Podróże - Strona 18

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8703
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 494

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 12 wrz 2016, 13:15

Teraz szukam na Real. Jak myślicie dobre miejsce do oglądania będzie nad ławkami rezerwowymi :?: Właśnie nie jestem przekonany co do środka boiska.

e:
Obrazek

Awatar użytkownika
Darkman1948
Kapitan
Kapitan
Posty: 2646
Rejestracja: 14 lip 2005, 10:25
Reputacja: 229

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Darkman1948 » 12 wrz 2016, 16:24

Keres pisze:
Ile zrobiłeś łącznie km autem i ile Cię ono wyniosło?
Łącznie w 8 dni zrobiliśmy 955 km. A koszt to ok. 900 zł plus paliwo. Byłoby mniej gdyby nie spóźnienie samolotu i dopłata 40€ za wypożyczenie po godzinach pracy wypożyczalni. Ale swoboda przemieszczania się i podróżowanie tylko we dwójkę w klimatyzowanym aucie raczej jest tego warte ;)

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15797
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2333
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 14 wrz 2016, 1:46

Kontynuuję swoją relację. Bedą jeszcze dwa wrzuty, teraz z drogi do Omska i z samego Omska, potem Astana a na końcu Mińsk i Polonez do Warszawy.

Na dworcu Kazańskim w drodze do Omska. W pociągu spędzę 40 godzin. W wagonei plackartnym, czyli najniższej klasie podróży. W wagonie mieści się 56 miejsc.
Obrazek

A to moje miejsce podróży :wink:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na każdej stacji jest multum babuszek i innych handlarzy przeróżnym syfem - od lokalnego jedzenia po jakieś kryształy, znalezione w kredensie w każdym PRL-owskim domu :wink:
Obrazek

W podróży odwiedziłem wagon restauracyjny. Od tego pomysłu próbował mnie odwieźć prowadnik mojego wagonu, który mówił, że ceny "toże restorantne" :wink: Faktycznie, ceny moskiewskie, czyli takie Warszawskie + ~25%, ale do zniesienia. Zjadłęm tam dwa obiady, tu jedno zdjęcie :wink:
Obrazek

Parę widoków z okna
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na jednej ze stacji, przed Jekaterynburgiem, był 50 minutowy postój na zmianę lokomotywy. Stoi tam kilka sklepów. Wszystkie operują w czasie moskiewskim - tak samo jak kolej - pomimo tego, że lokalnie są 2h do przodu od Moskwy. :wink: To jeden z nich
Obrazek

A tu widok na bezdroża z kładki nad stacją... rosyjskie bezdroża, nieopodal granicy Azji z Europą...

Obrazek

Tu bardziej przyziemnie - widok na peron przy dwóch pociągach dalekobieżnych.
Obrazek

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15797
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2333
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 14 wrz 2016, 1:49

Gdy udało już się dotrzeć do Omska, trafiliśmy do Parku Zwycięstwa...
Obrazek

...nieopodal którego był market PABIEDA :mrgreen:
Obrazek

Ogólnie Omsk w wielu częściach wygląda jak typowe sowieckie, industrialne miasto.
Obrazek

... z szerokimi alejami i brzydkimi budynkami.
Obrazek

Doszukać się jednak można piękna w centrum, bardziej historycznej części miasta...
Obrazek

Obrazek

A nawet znaleźć można piękny Sobór Zaśnięcia Matki Bożej
Obrazek

W Omsku można też zjeść po amerykańsku za ceny polskie
Obrazek

Można pooglądać multum amerykańskich samochodów na drogach i poczuć się "prawie" jak w USA (coś dla Carbiego :D)
Obrazek

W drodze powrotnej idziemy wzdłuż rzeki
Obrazek

To zdjęcie wrzucam, bo bardzo mi się spodobało jak fajnie wyszło :wink:
Obrazek

A tu dworzec, jak zwykle na wschodzie, bardzo okazały
Obrazek

Na peronie pociąg kazachskich kolei:
Obrazek

I jako jedyny byłem tam obywatelem nie Rosji i nie Kazachstanu :wink:
Obrazek

Awatar użytkownika
Darkman1948
Kapitan
Kapitan
Posty: 2646
Rejestracja: 14 lip 2005, 10:25
Reputacja: 229

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Darkman1948 » 14 wrz 2016, 5:37

Chyba nigdy nie pojmę Twojego zafascynowania tamtymi rejonami. Mnie osobiście nigdy tam nie ciągnęło, podobnie jak do Azji i Afryki. Pewnie po angielsku też nie idzie się dogadać a ja ruskiego ni chu chu.... :)

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15797
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2333
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 14 wrz 2016, 5:42

Darkman1948 pisze: idzie się dogadać a ja ruskiego ni chu chu....
Ja toże niet, nauczyłem się cyrylicy i podstaw rosyjskiego i stwierdziłem, że jakoś to będzie. I jakoś to było. :]

Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18770
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2293
Kibicuję: AC Milan

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 14 wrz 2016, 6:19

Piszesz w liczbie mnogiej.Byles sam czy z kims ?

