Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 397

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
Carlos_7
Skład C
Skład C
Posty: 79
Rejestracja: 29 gru 2009, 19:13
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carlos_7 » 21 sty 2010, 12:38

Dong w Polsce będzie gwiazdą, przyda się Legii patrząc na ich skuteczność.

Awatar użytkownika
smudge_90
Skład B
Skład B
Posty: 142
Rejestracja: 26 gru 2009, 12:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Elbląg

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smudge_90 » 21 sty 2010, 13:05

Carlos_7 pisze:Dong w Polsce będzie gwiazdą
W sensie piłkarskim czy komerycjnym? Mi jako kibicowi United ciężko powiedzieć cokolwiek na temat tego piłkarza, bo 20 minut gry to tyle co nic, a meczu rezerw nie oglądam. Obecnie Fangzhuo nie łapie się chyba nawet do kadry reprezentacji. Może Legia chce go ze względów komercyjnych :) . Przecież Dong czy zawodnikiem jest dobrym czy miernym, ze względu na przeszłosć, zna go cała piłkarska część Chin.

Awatar użytkownika
Carlos_7
Skład C
Skład C
Posty: 79
Rejestracja: 29 gru 2009, 19:13
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carlos_7 » 21 sty 2010, 13:17

W sensie piłkarskim zakładam, że posiada odpowiednie umiejętności piłkarskie na naszą wspaniałą lige. Komercyjnym hmm czy uważasz że Legia stanie się popularniejsza w Chinach może być bardziej rozpoznawalna ale czy np 500tys Chińczyków (z rodzinnego miasta Fangzhuo :lol: ) zakupi koszulki Donga?

Awatar użytkownika
smudge_90
Skład B
Skład B
Posty: 142
Rejestracja: 26 gru 2009, 12:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Elbląg

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smudge_90 » 21 sty 2010, 13:24

Carlos_7 pisze:Legia stanie się popularniejsza w Chinach może być bardziej rozpoznawalna ale czy np 500tys Chińczyków (z rodzinnego miasta Fangzhuo ) zakupi koszulki Donga?
Raczej to pierwsze, Chińczycy nie mają wielu piłkarzy w Europie, więc wyjazd któregoś z nim jakimś tam echem, mniejszym lub większym pewnie się odbije. Szczególnie w przypadku Donga. 500 tys. to może nie, ale Żółci potrafią wpaść w manię więc jeżeli Dong poradziłby sobie w lidzę może mielibyśmy pielgrzymki na nowy stadion Legii.

Awatar użytkownika
Carlos_7
Skład C
Skład C
Posty: 79
Rejestracja: 29 gru 2009, 19:13
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carlos_7 » 21 sty 2010, 13:32

Kilka lat temu na meczach Bundesligi były takie pielgrzymki za Azjatami. Być może nowy stadion Legii i tacy zawodnicy przyciągną zamożnych spoza Europy, takich jak na OT :pray: nowi sponsorzy :)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 21 sty 2010, 13:54

Wartość marketingowa to jedyne korzyści, jakie Legia z tego piłkarza może mieć, patrząc na to, jak on sobie radzi w lidze chińskiej. Także spokojnie, bez szału, bo to nie jest wcale taki dobry zawodnik, jak się wielu zdaje patrząc na jego dokonania w Belgii.


Awatar użytkownika
smudge_90
Skład B
Skład B
Posty: 142
Rejestracja: 26 gru 2009, 12:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Elbląg

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smudge_90 » 21 sty 2010, 23:57

Mocne słowa Argentyńczyka, ale obaj panowie swoja postawą podczas meczu pokazali, że są siebie godni. A Teveza każdy kibic traktuje jako furiata i jego wywiady bardziej śmieszą niż szokują.

