Niestety ja również obawiam się, że coś jest na rzeczy, ale to jeszcze nie oznacza, że Eto'o odejdzie. Poza tym to raczej nie jest tak, że Barcelona chce go oddać tylko sam Kameruńczyk nosi się chyba z zamiarem odejścia. Samu jest dosyć kapryśny i do pewnych kwestii podchodzi bardzo emocjonalnie. W końcówce sezonu kibice potraktowali go fatalnie i nie zdziwi mnie specjalnie wiadomość o tym, że chciałby odejść. Tak czy inaczej liczę na to, że nie pojawi się żadna odpowiednia (czytaj bardzo wysoka - nie ma się co oszukiwać) oferta a Samu nie będzie chciał odchodzić za wszelką cenę. Dobrze by było również gdyby Pep wyraził chęć pozostania Eto'o. Póki co sytuacja jest napięta. W mediach niby coś tam piszą, ale raczej tak mimochodem przy okazji podawania innych informacji i to jest bardzo dziwne. Cisza przed burzą?Wilmore pisze:Zawsze lubiłem i ceniłem Braidę, w przeciwieństwie do bełkoczącego Giallaniego - jeśli mówi tak zdecydowanie, to znaczy, że coś musi być na rzeczy - co byłoby dla mnie ogromnym szokiem, bo w obecnej sytuacji Barcelona musiałaby zgłupieć, by oddawać Kameruńczyka - póki gra, to robi to świetnie. Pamiętam, że temat Eto'o przewija się w trakcie każdego lata już od dawna, więc może teraz, po barcelońskiej katastrofie, coś będzie wreszcie na rzeczy.







