Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1621

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7923
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1682
Lokalizacja: Central Perk

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 30 gru 2017, 14:25

Morrow pisze: I tak w kółko. Dobra, ja skończyłem.
To samo mozna odniesc do Herrery. Dzisiaj jeden z pierwszych kozłów ofiarnych wymianienay jako przykład, ze brakuje jakosci. A wystarczy cofnać sie kilka miesiecy, by znaleźc posty Kamila wychwalające Hiszpana, rozwazające czy nie nadawałby sie do gra na '10' itd. Wystarczył słabszy okres pod okiem trenera, który nie ma prawa ie pomyslic, czy źle prowadzic zawodnika i juz Herrera to jednak słaba jakosc na Manchester United.

A przeciez Herrara (podobnie jak Mata chociazby) pokazał, ze ma odpowiednie umiejętnosci by grac na najwyzszym poziomie i jesli dzisiaj tak nie gra to winy upatrywałbym w trenerze, który nie potrafi wydobyc z niego to co najlepsze. Ja mam o takie rzeczy spore pretensje do Kloppa, który nie potrafi zagospodarowac Hendersona w sposob, który sprawiłby ze nikt z kibicow nie mówiłby ze potrzebna nam jest nowa '6'. Bo Hendo juz pokazywał, ze potrafi grac na naprawde dobrym poziomie, tylko od dłuzszego czasu ma probem, zeby to pokazac.
Tu, w kontekscie Herrery tez jest fajny przykład z Fernandinho, który, mówiło sie, ze jest juz na wylocie z City (m.in Liverpool składał zapytanie o tego goscia), który był obok Otamendiego i Stonesa najbardziej wysmiewanym iłkarzem City w poprzednim sezonie. A dzisiaj? Dzisiaj jest jednym z lepszych DM w lidze. I jasne pokazywał juz wczesniej ze potrafi. ALe czy Herrera nie pokazywał? Mata nie pokazywał?

Mowie, czekam na ten moment w którym sie okaze, ze Lukaku, w Evertonie 20 goals man, nie nadaje sie do gry w United bo nie gwarantuje jakosci. To bedzie dobra beka.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 30 gru 2017, 14:57

Akurat Herrera i Mata mają swoje zasługi. Pierwszy rozegrał kosmiczny poprzedni sezon, przykrył nim Kante, choć to Francuz niesprawiedliwie zdobył uznanie wśród kibiców. A Ander był od niego dużo lepszy. W tym sezonie spadła mu totalnie forma, ale ja bym go za żadne skarby nie oddał. Obaj Hiszpanie mają coś, czego trudno szukać wśród zawodników z topowych drużyn - żaden nie ma problemu, gdy Jose posadzi go na ławce. Obaj stawiają dobro drużyny ponad wszystkim. Żaden z nich nie jest medialnie dla klubu toksyczny, obaj wydają się wierni pracodawcy. Martial został usadzony na ławce i co? Od razu plotki o Interze. Fellaini też nie ma już takiego miejsca u Mourinho i co? Od razu plotki o odejściu. Obaj nie mają wygórowanych żądań finansowych. Ander to prawdziwy skarb, kiedyś mieliśmy Keane'a, teraz mamy Andera, Czerwonego Diabła z krwi i kości. A Mata już nie jeden raz ratował nam punkty. Wiadomo, nie jest to obecnie jakiś top - ale nawet na tle naszej ekipy wyróżnia się pozytywnie. W dodatku typ ma naprawdę super statystyki przeciwko TOP6. Przeciwko Liverpoolowi trzy gole i pięć asyst. Przeciwko Arsenalowi pięć bramek i dwie asysty. Z Tottenhamem trzy gole i cztery asysty. Wiadomo, że te statystyki obejmują też okres gry w Chelsea, ale u nas spędził już więcej czasu. Typowi zaraz wjeżdża trójka z przodu i lepszy nie będzie. Ale taki zmiennik - jeśli kogoś sprowadzimy na jego miejsce - to złoto, co udowadnia ten sezon, gdy Mkhitaryan tak zawodzi.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 30 gru 2017, 15:17

Carbon pisze: Ander to prawdziwy skarb, kiedyś mieliśmy Keane'a, teraz mamy Andera, Czerwonego Diabła z krwi i kości.
To zdanie chyba będzie mi siedziało w głowie do końca dnia ;)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 30 gru 2017, 15:18

moody90 pisze:tym bardziej, ze z tej kasy mendy za 60 mln wypadl praktycznie od razu, gundogan i jesus (ktorzy mogli byc kluczowymi elementami ukladanki w zeszlym sezonie) za kolejne 60 mln tez wypadli w zeszltym sezonie na pare miesiecy, w tym od mniej wiecej 10 spotkan niedostepny jest kupiony za 55 mln stones, a bravo i nolito za kolejne 35 mln albo juz w klubie nie ma, albo pelnia marginalna role

