R jak Rasiak - Strona 41

Piłka nożna w Polsce: Ekstraklasa, 1 Liga, 2 Liga, Puchar Polski | Zawodnicy i kluby (Legia Warszawa, Lech Poznań, Wisła Kraków, ŁKS Łódź, Widzew Łódź) | Reprezentacja Polski | Polscy Kibice, Oprawa meczowa | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z polską piłką nożną.
ODPOWIEDZODP
×

Czy Rasiak powinien grać w reprezentacji Polski?

Tak
54
42%
Nie
74
58%
Awatar użytkownika
coo1er
Pseudoforumowicz
Posty: 32
Rejestracja: 02 lis 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: coo1er » 04 lis 2005, 16:33

Krzysztof Jarzyna pisze: To sie nie wstydz tylko dzialaj - Bialorus niedaleko, problem sam sie rozwiaze...
Rozumiem, ze sugerujesz zebym wywiózł Rasiaka z Polski do Białorusi :lol:

Bo ja sie nigdzie nie wybieram :D

Awatar użytkownika
Santiago
Junior
Junior
Posty: 13
Rejestracja: 04 lis 2005, 15:19
Reputacja: 0
Lokalizacja: z... no tego... zapominialem

l

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Santiago » 04 lis 2005, 16:42

ja mam wielka nadzieje ze janas nie zabierze rasiaka na MŚ w niemczech bo jak zobaczy go cal swiat to wszyscy na swiecie beda gnili z polski :evil: w ataku franek --- żurawski :D a w pomocy na pewno smolerek i MŚ nasze !! :lol: :?

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 04 lis 2005, 17:14

coo1er pisze:Rozumiem, ze sugerujesz zebym wywiózł Rasiaka z Polski do Białorusi
Zle rozumiesz.
coo1er pisze:Bo ja sie nigdzie nie wybieram
Przemysl to jeszcze.
Santiago pisze:beda gnili z polski
:angry2: ide sie upic...

Awatar użytkownika
Mazi
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1184
Rejestracja: 07 sie 2004, 17:28
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mazi » 12 lis 2005, 21:17

świetne wierszyki o naszym hero który jak narazie błyszczy w premierszip z trybun;]

"Rasiumba"

Mój ojciec - Gepetto - być królem wioski
Ja mieszkać w Knieji, przyjechać do Polski
Żeby trenować w waszym pięknym kraju
kibice mi tu jednak żyć nie dają
Ja uczyć się ciężko leśnego języka
I dostać raz w zęby, gdy iść po ulicach
Polacy rasiści - każdy to powie
I nikt tu nie lubić drewniany człowiek
Rasiumba, Rasiumba, Rasiumba ska
Polska - drewniana, Knieja - Polska
Rasiumba, Rasiumba, Rasiumba ska

Ja chcieć uciekać, szykować do drogi
Lecz poznać sosna, co ma piękne nogi
Ja pałać uczuciem i pałać szalenie
I tak się Rasiumba zakochać w sosenie
My szybko wziąć ślub i mieć dużo dzieci
Rodzice z Knieji przysyłać prezenty
Ja ciągle trenować i strzelać do rana
Sosna się cieszyć z naszego drewniaka

Rasiumba, Rasiumba, Rasiumba ska
Polska - drewniana, Knieja - Polska
Rasiumba, Rasiumba, Rasiumba ska

Ja dużo trenować i wiele potrafić
Polska teściowa się o mnie martwić
Ona się ciągle modlić do Boga:
"Boże jedyny, Rasiaka zachowaj"

Ja kończyć Groclin i robić kariera
My mieć dwa dęby i bulteriera
Ja mieszkać tu długo i nie wiedzieć czemu
Nie chcą mnie kupić do Manchesteru

Rasiumba, Rasiumba, Rasiumba ska
Polska - drewniana, Knieja - Polska
Rasiumba, Rasiumba, Rasiumba ska

Polska - drewniana, Knieja - Polska
Rasiumba, Rasiumba, ło le, le, le
Rasiumba, Rasiumba, ło le, le, le
Rasiumba, Rasiumba, ło le, le, le
Rasiumba, Rasiumba, ło le, le, le

Rasiumba, Rasiumba, Rasiumba ska
Polska - drewniana, Knieja - Polska
Rasiumba, Rasiumba, Rasiumba ska