Samemu bym nie pojechal,do glowy mozna by dostac.

Choć podroz ciekawa i fajnie poogladac foty z konca swiata :).

Awatar użytkownika
Keres
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6579
Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
Reputacja: 1546
Kibicuję: FC Barcelona
Lokalizacja: Niezlokalizowany

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 14 wrz 2016, 8:13

Tym bardziej trzeba docenić podróż kolegi z USA
Magnum, jak rozwiązałeś sprawę noszenia gotówki? Wypłacałeś na miejscu dolce i wymieniałeś na miejscową walutę?

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15797
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2333
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 14 wrz 2016, 13:26

Enjo pisze: Piszesz w liczbie mnogiej.Byles sam czy z kims ?
Byłem sam. Jakoś czytając relacje pojedynczych podróżników spodobała mi się taka forma, gdyż zabieram Was - czytajączych - na wycieczkę, więc tak jakby idziemy podczas tej fotorelacji razem. O to w tym chodzi. :)
Keres pisze: Magnum, jak rozwiązałeś sprawę noszenia gotówki? Wypłacałeś na miejscu dolce i wymieniałeś na miejscową walutę?
Ja brałem dolary z USA. Problem jest taki, że większość dolarów w obiegu jest niechlujna - naderwana, trochę poszarpana, pisana markerem/długopisem itp. Tego nikt w kantorze w Rosji czy często nawet na Ukrainie nie chce przyjąć. Więc miałem ze sobą kartę, którą płaciłęm za hotele no i pociągi, bo one były kupione przed wyjadzem. Wszystkie potrzeby gotówkowe były załatwiane za pomocą wymiany miejscowej waluty wymienionej w kantorze.

Na marginesie, mam znajomego, z którym podróżuję po Ukrainie co roku, który ma konto w jakimś polskim banku (chyba mBank, ale nie mam pewności) i ma kartę, gdzie wypłaca bez prowizji bo w miarę dobrym kursie na całym świecie. Na Ukrainie się to sprawdzało. Ogólnie dzięki temu nie trzeba sobie zawracać tyłka. Moje karty niestety oferowały 4% prowizji + $3 za każdorazową transakcję z bankomatu, więc olałem sprawę. :]

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15797
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2333
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 15 wrz 2016, 20:43

Chyba wspominałem o problemach na granicy... W każdym razie, do Kazachstanu wjeżdżałem na paszporcie USA a z Rosji wyjeżdżałem na polskim, więc kazachski pogranicznik nie chciał uwierzyć, że można bieć dwa paszporty, wzywał innych na dodatkowe inspekcje itp ale w końcu puścili mnie bez problemu. :] Cała sytuacja wywołała niemałą sensacje w okolicy, bo była dośc nietypowa w lokalnym pociągu gdzie głównie jeżdżą miejscowi.

W każdym razie, cała droga od przebudzenia się w Kazachstanie do Astany to stepy i kompletne pustki. Sama stolica, Astana, jest stolicą od 1998 i zwiększyła populację trzykrotnie od tego czasu. Jest to miasto planowane, zbudowane za ogromne pieniądze z ropy. Od centrum bije sztuczność. Bardzo mi się nie podobało, brakuje tam duszy i czegoś autentycznego. Wielu ludzi mówi, że to taki mały, biedniejszy Dubaj - i choć w Dubaju nie byłem, to wygląda na to, że mają rację. Do Kazachstanu wrocę, ale prosto do Ałmaty. :wink:

W Astanie na szczęscie jednak miałem do spędzenia jeden dzień od 11 i następny z jednym noclegiem w hotelu. Po następnym dniu o 22 pojechałem na lotnisko skąd o 4 rano poleciałem białoruskimi liniami lotniczymi Belavia do Mińska.