podsumowujac - pep gra nowym bramkarzem z ogorkowej ligi portugaliskiej, bo hart byl przeciwienstwem typu, jakiego na tej pozycji szuka, gra dwoma kupionymi obroncami (o ile stones jest zdrowy), odrestaurowal otamendiego ktory byl posmiewiskiem, stworzyl delpha, popchnal na poziom wyzej silve, sterlinga, de bruyne i kupil se dwoch utalentowanych dzieciakow z schalke i palmeiras z marka duzo mniejsza, niz wiekszosc zakupow ofensywnych united. nie sadze, zeby takie ruchy transferowe byly nieosiagalne dla kogokolwiek z top 4, wiec tlumaczenie takiej przepasci miedzy jedna druzyna, a druga jest raczej srednio trafione
To dobry post jest bo wiele tłumaczy.

Po pierwsze
Z tym popychaniem Pepa to bym się tak nie galopował.

Sterling zagrał już fantastyczny sezon za Rodgersa gdzie się otarli o mistrza.

Silva wygrał dwa majstry. Starczy spojrzeć w jego statystyki jak miażdżył.

De Bruyne już za Pellegriniego wyglądał znakomicie.

Oczywiście teraz taki De Bruyne gra kosmos jak całe City. Ale każdy już wcześniej wiedział, że to wielcy piłkarze są co potwierdzili. Należeli do najlepszych graczy na swoich pozycjach, a taki Silva był najlepszy.

I jak to porównać do przejmowanej kadry Mourinho? O kim można powiedzieć z gości których przejmował, że był najlepszy albo jednym z najlepszych?
Martial, Rashford to byli wannabe zresztą dalej są coś jak Sane. Mata zagrał dwa dobre sezony w Chelsea, był po trzech mocno przeciętnych za Moyesa i Van Gaala.
Rooney już po drugiej stornie rzeki. To samo Carras.

Jedynym o statusie podobnym Silvy, De Bruyne czy Sterlinga był De Gea.

Po drugie dobrze, że wspomniałeś, że o kupił Bravo Nolito nie wypalili [ch**] z nimi. Widzisz Mourinho kupił Mikitarjana nie wypalił to sobie nie może kupić znowu kolejnego za 50 baniek. Przynajmniej nie od razu.

Czujesz tą różnicę? Rzeczywiście to jest takie dostępne dla każdego? :mrgreen:

A i zresztą jak wyżej. Jak mu nie wypalił ten to aż tak bardzo tego nie widać bo miał już poważny trzon w momencie obejmowania kadry. Jak Mou nie wypalił Mikitarjan to kim ma go zastąpić by był na poziomie Silvy?
masacra pisze:Ignoranctwo. tyle mam ci do napisania.
Bo jesli tak bardzo bronisz sie przed rozliczaniem Mou z trnsferow poprzednikow, to nie rob tego samego w stosunku do Kloppa.


lol. No to przecież właśnie napisałem, żeby tego nie robić bo tak każdemu można wyliczyć wtopy poprzednika, wagon wydanej kasy i potem opowiadać wydaliście tyle już przez ostatnich 5 lat a nadal nie macie jakości?
masacra pisze:Po czwarte, ostatnie Twoje zdanie, to kolejny przykład, ze w bronieniu Mourinho zaczynasz posuwac sie do zgoła absurdalnych twierdzen. Taki jest dzisiaj rynek, ze nawet niepotrzebni piłkarze, czy nie nadający sie do gry w klubie z wyzszej półki, ida gdzies nizej za wciąz duze pieniądze. Myslisz, ze jak bedziecie sprzedawac Mikitarjana to oddacie go za 15 mln? Nie, tez chętni beda musieli wyłozyc


Ta. Tylko wciaż nie zauważasz, że my oddając takiego Rooneya czy Szwajnsztajgera nie dostaliśmy hajsu nic. Za Depaya i Sznajderlina śmieszne pieniądze. Skoro oni byli dostępni i każdy o tym wiedział, a nie chciał w Premier League zapłacić to co byli jednak słabi od Benteków czy nie?
sickstick pisze:Czyli... dokładnie tak samo jak Manchester United w spotkaniach z silnymi rywalami ligowymi Przecież filozofia Jose Mourinho zakłada dokładnie to samo - wygrać defensywą, nawet jeśli na tle rywala wyglądamy jak gówno. Przecież bronisz tej filozofii jak oka, więc jakim prawe teraz odmawiasz Chelsea sukcesu który odnieśli dokładnie w ten sposób?

Konsekwencja to nie jest twoja najmocniejsza strona


Absolutnie. Już to powtarzałem wiele razy. Mourinho zdobywał trofea grając z największymi defensywnie, ale z licznymi kontrami. Tak np. rozpykał Inter Barcelonę w 2010 3:1.

To co widzimy w United to nie jest sposób w jaki Mourinho wygrywał te wielkie mecze. Jest to zbyt defensywne i tego nie bronię. I wyniki pokazują, że tak się nie da.