--------------


Myślisz może, że więcej coś znaczysz
Bo masz deski, korzenie i chęć
Twoje miejsce na meczu tłumaczy
kilka chwil w Tottenahmie na pięć (skala ocen niemiecka)
Są tacy - to nie żart,
dla których jesteś wart

Mniej niż drewno
Mniej niż drewno
Mniej niż drewno
Mniej niż drewno

Zawodowi rębacze od lasu
Specjaliści od drewna i drzew
Choćbyś nie chciał i tak znajdą sposób
Na swej wadze położą nie raz
Choć to fizyce wbrew
Rasiak cofa się

Mniej niż drewno...

Myślisz może, że więcej coś znaczysz
Bo masz deski, korzenie i chęć
Twoje miejsce na meczu tłumaczy
kilka chwil w Tottenhamie na pięć
Są tacy - to nie żart,
dla których jesteś wart

Mniej niż drewno...


-------------------
Leśne piosenki
Grzesia cień
Widziałam Grzesia cień
Do lasu wzbił się niczym drwal
knieja to jego świat
Z dzięciołem tańczył w świetle dnia

Widziałam Grzesia cień
Do lasu wzbił się niczym drwal
Niebo to jego świat
Z dzięciołem tańczył w świetle dnia

Słyszał Janasa szept
Krzyczał, że knieja domem jest
Nie ma końca gałęzi tej
I że nie wie co to gniew

Przemierzał drewna skład
Gałęziami witał każdy dzień
Zataczał lasy, morza łez
Bezpamiętnie rąbał się

Choć galąź krótka jest
Zostawiła trocin tych treść
Nie umknie mu już żaden gest
Żadna myśl i żaden sens


------------------

by JM:) cały odcinek praktycznie poświęcony naszemu bohaterowi;]

Awatar użytkownika
Bobohawk
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 14 lip 2004, 15:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bobohawk » 12 lis 2005, 21:31

Może skończyłbyś w końcu nabijać :roll:

Na chwilę obecną transfer do Tottenhamu Rasiaka można podsumować bardzo krótko. Całkowita porażka. Wogóle nie gra, nawet na ławkę się nie zawsze łapie, chyba nie tego chciał Rasiak. Mógł zostać jeszcze dłużej w Derby, a tak to nie pozostaje mu nic innego jak zmienić klub bo konkurencję ma chyba zbyt dobrą i większych sznas na grę nie ma. Jedyna nadzieje Rasiaka to plaga w drużynie "Spurs" co pozwoliło by na wykazanie się Grzesiowi :P

Awatar użytkownika
Anka
One I Love
Posty: 1895
Rejestracja: 06 sty 2005, 11:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Anka » 13 lis 2005, 13:50

Mazi pisze:świetne wierszyki o naszym hero który jak narazie błyszczy w premierszip z trybun;]
Ha, ha, ha... wciąż się śmieję... :roll:

Bobohawk pisze: Na chwilę obecną transfer do Tottenhamu Rasiaka można podsumować bardzo krótko. Całkowita porażka. Wogóle nie gra, nawet na ławkę się nie zawsze łapie, chyba nie tego chciał Rasiak.
Całkowicie się zgadzam z tym poglądem, aczkolwiek Rasiak sam jest sobie winny. Tottenham zapowiedział, że Polak miałby być dla Spurs jedynie rezerwowym, który byłby 'jokerem' (jak Frankowski w reprezentacji :lol: ). Właściwie to nie rozumiem toku myślenia Rasiaka - przecież na White Hart gra Defoe, Mido, Keane, a ten sobie przychodzi, bo strzelił jakieś 30 bramek w drugiej lidze angielskiej. To jest przecież chore.

Bobohawk pisze:Mógł zostać jeszcze dłużej w Derby, a tak to nie pozostaje mu nic innego jak zmienić klub bo konkurencję ma chyba zbyt dobrą i większych sznas na grę nie ma.
Mógł zostać, fakt, tylko że on chciał się dorobić kariery wielkiej, i, co ważniejsze, kasy. Nawet za nie granie w ekipie Jola dostaje niezłą kwotę.

