Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1618

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25776
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 30 gru 2017, 10:04

Mourinho tez dostal wagon hajsu wiec skoncz pisac te kocopoly. Roznica jest tylko taka, ze zle wydal lub nie potrafi ich zaadoptowac do United.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19807
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2472

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 30 gru 2017, 10:09

dodatkovo Ivanović to był wtedy piłkarski trup i każdy kibic chelsea chciałby odszedł ale trzeba się troche znać by to wiedzieć ;p
po pierwszych sezonach w anglii to nikt nie ustawiłby znaku równości miedzy pedro a martialem. martial ciągnął united w 1 sezonie a z pedro wszyscy byli niezadowoleni.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 30 gru 2017, 10:26

Bernabeu. No nie zgodzę się że wymienianie rezerwowych na lepszych nie robi różnicy. W kontekście sezonu robi. I to duża.

Dwa nie ma co porównywać kasy wydanej od odejścia SAF. Katastrofę zrobił ten pajac z Holandii. Posprzedawal za marne grosze co najlepsze z pozostałości po Krolu. Pokupowal przeciętniaków lub gości których już nie ma.

Co po nim zostało dającego szansę rywalizować z najlepszymi? Jeden Martial? Przydałby się i Di Maria ale się z nim pokłócił.

I się patrzy na wydana kasę a 70 baniek na Di Marie nic nie dało.

Resztę tez trzeba było posprzedawac. Bo nic nie gwarantowalo. Sznajderlinow Szwajnsztajger Depajow.

Więc do przyjścia Jose trzy lata wydawana była kasa w błoto. Jak do niszczarki.

Żal że Jose nie przyszedł od razu po SAF. Już kiedyś pisałem jestem pewien że tacy goście jak Evans, Welbeck czy Chicharito dalej byliby u nas. Evra, Van Persie dopiero by odchodzili. Więcej by z nich wyciśnięto.

Nie wspominając o transferach do klubu. Patrząc choćby na to kogo Jose wziął do Chelsea. Fabregas, Costa, Willian czy Pedro. O matulu jakbyśmy mieli takiego Cesca to by nie trzeba było dawać wagonu kasy za Pogbe.

W ogóle wszystko by wyglądało inaczej.

Ale po trzech latach katastrofy dopiero od dwóch lat znowu weszliśmy z powrotem na poważne tory. I wracamy na właściwe nam miejsce. Nie da się jednak trzech lat zapaści w stosunku do kadry City czy innych wielkich tak łatwo nadrobić.

I wracając do Guardioli to odwala kawał wielkiej roboty bo City ma 15 pkt. przewagi. Grają nieziemsko. Ale jakby tak miał z 2-5 to bym powiedział że robi tylko swoją powinność patrząc na kadrę która objął i fundusze które dostał.
ozob pisze: Mourinho tez dostal wagon hajsu wiec skoncz pisac te kocopoly. Roznica jest tylko taka, ze zle wydal lub nie potrafi ich zaadoptowac do United.
Dyskutuj z typem :lol2: Gdzieś temu zaprzeczyłem że nie dostał?

Jak pokazałem dostał o wiele gorsza kadrę od Chelsea tyle samo pieniędzy i jest przed nimi w lidze.

Swoją drogą fajno że zostaly te składy wklejone i sobie porownalismy. Widać jak na dłoni ze Jose odwalił u nas kawał dobrej roboty.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23462
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6353
Kibicuję: 4rsenal

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 30 gru 2017, 10:28

Być może Mourinho ma rację i jeśli wyda jeszcze 500-600mln na wzmocnienie składu to w końcu projekt zatrybi i zdetronizuje Pepa.

Za ten sukces - podobnie jak za sam pobyt w Manchesterze United - zapłaci jednak ogromną cenę. Mianowicie, Mou już nawet otwarcie w mediach mówi to co mówiło się o nim już od wielu lat - że tytuł owszem jest w stanie wygrać, ale tylko pod warunkiem że wyda na transfery znacznie więcej niż ligowi konkurenci. Z całym szacunkiem, nawet jeśli to wypali i Mou skompletuje drużynę mistrzowską, to ktoś odnoszący sukcesy tą drogą nie ma prawa być uważany za czołowego trenera świata. Nie w dobie Conte, który zdobył mistrzostwo z Mosesem w składzie, Ranieriego, który zdobył majstra z totalnymi ogórkami, nie powie mi nikt że gość który to mistrzostwo potrafi zdobyć tylko i wyłącznie nie mając konkurencji transferowej - o czym sam otwarcie mówi!! - to nie mamy prawa o kimś takim mówić że to choćby kandydat do miana topowego trenera.

Finanse i transfery to bardzo delikatny temat, którego trenerzy nie powinni podejmować w mediach, bo mogą zaliczyć minę jak właśnie Mourinho. Przez lata łatka gościa który musi dużo wydać żeby coś wygrać gdzieś się chowała, bo za Mourinho stały wyniki, a tam gdzie są wyniki, o kosztach się nie dyskutuje. Obecnie jednak, mimo tradycyjnie ogromnych wkładów na transfery - wyników tym razem nie ma, więc Mou zasłania się w tym... co zazwyczaj stało za nim, czyli tym że rywal więcej wydaje na transfery. Uważam że w ten sposób Mou nie tylko nieudolnie próbuje tłumaczyć obecną sytuację, ale też podkopuje swoją reputację z poprzednich lat. Tak długo nikt otwarcie nie jechał po Mou że większość jego sukcesów wynika z potęgi finansowej klubów które prowadził, jak długo on sam nie zasugerował takiego clou w mediach, próbując nieudolnie uszczypnąć Guardiolę.

Żebyście zrozumieli komizm który zauważam. Kiedy byłem młodszy, sam darłem ryja, że Arsenal przegrywa z Chelsea Mourinho bo ci są 10x bogatsi. Wtedy uśmieszek Mourinho zdawał się mówić 'mam to w dupie'. Widok jak dzisiaj ten sam Mouinho drze ryja dokładnie tak samo co ja 10 lat temu jest więc bardzo krzepiący i im więcej uśmieszków mówiących 'mam to w dupie' Portugalczyk napotyka, tym ciekawiej ;)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 30 gru 2017, 10:48

Chyba nie zrozumiałeś co powiedział Jose w tym co wkleił Morrow więc podrzucam tłumaczenie.
Jose Mourinho przed styczniowym oknem transferowym zabrał głos na temat planowanych transferów Manchesteru United w 2018 roku. Kibice Czerwonych Diabłów nie powinni jednak spodziewać się wzmocnień już zimą.
Mourinho o planach transferowych na 2018 rok
» Jose Mourinho w letnim oknie transferowym spodziewa się 2-3 nowych transferów

– Jeśli latem kupimy pomocnika, to takiego, który zastąpi Michaela Carricka. Michael jest fenomenalnym piłkarzem, który w tym sezonie nie mógł nam nic dać – mówi Jose Mourinho.

– Zbliża się do końca swojej kariery, więc jeśli latem kupimy pomocnika, to nie po to, aby wzmocnić skład, ale po to, aby zastąpić Michaela Carricka. Aby wzmocnić nasz skład w pomocy potrzebujemy sprowadzić dwóch zawodników.

Mourinho zdaje sobie sprawę, że rywalizacja o najlepszych piłkarzy na świecie będzie trudna, bo wręcz nieograniczonymi budżetami dysponują Paris Saint-Germain i Manchester City.

– Mam pełne poparcie klubu, a pierwsze wsparcie dostałem w postaci trzyletniego kontraktu w pracy, która jak wszyscy wiemy nie jest łatwa. Wszyscy też wiemy, że dużo inwestujemy. Kiedy inwestujesz tak dużo, to nie byłoby fair z mojej strony, gdybym powiedział, że klub mnie nie wspiera, klub mi nie pomaga. To byłoby bardzo nie fair, taki nie jestem.