A właśnie problem w tym, że Chelsea grając jeszcze gorzej, jeszcze bardziej defensywnie nie przechodząc w ogóle połowy przeszła tfu przetrwała półfinał i finał. Cud.
Morrow pisze:Tu nie trzeba słuchać, wystarczy statystyka sprzed roku, która podałem w artykule Mirrora i którą sobie olałeś bo nie pasuje do teorii, że Hiszpan jest za słaby. Rok temu Mata miał najlepsze statystyki gole/asysty w stosunku do graczy z podobnych pozycji w ciągu 5 lat od 2011 roku. Lepsze od Silvy, który trafił do Premier League rok wcześniej.


Spoko wszystko fajnie. Specjalnie ci wypisałem jak to wyglądało sezon po sezonie u nas, ale jak zwykle niewygodnych argumentów unikasz

Zagrał dwa wielkie sezony w Chelsea. I na tym nabił te statystyki.

https://www.whoscored.com/Players/25363 ... /Juan-Mata

Proszę bardzo.

Dla zobrazowania w Chelsea 19 goli i 29 asyst w lidze. W dwa i pół sezonu.

U nas. 3 i pół sezonu+ pół tego sezonu.

W lidze. 30 goli i 22 asysty.

Z czego u Moyesa przez pół sezonu 6 goli i 4 asysty.

Czyli trzy ostatnie pełne sezony to 21 goli i 15 asyst.

Mało? Malutko.

Widać różnicę jakości za gry w Chelsea, a u nas? Widać.

I przyjmowałby twoją waszą optykę, że to wina złego Mourinho gdyby nie fakt, że i u Van Gaala wyglądała dużo gorzej niż w Chelsea. Nie wyglądał na żadnego gościa, który robi różnice. Który ciągnie zespół. Który daje to cos. Jak Cesc czy Silva.

Więc pytanie jest proste. Czy Juan Manuel Mata od czterech lat grający średnio jest graczem który da trofea? Który u dwóch różnych trenerów nie wzbija się na poziom najlepszych jest w stanie to dać?

Ja rozumiem, że jest taka maniera wśród interesujących się piłką. Wśród fanów, ekspertów. Może ogólnie w życiu. Że zobaczymy coś co wygląda dobrze nam się to koduje i z przywczyajanie to powtarzamy. Casus Iniesty a przede wszystkim Kaki w plebiscytach.

Ale na Boga ile jeszcze lat będizemy mówić, że Mata to gracz klasy światowej bo grał dobrze 5 lat temu w Chelsea. Facet od czterech lat u dwóch rożnych trenerów nie ma startu do najlepszych na swojej pozycji.
Morrow pisze:Argument z LVG jest tak z dupy, że aż szkoda mi klawiatury. Idąc tym tropem nie chciałbyś wymiany całej defensywy? Tam przecież niemal każdy poza De Geą kaleczył aż zęby bolały. Rojo, Jones byli już na odstrzale. Wrzucanie tu Di Marii jest wręcz zabawne, gość miał super wejście prosto po LM z Realem i Mundialu przez 1,5 miesiąca a potem szybciutko skończył na ławce, z której w zasadzie nie wstał.


Z dupy. A to ciekawe. No akurat wymienieni przez ciebie goście za Mou zaliczyli postęp. Jesli by kaleczyli dalej to tak chciałbym ich wypierdolenia. No przepraszam bardzo gość [ch**] gra u dwóch trenerów u ilu ma jeszcze [ch**] grać, żeby go wypierdolić i uznać, że jest za słaby na ten klub?
Morrow pisze:Odwracając kota ogonem, skoro ten Mata taki [ch**] i niezdolny do budowania na nim składu to czemu Jose nie miał oporów żeby odpalić szybciutko Schweinsteigera, Depaya, Schneiderlina czy nawet Rooneya a zostawił sobie kreta Matę, którego sam pogonił z Chelsea i potem zachwalał go w mediach?


A ja nie wiem. I przecież go za to krytykuje. Może z tego powodu, że były najpierw bardziej palące problemy i trzeba było wydać siano na poważnego środkowego pomocnika w stylu Pogby i napastnika. A wbrew temu co się gada jak Guardiola nie było kasy na to, żeby dawać kolejne 50 na wymianę Maty?

Nie mam pojęcia. Mam za to efekt na boisku by stwierdzić, że to był błąd.
Morrow pisze:Czy ktoś gdzieś napisał, że Cesc albo Silva to nie są znakomici piłkarze? Oczywiście, że są. Nie podejmuję się oceny jak dobrym graczem jest albo nie jest w stosunku do nich Mata ale robisz z niego gówniaka, który może błyszczeć w Celcie czy Wolfsburgu ale stanowi barierę na drodze do sukcesów United czy innego klubu. To nie jest wina Mourinho, taktyki, czy czego tam jeszcze tylko kilku ziomków, w tym Maty - gościa, który został wybrany graczem sezonu w drużynie, która wygrała LM i LE w dwóch kolejnych latach a pół roku później był w United. Możesz sobie umniejszać rolę w tych sukcesach czy samej ekipie ale w Realu nikt nie da za wygranie LM nagrody gracza sezonu Carvalajowi albo Benzemie. Bierzesz ważny albo jeden z najważniejszych elementów ekipy, która wygrywa rok wcześniej LM i jęczysz, że jest za słaby żeby robić dobre wyniki. Dlaczego? Bo tak. Jak statystyki będą za nim to tym gorzej dla statystyk.

