Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ashantos » 24 sty 2005, 22:22
Ashantos

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 24 sty 2005, 22:26
bellus

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smitu » 24 sty 2005, 22:32
smitu

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 24 sty 2005, 22:39
tytuł w felietonie własnie nie powinien być banalny tylko powinien zwracać uwagę, przyciągać. Być błyskotliwy....smitu pisze:hmmm moze sie troche obronie, tytul mial byc banalny, taki zeby jakos w prostu sposob od razu mowic o czym bede pisac
Pozazdrościć wiedzy piłkarskiej, jednak felieton to co innego niz rozwiązywanie krzyżówek....smitu pisze: ale nie macie racji ze to wszystko bylo bez ingerencji autora czyli mojej, bo wszystko co pisalem wzielem ze swojej zaparowanej dynki![]()
czemu banalne? Skiba to dobry felietonista (zaryzykowal bym nawet stwierdzenie, że bardzo dobry). Najważniejsze to to, że ma styl który łatwo rozpoznać.smitu pisze:ps. Kapuścińskiego juz bardziej lubieale wole jako felietoniste krzysztofa skibe
wiem ze moze troche to banalne ale lubie jego podejscie
bellus

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mark_p » 25 sty 2005, 8:38
1.Tytuł banalny, a przecież tytuł to połowa sukcesu dla dobrego dziennikarza tudzież felietonistyZłoty Chłopiec – Ronaldo, R9, El Fenomeno, Grubas
mark_p
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamilo » 25 sty 2005, 10:13
Kamilo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smitu » 25 sty 2005, 12:09
Kamilo pisze:smitu co do twojego artukułu bo niewiem czy to nazwać felietonem czy biografią.
To w sumie to nie jest złe, ale czytałem już coś podobnego o Ronaldo na stronie Barcy i była to biografia. Oceniam cie na 6/10 ocena jest taka bo przedstawiłeś dużo faktów z życia Ronaldo![]()
P.S. Niedługo napisze kolejny felieton tym razem będzie lepszy![]()
smitu

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mark_p » 25 sty 2005, 14:55
powiem tak tytuł musi przyciągnąć, a ja otrzymując w tytule nazwe Ronaldo..a jezeli chodzi o tytul jest banalny ale z trescia, zawuazcie, Zlote dziecko pozniej wymienione przydomki a na koncu Grubas, to o czyms swiadczy
mark_p

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kotek » 25 sty 2005, 19:27
Kotek

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smitu » 25 sty 2005, 20:52
Kotek pisze:Jak będę miał chęć to Wam napiszę jakiś felietonik. Obiecuję, że będzie długi
smitu

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mark_p » 25 sty 2005, 21:02
mark_p

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smitu » 25 sty 2005, 21:15
masz jakis pomysl na jakis temacik ?? jak tak to zapodajmark_p pisze:a może jakieś artykuły tudzież eseje czy felietony na jakieś inne tematy:P
ktoś zapodaje temat a inni jeśli chcą przedstawiają swoje refleksje i rozważania na dany temat
??
smitu

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kotek » 25 sty 2005, 21:16
Czuję, że będzie powstawał przez kilka dnismitu pisze:Kotek pisze:Jak będę miał chęć to Wam napiszę jakiś felietonik. Obiecuję, że będzie długi
ooooooooo na to ja czekam
Kotek
Post Wyświetl pojedynczy post autor: kama_reda » 25 sty 2005, 21:20
kama_reda

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smitu » 25 sty 2005, 21:24
kama_reda pisze:Chciałbym tutaj zamieścić mój tekst który pisałem w grudniu, na temat aktualnej (wtedy) sytuacji w Realu.
Słowo-klucz. Użył go prezes Florentino Perez w dniu, w którym zatrudniał Jose Antonio Camacho. Jego wypowiedź ilustruje niewybaczalny, dziś można już powiedzieć - historyczny, błąd działaczy z Madrytu: "Od dziś każdy trener, który chce sprowadzić do klubu piłkarza, będzie musiał brać pod uwagę jego wartość marketingową".
Jak powiedział, zrobił. Camacho prosił o Vieirę, Emersona lub Maniche'a, prosił o defensywnych pomocników. Nie chciał tylko napastników. A Real kupił właśnie atakującego - Michaela Owena. Kupił mimo kategorycznego sprzeciwu Camacho. Pod względem sportowym był to nonsens, co dla jego szefów straciło znaczenie. Oni przestali już dbać o jakość produktu. Pielęgnują tylko markę. Trener stał się dla nich namolnym ignorantem, który nie rozumie rynku.
Camacho stracił pracę także dlatego, że próbował utrzymać w ryzach gwiazdy. Zidane nie mógł znieść, że ktoś na niego krzyczy. Wiosną, kiedy Real nawet przeciętnym ligowym rywalom służył za worek treningowy, nikt nie krzyczał. Trener Carlos Queiroz bał się otworzyć usta. Teraz "Królewscy" wrócili do tego wariantu - Mariano Garcia Remon nie ma doświadczenia, zmysłu taktycznego, charyzmy. Publicznie dyskredytuje samego siebie, powtarzając, że drużyna potrzebuje silnej osobowości trenerskiej typu angielskiego, cokolwiek miałoby to znaczyć.
Remon ostatecznie skompromitował się w meczu Ligi Mistrzów z Bayerem Leverkusen. Real remisował, a potrzebował zwycięstwa. Brakowało 30 sekund do ostatniego gwizdka, gdy trener próbował... wpuścić Solariego, jakby bronił wyniku! Miotał się przy linii bocznej od kilku minut, widać było, że kompletnie stracił głowę i nie radzi sobie ze stresem.
Pozdro dla wszystkich![]()
_____________________
FC Bayern forever number one
smitu
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio