Juventus cz.2 (zbiorczy) - Strona 654

Piłka nożna we Włoszech: Serie A, Serie B i Coppa Italia | Kluby (Juventus, AC Milan, Inter, Napoli | Reprezentacja Włoch) (Squadra Azzurra | Transfery | Inne wydarzenia związane z włoską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Które miejsce zajmie Juventus w lidze?

1
7
35%
2
5
25%
3
1
5%
4
3
15%
Poniżej 4
4
20%
Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7740
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 790

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 30 lis 2011, 19:04

gilardino11 pisze:
Nadmienie jeszce o jednym czynniku, który był decydujący we wczorajszym meczu. Nasze przygotowanie fizyczne jest niesamowite. Piłkarze Juve biagają w szalenczym tępie przec całe 90 minut. Nasi rywale wytrzymują z nami do 70 minut, a później po prostu padają jak muchy. Napoli wczoraj starczyło sił tylko na pierwsze 45 minut i tyle. Fakt, że mogli poczuć się pewnie, ale to nie zmienia sytuacji, że zaczeli strasznie odstwać od Juve w kwesti kondycyjnej. Juventus wykonał wspaniałą robote w tej materii w przygotowaniach do sezonu i teraz mamy tego efakty.
Na jakiej podstawie doszłeś do wniosku że macie znakomite przygotowanie fizyczne :?: bo gracie co tydzień :?: nie gracie w ogóle w Europie. Nie macie często jak nie które zespoły w Europie po kilka tysięcy kilometrów w środku tygodnia. Juve przygotowuje się tylko na jeden mecz co średnio 6-7 dni i Ty określasz że macie zajebistą formę fizyczną :?: a co w tym dziwnego jak się gra tak mało. Wczoraj oglądałem mecz, i kiedy tylko zagraliście w środku tygodnia to taki Pirlo zagrał jak za starych dobrych czasów w Milanie, nawet lepiej bo zrobił debilnego karnego w 1 połowie. Ten wyjebany w kosmos Lichsteiner już wczoraj nie był tak nie omylny w obronie a i w drugiej połowie brakowało mu siły. Przypadek :?: nie, jak się ma conajmniej 5 treningów do każdego kolejnego meczu to dla piłkarzy jacy są w Juve nie powinien to być żaden problem żeby zapierdalać co mecz. Mówisz że NApoli nie wytrzymało fizycznie z Juve.. a nie wiesz czemu... Napoli gra całą jesień co trzy dni, dodatkowo w tym środku tygodnia nie grali z jakimiś lamusami tylko z liderem bez zwątpienia najlepszej ligi na świeci City, jednym z faworytów do wygrania LM Bayernem oraz z Villareal. Nie mieli kiedy zregenerować sił i najnormalniej w świecie wychodzi zmęczenie. Zresztą w weekend pokazało to większość największych w Europie zaczynając od Barcelony przez czołówkę angielską, Bayern oraz Napoli że mecze na najwyższym poziomie w LM strasznie wyczerpują i to to jest wyznacznik grając co trzy dni czy ktoś jest w dobrej formie fizycznej a nie granie co niedziele i pierdolenie jakiś farmazonów w jakiej to mega formie kondycyjnej jest Juve bo to sprawdzicie jak będzie wasz klub grał co trzy dni.
Za mało mięsa rzuciłeś. Z 2 więcej i byłbyś prawdziwym macho.
Lichsteiner w 2 połowie został ustawiony na prawym pomocniku (któryś z włoskich portali określił ustawienia Juventusu w drugiej połowie jako 3-5-2) i biegał od jednego pola karnego do drugiego (z 2 razy wychodził nawet jako napastnik na środku pola karnego rywali do prostopadłej piłki zagrywanej przez któregoś z pomocników). O ile Chiellini na lewej obronie był wspomagany przez Chelo, to Szwajcar nie miał nikogo. Tutaj nie wyszło przemęczenie z powodu spotkania parę dni wcześniej a po prostu zajechania w trakcie meczu z Napoli.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 30 lis 2011, 19:50

a zna ktoś stronę gdzie można sprawdzić dystans pokonany przez zawodników? Bo chętnie bym się dowiedział ile Lichtsteiner zrobił wczoraj kilometrów.