Nie podejmuję się czy Mata to gość, z którymi osiągniemy wielkie sukcesy i to nie był mój wymarzony transfer. Potrafi strzelać bramki jak z Liverpoolem czy wygrywać nam w pojedynkę mecz z Lisami, który remisujemy ale nie zgodzę się z twierdzeniem, że jesteśmy tam gdzie jesteśmy bo po boisku biega Hiszpan. To szukanie na siłę kozła ofiarnego. Sam chętniej na prawym skrzydle widziałbym kogoś innego niż Juan. IMO, przy obecnej taktyce i jej założeniach oraz nastawieniu na kontry, Mata powinien być graczem do rotacji, którym de facto przecież jest a na skrzydle potrzebujemy kogoś bardziej dynamicznego. Jak już to należałoby nim próbować rotować na 10, zwłaszcza, że tam zawodzi Mchitarjan. Nie mam też jednak wątpliwości, że w taktyce Guardioli byłby w stanie pokazać więcej i być bardziej widoczny.


Przecież sam napisałeś, że Cesc to ostatni sezon dobry zagrał 2.5 sezonu temu. Więc o co chodzi? Jakby było jeszcze zabawniej to stwierdzenie to idealnie pasuje do Maty. Z tymże nie 2.5 rok, a 5 lat temu.

Czemu o nich pisze i porównuje ich do Maty. Powtarzam jak Mantra. Po raz 150 tutaj ale niech będzie.

Chcę aby Manchester United wygrywał trofea. Był Mistrzem i dochodził minumum do półfinału LM.

I tak sobie patrzę na zespoły na tym poziomie.

Porównuje sobie ich piłkarzy do naszych piłkarzy.

Przede wszystkim na kluczowych pozycjach, ale i całośc.

I tak jadę Bramkarz no mamy lepszego z nich. Tu problemu nie ma.

Defensywna? No te boki trochę podstarzałe, ale Valencia Junga dają radę. Środek obrony zresztą wzmocniliśmy. Nie trzeba tutaj szukać dziury w całym. Porównywalni z najlepszymi.

Jadę dalej. Pogba, Matic? Bardzo dobre ruchy. Sprawdzeni na wielkim poziomie dają radę. Porównywalni z najlepszymi. Pogbe chciał Real, Barca. Poziom Kroosa, Modrica. Matic w niczym od takiego Casemiro nie gorszy.

Martial, Rash? No jest ogromny potencjał. Talent is there albo here. Terroryzują defensywę jak Robbeny, Bale czy Sterlingi.

Mikitarjan, Mata? Kogo oni tam mają? Ronaldo, Messi, Hazard, De Bruyne, Silva, Modric, Kroos, Thiago, Robben. Hmm no chyba tutaj najbardziej ostajemy. No przepraszam bardzo ale ci nasi panowie do tych powyżej to startu nie mają.

Lukaku? No zobaczymy. W Evertonie dawał radę. Jeden z najlepszych napastników w Anglii. Na rynku nikogo innego lepszego nie było. Juventus dał 100 baniek za Higuaina. Co pokazuje, że jest cieżko z napastnikiem. Bieremy. Porównywalny z najlepszymi.

Patrzę też na kluczowych pozycjach kogo oni tam mają na ławie. Wypada Kroos to wbija Isco. Wypada Silva, wchodzi Gundogan albo Bernardo. Itd. U nas kto wbija Herrera? Ten gość ma start do nich. No nie bardzo.

Proste? No chyba bardzo proste. Każdy kto się przyjrzy naszemu składowi stwierdzi, że najbardziej odstajemy na pozycjach Mikitarjana i Maty.
Morrow pisze: Zresztą, po co się gimnastykować. Ja w sumie nie muszę nic pisać. Twoje nastawienie do poszczególnych jednostek najlepiej przedstawi Twoja własna twórczość na forum odnośnie jednego grajka w ciągu roku. Zawsze musi być jakiś kozioł ofiarny, jak Ci, którzy Ci nie pasują wyjdą na moment ze strefy odpadów, to masz już kolejnego w zanadrzu.
No to bardzo nie ładne zachowanie. Czysta manipulacja, mająca na celu mnie ośmieszyć. Zresztą nie pierwszy przytyk taki z twojej strony. Co rusz teksty w stylu nie ma co dyskutować, jesteś twardo głowy bla bla. Od rzekomego arbitra elegancji tego forum oczekiwałbym czegoś innego. No ale to już kiedyś wyjaśniliśmy sobie, że z klasą często największy jest problem u tych co najgłośniej o niej krzyczą.