– Klub zainwestował duże pieniądze. Problemem nie są pieniądze, które zainwestowaliśmy, a pieniądze, które zainwestowali inni, którzy mieli lepsze składy, lepszą stabilność, więcej opcji, a mimo to inwestowali. To jedyny problem, bo na przykład sprowadziliśmy bardzo dobrego napastnika Romelu Lukaku, ale ten napastnik miał zastąpić Zlatana Ibrahimovicia. Nie był to Romelu i Zlatan w najlepszej formie od pierwszego dnia. Kupiliśmy Victora Lindelofa. A nie mieliśmy przecież Marcosa Rojo na początku sezonu. Mieliśmy problemy, więc jeśli kupowaliśmy zawodników w ostatnich dwóch latach, to po to, aby zastąpić ludzi.

– Myślicie, że klub może wyłożyć teraz 600 milionów funtów i kupić sześciu zawodników po 100 milionów funtów? Klub nie może tego zrobić. Nie oczekuję tego, nie są to więc słowa krytyki. Widzicie jak wygląda teraz rynek, szczególnie w przypadku czołowych zespołów. Ale nie umniejszam niczego Manchesterowi City i Pepowi Guardoli, jego sztabowi i zawodnikom. Należy im się spore uznanie za to, co robią. Ale Pep przyszedł do klubu, miał w nim w bramce reprezentanta Anglii, nie spodobał mu się, więc kupił bramkarza Barcelony. Nie spodobał mu się więc kupił kolejnego. Tego już lubi.

– Miał Zabaletę i Kolarova, dwóch bardzo dobrych zawodników, ale po trzydziestce. Chciał ich zastąpić. Nie zastępuje ich dwoma, zastępuje ich trzema zawodnikami. Jednym z Tottenhamu, jednym z Monaco i kolejnym z Realu Madryt. To tylko przykład. Czy możemy kupić w tym samym czasie sześciu czy siedmiu piłkarzy? Czy możemy zainwestować 600-700 milionów funtów? Nie. Więc jest ciężko. Myślę, że w ostatnim roku rynek poszedł właśnie w takim kierunku. Albo jesteś jednym z tych klubów, gdzie nie ma limitów i kupujesz kogo chcesz, bo nie ma limitu i finansowego fair play, robisz co chcesz, albo jest ciężko.

– Czy możliwa jest rywalizacja? Tak, jest możliwa i czasami jeśli nie masz tego finansowego profilu, nie używam słowa potencjał, bo taki jako klub mamy, to jedynym wyjściem jest stanie się najlepszym. W takim przypadku jedynym wyjściem jest cierpliwość i spokój.

– Myślę, że w kolejnym sezonie kupimy kolejnych 2-3 zawodników. Stracimy też 2 lub 3. Jeśli potraficie przewidywać co się stanie, to mniej więcej widzicie, że jest to normalne i takie rzeczy się wydarzą. To co się nie zdarzy, to dramatyczna zmiana i dramatyczna poprawa. Ale z czasem, krok po kroku, zrobimy to.

– Takie przeczucie miał chociażby Juergen Klopp, kiedy przychodził do Liverpoolu. Bardzo zaufał swoim umiejętnościom dobrego trenera, którym jest. Miał zaufanie do swojej pracy, powiedział kilka słów i teraz zdaje sobie sprawę, że to nie wystarczy, aby być mistrzem, wygrać Ligę Mistrzów i trofea.

– Potrzebuje więcej, więc widzicie Liverpool, który zaklepał transfer Naby’ego Keity na kolejne lato. Mają teraz Virgila van Dijka, zawodnika, który może grać w Lidze Mistrzów. Zdali sobie sprawę, że muszą iść na ten szalony rynek, bo jeśli daliby 40 milionów funtów Southampton, to oni nie sprzedaliby zawodnika. To proste, taka jest rzeczywistość.

– Trzeba wierzyć w pracę i w tym samym czasie nie przestawać inwestować. Ale niektóre kluby inwestują i mają limity. Inne inwestują i mają nieco bardziej zbilansowane budżety. Inne idą na rynku na całość. Co zrobiło Paris Saint-Germain w tym sezonie? Kupili Neymara i Mbappe, dwóch z czterech najlepszych ofensywnych piłkarzy na świecie. Kupili dwóch w tym samym czasie, a mieli Di Marię, Draxlera, Pastore i Lucasa, którzy stali się drugim wyborem.

– Pieniądze robią różnicę i pamiętam z mojego pierwszego okresu w Chelsea, że wtedy wszyscy mówili o tym, że tak właśnie jest. Nie sądzę, aby to się zmieniło. Pieniądze robią różnicę, ale proszę również, abyście błędnie nie interpretowali moich słów i obracali ich przeciwko mojemu klubowi lub pisali, że mój klub mnie nie wspiera lub nie wydaje. Bo mój klub wydaje pieniądze.

– Mój klub dwa lata temu zapłacił spore pieniądze za Paula. W tym roku zapłacili duże pieniądze za Lukaku. Jestem przekonany, że w przyszłym roku znów zapłacą duże pieniądze za jednego zawodnika. Ale robimy to mając na uwadze pewną równowagę, bo taki jest profil klubu – dodaje Mourinho.
Krótko mówiąc to o czym wspomniałem powyżej. Wydajemy dużo kasy ale inni też wydaja tyle co my badz wiecej. Objął kadrę słabsza od wielkich i nie da się błędów Van Gaala załatwić w dwa sezony. Nadrobić zaległości od razu skoro inni też inwestują.

Przechodząc do trenerow. Który coś wygrał bez robienia wielkich transferów?

Ok Ranieri. Pełna zgoda i szacunek na zawsze. Ktoś jeszcze?

Przykład z Conte i Mosesem absurdalny. Równie dobrze można powiedzieć że czymś niesamowitym jest że Guardiola zrobi trofeum z Delphi na lewej obronie. Z każdego zespołu można wziąć jednego średniaka i powiedzieć że to niesamowite że z kimś takim robi się wynik.

Kloppo jak wspomniał Mou kłapał jęzorem że on tu sobie wyszkoli gości. Że wy w tej Anglii to tylko o transferach a nic o szkoleniu. No i wziął poszkolil i wywalił 75 baniek na Van Dijka :mrgreen:

Nie rozumiem czego tu nie można rozumieć. Taka jest dzisiejsza piłka. Każdy z wielkich klubów ma wielkiego trenera sztab który zawodnik doskonale przygotowuje pod względem kondycyjnym.

Liczy się kto jest dobry taktycznie i kto do swojego planu sprowadzi odpowiednich pilkarzy. Kto ma oko widząc który piłkarz jest b. dobry a który wielki. Albo który będzie wielki.

Tak to funkcjonuje. Nie ma czegoś takiego że wielki trener obejmuje słaby klub i bez wzmocnień robi z nim wynik bo sobie wyszkoli jak myślał Kloppo.

Czy Guardiola jakby objął West Brom to nagle z tej bandy drwali by zrobił tiki takę?

O czym my w ogóle mówimy. To jakiś absurd.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7925
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 30 gru 2017, 10:53

sickstick pisze: Przez lata łatka gościa który musi dużo wydać żeby coś wygrać gdzieś się chowała, bo za Mourinho stały wyniki, a tam gdzie są wyniki, o kosztach się nie dyskutuje
Dokąłdnie to samo mozna powiedziec o Guardioli? Mou przynajmniej z Porto zrobił wynik zdecydowanie ponad stan. A Pep?
Pep przejał Barce z jej złotym pokoleniem będącym w prime time. Poszedł do Bayernu gdzie nie tylko wydawał najwięcej z całej ligi ale robił to w sposob najbardziej chamski z mozliwych, czyli podkupując najlepszych piłkarzy najwiekszemu wowczas konkurentowi do tytułu. No i teraz objął wygodna posade w City, gdzie znowu ma najwiekszy budzet z całej ligi. Nie zrozumcie mnie źle, ja mu nie umniejszam, bo styl w jakim robi wyniki jest godny podziwu. ALe nie ma co ukrywać, ze Guardiola swoimi wyborami kolejnych pracodawcow znacząco sobie te sukcesy ułatwia.

Jedna rzecz w tym momencie odroznia Pepa od Jose. Pierwszy ma tę umiejętnosc by z piłkarza dobrego lub dobrze rokującego, zrobic piłkarza świetnego. Jose tę umiejętnosc gdzies zatracił (przynajmniej jesli chodzi o piłakrzy ofensywnych). Bo czy Lukaku gra lepiej w United niz w Evertonie? Smiem wątpic. Czy Pogba rozwinąl sie piłkarsko po transferze do United? O Mikitarjanie czy Mata nie ma co pisac bo kazdy widzi jak jest. Dalej jest Rash i Martial. Czy poczynili postępy na miare Sterlinga i Sane? Chyba nie. I tu leży pies pogrzebany. Stawiam teze, ze ofensywni piłkarze u Mourinho sie nie rozwijają. On kupuje juz swietnych zawodnikow i oni albo grają tak jak w poprzednich klubach (Pogba) albo notują wiekszy lub mniejszy regres (cała reszta praktycznie). To jest problem dla United i samego Mourinho, bo jesli sie to nie zmieni, to bez wzgędu na to kogo jeszcze kupi, to nie wroze mu przyszłosci na Old Trafford.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23462
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6353
Kibicuję: 4rsenal

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 30 gru 2017, 10:53

Kamil232 pisze:Przykład z Conte i Mosesem absurdalny. Równie dobrze można powiedzieć że czymś niesamowitym jest że Guardiola zrobi trofeum z Delphi na lewej obronie. Z każdego zespołu można wziąć jednego średniaka i powiedzieć że to niesamowite że z kimś takim robi się wynik.
I o tym właśnie piszę. Wielcy trenerzy odnoszą sukcesy z średniakami w składzie, a Mourinho póki nie pozbędzie się ze składu każdego średniaka, póty nie ma co liczyć na wyniki.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18639
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2449
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 30 gru 2017, 10:58

Myślę, że obie strony tej długo trwającej debaty mają trochę racji, ale prezentują zbyt sztywne i radykalne stanowiska, by dojść do wspólnych wniosków. To forum nieraz potwierdza dawne spostrzeżenie, że niezwykle rzadko zdarza się, by jedna strona dyskusji przyznała drugiej rację.

Przede wszystkim zgadzam się, że spośród trójki Mourinho, Guardiola, Conte, to Portugalczyk dostał najtrudniejsze zadanie. Po pierwsze dlatego, że w jego drużynie było kilku niezłych graczy, ale brakowało w niej liderów. Po drugie, co wiąże się też z pierwszym, największym problemem United było całkowite zagubienie dawnej mentalności zwycięzców. Po prostu po grze na boisku nie było widać pewności i przekonania, że są wielkim klubem, kimś lepszym niż ich rywale. Po trzecie chyba faktycznie dostał najsłabszy skład, ale nie zgadzam się, że różnica była aż tak duża, jak próbuje to przedstawić Kamil. Dobrze jest tutaj wrócić do wklejonego przez Morrowa cytatu z samego Mourinho, który słusznie zauważył, że musi zastępować kluczowe ogniwa. Mourinho musi od nowa zbudować fundamenty pod wielką drużynę. Conte i Guardiola też mieli trudne zadanie, ale pozostając przy tej budowlanej analogii, nie musieli stawiać fundamentów i ścian nośnych, tylko raczej zrobić spory remont i zmienić aranżację wnętrz, aby wejść na wyższy poziom.

Mourinho musiał sprowadzić kilku liderów, co musiało kosztować sporo pieniędzy i teoretycznie to zrobił, choć na pewno można dyskutować, czy postawił na właściwe nazwiska.

