adekk pisze:na celność oka myśliwego to nie ma co liczyć..slyszałem, że dawno nic jush nie ustrzelił...chyba mu sie karabin rozregulował...ale kto wie , kto wie..
Który myśliwy nic nie strzelił? Bo Franek już ma koncie 3 bramki, z czego 2 strzelił w meczu, który przegrywał 1-0. Ostatecznie wygrali 3-1. Rozpisywać mi się nie chce, ale Mila ma jedyny plus, że walczy. Przejawia się to głównie bieganiem od jednej do drugiej połowy bez celu. Kaźmierczak? Nieograny w kadrze, a Radomski nie miał wpadek. Poza tym z Anglikami należy zagrać defensywnie, ciągnąć z kontry i nie tracić piłek w środku pola. Wiem, że zagranie określoną taktyką przez cały mecz jest dla reprezentacji niemożliwe. Jednak dwóch defensywnych pomocników, z których jeden jest prawdziwym walczakiem, a drugi będzie bez przerwy ubezpieczał obronę, sprawi, że nie będę drżał. Jestem prawie pewien, że Kaźmierczak wśród lepszych kolegów, będzie typowym Gołosiem, co może błyszczeć w przeciętnej drużynie, ale gubi się kiedy nie jest "sam" na boisku. Kosowski to talizman, ale nawet Janas nie będzie w takim meczu liczył wyłącznie na szczęście. Życzę Jopa, bo nie ma obecnie porównania z Kłosem,Jarzyna ma rację z Adamskim, bo na bezrybiu i rak ryba. Rasiak niech gra, ale tylko do 70 min. ani sekundy dłużej. Prawda jest taka, ze w tym meczu rozgrywającym będzie Żurawski (tak była za czasów Liczkowych kiedy nie mieliśmy środka, karierę zaczynał jako pomocnik, twierdzi, że czuje się pewnie, ostatnio często schodzi do drugiej linii poza tym), i mam nadzieję, że po jego zagraniu Rasiak strąci coś do bramki. A potem wejdzie Franek i zapewni zwyciąstwo. Nie ma co liczyć, że zagramy na zero straconych bramek, bo z takimi Rząsami (kiedy graliśmy z Austrią, to jedną emotą