A i odnośnie tego ustawienia to wejdźcie sobie na football-lineups.com czy soccernet.espn.go.com to faktycznie zobaczycie, że coś w tym 3:5:2 jest.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7740
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 790

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 30 lis 2011, 19:56

Dla mnie to nie jest kwestia ile on zrobił kilometrów a w jakim gazie on biegał. Jeśli Ci się chce to oglądnij sobie drugą połowę i sprint Szwajcara tuż przed pierwszym pokazaniem jego agonii przez realizatora. Też chciałbym tak umiec biegac na wyładowanych bateriach :)

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25776
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 30 lis 2011, 20:47

gilardino11

Widze, że sie za bardzo oburzasz kolego. Wiem doskonale, że brak gry w Europie ma znaczenia, ale co lub kto broni Juve to wykorzystać. Masz jakiś problem i czujesz pod tym wzgledem jakąś niesprawiedliwość losową, która spadła na Milan tak jak swego czasu Wilmore był przekonany o niej kiedy mówił o niekorzystnym terminarzu i kontuzjach. No prosze listości.

Nie przesadzaj także o ogrmonej ilości meczów, bo jak wiesz nie dotraliśmy jeszcze nawet do półmetka ligi, a w LM zagraliście raptem 5 spotkań. Ewentualna gra w Europie jest dopiero odczuwalna w rundzie rewanżowej gdzie następuje faktyczne zmęczenie zawodników. Chcesz mi powiedzieć, że już czujecie zmęcznie po raptem 12 kolejkach w lidze i 5 LM? Nie macie prawa być zmęczni i to tyczy sie kazdego innego zespołu w Serie A oraz Europy, bo na to jest po prostu za wcześnie. Następnie piszesz na jakiej podstawie mówie o niesamowitym przygotowaniu fizycznym. Otóż wyciągnąłem wnioski na podstawie ostatnich lat, gdzie Juve nie było tak dobrze przygotowane jak teraz włączają w to sezon po powrocie do Serie A gdzie też nie graliśmy w pucharach, a przecież nie zabiegiwawaliśmy rywali tak jak teraz. Oglądnąłem 80% dotychcazsowych meczów Juve w tym sezonie i powiem, że w każdym biegamy z ogromnym zaangazowaniem przez 90 minut. Nie ma znaczenia czy to były mecze na początku tego sezonu czy też w chwili obecnej. Dodatkowo nie mamy żadnych przestójów, a wręcz przeciwnie potrafimy dominować niemalże przez cały macz. Nasi rywale od początku sezonu wytrzymują z nami do 70 minuty maksymalnie, ale to już pisałem wcześniej. Gołym okiem także widać, że biegamy więcej od rywali. Jakbyś oglądał mecze Juve to byś to zauważył. Koncząc już mamy za sobą niezły maraton zaczynając od Fiory przez Inter, Palermo, Lazio i Napoli, w którym to zdobyliśmy 13 punktów na 15 mozliwych co jest wynikiem conajmniej niezłym. W tych też meczach zaprezentowaliśmy sie conajmniej dobrze i w każdym z nich dominowaliśmy przez większość spotkania oraz co bardzo ważne w żadnym z tych spotakań nie zostaliśmy zdominowani przez przeciwnika. Jak dobrze pamietam to Ty sie zbaźniłeś pytając:

Czyżby Juve spuchło w pierwszym tygodniu który zagrał co trzy dni z poważniejszym przeciwnikiem?

Otóż na to pytanie odpowiedzi udzieliła Ci druga połowa, która należała do Juve. I teraz pytam z czego wynika to, że Juventus zapieprza do końca podczas gdy rywale są od nas słabsi w drugich odsłonach. Owszem można powiedzieć o motywacji jaką Conte daje swoim piłkarzom. Można także powiedzieć od taktyce która jak narazie bardzo dobrze funkcjonuje, ale trzeba z czystym sumieniem powiedzieć, że przygotowanie fizyczne Juventusu do sezonu jes bardzo dobre. Jestem swiecie przekonany, że gdyby zabrakło z tych trzech elementów tego ostatniego to Juventus nie dominowałby tak nad swoimi rywalami. Radze oglądnij kilka meczy a to dostrzeżesz.