Tak więc. Jakbyś nie zauważył, aczkolwiek sądzę, że zauważyłeś, ale zapomniałeś napisać. Moje posty w stylu WIELKI DZESI LINGARD były podczas meczu. W emocjach. Tak sobie piszę o kimś kto akurat czymś zachwyci. Z radości, że mojej drużynie poszło. Uprzedzając może się tak zdarzyć, że Mikitarjan strzeli w 90 np. z Liverpoolem i wbije tutaj z napisaem WIELKI HAJNRICH MIKITARJAN.

Nie oznacza to od razu, że kogoś takiego uważam od razu za najlepszego na świecie. Czy zapominam co o nim wcześniej pisałem.

Po drugie i najważniejsze. Ja wbrew propagandzie tego forum częsci jej użytkowników. Nie jestem twardogłowy. Nie jestem oporny na fakty i rzeczywistość. Nie będę jak niektórzy płakał, że Mourinho nie daje szans młodym, a potem jak wychodzi McTominay to pomijał, milczał i dalej gadał swoje.

Potrafię się również przyznać do błędu w swoich ocenach i przyjąć czyjeś argumenty.

Otóż po pierwsze faktem było, że czepianie się Lingarda który wchodził na rotacje gdzie mamy wiele opcji i właściwie był moment, że był wyborem nr. 4 czy 5 było przesadą. Słusznie niektórzy wskazywali, że to nie jest nasz kluczowy zawodnik i to nie on jest odpowiedzialny w głównej mierze za słabą postawę zespołu.

Po drugie. Jeśli nagle facet w kilku meczach robi różnicę. Powtarzam kilku meczach z rzędu, nie jeden wyskok. To nie będę dalej pisał, że jest przeciętny tylko muszę zweryfikować swój pogląd. Na tym polega też niejako ocenianie piłki. Facet gra słabo to piszesz, że gra słabo, gra dobrze to piszesz, że gra dobrze.

Oczywiście nie ma co być jak próbujecie mnie przedstawić gościem, który co mecz zmienia pogląd. Bo to nie poważne jest.

Tylko ja nie zmieniam co mecz, a po pewnym okresie. Jak z Lingardem.

W lecie pisałem, że mam obawy wobec Mikitarjana, Maty i Herrery. Jesteś dobry jak widzę w wyszkukiwaniu moich starych postów więc sobie możesz sprawdzić. Dodawałem iż ten sezon będzie dla nich weryfikacją. Pamiętam, że wklejałem taką wypowiedź Mourinho, że oni muszą dawać więcej z czym się zgadzałem. Mata parę lat w klubie, Herrera też, Mikitarjan drugi sezon. Przyszli za poważne pieniądze nie ma już wymówek nie znajomości zespołu, aklimatyzacji masz dawać jakość.

No i jej nie dali. Jesteśmy daleko za City. Nie wyróżniają się niczym specjalnym. Są kluczowymi zawodnikami, na kluczowych pozycjach tego zespołu. Jak wspomniałem wyżej porównuje sobie nas do lepszych i widze, że tu jest problem. Więc piszę wymienić tutaj na lepszych.

Wracając zaś do Lingarda. On wypełnił nieco lukę którą powinni dawać Mata i Mikitarjan. On pokazał jakość. Więc do niego się nie przypierdalam. Czy to jednak oznacza również, że uważam, że tam nie trzeba wzmocnień? Nie. Lingard wciąż za mało pokazał, żeby uznać iż to jest gość co da trofea. Pokazał na tyle, żeby uznać, że bierzemy np. Ozila, a on może być jego zmiennikiem.

Krótko mówiąc zweryfikowałem pod wpływem faktów i rzeczywistości pogląd na temat Lingard z gościa, którego należy sprzedać, na gościa, który może być zmiennikiem.

Ważny jest również fakt iż jest wychowankiem. Nigdy nie negowałem tego, że takich u nas trzeba. Zresztą zawsze mi była bliska filozofia Fergiego, że jak nie mamy w klubie wychowanka o odpowiedniej jakości na kluczowe pozycje to wzmacniamy je wielkimi piłkarzami, robimy świetny pierwszy skład, a na zmienników szczególnie na tych mniej newralgicznych pozycjach mamy swoich mniej utalentowanych wychowanków. I nimi grajmy a nie sprowadzajmy jak ten głupek Van Gaal jakiś Blindów, Darmianów do obsadzania tych pozycji.

Bo czy np. Mata czy Mikitarjan mogliby być zmiennikami jak kupimy lepszych od nich na te pozycje? Mogliby. Tylko czy mamy taki budżet, tyle kapusty by sobie pozwolić na to i czy oni się zgodzą by być jedynie rezerwowymi? No raczej nie. Aczkolwiek być może mamy. To niech by i tak było. Niech będzie na 10 Ozil na prawym skrzydle Sanchez przykładowe nazwiska, a ich zmiennikami Mata i Mikitarjan. Nawołuje do ich sprzedaży w domyśle, żeby kupić lepszych a nie stać nas na jedno i drugie. A jak stać to nie sprzedawać tylko kupić lepszych i niech będzie rywalizacja.