Mnie intryguje jedno zdanie w tym wywiadzie:
He said: "Ferguson loves me."
To jak w końcu było? Czy Szkot w ciągu dwóch lat nie odezwał się do Teveza ani słowem, traktował go jak "kawał gówna", był wyrzutkiem, nie należącym do rodziny czy może jednak Boss go uwielbiał? Coś się tu nie zgadza :think:

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 22 sty 2010, 0:18

Mocne słowa Argentyńczyka, ale obaj panowie swoja postawą podczas meczu pokazali, że są siebie godni.
Tevez nie jest godzien, żeby stać w jednym szeregu z Nevillem, legendą Manchesteru United i angielskiej piłki, zawodnikiem który zawsze był oddany jednemu klubowi i zapewne zawsze tak będzie. Trudno znaleźć drugiego tak lojalnego piłkarza. Ktoś kiedyś napisał to i ja się w pełni z tym zgadzam - Neville to po prostu jeden z nas, zagorzałych fanów United, który spełnił swoje marzenia i gra dla United. Gdyby nie to, to i tak co tydzień oglądałby United w akcji 8)

Carlozzz ma problemy emocjonalne. On chce myśleć, że wszyscy go ubóstwiają :lol:

Awatar użytkownika
smudge_90
Skład B
Skład B
Posty: 142
Rejestracja: 26 gru 2009, 12:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Elbląg

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smudge_90 » 22 sty 2010, 11:53

red85 pisze:Tevez nie jest godzien, żeby stać w jednym szeregu z Nevillem
Nie mniej jednak zachowania Garego wytłumaczyć się nie da. Pal diabli już to, że było ono niesportowe. Co mnie smuci to fakt, że Neville zachował się poniżej pewnego poziomu kultury osobistej. Przecież z Tevezem przez dwa lata byli przyjaciółmi, więc nawet odejście do lokalnego rywala nie powinna spowodować utraty szacunku to Argentyńczyka jako człowieka.
Tym bardziej, że Tevez dużego wyboru gdzie chce grać nie miał.
red85 pisze:Ktoś kiedyś napisał to i ja się w pełni z tym zgadzam - Neville to po prostu jeden z nas, zagorzałych fanów United
Ojciec braci Nevillów jest wielkim fanem United, dlatego braciom miłość do klubu została jakby narzucona :D

Edit: Istnieje duże prawdopodobiestwo, że już jutro zobaczymy powrót Ferdinanda :jupi: Vidic jeszcze około 2 tygodnie, a wczoraj na szczęscie nic nie stało się Dioufowi, który zaliczył hat-tricka w rezerwach.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 22 sty 2010, 12:31

Nie mniej jednak zachowania Garego wytłumaczyć się nie da. Pal diabli już to, że było ono niesportowe. Co mnie smuci to fakt, że Neville zachował się poniżej pewnego poziomu kultury osobistej.
O jejku, jejku. Pokazał faka, niedobry Gaz, niedobry...

Na boisku padają jeszcze ostrzejsze słowa, więc robienie z międzynarodowego "gestu pokoju" sensacji jest przesadą. Szczególnie jeśli byłą to reakcja na żałosne gesty argentyńczyka.
Przecież z Tevezem przez dwa lata byli przyjaciółmi, więc nawet odejście do lokalnego rywala nie powinna spowodować utraty szacunku to Argentyńczyka jako człowieka.
Podejrzewam, że Gary nie zamienił więcej niż kilka zdań z Tevezem podczas jego przygody z United (bariera językowa), więc nie podejrzewam, żeby kiedykolwiek byli przyjaciółmi. Pewnie dużo bliżej Nev był ze Schmeichelem, a i tak nie miał oporów, żeby okazać mu brak szacunku. Bo przejście do City dla Garyego to jeden z największych grzechów :P Narzeka się, że obecna piłka jest przesiąknięta takimi najemnikami jak Tevez, a będzie pewnie jeszcze gorzej. Wtedy zatęsknisz jeszcze za takimi zawodnikami, dla których klub to coś więcej niż miejsce pracy 8)
Tym bardziej, że Tevez dużego wyboru gdzie chce grać nie miał.
Tzn jak to nie miał dużego wyboru gdzie chce grać ?