A jeszcze jedno na temat Lichsteinera. Czy Ty w ogóle widziałeś ile on wlożył sił we wczorajsze spotkanie? Zapieprzał cały mecz, a że było widać jego zmeczenie to co z tego, skoro ono wcale nie zmieniło sposobu w jaki grał.

Awatar użytkownika
Rezus
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16313
Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
Reputacja: 2898
Lokalizacja: Piekło

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rezus » 30 lis 2011, 20:57

Ozdobny pisze:Nie przesadzaj także o ogrmonej ilości meczów, bo jak wiesz nie dotraliśmy jeszcze nawet do półmetka ligi, a w LM zagraliście raptem 5 spotkań.
Człowieku przecież to się tak rozłożyło, że teraz jest chyba 2 (mogę się mylić ale coś koło tego) tydzień gdzie Milan nie musi grać spotkania w tygodniu. oczywiście nie liczę przerw reprezentacyjnych. Jest zdecydowana różnica jak masz tydzień na treningi i przygotowania do meczu a granie co 3 dni praktycznie gdzie treningi są jedynie lekkie bo nie ma kiedy przeprowadzać reszty. Nikt nie broni Juventusowi tego wykorzystywać, robią to i dobrze im to na razie wychodzi. Przypieprzyć się można do tych zachwytów nad wybieganiem, bo to stronniczy punkt widzenia nie uwzględniający kondycji przeciwnika.

Awatar użytkownika
mete
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 20036
Rejestracja: 17 lip 2006, 16:56
Reputacja: 730

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 30 lis 2011, 21:07

Ja rozumie, że można się cieszyć z dobrej formy Juventusu, ale pisanie o niesamowitym przygotowaniu fizycznym gdy gra się jeden mecz na tydzień po meczu przeciwko Napoli, które ma wąska kadrę, jeździ po całej Europie grając z jednymi z najlepszych drużyn na kontynencie i gra niemal co 3 dni jest trochę nie na miejscu. Poczekajcie może aż zaczniecie grać co 3 dni przeciwko wymagającym przeciwnikom robiąc przy tym kilometry w czasie podróży i wtedy będzie widać jakie to przygotowanie jest. Można powiedzieć, że postawą w zeszłym sezonie przyczyniliście się do przygotowania fizycznego w obecnym.

Mimo iż minęło dopiero kilkanaście kolejek to jest olbrzymia różnica w przygotowaniach fizycznych czy taktycznych do meczów gdy gra się co 3 dni i praktycznie przeprowadza się jeden normalny trening niż gdy gra się raz na 7 dni i ma się cały tydzień na przygotowanie do meczu.
Ostatnio zmieniony 30 lis 2011, 21:09 przez mete, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25776
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 30 lis 2011, 21:09

A ja powtórzę jeszce raz. Na tym etapie sezonu żadna europejska drużyna nie ma prawa być zmęczona. Jeżli jednak do takiej sytuacji doszloby to będzie to jedynie wina złego przygotowania do sezonu. Każdy trener od przygotowania fizycznego to powie, bo jest za wczesnie, aby złe wyniki zespołu usprawiedliwiać zmeczniem.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 30 lis 2011, 21:38

