Matura - Strona 63

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 04 mar 2008, 17:03

tu nie chodzi Bellus o to ,ze nie powinnismy sie uczyc przedmiotow nas mniej interesujacych. Czesto jest tak,ze jesli odpowiem cos dobrze z takiej matmy czy chemii,to skacze z radosci do sufitu i to jest wynagrodzenie wszelkiego zlorzeczenia czy narzekania. W tym wszystkim chodzi o to,ze szkola nie pomaga rozwijac talentow. Nauczyciele doja ucznia jak krowe, a przygotowanie do konkursu wyglada tak, ze wchodzisz do pokoju nauczycielskiego i wybierasz sobie 1 z 3 ksiazek,z ktorych masz sie uczyc. Tak bylo w moim przypadku 2 lata temu przed konkursem z wosu w poznaniu. Nauczyciele maja Cie gdzies. Jesli cos osiagasz w konkursach, to tylko dzieki swojej wlasnej pracy. Jak mnie wkurza, gdy jest podawane w radiowezle, ze : "uczen klasy tej i tej, Jan Kowalski wygral to i to. Brawa naleza sie takze opiekunowi takiemu i takiemu,ktory wlozyl duzo trudu w przygotowanie ucznia". Zal dupe sciska. Cisna, wymagaja i sami nic nie daja.
No i te nieszczesne godziny. Mam rozsz historie. Wiec po jaka cholere mam 3 matmy? jak mozna miec mniej godzin w tygodniu przedmiotow rozsz , niz tych nazwijmy to: dodatkowych?

bellus pisze:Ja tam czasami mam wątpliwości czy lepiej być kimś bez pracy po historii, PPT, politologii, prawie czy nikim za to spawaczem za grube tysiące złotych - operator koparki, spawacz, etc.
Moglbys miec wiecej pieniedzy. Ale czy mialbys poczucie spelnienia? wykorzystania swojej wiedzy i szukania szansy na przyszlosc w pracy umyslowej? dlatego poszedles najpierw do LO, a pozniej na studia,zeby rozwijac swoj umysl. Nie krytykuje...powiem wiecej. Sadze,ze za pare lat tez tak czasem bede myslal

Awatar użytkownika
ossy
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1322
Rejestracja: 01 paź 2005, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kraków

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ossy » 04 mar 2008, 20:41

mogliscie pomyslec wczesniej i pojsc do jakiejs szkoly typowo humanistycznej, tam nie beda od was wymagac cudow z fizyki czy matematyki.

ja tez moge powiedziec ze po co mi w mat fizie takie bzdury jak biologia czy az 5 h polskiego czy inny wok. ale nie narzekam, wiem ze wybralem liceum ogolnoksztalcące. i wiem ze wszystkiego sie mozna nauczyc

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 04 mar 2008, 21:25

Berik

Jak dla mnie to teraz mówimy o czym innym, Bass pisał ten tekst (a przynajmniej ja to tak odebrałem) odnośnie systemu edukacji jako całości. Czym innym są jednak wszelkie korepetycje, konsultacje, etc służące zdobywaniu nadprogramowej wiedzy.
Piszesz o tym jak zostałeś potraktowany przez nauczyciela. Po tym co napisałeś to się zastanawiam czego Ty się spodziewałeś. Trochę tych konkursów z WOSu w życiu widziałem i z całym sumieniem to nie wyobrażam sobie jak nauczyciel ma pomóc uczniowi w sposób inny niż pożyczenie książki. Konkursy mają to do siebie, że sprawdzają wiedzę ponad programową. Tutaj nie da się nic osiągnąć bez czytania i względnego bycia na bieżąco.