Choć zawsze lubiłem Portugalczyka, to ma on pewną wadę, która teraz najbardziej negatywnie odbija się na ocenie jego pracy. Nie potrafi w pełni wykorzystywać potencjału ofensywnego swojej drużyny i często prezentuje zbyt zachowawcze podejście, pozostając wiernym bardziej własnej filozofii niż probie adaptacji do posiadanego kapitału ludzkiego. Chodzi o to, że tacy piłkarze jak Mata, Herrera, Mkhitaryan, Martial, Rashford, Pogba dysponują potencjałem do bardzo dobrej, technicznej i ofensywnej gry. Nie zgadzam się z umniejszaniem ich umiejętności. Może nie są to piłkarze najlepsi na świecie na swoich pozycjach, ale wielu z nich w swoich poprzednich ekipach było gwiazdami, a nie były to byle jakie ekipy. Co ważne, żaden z tych piłkarzy nie ma jeszcze 30 lat. Są albo bardzo młodzi, albo przynajmniej teoretycznie u szczytu swoich możliwości. Nie zgadzam się, że są to gracze gorsi niż swego czasu niemyślący na boisku Sterling czy inny Sane.

Tutaj pojawia się różnica w podejściu i wkładzie szkoleniowców. To, że De Bruyne jest taki dobry to też efekt pracy sztabu szkoleniowego, bo wcześniej nawet nie zbliżał się do tego poziomu. Mourinho nawet mając swego czasu potężny skład w Madrycie potrafił prezentować w ataku pozycyjnym styl, od którego pisząc kolokwialnie bolały zęby. Ludzie zachwycali się kontratakami, do których miał świetnych wykonawców potrafiących szybko przenosić grę z fazy defensywnej do ofensywnej i inteligentnie zagrywać piłkę. Kiedy jednak brakowało miejsca, pojawiały się problemy.

Jestem pewien, że zbudowałby w Manchesterze potwora, gdyby nadal grali tam tacy piłkarze, jak Vidić, Ferdinand i Scholes (lub Carrick młodszy o kilka lat). Portugalczyk próbuje zaszczepić styl, do którego nie ma właściwych wykonawców. Nie ma wybitnych piłkarzy w obronie i prawdziwego lidera środka pola, który wprowadzałby inteligencję taktyczną we wszystkich możliwych rozumieniach tego wyrażenia. Pogba nigdy nie był i nie będzie takim graczem. W Interze trafił pod tym względem na idealny grunt i dlatego osiągnął wielkie sukcesy. Gdyby miał trochę lepszych graczy z przodu, ale trochę słabszych z tyłu, nawet nie zbliżyłby się do swoich sukcesów z tamtego okresu.

Guardiola też jest uparty w swoim podejściu, ale różnica polega na tym, że w przeciwieństwie do Portugalczyka ma właściwych ludzi do swojej filozofii i potrafił z kilku piłkarzy tylko dobrych wyciągnąć coś więcej. Gdyby miał do dyspozycji zawodników, których ma Mourinho, być może nie mógłby pochwalić się aż tak dobrymi wynikami jak teraz, ale nikt by nie pisał, że Mata, Herrera, czy Mkhitaryan są za słabi i nie potrafią grać w piłkę. United ma zawodników, z którymi można dominować w niemal każdym meczu i rywalizować na równi z City czy Chelsea w bezpośrednich starciach, zamiast grać jak mały klub i mała drużyna. Do tego trzeba jednak umieć i chcieć wprowadzić ofensywny, techniczny, płynny, szybki styl gry (bo nikt chyba nie oczekuje kopiowania Pepa). United niestety ma bardzo mało pomysłu na to, jak wykorzystać swój potencjał z przodu, brak wyuczonych zachowań i złożonych schematów rozegrania, co bynajmniej nie jest winą zbyt słabych graczy. Wystarczy spojrzeć na ostatni mecz z rozpaczliwie broniącym się Burnley, które przez długie okresy nie potrafiło wymienić trzech podań. Choć ostatecznie udało się wyrównać, brak pomysłu był rażący. Bariera jest bardziej mentalna niż sportowa, choć nie wiem, czy Mourinho potrafiłby zaszczepić tak znacząco inny styl od tego, który jest mu najlepiej znany.