A ja powtórzę jeszce raz. Na tym etapie sezonu żadna europejska drużyna nie ma prawa być zmęczona.
Nie idź w ślady Arka i nie pisz o czymś, o czym nie masz pojęcia.
Taki Milan czy Barcelona mają albo w ogóle wąską kadrę albo tyle urazów, że miały pełne prawo w pewnym momencie sezonu złapać zadyszkę. Normalna sprawa. Dlatego nikt nie był zaskoczony ani zdenerwowany, gdy na początku października ludzie związani z Milanem mówili o przemęczeniu zespołu.
Jak ktoś wspominał - na razie nie ma żadnych podstaw do wydawania sądów o poziomie wybiegania Juventusu. Gra co tydzień lub pierwszy raz co trzy dni w meczu z wiecznie zmęczonym Napoli (które w drugiej połowie wcale się nie położyło, jak się tu twierdzi) to żadne wyznaczniki. Pewnie, taki Lichsteiner musiałby dostać kulkę w głowę, żeby przestać biegać, ale to też nie jest argument co do przygotowania zespołu - to tak, jakby mierzyć wytrzymałość ManU przez pryzmat Rooneya.

Awatar użytkownika
gilardino11
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11173
Rejestracja: 17 lip 2005, 10:21
Reputacja: 1312
Lokalizacja: CURVA SUD

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gilardino11 » 30 lis 2011, 21:48

Nie mam żadnego problemu z tym że Juve wykorzystuje to że inni grają w Europie a oni nie, Juve gra dobrze i osiąga rezultaty ale ja zupełnie nie o tym.
Nie przesadzaj także o ogrmonej ilości meczów, bo jak wiesz nie dotraliśmy jeszcze nawet do półmetka ligi, a w LM zagraliście raptem 5 spotkań.
Człowieku, czy Ty zdajesz sobie sprawę że obecny tydzień to drugi w tym sezonie kiedy to Milan nie zagra w środku tygodnia. Mało :?:
Chcesz mi powiedzieć, że już czujecie zmęcznie po raptem 12 kolejkach w lidze i 5 LM?
Przy natężeniu meczów jasnym jest że w pewnych momentach meczu pojawia się zmęczenie i pokazałem Ci drużyny które to chociażby w ten weekend bardzo odczuły.
Jakbyś oglądał mecze Juve to byś to zauważył. Koncząc już mamy za sobą niezły maraton zaczynając od Fiory przez Inter, Palermo, Lazio i Napoli, w którym to zdobyliśmy 13 punktów na 15 mozliwych co jest wynikiem conajmniej niezłym.
Wynik to jest bardzo dobry. Ale co to ma do rzeczy :lol: Graliście co tydzień z wymienionych drużyn 3 grają w Europie i oczywistym jest że na ich tle powinniście wyglądać lepiej fizycznie.
Jak dobrze pamietam to Ty sie zbaźniłeś pytając:Otóż na to pytanie odpowiedzi udzieliła Ci druga połowa, która należała do Juve.
Co mi pokazała druga połowa :?: Ze Napoli ma wąską ławkę, że są zmęczeni wojażami w Europie i wyszło im to bokiem wczoraj wieczorem. Juve natomiast zacisnęło w 2 połowie dupę i pokazało wolę walki. Owe pytanie głównie odnosiło się do Pirlo który grał taką padakę że się tego oglądać nie dało.
A jeszcze jedno na temat Lichsteinera. Czy Ty w ogóle widziałeś ile on wlożył sił we wczorajsze spotkanie? Zapieprzał cały mecz, a że było widać jego zmeczenie to co z tego, skoro ono wcale nie zmieniło sposobu w jaki grał.
Oczywiście że widziałem. Widziałem również jak w pierwszej połowie nie do końca radził sobie w obronie i był ogrywany przez zawodników Neapolu co nie zmienia faktu że zapieprzał aż miło. Ciekaw tylko jestem czy co nie którzy z Juve byliby w stanie tak biegać co 3 dni... :roll:

Rezus i Mete dobrze to opisali. Nie można porównywać drużyn fizycznie które grają co 3 dni i robią w [ch**] kilometrów w trakcie tygodnia z drużyną która przed prawie każdym meczem ma 5-6 jednostek treningowych i może świetnie przygotować się na każde spotkanie.

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 30 lis 2011, 21:51

fajny cytat, Wilmore. widze, ze akcja propagandowa trwa!

nie mam pojecia, dlaczego kibice juventusu mieliby nie chwalic przygotowania fizycznego swojego zespolu. wyglada to dobrze. o ile pamietam - zespol przygotowuje sie pod okolicznosci sezonu i pod tym wzgledem mozna przyklasnac conte i jego systemowi. juve nie gra co trzy dni i w ten sposob sie przygotowalo. zaden z nas nie ma pojecia, jak stara dama wygladalaby, gdyby zalozenia byly inne, bo po prostu nie sa. wiec to takie czepianie sie, z tymze milan gra co trzy, wiec ma prawo grac slabo w losowo wybranych momentach sezonu i inne takie. no i mysle ze takie wyjazdy do chin srednio pomagaja w przygotowaniu do sezonu.

ale wiem juz przynajmniej ze wyznacznikiem formy juventusu nie bedzie ani slabo przygotowany pokrzywdzony milan, bo to pazdziernik, ani napoli, bo jest wiecznie zmeczone. prawdopodobnie nie istnieje cos takiego jak wyznacznik formy juve, niestety.

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 30 lis 2011, 21:56

Przepraszam bardzo, czy za bycie kompletnym kretynem w obrebie danego zagadnienia nie powinno karac sie ostrzezeniem?
Wilmore raz kolejny kieruje epitety w kierunku drugiej osoby, gdzie jedynym argumentem jakim sie posluguje jest klamstwo, poniewaz kazdy dobrze wie, ze nie ma zielonego pojecia jesli chodzi o przepisy gry.
Jakkolwiek mozliwe sa tylko dwa warianty, albo jest osobnikiem niepoczytalnym, ktory nie ma swiadomosci kretynizmow, ktore tutaj wypisuje, albo zwyczajnie jest czlekiem niepelnosprawnym, taki sie po prostu urodzil i niestety do dzisiaj nie udalo sie znalezc leku na jego przypadlosc...

Nurtuje mnie jedna kwestia. Dlaczego probujecie prowadzic dyspute z osobnikiem, ktory nie potrafi rozroznic nogi Montolivo, dodatkowo wielokrotnie dowodzil swej indolencji umyslowej w zakresie wielu zagadnien?

Mam nadzieje, ze stwierdzenie faktow, nie skutkuje ostrzezeniem. Wilmore jest kretynem, poniewaz nie potrafi rozroznic lewej nogi Montolivo od prawej.
Wilmore jest kretynem, poniewaz wypowiada sie w kwestiach zwiazanych z przepisami gry, mimo iz nie ma o nich zielonego pojecia.
To sa niezaprzeczalne fakty.
Ostatnio zmieniony 30 lis 2011, 21:59 przez arek_ahig, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 30 lis 2011, 21:57

Warto dodac, ze pilkarzom najłatwiej "tracic" dyspozycje w samolotach i przy braku systematycznego treningu. Juve pod tym wzgledem ma pelen komfort.

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25776
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 30 lis 2011, 22:03

Wilmore pisze:Taki Milan czy Barcelona mają albo w ogóle wąską kadrę albo tyle urazów, że miały pełne prawo w pewnym momencie sezonu złapać zadyszkę. Normalna sprawa. Dlatego nikt nie był zaskoczony ani zdenerwowany, gdy na początku października ludzie związani z Milanem mówili o przemęczeniu zespołu.
Kto tak z działaczy Milanu użył słowa przemęcznie? Jak czytam newsy to niczego takie nie zauważyłem. Jedyne wzmianki o przemęczeniu piłkarzy Milanu wyszły od Ciebie. Czy wyobrazasz sobie sytuacje, że trener od przygotowania fizycznego mówi w pazdzierniku o zmęczemiu? Jak to mogłoby swiadczyć o jego pracy i profezionaliźmie? Chyba nie musze odpowiadać, prawda?!