No i chyba wszystko.
masacra pisze:To samo mozna odniesc do Herrery. Dzisiaj jeden z pierwszych kozłów ofiarnych wymianienay jako przykład, ze brakuje jakosci. A wystarczy cofnać sie kilka miesiecy, by znaleźc posty Kamila wychwalające Hiszpana, rozwazające czy nie nadawałby sie do gra na '10' itd. Wystarczył słabszy okres pod okiem trenera, który nie ma prawa ie pomyslic, czy źle prowadzic zawodnika i juz Herrera to jednak słaba jakosc na Manchester United.


Pojadę teraz Lordem Wilmorem, ale tego oczekuję. Znajdź albo przeproś. Udowodnij albo przeproś. Morrow jest dobry w wyszukiwaniu starych postów niech ci pomoże.
Ostatnio zmieniony 30 gru 2017, 15:21 przez Kamil232, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 30 gru 2017, 15:19

maxskr pisze:
Carbon pisze: Ander to prawdziwy skarb, kiedyś mieliśmy Keane'a, teraz mamy Andera, Czerwonego Diabła z krwi i kości.
To zdanie chyba będzie mi siedziało w głowie do końca dnia ;)
To wskaż mi drugiego zawodnika w drużynie, który stara się w niemal każdym występie dla United, który walczy o każdą piłkę nawet wtedy, gdy przegrywa fizycznie z rywalem.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23139
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6198
Kibicuję: 4rsenal

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 30 gru 2017, 15:22

Carbon pisze:
maxskr pisze:
Carbon pisze: Ander to prawdziwy skarb, kiedyś mieliśmy Keane'a, teraz mamy Andera, Czerwonego Diabła z krwi i kości.
To zdanie chyba będzie mi siedziało w głowie do końca dnia ;)
To wskaż mi drugiego zawodnika w drużynie, który stara się w niemal każdym występie dla United, który walczy o każdą piłkę nawet wtedy, gdy przegrywa fizycznie z rywalem.
Alexis Sanchez też walczy o każdą piłkę, momentami waleczniej niż defensywni pomocnicy, ale przy tym otwarcie deklaruje chęć odejścia z klubu. Prawdziwy Kanonier czy po prostu walczak?

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 30 gru 2017, 15:25

No w ostatnim czasie to nie zgodziłbym się tak do końca tym. ;) Ander ma po prostu to "coś", za co się go kocha. I nie jest to tylko moja opinia, jak czytałem komentarza po meczu z Burnley, to kibice United zgodnie pisali, że De Gea, Matic czy Herrera to chyba jedyni zawodnicy, którzy się przykładają w każdym występie.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 30 gru 2017, 15:35

Carbon pisze:
maxskr pisze:
Carbon pisze: Ander to prawdziwy skarb, kiedyś mieliśmy Keane'a, teraz mamy Andera, Czerwonego Diabła z krwi i kości.
To zdanie chyba będzie mi siedziało w głowie do końca dnia ;)
To wskaż mi drugiego zawodnika w drużynie, który stara się w niemal każdym występie dla United, który walczy o każdą piłkę nawet wtedy, gdy przegrywa fizycznie z rywalem.
Nie wskażę, bo takiego zawodnika jak Keane obecnie nie mamy i obawiam się, że przy obecnym stylu zarządzania klubem długo mieć nie będziemy. Oczywiście nie bronię Ci zestawiać tych dwóch piłkarzy obok siebie, ale trochę to dla mnie komicznie wygląda mając w pamięci postać Irlandczyka. Keane to był lider totalny. Anderowi nie można ująć waleczności i oddania drużynie, ale w żadnym wypadku nie można go porównać do tego, czym był dla United Keane.
Chyba, że chodziło Ci o Michaela albo Willa :)

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 30 gru 2017, 15:45

moody90 pisze: a jak ma sie do tego fakt, ze city w 2007/2008 opieralo sie na takich wirtuozach jak michael ball, geovanni, emile mpenza, rolando bianchi, darius vasell, javier garrido i nelson fernandez? no bo united to wiem, ze mial ciezko, no i musi duzo wydawac, bo konieczna byla rewolucja kadrowa
Tak, że skoro oba kluby miały rewolucje kadrowe od tej pory, a City wydało na czysto prawie dwa razy tyle co United, to nie powinno się porównywać obecnych kadr? Szczególnie, że oni to wydawali w czasach różnej wartości pieniądza, a my teraz...

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 30 gru 2017, 15:49

Morrow pisze: Argument z LVG jest tak z dupy, że aż szkoda mi klawiatury. Idąc tym tropem nie chciałbyś wymiany całej defensywy? Tam przecież niemal każdy poza De Geą kaleczył aż zęby bolały. Rojo, Jones byli już na odstrzale. W
A do tego się jeszcze raz odniosę. Bo to jednak dobre jest.