Pierwszy widok pod Astaną:
Obrazek

Od razu widać, że kasy jest więcej, niż na Syberii - odpicowany dworzec, nowoczesne autobusy.
Obrazek

Dalej spotykamy szerokie bulwary. Taki klimat Azji Centralnej jest tu bardzo odczuwalny.
Obrazek

Powoli zaczyna się ta nowocześniejsza strona Astany.
Obrazek

Przekraczanie rzeki na dojście do centrum kazachskiego Dubaju :wink:
Obrazek

Widok w stronę centrum
Obrazek

Pałac Prezydencki
Obrazek

Wieża Bajterek :lol:
Obrazek

Ufo w Astanie :wink: Centrum handlowe w piramidzie (?)
Obrazek

Widok w kierunku wieży Bajterek w drugą stronę
Obrazek

Odpicowany blichtr dla turystów
Obrazek

Kazachstan jest krajem muzułmańskim, ale jest to taki sowiecki islam - większość to muzułmanie z tradycji, jakoś tam, ramadan świętujemy pijąc wino itp. W ogóle tego islamu się na ulicach nie widzi, tylko czasem się trafi meczet.
Obrazek

Specjalnie pojechałem kawałek pod miasto, żeby zobacyzć stadion. Jednak jest on zamknięty, nie da się w ogóle go zwiedzać ani nawet sklepik klubowy jest otwarty jedynie w dni meczowe. Szkoda.
Obrazek

W drugi dzień pobytu trafiłem też na klimaty, które lubie bardziej - boczne, stare uliczki w stylu sowieckim, targi... Tam czułem się od razu o wiele lepiej, niż w części Dubaju :wink:
Obrazek

Ostatnia część tej relacji to bedzie Mińsk, w którym spędziłem zaledwie kilka godzin, ale trochę zdjęć z niego jest. :)

Awatar użytkownika
Keres
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6579
Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
Reputacja: 1546
Kibicuję: FC Barcelona
Lokalizacja: Niezlokalizowany

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 15 wrz 2016, 22:08

Mógłbyś zrobić trasę na google.maps Twojej podróży? Nie da się tam dodać nieskończenie wiele miejsc, więc tylko te najważniejsze wybierz. Btw. to ile dni byłeś na wschodzie?
Kolega był teraz tydzień w Gruzji, Twoje klimaty. Z tego co mi opowiadał, gdzie ma być, to miał całą prawie objechać. Więcej będę wiedział w październiku jak mi na żywo opowie.

Awatar użytkownika
Lisek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5237
Rejestracja: 12 maja 2006, 18:18
Reputacja: 6
Lokalizacja: Poznań

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lisek » 15 wrz 2016, 22:52

Jak długo byłeś na wschodzie? Bilety rezerwowałeś wcześniej, miałeś jakiś plan, noclegi już ogarnięte?

Ja wróciłem parę dni temu z tripa po Indonezja. Kilka wysepek zaliczonych, jest co wspominać.

Awatar użytkownika
Keres
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6579
Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
Reputacja: 1546
Kibicuję: FC Barcelona
Lokalizacja: Niezlokalizowany

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 15 wrz 2016, 23:08

Lisek pisze: Ja wróciłem parę dni temu z tripa po Indonezja. Kilka wysepek zaliczonych, jest co wspominać.
No to żeś się opisał. :P Dawaj tu relacje w stylu poprzedników. :won: Prosimy o: zdjęcia z podpisami, szczegółami trasy, kosztami, osobistymi przeżyciami. Raz, raz.

Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8703
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 494

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 16 wrz 2016, 0:22

Magnum, ale zdjęcia się nie wyświetlają. Zresztą jak oglądałem twoją relacje z Omska to aż dziwi mnie co ciebie tam ciągnie. Nic fajnego nie widziałem.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15797
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2333
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 16 wrz 2016, 0:30

Mi się zdjęcia wyświetlają. Ktoś inny tez ma problem?
Slim91 pisze: Zresztą jak oglądałem twoją relacje z Omska to aż dziwi mnie co ciebie tam ciągnie.
Omsk nie był celem camym w sobie, tylko tranzytem. Natomiast parę godzin w nim bardzo fajnie spędziłęm, uwielbiam chodzić po nieznanych miastach i po prostu ogarniać życie uliczne tego miasta.
Keres pisze: Mógłbyś zrobić trasę na google.maps Twojej podróży? Nie da się tam dodać nieskończenie wiele miejsc, więc tylko te najważniejsze wybierz. Btw. to ile dni byłeś na wschodzie?
Mógłbyś powiedzieć jak to zrobić ze strony technicznej? :>
Keres pisze: Btw. to ile dni byłeś na wschodzie?
Podczas tego wyjazdu 10. Ponadto spędziłem osobno 2 dni we Lwowie, potem 3 dni w Kijowie, następnie znowu 3 dni we Lwowie, byłem jeden dzień w Polsce po czym pojechałęm do Lwowa by stamtad pojechać na 2 dni do Odessy. To był mój cały wschód.

Na przyszły rok już są powoli formowane plany, ale nie będą takie duże ze względów głównie finansowych.
Ostatnio zmieniony 16 wrz 2016, 5:08 przez Magnum, łącznie zmieniany 3 razy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”