gilardino11

Co do poteg europejskich:
1. Man City zremisował z Liverpool na wyjeździe - zadna niespodzinka, bo jak wiadomo na Anfiled gra się ciężko i w dodatku The Reds są w niezłej dyspozycji. Zmęczenie nie odegrało tu żadnej roli.
2. Barcelona - tutaj problem jest bardziej złożony ponieważ mają problem z kotuzjami a także nowa taktyka 3-4-3 czsem nie funkcjonuje najlepiej. Po co było zmieniać coś co funkcjonowało znakomicie. Objawów zmęczenia brak, co pokazał ostatni mecz wczorajszego wieczora.
3. Bayern Monachium i druga przegrana z rzędu - w tym przypadku po imponującym początku przyszedł lekka zadyszka, ale nie jest to spowodowane zmęczeniem tylko brakiem istotnych transferów do obrony. Fakt Neuer jest bardzo dobrym piłkarzem, ale niestety Boateng i Rafinha nie są piłkarzami wysokich lotów. W dodatku ten kloc van Buyten, który nigdy mnie nie przekonywał i ciągle mam w pamięci jak nasz snajper Matusiak kiedyś go załatwił.
Ostatnio zmieniony 30 lis 2011, 22:23 przez ozob, łącznie zmieniany 1 raz.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 30 lis 2011, 22:09

Jak czytam newsy to niczego takie nie zauważyłem.
Polecam czytać albo oficjalną stronę Milanu, albo strony o Milanie. Nie będziesz popełniać takich kwiatków:
Jedyne wzmianki o przemęczeniu piłkarzy Milanu wyszły od Ciebie.
Bo choćby przerwa w grze Van Bommela przed listopadową przerwą reprezentacyjną była spowodowana wyczerpującym początkiem sezonu.
Czy wyobrazasz sobie sytuacje, że trener od przygotowania fizycznego mówi w pazdzierniku o zmęczemiu?
Tak.
Jak to mogłoby swiadczyć o jego pracy i profezionaliźmie?
To zależy od okoliczności. Okoliczności związane z tym sezonem w Milanie tłumaczą sztab. Chyba że jest jakaś cudowna metoda przewidująca paraliż nerwu wzrokowego, niedokrwienie mózgu czy urazy na rozgrzewkach - wtedy można kierować do nich zarzuty.
Chyba nie musze odpowiadać, prawda?!
Na pewno to musisz przemyśleć tę sprawę jeszcze raz. Coś Ci podpowiem:
Czy gdyby gra co trzy dni nie byłaby wykańczająca dla organizmu piłkarzy, to po co kluby miałyby w kadrach po kilku graczy na jedną pozycję? Po co istniałaby rotacja?
Rotację na potęgę wprowadzał taki hiszpański trener, który rok temu pracował we Włoszech. Przypomnij sobie jego wyniki i pomyśl, jak wygląda jego wizerunek po półroczu bez możliwości stosowania rotacji.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13051
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3335
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 30 lis 2011, 22:14

Ozdobny pisze:Kto tak z działaczy Milanu użył słowa przemęcznie? Jak czytam newsy to niczego takie nie zauważyłem. Jedyne wzmianki o przemęczeniu piłkarzy Milanu wyszły od Ciebie. Czy wyobrazasz sobie sytuacje, że trener od przygotowania fizycznego mówi w pazdzierniku o zmęczemiu? Jak to mogłoby swiadczyć o jego pracy i profezionaliźmie? Chyba nie musze odpowiadać, prawda?!
Dokladnie tak. Mnie w ogole mierzi gdy trenerzy albo zawodnicy mowia o zmeczeniu. A najlepsze jak w polskiej lidze pilkarze klepia ze sa zmeczeni. Pada z nog po przerwie zimowej albo po 5 meczach rundy wiosennej.
Zmeczony to moze byc gornik albo ktos kto zapieprza po 12-16 godzin w supermarkecie. To sa profesjonalni pilkarze i nie maja prawa narzekac ze sobie pobiegaja 90 czy 180 minut w tygodniu nie liczac treningow.
Mi sie podoba przygotowanie fizyczne pilkarzy Barcelony ktorzy graja bardzo duza ilosc spotkan i nie placza ze zyja.
W Milanie prawo do zmeczenia moze miec tylko Zlatan ale jest to zmeczenie psychiczne bo chlopak ma depresje :mrgreen:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Włochy”