Taaa, jest po artroskopii, lecz półroczna absencja to raczej plotki.fieldy pisze:prawda to, że Boenisch się połamał (kolano) i nie zagra przez 6 miesięcy ?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 21 wrz 2010, 0:50
Taaa, jest po artroskopii, lecz półroczna absencja to raczej plotki.fieldy pisze:prawda to, że Boenisch się połamał (kolano) i nie zagra przez 6 miesięcy ?
bartbuks
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 21 wrz 2010, 14:15
Slim91
futbolowa
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 21 wrz 2010, 14:57
Slim91

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rezus » 21 wrz 2010, 19:21
Rezus
Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 21 wrz 2010, 19:26
maciek_88

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 21 wrz 2010, 19:33
Może studentka miała argumenty. No wiesz, jak też słyszałem o takich akcjach, bo ktoś miał dobry temat, to trzeba wycisnąć max, ale 130 str to już przesada. Dziś nawet magisterek takich nie chcą. Moja promotorka mówiła mi, że jej doktorat miał 130 stron, na UW, więc chyba standardem jest obniżanie progu. Mi kumpel ostatnio próbował wcisnąć, że napisał inżynierkę w 3 dni, a zajęło mu to prawie 150 stron. Taa, a potem obudziła go mama, bo pies prawie zlizał mu naskórek z jąder...Rezus pisze:U mnie mówili, że licencjat to 40-50 str., ja miałem 53 w swojej, ale rozjebała mnie ostatnio panienka ode mnie z roku, powiedziała, że jej licencjacka miała... 130 stron.Nie wiem jakim cudem promotor się na to zgodził, pewnie jakiś kretyn.
bartbuks

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 21 wrz 2010, 20:23
Potrafię to sobie wyobrazić. O ile tylko masz wszystkie dane i odpowiedni zapas kawy w domu, to jesteś dokonać wielkich rzeczybartbuks pisze:Mi kumpel ostatnio próbował wcisnąć, że napisał inżynierkę w 3 dni
bartbuks pisze:Taa, a potem obudziła go mama, bo pies prawie zlizał mu naskórek z jąder...
Duch

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 21 wrz 2010, 20:27
No ok, choć wiem, że jak po 2 rozdziałach (20 str) napisanych w ciągu połowy dnia robiłem wszystko, aby nie podejść do kompa. Jest to do zrobienia, lecz napisanie, a napisanie to jedno. Mnie bardzie wkurzały poprawki, sprawdzania, niż samo pisanie. Nie wierzę w zrobienie pracy od A do Z w 3 dni. Żaden promotor nie jest debilem i nie będzie na zawołanie niczego sprawdzał.Duch pisze:Potrafię to sobie wyobrazić. O ile tylko masz wszystkie dane i odpowiedni zapas kawy w domu, to jesteś dokonać wielkich rzeczy
bartbuks

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 21 wrz 2010, 20:35
No wiadomo. Jakościowo to zapewne nie mogłoby by być zbyt wysokich lotów, ale jeśli chodzi o jakieś zmieszczenie się w terminie to pewnie wielu by dało radę. Trzy dni to naprawdę kupa czasu, chociaż mi akurat przy licencjacie nie było się dane o tym przekonaćbartbuks pisze:lecz napisanie, a napisanie to jedno.
Duch
Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 21 wrz 2010, 22:49
futbolowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 21 wrz 2010, 23:09
Nie mi oceniać, nie czytałem jej, więc mogę tylko powiedzieć, żeś zdolnafutbolowa pisze:Ja wiem? Mnie napisanie mojej pracy zajęło 10 godzin i jakoś dało radę
bartbuks
Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 21 wrz 2010, 23:36
maciek_88
Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 22 wrz 2010, 1:08
cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 22 wrz 2010, 10:20
W to wierzę, bo ja także napisałem 55 stron w 5 dni, a materiały miałem uporządkowane, zrobiony dokładny plan gdzie co i dlaczego. Szczerze mówiąc napisanie pracy na 50 stron w 5 dni to nawet opierdalanie się, a nie wyczyncloner pisze:Ja sam pisałem swoje 75 stron w około 5 dni, więc wszystko się da. Ale muszę od razu przyznać, wszystkie materiały miałem wcześniej zebrane.
bartbuks
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio