Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 470

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 19 paź 2010, 16:35

Tylko ciekawe, czy rada drużyny nie powędruje znów do Pepa, tak jak stało się w przypadku Robinho. Choć Roo nie stroi takich fochów, ale PR ostatnio nie ma zbyt dobrego...

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 19 paź 2010, 16:46

Z wywiadu Fergiego dla MUTV już w lecie powiedział mu, że chce odejść. Także ta szopka z kontuzją miała na celu pewnie sprowokowanie Fergiego i zwalanie na jego winy, że ten go nie chce. Cóż chyba dobrze skumałem i jeśli tak jest to Rooney okazuje się być bardzo małym człowiekiem...

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 19 paź 2010, 16:53

Kamil232 pisze:Cóż chyba dobrze skumałem i jeśli tak jest to Rooney okazuje się być bardzo małym człowiekiem...
Czasami mam wrażenie, że wszyscy sądzą iż medialne gwiazdy Czerwonych Diabłów mają coś do powiedzenia w klubie. Otóż nie! Tam jedynym wielkim i decyzyjnym jest SAF i dla niego nie ma znaczenia, czy ktoś nazywa się Keane, Ronaldo, Beckham czy Rooney. Prawda jest taka, że jak Szkot uzna iż czas pewnego grajka się kończy, to basta - czas na wystawienie delikwenta na listę transferową. Chyba nikt tak prostolinijnie nie potrafi sprzedawać gwiazd, a potem udowadniać wszystkim, że nie ma ludzi niezastąpionych.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 19 paź 2010, 16:58

Chyba nikt tak prostolinijnie nie potrafi sprzedawać gwiazd, a potem udowadniać wszystkim, że nie ma ludzi niezastąpionych.
Fajnie. Tylko o ile dla Beckhama znalazł się godny, czy nawet dużo lepszy, następca w postaci C. Ronaldo, o tyle dla samego Portugalczyka, Keane'a i Rooney'a w zespole następców nie widać od lat/nie słychać o nich na przyszłość.
Po odejściu Rooney'a naprawdę może być z ManU źle, bo Hernandez sprawia wrażenie piłkarza innego typu, a nie ma nikogo innego w klubie, kto mógłby tyle dawać zespołowi. Stara gwardia się kruszy, taki Berbatow zawodzi, na skrzydłach było zbyt mało piłkarzy nawet przed urazem Valencii, a tu obok kilku obowiązkowych z punktu widzenia niedzielnego fana angielskiej piłki wzmocnień dochodzi jeszcze potrzeba zastąpienia największej gwiazdy. Po C. Ronaldo brzemię odpowiedzialności przejął Rooney, po Angliku kto?
I nie ma co pisać o kolektywie, bo przecież po odejściu van Nistelrooya, gdy zespół zaczął grać bardziej kolektywnie, to jednak w zespole były gwiazdy zdolne do podporządkowania się zespołowi, ale i wygrywania meczów samodzielnie. A po odejściu Anglika będzie zonk.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 19 paź 2010, 17:07

Czasami mam wrażenie, że wszyscy sądzą iż medialne gwiazdy Czerwonych Diabłów mają coś do powiedzenia w klubie. Otóż nie!
Proponuje byś nie pouczał mnie w kwestii tego co się dzieje w United, bo jednak jakoś nieskromnie powiem, że raczej będzie siedzę w tym wszystkim od Ciebie.
Tam jedynym wielkim i decyzyjnym jest SAF i dla niego nie ma znaczenia, czy ktoś nazywa się Keane, Ronaldo, Beckham czy Rooney. Prawda jest taka, że jak Szkot uzna iż czas pewnego grajka się kończy, to basta - czas na wystawienie delikwenta na listę transferową.
Każdy z tych przypadków był inny i sprowadzanie tego do wspólnego mianownika, że Fergie uznał, że np. Ronaldo czas sie kończy i czas go sprzedać jest jakimś kompletnym absurdem.
Zresztą podobnie ma się sprawa z Roo. Widać, że Fergie jest rozczarowany i nawet mówi, że jak Roo zmieni zdanie to drzwi są otwarte, więc o co w ogóle ma do rzeczy to co napisałeś?

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 19 paź 2010, 17:18

Kamil232 pisze:Proponuje byś nie pouczał mnie w kwestii tego co się dzieje w United, bo jednak jakoś nieskromnie powiem, że raczej będzie siedzę w tym wszystkim od Ciebie.
Pouczać nie mam zamiaru, ale chyba chciałeś napisać dłużej/bardziej...
Kamil232 pisze:Każdy z tych przypadków był inny i sprowadzanie tego do wspólnego mianownika, że Fergie uznał, że np. Ronaldo czas sie kończy i czas go sprzedać jest jakimś kompletnym absurdem.
Na ten transfer wpłynęło wiele czynników, ale nie chyba nie chcesz zaprzeczyć, że pozwolenie na odejście Portugalczyka było jednoznaczne ze stwierdzeniem przez Szkota, że jest w stanie zastąpić ten ubytek?
Kamil232 pisze:Widać, że Fergie jest rozczarowany i nawet mówi, że jak Roo zmieni zdanie to drzwi są otwarte, więc o co w ogóle ma do rzeczy to co napisałeś?
Kuźwa, a co ma powiedzieć? Mam napastnika, który potrafi grać, o którego zaraz będzie biło się pół Europy, ale mam go w dupie, bo posuwał prostytutki i nie może się teraz odnaleźć? Nikt nie pali za sobą mostów, bo tu chodzi o grubą kasę. Daje Wayne`owi wolną rękę, choć wielu na jego miejscu błagałoby Roo o pozostanie w klubie.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 19 paź 2010, 17:27

Na ten transfer wpłynęło wiele czynników, ale nie chyba nie chcesz zaprzeczyć, że pozwolenie na odejście Portugalczyka było jednoznaczne ze stwierdzeniem przez Szkota, że jest w stanie zastąpić ten ubytek?
A co miał zrobić trzymać go na siłę? Ronaldo chciał odejśc już rok wcześniej i tak go Fergie przekonał do pozostania jeszcze jeden sezon. Nic nie dało się zrobić chciał odejść za wszelką cenę i to wszystko, miał go trzymać, aż ten zacznie strajkować? Dopiero byłby cyrk.
Kuźwa, a co ma powiedzieć? Mam napastnika, który potrafi grać, o którego zaraz będzie biło się pół Europy, ale mam go w dupie, bo posuwał prostytutki i nie może się teraz odnaleźć? Nikt nie pali za sobą mostów, bo tu chodzi o grubą kasę. Daje Wayne`owi wolną rękę, choć wielu na jego miejscu błagałoby Roo o pozostanie w klubie.
Jak to co miał powiedzieć? A jak było ze Stamem jeden z najlepszych obrońców na świecie u szczytu kariery dostał kopniaka w dupę, za to że ujawnił pewne prywatne sprawy i tajemnice szatni i zresztą on jakoś specjalnie nie palił się do transferu. Tutaj nie ma takiego przypadku, Ferguson nie mówi, że kończy się czas Roo bo posuwał prostytutki, mówi, że nie wie dlaczego chce odejść, że jest rozczarowany, zszokowany i że jakby zmienił zdanie to drzwi są otwarte. To jest całkiem kompletnie inna sytuacja. :roll: Jeśli tego nie dostrzegasz to cóż zrobić.

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 19 paź 2010, 17:32

Kamil232 pisze:Ferguson nie mówi, że kończy się czas Roo bo posuwał prostytutki, mówi, że nie wie dlaczego chce odejść, że jest rozczarowany, zszokowany i że jakby zmienił zdanie to drzwi są otwarte. To jest całkiem kompletnie inna sytuacja. Jeśli tego nie dostrzegasz to cóż zrobić.
Więc należy rozgraniczyć pozycję SAF od całej sytuacji. Roo chce odejść, bo wie że np w Hiszpanii nie będzie musiał znosić brytyjskich paparazzich. Chłopak po prostu chce odciąć się od tej całej nagonki...

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 19 paź 2010, 17:59

Maciek (interista) pisze:Na pewno dodalbym Barcelone, szczegolnie, ze ostatnimi czasy co roku wymieniaja napastnikow a najnowszy nabytek - Villa sobie nie radzi.
Yhy :ok:

Ciekawa sprawa. Tak czułem, że brak formy + skandal obyczajowy sprawią, że Wayne może zechcieć zmienić otoczenie, ale tak otwartej deklaracji się nie spodziewałem. Poza tym poprzez zmianę otoczenia rozumiem raczej zmianę ligi a nie tylko klubu, ale nie widzę poza Anglią za bardzo miejsca dla niego. Inna sprawa, że przy takiej promocji pewnie znajdą się chętni do kombinowania. Myślicie, że byłby zdolny odejść do City albo Chelsea? Te zespoły wydają mi się być faworytami. Poza tym pewnie również Real bo to zawodnik, który powinien pasować Mourinho. Real musiałby jednak w takiej sytuacji zdecydować się chyba na sprzedaż przynajmniej Benzemy.