Awatar użytkownika
smudge_90
Skład B
Skład B
Posty: 142
Rejestracja: 26 gru 2009, 12:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Elbląg

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smudge_90 » 22 sty 2010, 12:44

red85 pisze:zn jak to nie miał dużego wyboru gdzie chce grać ?
Carlitos chciał zostać w Anglii ze względu na rodzinę oraz dlatego, że świetnie się tu czuje, co zresztą widać bo pasuje do ligi jak mało który piłkarz. Wiadmomo, że musiał przejść do klubu o ambicjach pucharowych. Arsenalu, Tottenhamu, Aston i Everonu nie było stać na zakup Argentyńczyka. Zostaje City, L'pool i Chelsea. Do Liverpoolu podobnież nie chciał odejść bo to wielki rywal (jeszcze wtedy żył w zgodzie z kibicami, tak przynajmniej mu się wydawało). Wybór między Niebieskimi. Ja mimo wszystko cieszę się, że odszedł właśnie do City, a nie Chelsea, bo widok Teveza strzelającego bramki dla CFC byłby bardziej nieznośny niż oglądanie go walczącego o pierwszą czwórkę.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 22 sty 2010, 13:19

Carlitos chciał zostać w Anglii ze względu na rodzinę oraz dlatego, że świetnie się tu czuje, co zresztą widać bo pasuje do ligi jak mało który piłkarz.
Niech się wypowie sam piłkarz.
As a kid I would never have imagined I would live in ­England for four years. I am very happy and contented that my daughter is growing up in a country as developed as this one. But the truth is that it's very, very hard for me to live here, so far away from my loved ones. I'm not exactly an example of how to learn English; I just can't get it into my head. I'm learning hardly ­anything, truth be told. I don't go out much, I spend most of my time at home.
Wybór między Niebieskimi. Ja mimo wszystko cieszę się, że odszedł właśnie do City, a nie Chelsea, bo widok Teveza strzelającego bramki dla CFC byłby bardziej nieznośny niż oglądanie go walczącego o pierwszą czwórkę.
Przecież to jakaś kpina. Jeśli zależałoby by mu na fanach (ponoć dlatego nie chciał iść do LFC), to by nie poszedł i do City. Pewnie chodziło o kasę(LFC nie mieli na niego środków, więc walił takie ściemy) oraz o fakt, że z City dogadał się już wcześniej.

Zresztą nie chce mi się już gadać o Tevezie. Jutro gramy kolejny ligowy mecz i mam nadzieję, że za 30h będzie już tylko zachwycali się występami Rooneya, Rio, Berby i reszty 8) Życzyłbym sobie abyśmy wyszli najmocniejszą obecnie jedenastką, beż żadnych manewrów taktycznych, szeroko ustawieni z Nanim i Valencią na skrzydłach.

Awatar użytkownika
smudge_90
Skład B
Skład B
Posty: 142
Rejestracja: 26 gru 2009, 12:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Elbląg

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smudge_90 » 22 sty 2010, 13:54

Więc dla równowagi:
“It's not true my family are unhappy in England. It's not true I want to leave England for Spain. My four-year-old daughter Florencia is learning English and my wife is very happy living in England,” said Tevez.
“We want to stay. I want to play in England because it is the best league in the world and it suits my style."
Jedna czy dwie wypowiedzi nic tu nie zmieniają. Vidic też kiedyś tam zająknął się, że jedzenie nie dobre, że pogoda brzydka i chętnie kiedyś tam by się przeniósł do Włoch czy Hiszpanii. Co nie oznacza, że garnie się do odejścia bo sam piłkarz pewnie wie, że pod względem piłkarskim tak dobrze jak jest mu w Zjednoczonym Królestwie w innych ligach mu nie będzie. A przenieść może się zawsze... jak zakończy karierę :P

Może faktycznie zostawmy ten temat. Jedyne na czym mi zależy to fakt abyś uznał, że Tevez, kiedy odchodził nie koniecznie kierował się tylko i wyłącznie pieniędzmi. Bo mam nadzieję, że tak nie było.

Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 22 sty 2010, 14:24

red85 pisze:O jejku, jejku. Pokazał faka, niedobry Gaz, niedobry...
Odwróćmy sytuację. W reakcji na jakieś złe zachowanie piłkarza United, to Tevez pokazuje "faka". Ciekawi mnie czy wypowiadałbyś się wtedy tak samo na ten temat?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”