Olimpiada Wiedzy o Polsce i Świecie Współczesnym
Program, a raczej literatura do tego programu liczy 90 pozycji. Przejrzałem ją teraz i stwierdzam, że jak 10% tego byś znalazł w Bibliotece licealnej to byłby cud - na Uniwersytecie Wrocławskim trudno o niektóre te książki a co dopiero na poziomie szkoły średniej. Zakładam się, że tylko jakiś tam promil nauczycieli WOSu zna publikacje profesorów Antoszewskiego, Herbuta czy Kuźniara. tych rzeczy uczy się na studiach - politologi, stosunkach międzynarodowych, administracji, etc. trudno by ktoś w liceum operował taką wiedzą.
Aby coś osiągnąć z konkursów to trzeba pracować samemu, nawet ponad 90% własnego wkładu. Inna droga to prywatne korepetycje (oczywiście płatne) - np. zwycięzca olimpiady matematycznej 7 "trenerów", od każdej gałęzi matematyki inna postać a wszystko to wykładowcy uniwersyteccy. Można się zastanawiać nad sensem takich konkursów, ale to inna bajka.

System nie został stworzony do tego by nauczać rzeczy ponad programowych. Oczywiście powinien zachęcać do pogłębiania wiedzy, ale pogłębiania na własną rękę.

Krytykujecie system, że dla tego "Wacka" to zły system, że nie pozwala mu się realizować, stawia go na przegranej pozycji. Tylko pomyślcie nad tym, że system dla wszystkich (w uproszczeniu) jest taki sam. Więc jak ktoś sobie nie radzi w takim systemie to dzieje się to nie dla tego, że zbudowanego go (system) aby eliminował Wacka, tylko po to by uczył, względnie odrzucał słabszych. Nikt nikomu nie każe iść na studia. Nikt ni komu nie każe iść do dobrego liceum. Można pójść do słabego i się obijać, albo tam rozwijać się w malarstwie, rzeźbie, origami, wierszach, pisaniu sztuk, etc.

Jeszcze na koniec odnośnie tego postrzegania pieniędzy i tego czy można je postrzegać jako element składowy "bycia kimś". To jest materiał na większą dyskusję. Oczywiście masz rację mówiąc o tym rozwijaniu się - rozwijaniu umysłu. Tylko nie zapominaj jednego to pieniądze dają wolność byś mógł korzystać z tego co wymyśli twój umysł.

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 05 mar 2008, 9:39

Bellus . Zdaje sobie sprawe z tego,ze konkurs to tylko i wylacznie ponadprogramowa wiedza i nauczyciel mi jej nie wlozy do glowy. Ale tu chodzi o zainteresowanie, wspomaganie. Nie powiem ale miloby bylo,gdyby nauczyciel podszedl i spytal sie "jak tam leca przygotowania do konkursu?potrzeba Ci czegos jeszcze? masz szanse na dobry wynik" . Niby nic,ale jednak takiego psychicznego i mentalnego kopa moze dac. Czy ja duzo w tym momencie wymagam? w moim przekonaniu takie zagadanie,zlapanie na przerwie na minutke raz na jakis czas...takie nic,a jednoczesnie tak wiele.

ossy pisze:pojsc do jakiejs szkoly typowo humanistycznej
nie sadze,ze sa takie publiczne,a nawet jesli to na pewno nie w najblizszej odleglosci od mojego miasta;] w Kaliszu jest takie zajebiste liceum humanistyczny-jego przedstawiciele zawsze zajmuja czolowe lokaty w historii i wosie,ale to na pewno platne jest;] wszystko co lepsze i dobre jest platne

bellus pisze:Więc jak ktoś sobie nie radzi w takim systemie to dzieje się to nie dla tego, że zbudowanego go (system) aby eliminował Wacka, tylko po to by uczył, względnie odrzucał słabszych. Nikt nikomu nie każe iść na studia. Nikt ni komu nie każe iść do dobrego liceum. Można pójść do słabego i się obijać, albo tam rozwijać się w malarstwie, rzeźbie, origami, wierszach, pisaniu sztuk, etc.
Ja powiem tak: moglem isc do slabszego liceum,gdzie hipotetycznie mialbym latwiej z przedmiotow,ktorych nie lubie,ale z 2 strony nie moglbym sie tak rozwinac i zdobyc wiedzy z przedmiotow mnie interesujacych(zakladajac,ze kadra nauczycielska i sposb nauczania jest gorszy w calosci). Do tych nazwijmy to "specjalistycznych" liceow malarskich,czy artystycznych nie odnosze sie teraz z oczywistych wzgledow: takie placowki sa tylko i wylacznie w wiekszych miastach.
bellus pisze:. Tylko nie zapominaj jednego to pieniądze dają wolność byś mógł korzystać z tego co wymyśli twój umysł.
"Pieniadze szczescia nie daja" :wink: temat rzeka :wink:

Awatar użytkownika
kulekfcb
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1704
Rejestracja: 29 wrz 2004, 19:36
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kulekfcb » 05 mar 2008, 11:15

"Pieniadze szczescia nie daja" Wink temat rzeka Wink


tak mówią Ci, którzy ich nie mają...