W Barcelonie widzę go średnio. Miejsce teoretycznie jest bo ubyło nam napastników w stosunku do poprzedniego sezonu i od początku sezonu pewne było, że jak Bojan nie będzie grał na miarę oczekiwań to może czegoś brakować no i w sumie tak jest kiedy dodamy do tego nieskutecznego (jedyny problem z nim) Villi.

smurano
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 392
Rejestracja: 06 kwie 2006, 22:13
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smurano » 19 paź 2010, 18:05

Nie potrafie gościa zrozumieć. W tym klubie dali mu wszystko co mogli a ten sie wypina, nie pojmuje tego.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 19 paź 2010, 18:06

Wychodzi coraz więcej nowości w sprawie Roo, jużsie nie dziwie czemu tak olewał mecze w MU. Cóz SAF powiedział że nikt nigdy nie będzie wazniejszy od klubu. Ronaldo został kolejny sezon i grał,walczył,nie płakał, Nani wiedział że jego czas nadejdzie i nie chciał uciekac i pokazał jaja. Roo kochał podnad wszystko MU, dostał kontrakt i postanowił go nie podpisąc, no wielkie brawa.Roo ma pecha bo pracuje z jedynym człowiekiem na świecie ktory ma tak mocna pozycje w klubie iż może go spokojnie odesłac do rezerw.
Ciezkie czasy dla Roo....

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 19 paź 2010, 18:16

Więc należy rozgraniczyć pozycję SAF od całej sytuacji. Roo chce odejść, bo wie że np w Hiszpanii nie będzie musiał znosić brytyjskich paparazzich. Chłopak po prostu chce odciąć się od tej całej nagonki...
taaa tylko, że nagonka się rozpoczęła bodaj na jesienii a on już w lecie powiedział, ze chce odejść, więc to nie ma nic do rzeczy. Jak ma chłop jaja niech wyjdzie i powie o co tu biega. Bo w tej chwili kolejny występ w naszych barwach jest dla mnie nie do pomyślenia.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 19 paź 2010, 19:11

Szok. Po prostu brak mi słów. Mam mętlik w głowie i generalnie nie wiem co mam myśleć. Z Ronaldo sprawa była inna, wiadomo było, że odejdzie do Hiszpanii, że to jego cel. O Rooneyu mówiło się jako o przyszłym kapitanie United, sam mówił, że o tym marzy. Miał tu zostać do końca kariery, tworzyć swoją legendę jak Best, Charlton czy Cantona... Od momentu przyjścia do MU w ostatnich minutach okienka za astronomiczną kwotę robiono wszystko żeby stał się wielkim piłkarzem i nawet kiedy przez chwilę był w cieniu Ronaldo kiedy ten błyszczał wprowadzając MU na szczyty to wielu uważało, że to Roo był tym "najważniejszym". Wiadomo było, że ma trudny charakter ale zawsze SAF był w stanie nad tym zapanować i to kontrolować nawet wtedy kiedy Wayne musiał biegać po skrzydle choć tego nie lubił.

Nie wiem po prostu nie wiem. Ronaldo był graczem fantastycznym, niesamowitym, takim, który trafia się raz na milion ale było wiadomo, że jego pobyt w United to tylko domek z kart, za to Rooney... On miał być skałą, on miał być kimś takim jak Giggs, Scholes, Neville, Keane. Kimś kto będzie z MU na dobre i na złe, kimś kto odda serce tej drużynie bezwarunkowo i na boisku tak to wyglądało. Wayne nigdy nie będzie miał błysku Messiego czy Ronaldo ale ma za to tę niesamowitą wolę walki, która kibicom MU przypomina o piłkarzach z historii tego klubu gotowych wypruwać sobie flaki na boisku. Może i jest wychowankiem Evertonu ale dla mnie i dla kibiców MU był piłkarzem z tych "swoich", kimś kogo nie stawiało się w rzędzie najemników z wieloma innymi kopaczami.

A dziś to wszystko prysło.