Mimo to mam wrażenie, że pracy Portugalczyka trochę się nie docenia, bo od swojego przybycia sporo poprawił i pomimo swych dziwactw, ta drużyna jest już groźna i możliwe, że w Lidze Mistrzów będzie dużo trudniejsza do pokonania, niż w ligowym maratonie. Gdy o sukcesie nie będzie decydować powtarzalność i regularność, tylko wyrachowanie i detale, Mourinho może być o wiele groźniejszy. Dlatego wygrał Ligę Europy, nawet jeśli ten sukces nie jest postrzegany jako coś wielkiego. Do rywalizacji w lidze potrzeba innych cech, których na ten moment w United nie ma, bo rywalizacja ze słabszymi przeciwnikami nie promuje takiego sposobu gry w piłkę, jaki prezentuje United. Zresztą Guardiola zawsze był arcymistrzem na krajowym podwórku, bo jego podejście jest najlepszym, jakie dotychczas wynaleziono w ligowej rywalizacji. Jednak przez swój brak elastyczności w Europie jego walec może mieć do pokonania znacznie trudniejsze przeszkody, co w cale nie znaczy, że nie może sięgnąć po końcowy sukces.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 30 gru 2017, 11:04

sickstick pisze:
Kamil232 pisze:Przykład z Conte i Mosesem absurdalny. Równie dobrze można powiedzieć że czymś niesamowitym jest że Guardiola zrobi trofeum z Delphi na lewej obronie. Z każdego zespołu można wziąć jednego średniaka i powiedzieć że to niesamowite że z kimś takim robi się wynik.
I o tym właśnie piszę. Wielcy trenerzy odnoszą sukcesy z średniakami w składzie, a Mourinho póki nie pozbędzie się ze składu każdego średniaka, póty nie ma co liczyć na wyniki.
Co za [k****] bzdura! Pamiętasz może z kim wygrał Ligę Mistrzów w Interze? Albo w Porto?

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7925
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 30 gru 2017, 11:08

Kluchman pisze: Mourinho nawet mając swego czasu potężny skład w Madrycie
potrafił prezentować w ataku pozycyjnym styl, od którego pisząc kolokwialnie bolały zęby.[/b] Ludzie zachwycali się kontratakami, do których miał świetnych wykonawców potrafiących szybko przenosić grę z fazy defensywnej do ofensywnej i inteligentnie zagrywać piłkę. Kiedy jednak brakowało miejsca, pojawiały się problemy.
Nie no nie wierze. I dopiero teraz sie tu z tym pojawiasz? :P

Kluchman pisze: United ma zawodników, z którymi można dominować w niemal każdym meczu i rywalizować na równi z City czy Chelsea w bezpośrednich starciach, zamiast grać jak mały klub i mała drużyna. Do tego trzeba jednak umieć i chcieć wprowadzić ofensywny, techniczny, płynny, szybki styl gry


potrójne ditto.
Kluchman pisze: Mimo to mam wrażenie, że pracy Portugalczyka trochę się nie docenia,


Docenia sie docenia. Nikt nie krytykuje Jose za wyniki. Sam nawet podczas jednej z wielu dyskusji z Kamilem pisałem, ze nalezy Jose oddac szacunek, ze powoli przywraca United na historczynie nalezne im miejsce. Wiekszosc jesli krytykuje Mou to robi to za rzeczy o których sam wspomniałes wyzej.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 30 gru 2017, 11:10

Wspaniały post Kluchman, nie mam tu nic więcej do dodania :brawo: :brawo: :brawo:

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25776
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 30 gru 2017, 11:14

Portugalczyk próbuje zaszczepić styl, do którego nie ma właściwych wykonawców.
Sam ich przeciez wybieral.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 30 gru 2017, 11:16

Tak, samemu wybrał sześciu zawodników. To ledwie połowa pierwszej jedenastki.

