wydanej kasy nawet nie było/nie jest blisko do aktualnego statusu Arsenalu.

Romantyzm to może złe określenie ale konia z rzędem temu kto typował, że Arsenal po 30 kolejkach będzie liderem i realnym kandydatem do mistrza. Top4 dla tej drużyny, to były optymistyczny typ nawet dla sympatyków Kanonierów. Nie przesadzałbym z tym, że mamy do czynienia z walką Dawida z Goliatem ale postawa Kanonierów w tym sezonie jest jakąś abberacją, ostatnio coś takiego widzieliśmy przy mistrzostwie Leicester. Lisy były większą sensacją ale wtedy też panowało bezkrólewie w PL i konkurencja była znacznie słabsza.

Rozwój Saki jako lidera i piłkarza, po tym przestrzelonym karnym w finale Euro na Wembley, podobna historia z Odegaardem, który od znanego całemu światu wonderkida, przeszedł drogę na kolejnego kandydata do flopkariery Adu czy Januzaja, a teraz jest kapitanem tej ekipy, Martinelli 4x odrzucony na testach w MU, Partey kluczowy dla Arsenalu, a będący tylko jednym z wielu w układance Simeone, Jesus będący zawsze "tym drugim" napastnikiem w City czy Zinczenko w tym samym City robiący za "zapchajdziurę", to fajne historie. Dodajmy do tego rozwój Ramsdale'a, White'a, Saliby czy Gabriela i trudno nie mieć do tej drużyny jakiejś sympatii. Mądrze zbudowany projekt, z widoczną chemią w środku i jakimś głodem sukcesu.

Wiadomo, w obecnych realiach PL, to wszystko jest naznaczone aktualnymi trendami, ingerencją social mediów, setkami wydanych milionów i obdarte z tej naturalności, która cechowała piłkę lata temu ale jeśli jakiejś ekipie walczącej o puchary miałbym w tym sezonie przypisać jakąś romantyczną historię, to wskazałbym właśnie na Arsenal.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7925
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 09 kwie 2023, 16:10

No, kilka fajnych historii jest :wink:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 09 kwie 2023, 16:15

Ciekawe w tym wszystkim jest to, że teraz, przy tak dobrej postawie Arsenalu na przestrzeni tak wielu miesięcy i rozdmuchanych na maxa oczekiwaniach/marzeniach o tytule, brak majstra zaboli i to mocno. Raz, że nie wiadomo kiedy Kanonierom może się trafić druga tak realna okazja, dwa że to czy kończysz na 2 czy na 4 miejscu nie ma żadnego znaczenia i brak jakiegokolwiek pucharu w gablocie po TAKIM sezonie zostawi po sobie grubego moralniaka.

Ale bez presji jakby co :wink:

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7925
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 09 kwie 2023, 16:46

Ditto, kibic Liverpoolu coś tam wie w tym temacie :) :roll:

A tu dochodzi jeszcze fakt, że oni przez większość sezonu są na pierwszym miejscu, więc gdyby dali się wyprzedzić na jego finiszu, co wcale nie jest takim bardzo science-fiction scenariuszem, spotegowaloby uczucie przegranej.

Obrazek

Darwinek na ławce. Ogólnie po tych 8 miesiącach Nuneza trzeba w końcu napisać - fajny zawodnik. Z potencjałem na klasę światową. Napastnik. Kompletnie nie pod styl Kloppa. Z jego transferem wydawało mi się, że Niemiec próbuje zmienić ustawienie i cała taktykę ale potem przyszedł Gakpo i teraz to już nie wiem. Jasne, wyciąganie jakichkolwiek wniosków po takim sezonie, gdy niewiele się udawało/udaje moze byc lekko karkołomne bo powrót do tego 4-3-3 z fałszywa 9 może być właśnie pokłosiem słabej formy i plagi kontuzji ale mimo wszystko, ciężko mi na ten moment wyobrazić sobie scenariusz w którym Nunez zaczyna grać jako centralna postać ataku i na tej pozycji odnosi sukces w Liverpoolu.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 14674
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 4034

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 09 kwie 2023, 16:46

No to dzisiaj nie naruszymy marzeń Arsenalu.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7925
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 09 kwie 2023, 16:49

Stawiam na remis

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 14674
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 4034

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 09 kwie 2023, 16:55

Ostatnio Arsenal ze środkiem tabeli punktuje regularnie, my po wygranej z United 1 bramka w 4 meczach i nie widać powodu, dla którego miałoby być inaczej. Żadna formacja nie punktuje w tej chwili bez zarzutu.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7925
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 09 kwie 2023, 17:05

Curtis Jones ich zniszczy :ozob:

Nie no, beke sobie robię. Jasne że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na sromotną porazke/totalne upokorzenie i myślę, że większość kibiców Liverpoolu takie 1:2 albo nawet 1:3 uznaloby po prostu za 'kolejny dzień w biurze' w tym sezonie bo wszyscy boimy się jakiegoś 0:4/0:5.
Ale ja myślę, że będzie remis. 2:2, bo czemu nie? :)

Awatar użytkownika
Ojciecdyrektor
Kapitan
Kapitan
Posty: 3782
Rejestracja: 08 maja 2018, 8:25
Reputacja: 501
Lokalizacja: EUROPA

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ojciecdyrektor » 09 kwie 2023, 17:39

Ale szmata. :D
Ładnie Van Dijk podał.
Ostatnio zmieniony 09 kwie 2023, 17:40 przez Ojciecdyrektor, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 14674
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 4034

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 09 kwie 2023, 17:40

Szybko poszło, już nawet Virgil wali babole.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”