Bobohawk pisze:Jedyna nadzieje Rasiaka to plaga w drużynie "Spurs" co pozwoliło by na wykazanie się Grzesiowi
Hehh, czy ja wiem... Grzesiu miał szansę zabłysnąć kiedy Mido miał karę jednego meczu za czerwoną kartkę w meczu z Chelsea, czego nie wykorzystał. On musi być teraz przygotowany 24 godziny na dobę, bo w każdej chwili może dojść do takiej sytuacji, że ktoś złapie kontuzję, i będzie musiał go zastąpić. A jeżeli da plamę, to nawet występy w reprezentacji Polski mu nie pomogą.


Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Bobohawk
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 14 lip 2004, 15:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bobohawk » 14 lis 2005, 10:29

Anka pisze:Mógł zostać, fakt, tylko że on chciał się dorobić kariery wielkiej, i, co ważniejsze, kasy. Nawet za nie granie w ekipie Jola dostaje niezłą kwotę.
I to go właśnie zgubiło. Zresztą wielu Polaków chce wielką karierę osiągnąć jak najszybciej i zarobić kupe kasy. Zobaczmy na Krzynówka który najpierw grał w o wiele słabszym FC Nurnebrg, aby po dłuższym czasie przejść do Bayeru i bardzo dobrze na tym wyszedł. Kolejny to Żurawski któremu się nie śpieszyło i wybrał chyba najlepszy moment, bo w Celticu stał się gwiazdą. No, a Rasiak po jednym sezonie chciał zwojować Premiership rzucając się od razu na głęboką wodę gdzie rywali do miejsca w składzie ma bardzo mocnych.
Anka pisze:Hehh, czy ja wiem... Grzesiu miał szansę zabłysnąć kiedy Mido miał karę jednego meczu za czerwoną kartkę w meczu z Chelsea, czego nie wykorzystał. On musi być teraz przygotowany 24 godziny na dobę, bo w każdej chwili może dojść do takiej sytuacji, że ktoś złapie kontuzję, i będzie musiał go zastąpić. A jeżeli da plamę, to nawet występy w reprezentacji Polski mu nie pomogą.
Dokładnie, w takiej sytuacji jak on trzeba być w pełni skoncentrowanym bez przerwy, aby nie zaprzepaścić swojej szansy. Tutaj jest tak, że jeden słąby występ i już Jol spokojnie może usadzić Rasiaka na dłużej na ławie, bądż na trybunie. Jedną szansę już miał i nie wykorzystał jej wpełni i teraz musi czekać na następną.
Najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji jest chyba wypożyczenie do słabszego klubu Premiership, aby miał szansę się wykazać, bo w Spurs wiadomo, że takiej szansy nie otrzyma zbyt często.
Anka pisze:Właściwie to nie rozumiem toku myślenia Rasiaka - przecież na White Hart gra Defoe, Mido, Keane, a ten sobie przychodzi, bo strzelił jakieś 30 bramek w drugiej lidze angielskiej. To jest przecież chore.
Być może już tak uwierzył w swoje umiejętności, że wydaje mu się, że jest od nich lepszy :twisted:
Ciekaw jestem co w takiej sytuacji zrobic Janas, czy dalej będzie go wystawiał w pierwszym składzie. Jeżeli tak będzie, to już nie wiem czym kieruje się Janas w ustalaniu składu :roll: Chociaż wczoraj ładnie wypracował bramkę Mili, tu należą mu się brawa :pray:

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64967
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8657
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 05 gru 2005, 19:27

Obrazek

Nikt już nawet nie pamięta, kiedy Grzegorz Rasiak stał się ucieleśnieniem niezdarności i najbardziej obśmiewanym graczem w dziejach polskiej piłki nożnej.

Rasiakowi się udało. Na każdym internetowym forum o sporcie to postać najbardziej dyskutowana, wywołująca najskrajniejsze emocje, inspirująca do najoryginalniejszych bluzgów, a przecież internet w swej anonimowej masie epatuje wyzwiskami raczej mało wyszukanymi. Napastnik Tottenhamu stał się bohaterem niewyczerpanej serii dowcipów, niczym policjanci czy blondynki, a ta stworzyła plotkę o transferze do Nottingham Forest, którą podchwyciły nawet poważne media. "Forest" to przecież las, a Rasiak to drewniak, więc wszystkie żarty o nim kręcą się wokół drewna i zjawisk drewnopodobnych. Słowem, tak jak niegdyś obrazoburczo brzmiała jakakolwiek krytyka Małysza, tak dziś tylko heretycy wyduszą z siebie dobre słowo o Rasiaku.