Najpierw udowadniaj, że wina Mourinho, że Mata nie pokazuje potencjału.

Dostajesz odpowiedź, że przecież u wcześniejszego trenera [ch**] grał, więc może to nie wina Mourinho? Może gość po prostu nie jest wystarczająco dobry?

I to jest argument z dupy że aż szkoda klawiatury :wink:

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23139
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6198
Kibicuję: 4rsenal

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 30 gru 2017, 16:05

A tak zahaczając o inny poboczny temat. Naprawdę uważacie że ogrywanie młodzików ma sens?

Ja jestem odwrotnego zdania. Młody gracz rozwija się tylko i wyłącznie kiedy gra regularnie. To czy grając dla U23 dostanie w pierwszym zespole 7, 30, 90 czy 360 minut nie ma moim zdaniem żadnego znaczenia. Prawdziwy rozwój gracza odbywa się poprzez regularną grę i jeśli młody gracz faktycznie rokuje na kogoś kto może zaistnieć w pierwszej drużynie - powinno się go czym prędzej sprzedać/wypożyczyć i co najwyżej bacznie obserwować jego rozwój, żeby ewentualnie ściągnąć go do klubu za 2-3 lata z powrotem.

Nieco delikatniej wygląda sprawa, kiedy młody gracz nie jest zaledwie ogrywany dla minut, ale stanowi realne wzmocnienie pierwszego zespołu. Jak Rashford, kiedyś Clev, Welbeck czy np Ox z Walcottem w Arsenalu. Wówczas taki zawodnik naturalnie wskakuje do rotacji, ale tutaj ponownie - jeśli nie wygryzie konkurenta, to znów głównie siedzi i blokuje swój rozwój. Przykładowo Rash - ma swoją rolę w United i nikt by nawet przez moment nie pomyślał o jego odejściu, ale jednak śmiało można założyć, że gdyby grał teraz dla jakiegoś Brighton na szpicy decha w dechę co tydzień, to w lipcu 2018 byłby być może o wiele lepszym piłkarzem niż faktycznie będzie. Oczywiście Rash to talent jeden na milion i może wybronić się i grać dacha w dechę nawet w United, ale już mniejsze talenty - jak np wspomniany Welbeck dzięki byciu w rotacji (czytaj: na ławie) rozminął swój talent do poziomu przeciętniactwa.

Także uważam że sprawa ogrywania młodzieży w pierwszym zespole - nie tylko przez Mourinho, ale i przez pozostałych trenerów klubów z czołówki - to sprawa srodze przereklamowana i przy dzisiejszym kształcie futbolu - drugorzędna. Dla młodego zawodnika to żadna różnica czy wystąpi w koszulce United 7, 30, 90 czy 360 minut, ale gdyby w tym czasie zaliczył np 30 pełnych spotkań w koszulce Brighton - to by wtedy była kolosalna różnica.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 30 gru 2017, 16:07

sickstick pisze: A tak zahaczając o inny poboczny temat. Naprawdę uważacie że ogrywanie młodzików ma sens?

Ja jestem odwrotnego zdania. Młody gracz rozwija się tylko i wyłącznie kiedy gra regularnie. To czy grając dla U23 dostanie w pierwszym zespole 7, 30, 90 czy 360 minut nie ma moim zdaniem żadnego znaczenia. Prawdziwy rozwój gracza odbywa się poprzez regularną grę i jeśli młody gracz faktycznie rokuje na kogoś kto może zaistnieć w pierwszej drużynie - powinno się go czym prędzej sprzedać/wypożyczyć i co najwyżej bacznie obserwować jego rozwój, żeby ewentualnie ściągnąć go do klubu za 2-3 lata z powrotem.

Nieco delikatniej wygląda sprawa, kiedy młody gracz nie jest zaledwie ogrywany dla minut, ale stanowi realne wzmocnienie pierwszego zespołu. Jak Rashford, kiedyś Clev, Welbeck czy np Ox z Walcottem w Arsenalu. Wówczas taki zawodnik naturalnie wskakuje do rotacji, ale tutaj ponownie - jeśli nie wygryzie konkurenta, to znów głównie siedzi i blokuje swój rozwój. Przykładowo Rash - ma swoją rolę w United i nikt by nawet przez moment nie pomyślał o jego odejściu, ale jednak śmiało można założyć, że gdyby grał teraz dla jakiegoś Brighton na szpicy decha w dechę co tydzień, to w lipcu 2018 byłby być może o wiele lepszym piłkarzem niż faktycznie będzie. Oczywiście Rash to talent jeden na milion i może wybronić się i grać dacha w dechę nawet w United, ale już mniejsze talenty - jak np wspomniany Welbeck dzięki byciu w rotacji (czytaj: na ławie) rozminął swój talent do poziomu przeciętniactwa.

