Och, och ależ oczywiście. Cristiano Ronaldo też był takim dzieciakiem, kosztował 17mln funtów i dzisiaj jest obok Kaki najlepszym piłkarzem na świecie. Czekaj, czekaj, a przypadkiem Barcelona nie wydała mnóstwo kasy na takiego jednego dzieciaka. Hmm pomyślmy jak on się nazywał...Aaa już wiem Ronaldinho. W PSG był świetny ale to wówczas był tylko wielki talent mający zadatki na wielkiego piłkarza. Ale oczywiście Barca i Real mają swoich wychowanków, którzy na pewno nie byliby gorsi od R10, gdyby tylko pod nich budowac zespół. Nikt nie mówi, że Anderson i Nani się sprawdzą i zostaną gwiazdami ale mają ku temu ogromny potencjał. Jasne, lepiej byłoby zainwestowac te pieniądze w Henrego, czyż nie?Tak swoją drogą 55 mln to pewna, oficjalna kwota czy tylko Twoje przypuszczenia?rkoeman pisze:55 milionow zaplacil MU za dwoch dzieciakow z portugalii. istny majstersztyk negocjacyjny. wlasnie tak kupuje sie w czerwcu. to nic ze taka barca czy real ma swoich wychowankow tej klasy co te malolaty. lepiej wg wielu wywalic tyle hajsu na ludzi ktorzy byc moze beda wielcy
Aha, jasne. To, że w tym roku Szachtar zagra w LM a Bayern po raz pierwszy nie zakwalifikował się do ChL świadczy o tym, że nie liczy się w Europie. Olejmy fakt,że w Lidze Mistrzów odpadli w zasadzie na tym samym szczeblu co Twoja Barcelona. To, że raz spaprali sprawę w lidze choc za rok zapewne znowu zobaczymy ich w LM i to dalej niż w fazie grupowej(jak co roku w zasadzie) świadczy o tym, że nie są liczącym się klubem w Europie i nie mają potencjału żeby odnosi sukcesów za rok czy dwa. OK.rkoeman pisze:bayern nie jest liczacym sie klubem w europie. nie gra nawet w LM. wiec toni i ribery sobie posmigaja w uefa. strach sie bac
Yhym. Już prawie. Po domu już chodzi w koszulce Barcelony i uczy się hiszpańskiego.rkoeman pisze:dlatego jak widac i real i barca stoja na strasznie straconej pozycji. barca juz prawie ma abidala. i glosno mowi sie o kilku innych pilkarzach z henrym na czele (choc przestal mnie on cieszyc)
A Henry nie mówił, że zostaje w Arsenalu i nie przechodząc do Barcy zeszłego lata nie dał jasno do zrozumienia,że nie zamierza opuszczac Londynu?rkoeman pisze:real tez swoje robi choc jak zwykle zaczynaja sie wyglupy z kaka ktory powiedzial wprost - by real sie od niego odczepil
ManUtd też nie jest liczącym się klubem, prawda? Tak się dziwnie składa, że mistrz Anglii i półfinalista LM się nie liczy a zapewne Barca, która poległa zaraz po wyjściu z grupy i by może przegra wyjątkowo słabą w tym roku La Liga się liczy bo sezon temu wygrała LM? Oczywiście.rkoeman pisze:zadne liczace sie klubu jeszcze nie kupily zadnego konkretnego pilkarza.
Transfer i przymiarki do Titiego są załatwiane tak cicho jak tylko się da, w ogóle gdyby Rijkaard nie był moim wujkiem to nic bym o tym nie wiedział.rkoeman pisze:poza tym nic nie stoi na przeszkodzie by w ciszy zalatwiac transfery jak czyni niejaki laporta. nie trzeba trabic na lewo i prawo ze chce sie kupic kake. wtedy jest latwiej
Zaślepienie niektórych jest naprawdę godne politowania. Nazwy klubów się pisze z dużej litery tak swoją drogą.
Szkoda Carlosa. Faktycznie w ostatnich sezonach wiek już dawał znac o sobie ale to jednak jeden z tych symbolów "wielkiego", zwycięskiego Realu. Jego wkład w te sukcesy był nieoceniony i nawet ostatnie,nieudane rozgrywki i chude lata Realu nie są w stanie tego przekreślic.