Dlaczego akurat dobre słowo o Rasiaku trafiło na indeks? Piłkarzy słabiej wyszkolonych biega po boiskach naszej marnej ligi mnóstwo, a piłkarzy z pola, którzy dochrapaliby się transferu do przyzwoitego angielskiego klubu, wypatrujemy od początku lat 90. Mnie kontrakt z Tottenhamem wprawił wręcz w euforię, bo nigdy nie widziałem polskiego gola w Premier League, a Rasiak dawał na urzeczywistnienie się tego niezwykłego zjawiska realne nadzieje. Dziś te nadzieje przygasły, Polak często nie mieści się nawet na ławce rezerwowych, ale i jego snajperskie popisy w drugoligowym Derby County teoretycznie nie powinny skłaniać do drwin. Przecież Kamil Kosowski z Southampton, gracz raczej lubiany, w tych samych rozgrywkach nierzadko wysiaduje ławkę rezerwowych.

Jeśli wierzyć portalowi 90minut.pl, w 100 ligowych meczach (w Polsce i Anglii) strzelił Rasiak 44 goli, co daje przeciętną przyzwoitą. W reprezentacji bywało różnie, choć w mojej pamięci głęboko tkwi wyjazdowy triumf z Węgrami w eliminacjach do Euro 2004, kiedy ówczesny piłkarz Groclinu wspaniale asystował przy dwóch golach Niedzielana.

Rasiakowi zapewne nie pomógł selekcjoner reprezentacji, który przedkładał go nad faworyta tłumów Tomasza Frankowskiego. To jednak wszystkiego nie wyjaśnia, nawet Janas nie jest tak wszechmocny, by skazać piłkarza na wieczne kibicowskie potępienie. A ponieważ futbol nie lubi pokrętnej filozofii, nie mogę się oprzeć, by fenomenu Rasiaka nie wytłumaczyć banalnie. Po pierwsze, 190 centymetrami wzrostu i w ogóle patykowatymi gabarytami, które przystają bardziej do boiska siatkarskiego. Po drugie, niszczącą mocą internetu. Na każdym stadionie, nawet nawet jeśli drużyna wygrywa, trybuny muszą upatrzeć sobie kogoś, kto się po prostu nie nadaje. Internet tę naturalną kibicowską potrzebę znalezienia ofiary potrafi wyolbrzymić do rozmiarów apokaliptycznych, internet jest jak gigantyczny sektor mieszczący miliony szalikowców. Boiskowi drągale, często sprawiający wrażenie safandułowatych, są narażeni najbardziej, bo się wyróżniają. Jeśli źle przyjmie piłkę przeciętniak, nikt nie zauważy, jeśli źle przyjmie taki dziwoląg, wszyscy widzą, jaka z niego pokraka. Rasiak zawsze miał pokaźny elektorat negatywny, wśród moich znajomych wyżywają się na nim nawet ci, którzy sami siebie nie uważają za znawców. Nie muszą, piłkarski analfabetyzm Rasiaka widać gołym okiem.
Równocześnie jednak nasz niezdara zyskał niebagatelne atuty. Rozpoznawalność i wyrazistość, czyli najbardziej pożądane cechy w marketingu.

W Liverpoolu narodził się niedawno brytyjski Rasiak, dwumetrowy Peter Crouch. Z niego też śmiały się całe Wyspy (próbka dowcipu: do czego służy Crouch? do zrywania jabłek bez drabiny), mając zresztą powody, bo ten nie strzelił gola przez 24 godziny, zanim nie przełamał się w sobotnim meczu przeciw Wigan. Nawiasem mówiąc, to gracz klasę lepszy od Rasiaka, ale nie ma co narzekać, w końcu każdy ma takiego Rasiaka, na jakiego zasłużył.