Życie prywatne Rooneya to jego sprawa, chce być skurwysynem w stosunku do swojej żony, nic mi do tego. Jako człowiek i tak nie byłby nigdy dla mnie wzorem. Ale zupełny brak szacunku dla MU, kibiców i Fergusona jest dla mnie niewybaczalny. Nie wiem dlaczego wypina się na klub, w którym ma wszystko. W żadnej innej drużynie nie będzie miał tego co ma w United. Może City, Chelsea albo Real dadzą mu więcej kasy ale nigdzie nie dostanie takiej bezgranicznej miłości fanów, zaufania i wsparcia jakie dostał w United. Nie wiem co mu odwaliło le trzeba być naprawdę dziwnym żeby w momencie poważnego kryzysu rodzinnego, na wstępie sezonu będąc jedną z gwiazd piłki decydować o odejściu z klubu. Jedyne logiczny powód ujawniania tego w tym momencie to próba odwrócenia uwagi mediów od rozpadającego się małżeństwa i jego wybryków na rzecz jeszcze większej sensacji. Oczywiste jest, że teraz będziemy bombardowani newsami o nowym klubie Wazzy. To będzie teraz topic nr 1 a nie jego zdrada. Pojawiają się plotki, że to wszystko gra Fergusona żeby odwrócić uwagę od problemów Roo ale ja tego nie kupuję. Na konferencji Fergie wyglądał na autentycznie przybitego i zawiedzionego a nie podejrzewam, że jest aż tak dobrym aktorem.

Szkoda, bo talent ma nieprzeciętny, 24 lata, wszystko jeszcze przed nim. Na OT mógł budować swój pomnik a tak nie będę ani trochę zaskoczony jeśli odejdzie do City. Ba, w tej chwili kiedy sponsorzy się od niego odwracają a szejkowie zaoferują mu bajeczny kontrakt to najbardziej prawdopodobny wariant. A to, że niby mówił, że jego serce bije dla MU? Gówno warte, jak wszystko to co mówił wcześniej. Kto wie, może istnieje jakiś 1% szansy, że koledzy bądź SAF go przekonają ale po tym co się teraz dzieje nic już nie będzie takie samo.

Tak jak ktoś napisał wyżej. Przeżyliśmy odejście Staama, Keano, Becksa, Ruuda czy Ronaldo, przeżyjemy i Rooneya. Przykre to bardzo i czuje się trochę rozgoryczony i oszukany ale tak widocznie musi być. Pytanie brzmi czy Fergusonowi starczy zdrowia, sił i determinacji by zbudować kolejną świetną drużynę bo fundament obecnej został właśnie solidnie naruszony.

Sorry Wayne. Mogłeś być legendą tego klubu a zostaniesz zapamiętany tylko jako utalentowany ale zagubiony dzieciak, który wypiął się na drużynę i kibiców klubu dla których byłeś czymś więcej niż koszulką na boisku. Shame on you.

Pawel875
Kapitan
Kapitan
Posty: 2795
Rejestracja: 12 mar 2009, 20:10
Reputacja: 29
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pawel875 » 19 paź 2010, 19:26

Ciekawe co będzie, jak Wayne wszystko zdementuje... No chyba, że naprawdę już nie chcę grać w United, bo jak wytłumaczyć nagłe zniknięcie avatara Kamila232 :lol: ? Ale ostatnio trzeba przyznać, że bez Rooneya jest lepiej niż z nim bo jest bez formy, chociaż zawsze może do niej wrócić. Tym razem United może zostać bez ikony, bo zawsze był jakiś piłkarz, którego nazwisko mocno kojarzyło Manchester United. Odszedł RvN, to był Cristiano, odszedł CR7, to był Rooney. Kto ma teraz być tym liderem? Nani? :lol: (oczywiście jest w dobrej formie, ale czy to odpowiedni materiał na osobę ciągnącą wózek)

Awatar użytkownika
sigane pepe
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 15 lip 2010, 11:12
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sigane pepe » 19 paź 2010, 19:32

Ale sie rozpisałeś, ale prawda jak nic.
Co do ostatniego akapitu to watpie zeby ferguson zbudowal ekipe ktora moze powalczyc o LM.
Jak dla mnie ten sezon MU juz przegralo w Premiership, ogladalem mecze Chelsea i Manchesteru, niebiescy po prostu sa lepsi, stawiam szanse MU wygrania Barclays na równi z Arsenalem czy City.
LM tez nie wygraja, jest kilka lepszych druzyn, chociaz za wczesnie zeby wyrokowac, ale bez Rooneya nie ma gwiazdy ktora by pociagnela ten wozek. Berbatov? Nani? ... i tu wyliczanka sie konczy, bo chyba nie Scholes albo Giggs.
SAF nie zdazy wybudowac juz tak mocnej druzyny jak ta ktora 2,5 roku temu wygrala LM a 1,5 przegrala final z Barca, juz nie te lata, nie ten zmysl, prysl jego geniusz, nie ma podstaw na wybudowanie mistrzowskiej druzyny, nakupowal przecietnych pilkarzy + mlodziez (nie tak utalentowana jak Beckhamy, Neville, Scholsy czy Giggsy) to nie moze sie sprawdzic.
Jestem pewny ze to juz bedzie robota dla Mourinho.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”