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25776
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 30 gru 2017, 11:21

Widac kadre uwazal za mocna skoro tylko 6 w tym 2, za ktorych mogl miec 4.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 30 gru 2017, 11:22

sickstick pisze:
Kamil232 pisze:Przykład z Conte i Mosesem absurdalny. Równie dobrze można powiedzieć że czymś niesamowitym jest że Guardiola zrobi trofeum z Delphi na lewej obronie. Z każdego zespołu można wziąć jednego średniaka i powiedzieć że to niesamowite że z kimś takim robi się wynik.
I o tym właśnie piszę. Wielcy trenerzy odnoszą sukcesy z średniakami w składzie, a Mourinho póki nie pozbędzie się ze składu każdego średniaka, póty nie ma co liczyć na wyniki.
No ta w Porto miał samych najlepszych na każdej pozycji. Albo inaczej miał kogokolwiek kto był najlepszy?

W Interze tacy goście jak Santon, Motta, Muntari, Cambiasso, Pandev czy nawet Millito to byli przed nim wymiataczami.

Przejdźmy do nowej Chelsea. Taki gość jak Azpilicieta czy Matica których wziął z słabszych klubów to byli wymiatacze.

U nas też taki Young z którego pół Anglii się śmiało to wymiatacz. Albo Lingard.

Rzeczywiście musi mieć na każdej pozycji wielkiego zawodnika bo nic nie wygra.
masacra pisze:Bo czy Lukaku gra lepiej w United niz w Evertonie? Smiem wątpic. Czy Pogba rozwinąl sie piłkarsko po transferze do United? O Mikitarjanie czy Mata nie ma co pisac bo kazdy widzi jak jest. Dalej jest Rash i Martial. Czy poczynili postępy na miare Sterlinga i Sane? Chyba nie. I tu leży pies pogrzebany. Stawiam teze, ze ofensywni piłkarze u Mourinho sie nie rozwijają. On kupuje juz swietnych zawodnikow i oni albo grają tak jak w poprzednich klubach (Pogba) albo notują wiekszy lub mniejszy regres (cała reszta praktycznie). To jest problem dla United i samego Mourinho, bo jesli sie to nie zmieni, to bez wzgędu na to kogo jeszcze kupi, to nie wroze mu przyszłosci na Old Trafford.
Lingard.

Kluchman pisze:
Kluchman. Mógłbym się właściwie podpisać pod twoim postem. Nie twierdzę i nigdy nie twierdziłem że Jose jest potworem jeśli chodzi o atak pozycyjny.

Nie mniej jednak będę powtarzał jak mantrę. Herrera i Mata byli kluczowymi ogniwami w Pepo stylu podobnym że tak to nazwę zespole Van Gaala. Czy tam się wyróżniali? Robili różnice? Zaprowadzili ten klub do czegoś? Grali lepiej niż teraz?

Nie. Czy to przypadek że u dwóch różnych trenerów nie dają rady w starciu z najlepszymi? Nie. Po prostu nie sa wystarczajaco dobrzy.

Mata jest często porownywany do Silvy z sugestia że u Pepa wyglądałby jak on. Tyle tylko że Silva to poprowadził City do majstra za Manciniego i za Pellegriniego. Do czego kogo poprowadził Mata.

Silva Również był ważna postacią wielkiej Hiszpanii.

A właśnie czy to znowu przypadek że Mata w tej Wielkiej Hiszpanii to jedyne co robił to pierdzial w stołek na ławce rezerwowych? Że Herrera to nawet tam nie jest powoływany. Zagrał jakieś śmieszne dwa mecze?

Nie to nie jest przypadek. To dobrzy piłkarze, ale nie wielcy. Nie robiący różnice , nie wygrywający trofea jak Silva.

A co do Mikitarjana to jest to dla mnie gość który będzie błyszczał mając obok siebie gości którzy zrobią gre. Jak w BVB byli Reus, Gundogan, Sahin. A u nas to on mial być tym gościem który jest za to odpowiedzialny. Jeszcze tym bardziej jak nie było Pogby. Nie nadaje się do tego. Ale to już jak pisałem wina Mourinho że go sprowadził i dał takie zadanie.
Ostatnio zmieniony 30 gru 2017, 11:25 przez Kamil232, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”