Tak czy owak zanim jeszcze snajper się odblokował, fani Liverpoolu zdominowali plebiscyt na Sportową Osobowość Roku na Wyspach, oddając głosy właśnie na Croucha. Dziś Crouch rywalizuje o prestiżową nagrodę z krykietowym bohaterem Anglików Freddiem Flintoffem, na co nie miałby szans, gdyby nie musiał znosić kpin. Rasiak też ma szansę, już pewnie formuje się oddolna inicjatywa obrony jego czci, podejrzewam zresztą, że kibice - choć się do tego na pewno nie przyznają - nie mogą bez niego żyć, że mecz reprezentacji bez ulubionego niezguły byłby dla nich doświadczeniem nieprzyjemnym. Wstyd przywoływać frazes o bliskich związkach nienawiści z miłością, ale nie mam wyjścia - wbrew pozorom to Rasiakowi, gdyby tylko odżył w Tottenhamie, najbliżej do statusu największej gwiazdy polskiego futbolu.


źródło : dzisiejsza Gazeta Wyborcza [dodatek sportowy]
autor : Rafał Stec

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 05 gru 2005, 19:40

cloner pisze:źródło : dzisiejsza Gazeta Wyborcza [dodatek sportowy]
autor : Rafał Stec
A gdy zaczynalem czytac myslalem ze cos w tobie drgnelo i sam to napisales :!: - nie moglem w to uwierzyc, gdyz w sumie cos senzownego w tym jest ale wszystko sie wyjasnilo na koncu :!: -kopiuj - wklej :!:

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64967
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8657
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 05 gru 2005, 19:44

czeher pisze:A gdy zaczynalem czytac myslalem ze cos w tobie drgnelo i sam to napisales :!: - nie moglem w to uwierzyc, gdyz w sumie cos senzownego w tym jest ale wszystko sie wyjasnilo na koncu :!: -kopiuj - wklej :!:
nie kopiowalem tego, przepisalem z dzisiejszego wydania GW :lol:

jak mnie cos natchnie - to cos napisze kiedys dluzszego - spokojnie ;)
ale moge dodac - zgadzam sie ze Stecem w 99,99% :)
Ostatnio zmieniony 05 gru 2005, 19:45 przez cloner, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 05 gru 2005, 19:45

cloner pisze:mecz reprezentacji bez ulubionego niezguły byłby dla nich doświadczeniem nieprzyjemnym.
Cały Stec. Oczywiście ma rację. Podświadomie nienawidzę, kiedy polska reprezentacja ma za łatwo. Co to za zabawa kiedy nic się nie dzieje i grają sami najlepsi? Ja wielbię ten dreszczyk emocji, te ciarki przechodzące po plecach, kiedy nie wiem czy gramy w 10 czy 11. Uwielbiam wszelkie niefortunne zdarzenia; kiedy Rasiak gra, Żurawski ma kontuzję itp. Mam nadzieję, że na MŚ bramkarz dostanie czerwoną kartkę i wejdzie Burkhardt na bramkę. W gruncie rzeczy żal, że tylko Rasiak gra, bo lubiłem także Kałużnego i Głowackiego. Emocje w każdym spotkaniu. Współczuję Brazylii, bo tam nuda straszna.

Podejrzewam, że ulubioną rozrywką Steca jest samobiczowanie się. I hodowla dredów. I samonakręcający się słowotok w GW.
cloner pisze:internet jest jak gigantyczny sektor mieszczący miliony szalikowców.
Jeśli Stec pojmuje słowo "szalikowiec" jak większość dziennikarzy, czyli zadymiarz i huligan to: :rotfl:

