Mecz z Juve rozpoczął "drugi pagórek" czy jak to tam nazwać (Juve, Napoli, Lazio). Pierwszy (Roma, Genua, Fiorentina) również rozpoczeliśmy efektownie, a poźniej było spore rozczarowanie . Jeżeli utrzymamy prowadzenie po tych dwóch kolejnych spotkaniach to będzie można z coraz większym optymizmem podchodzić do kwestii obrony tytułu.
Ponoć Inter grał rombem. Ja przyznam, że emocje były tak duże że nawet nie zwracałem większej uwagi na kwestie taktyczne, wiem tylko, że skrzydłowych nie było.
PS Wiecie jak nazywa się wczoraj narodzona, pierworodna córka Cambiasso ? Na imię ma... Victoria !






