Wiadomo, z Rubiconem nie ma co porównywać, są niedociągnięcia ale i tak wychodzi na dużo plus.piwus pisze:Homeland - wiadomo, ale mnie trochę rozczarował. Spodziewałem się, że historia będzie trochę bardziej wciągająca i mniej schematyczna. Damian Lewis ciągnie serial, ale już Claire Danes wypada tak samo nieszczególnie jak na trailerze. Poza tym miesiąc temu oglądałem Temple Grandin, co nie ułatwia odbioru tej aktorki w roli paranoicznej agentki CIA. Generalnie wszystko stoi na wysokim poziomie i wiem, że się rozkręci, ale myślę, że nowej jakości nie przyniesie. Seriale Showtime zaczynają wyglądać na robione trochę taśmowo. Nawet cycki są wrzucone na siłę. Rubicon lepiej się oglądało.
Osobiście brzydzę się światem polityki i nie za bardzo do mnie przemawia taka tematyka, serial będzie spoko zapewne (piszę to na razie po 1 odcinku) ale żebym go miał jakoś specjalnie chwalić to nie ma co liczyć. Ot kolejna ciekawa propozycja z wielu.piwus pisze:Boss - na koniec chyba najlepsza produkcja. Widziałem tylko pilota, ale myślę, że zjada wszystko co wyszło w tym roku. Dawno mnie pierwszy odcinek tak nie zachwycił. Reżyserował Gus Van Sant, ale wydaje się, że poziom nie spadnie. Polecam poświęcić godzinę i samemu wyrobić sobie zdanie.
Specjalnie też odniosłem się do obu seriali bo jak polityki nie lubię to temat szpiegowania bardzo mnie ciekawi, stąd jeden serial mi się podoba a drugi nie. Oczywiście wiadomo, że w kwestii seriali szpiegowskich polityka jest bardzo ważna ale bardziej człowiek nastawia się na pracę agentów niż decyzje góry.