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 05 gru 2005, 19:59

łoo boże cloner juz mysłam ze sam to napisłas :D

Tak naprawde Rasiak jest ofiara Pawła Janasa który stawia go w składzie niezaleznie od formy.Niezaleznie w klubie gra w pierwszej jedenastce.To przecież Janosik zdecydował sie na słynny diament z Rasiakiem - wysokim napstnikiem.Dziwne jest nawet ze sam Janas nie dostrzega ze zawodnicy decydujacy o ofensywie naszej reprezentacji Kosowski, Krzynówek, Szymkowiak, Żurawski, Smolarek, Frankowski i nawet DM Sobolewski wypracowali(z tego wynika ze chyba nie na treningach i zupełnie przypadkowo) własny styl i nie polega on na wrzucaniu długich piłek na pole karne, co jest jedna zaleta Rasiaka, lecz na graniu z klepki i na prostopadłych podaniach do szybkich napastników.Dla przykładu w meczu rewanzowym z Walia Rasiak platał sie bez celu, przeszkadzał Żurawskiemu w grze i własciwie miał 3 wrzutki w pole karne.Mozna to określic dwoma słowami - był bezuzyteczny.Co oczywiscie nie jest jego wina
Drugą zasadniczą sprawa jest forma jak Rasiak nie gra to potyka sie o własne nogi(niestety taka jest prawda) wiec na jakiej zasadzie miał wygrac pojedynki głowkowe z Ferdinandem i Terrym.
Dziwisz sie kibicom?Wiadoma jest jaka jest mentalnosc Polaków ale przeciez kazdy widział co Rasiak wyprawiał (raczej czego nie robił)w tym meczu.Ile mozna blokowac miejsce Frankowskiemu który swoimi zmysłem, sprytem nawet bez formy stwarza sobie sytuacji i co najważniejsze wykorzystuje.Przecież napastników ocenia sie za gole.

Zdanie na zakonczenie:
Rasiakowi w reprezentacji grajacej takim systemem i stylem(napisany grubą czcionką) mówimy stanowcze NIE

Tylko Ty cloner nie przyjmujesz cudzych argumentów i zaczynasz odrazu dziwne wywody ze Rasiak jest lepszy bo gra w lepszym klubie, bo II liga angielska jest mocniejsza od II hiszpańskiej.Nie mozna uciekac przed prawda
pozdrawiam

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64967
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8657
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 05 gru 2005, 20:10

Dziwne jest nawet ze sam Janas nie dostrzega ze zawodnicy decydujacy o ofensywie naszej reprezentacji Kosowski
tylko nie Kosowski :shock: on nawet w 2.lidze nie za czesto gra w podstawowym skladzie :lol:
lecz na graniu z klepki i na prostopadłych podaniach do szybkich napastników
Rasiak nie raz, nie dwa zagrywal dobre prostopadle podania do innych zawodnikow
Drugą zasadniczą sprawa jest forma jak Rasiak nie gra to potyka sie o własne nogi
z tym sie zgadzam, dlatego czekam az trener go wystawi do skladu :)
Tylko Ty cloner nie przyjmujesz cudzych argumentów
przyjmuje wiele argumentow, nie raz przyznaje Wam racje ;)
zaczynasz odrazu dziwne wywody ze Rasiak jest lepszy bo gra w lepszym klubie
owszem, ale musi GRAĆ :)
bo II liga angielska jest mocniejsza od II hiszpańskiej
to prawda :)

i na zakonczecie podam cos takiego, jestem pewien, ze gdyby odbyl sie mecz pomiedzy Elche, a druzyna w ktorej wystepuje Sosin, to zwyciesko z konfrontacji wyszliby Cypryjczycy :!:


Pozdrawiam

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 05 gru 2005, 20:14

tylko nie Kosowski Shocked on nawet w 2.lidze nie za czesto gra w podstawowym skladzie Laughing

Ale w reprezentacji się ostatnio z dobrej strony pokazał.

cloner pisze:Rasiak nie raz, nie dwa zagrywal dobre prostopadle podania do innych zawodnikow

Ale chyba nie w reprezentacji. W niej raczej traci piłkę przy podaniu. Niestety :(

owszem, ale musi GRAĆ Smile

W takim razie musi powiedzieć 'papa' Spurs'om bo tam jest niepotrzebny. II liga Angielska to chyba dla niego szczyt :)...Ale to i tak dobrze.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64967
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8657
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 05 gru 2005, 20:16

Ale w reprezentacji się ostatnio z dobrej strony pokazał.
jakos nie zostalo mi to w pamieci :lol:
Ale chyba nie w reprezentacji. W niej raczej traci piłkę przy podaniu. Niestety
w reprezentacji, teraz juz nie pamietam jaki to byl mecz, ale wiem, ze w tym spotkaniu nie raz Rasiak podawal, i pamietam, ze jedno podanie zmarnowal Zurawski ;)
W takim razie musi powiedzieć 'papa' Spurs'om bo tam jest niepotrzebny. II liga Angielska to chyba dla niego szczyt ...Ale to i tak dobrze.
a moze to Mido opusci Spursow :?: i bedzie miejsce dla Rasiaka :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polska”