Także uważam że sprawa ogrywania młodzieży w pierwszym zespole - nie tylko przez Mourinho, ale i przez pozostałych trenerów klubów z czołówki - to sprawa srodze przereklamowana i przy dzisiejszym kształcie futbolu - drugorzędna. Dla młodego zawodnika to żadna różnica czy wystąpi w koszulce United 7, 30, 90 czy 360 minut, ale gdyby w tym czasie zaliczył np 30 pełnych spotkań w koszulce Brighton - to by wtedy była kolosalna różnica.
Powiem więcej: wypożyczenia też kija dają, bo trenerzy nie widzą w tych zawodnikach przyszłości. Jesli już, to sprzedaż z klauzulą odkupu lub coś podobnego.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47767
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2089

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 30 gru 2017, 16:14

Kamil232 pisze: Wiedziałem że pojawi się argument z Liga Mistrzów 2012. Tyle że ten Puchar to Chelsea wygrał Jezus/kępek trawy/rozkojarzenie Messiego. Niepotrzebne skreślić a może właściwie wszystko.

Byli totalnym gównem w starciach z Barca. Niczym. Pomiotem. Banda frajerów. Cud sprawił że to przeszli.
dobrze w takim razie, ze liczy się trofeum, wynik, a nie styl. W końcu o trofea chodzi, nie?

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 30 gru 2017, 16:17

No dobrze. Czy ja odbieram Chelsea te medale? Twierdzę, że jest mniej warte?

Mówię, że Mata miał w tym tyle udziału ile Ryan Bertrand. Nie zrobił żadnej różnicy. Równie dobrze mógłby go zastąpić Ramiers czy ktoś tam inny i byłoby to samo. Autobus i modlenie się. Oni tam połowy nie przechodzili.

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 30 gru 2017, 16:26

sickstick pisze:A tak zahaczając o inny poboczny temat. Naprawdę uważacie że ogrywanie młodzików ma sens?

Ja jestem odwrotnego zdania. Młody gracz rozwija się tylko i wyłącznie kiedy gra regularnie. To czy grając dla U23 dostanie w pierwszym zespole 7, 30, 90 czy 360 minut nie ma moim zdaniem żadnego znaczenia. Prawdziwy rozwój gracza odbywa się poprzez regularną grę i jeśli młody gracz faktycznie rokuje na kogoś kto może zaistnieć w pierwszej drużynie - powinno się go czym prędzej sprzedać/wypożyczyć i co najwyżej bacznie obserwować jego rozwój, żeby ewentualnie ściągnąć go do klubu za 2-3 lata z powrotem.

Nieco delikatniej wygląda sprawa, kiedy młody gracz nie jest zaledwie ogrywany dla minut, ale stanowi realne wzmocnienie pierwszego zespołu. Jak Rashford, kiedyś Clev, Welbeck czy np Ox z Walcottem w Arsenalu. Wówczas taki zawodnik naturalnie wskakuje do rotacji, ale tutaj ponownie - jeśli nie wygryzie konkurenta, to znów głównie siedzi i blokuje swój rozwój. Przykładowo Rash - ma swoją rolę w United i nikt by nawet przez moment nie pomyślał o jego odejściu, ale jednak śmiało można założyć, że gdyby grał teraz dla jakiegoś Brighton na szpicy decha w dechę co tydzień, to w lipcu 2018 byłby być może o wiele lepszym piłkarzem niż faktycznie będzie. Oczywiście Rash to talent jeden na milion i może wybronić się i grać dacha w dechę nawet w United, ale już mniejsze talenty - jak np wspomniany Welbeck dzięki byciu w rotacji (czytaj: na ławie) rozminął swój talent do poziomu przeciętniactwa.

Także uważam że sprawa ogrywania młodzieży w pierwszym zespole - nie tylko przez Mourinho, ale i przez pozostałych trenerów klubów z czołówki - to sprawa srodze przereklamowana i przy dzisiejszym kształcie futbolu - drugorzędna. Dla młodego zawodnika to żadna różnica czy wystąpi w koszulce United 7, 30, 90 czy 360 minut, ale gdyby w tym czasie zaliczył np 30 pełnych spotkań w koszulce Brighton - to by wtedy była kolosalna różnica.
Nie ma jednej recepty na rozwój. To banał ale tak faktycznie jest.

Nie można zapominać, że w takich klubach jak United młodzi zawodnicy mają perfekcyjne warunki do podnoszenia swoich umiejętności. Świetne zaplecze, klasowi rywale na treningach i najlepsi trenerzy w branży. Jedni to docenią, inni osiada na laurach.

Dla nastolatka tych kilkanaście meczów w sezonie wcale nie powinno być mało. Jesli jednak zawodnik przekracza 20 rok życia i wciąż gra same ogony to trudno się spodziewać, że dzięki temu podniesie swoje umiejętności.

Ogólnie to finanse w PL niestety doprowadziły do tego, ze kluby idą na łatwiznę i wolą wydać miliony niz najpierw poszperać u siebie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”