Awatar użytkownika
boskigonzo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 920
Rejestracja: 26 gru 2006, 17:45
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: boskigonzo » 05 mar 2008, 12:12

Berik pisze:"Pieniadze szczescia nie daja" Wink temat rzeka Wink
to jak tobie nie daja to zrob cos dobrego i mi je daj :)

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 05 mar 2008, 12:53

Nigdy nie jest tak,ze wszystko jest czarne albo biale. Nie mam zamiaru rozwodzic sie nad tym tematem, bo na pewno wiele razy dyskutowaliscie w szkole czy pewnie w gimnazjum pisaliscie o tym rozprawki. :roll:

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4532
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 167
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 05 mar 2008, 13:15

To i ja dorzucę coś od siebie :wink:

Pieniądze same w sobie szczęścia nie dają, natomiast z pewnością pozwalają na realizację wielu celów. Przez to mogą (choć nie muszą) przyczynić się do czyjegoś szczęścia.

ps. może otworzyć temat "filozofia" czy coś w tym stylu? :)

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 05 mar 2008, 13:26

Michał M pisze: Pieniądze same w sobie szczęścia nie dają, natomiast z pewnością pozwalają na realizację wielu celów. Przez to mogą (choć nie muszą) przyczynić się do czyjegoś szczęścia.

Zauważcie ile Vip'ów którzy mają pieniędzy jak kapuchy dostaje pier*olca.
Ćpają, popełniają samobójstwa, golą się na łyso(BritneySpears) itd.
I kto powiedział że zwykły cywil mieszkający z żonką i 2 dzieci, razem zarabiający niewiele wiecej niż średnia krajowa nie może być szczęśliwszy :)

Raz przelewaliśmy podobny przykład na nasze forum jak to lepiej jest być zwykłym szarym użytkownikiem 8)

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 05 mar 2008, 20:01

Berik

Nie wymagasz dużo, tylko oto jest indywidualna kwestia podejścia nauczyciela. Tego czego oczekujesz nie da sie osiągnąć poprzez system. To jest kwestia charakteru czy misji nauczyciela (mój kolega twierdzi, mając trochę racji chyba, że za takie pieniądze to każdy nauczyciel jest z misją). Mówisz moim zdaniem o rzeczach kosmetycznych, takie nic nie ma wpływu, albo ma znikomy, na wynik w konkursie.

SpY
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 260
Rejestracja: 27 wrz 2004, 16:49
Reputacja: 0
Lokalizacja: gdynia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SpY » 22 mar 2008, 14:19

Mam pytanko odnosnie pracy maturalnej.

Otoz moj temat nie wymaga lektur, i co zrobic z literatura podmiotu? Bo nie mam tam czego wpisac :?

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 22 mar 2008, 16:01

Najlepiej zrobisz jak spytasz sie swojego nauczyciela. :think:

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 22 mar 2008, 20:34

SpY pisze:Mam pytanko odnosnie pracy maturalnej.

Otoz moj temat nie wymaga lektur, i co zrobic z literatura podmiotu? Bo nie mam tam czego wpisac :?
Podaj chociaż temat to cos wymyślimy.

potomskaja
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 1
Rejestracja: 25 mar 2008, 8:10
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: potomskaja » 25 mar 2008, 8:14

Moj temat: Różne sposoby wykorzystania motywu powstań narodowych w literaturze pozytywizmu.
Prosze o ksiazki na ten temat.

Awatar użytkownika
KMJ
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 30
Rejestracja: 20 mar 2008, 20:44
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: KMJ » 25 mar 2008, 11:21

Nad Niemnem, Lalka, Gloria Victis, glownie przewija sie Powstanie Styczniowe w pozytywizmie

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”