Liverpool (zbiorczy) - Strona 815

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 33538
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 28 maja 2018, 23:02

sickstick pisze: Tymczasem w innym temacie czarny przekonuje że Mou ma tak trudno, bo musiał wykonać przebudowę składu (w którym 1/3 to i tak stara gwardia) i dlatego tak bardzo odstaje od Guardioli
Czarny w odpowiedzi napisze, że mimo tego Mou zdołał z United zostać wicemistrzem Anglii oraz wygrać LE w zeszłym sezonie, a Liverpool nie.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47767
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2089

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 28 maja 2018, 23:15

Dopiero co przyszedł VVD za kupe siana, teraz Fabinho, wiadomo, ze Keita i może Fekir, a może jeszcze Allison. Sporo nowych twarzy. Może już wiadomo, ze Salah odchodzi? :mrgreen:

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23173
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6222
Kibicuję: 4rsenal

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 28 maja 2018, 23:18

fieldy pisze: Dopiero co przyszedł VVD za kupe siana, teraz Fabinho, wiadomo, ze Keita i może Fekir, a może jeszcze Allison. Sporo nowych twarzy. Może już wiadomo, ze Salah odchodzi? :mrgreen:
Wszyscy żartowali że tym razem Real zamiast przekupić sędziego, przekupił Kariusa. Być może właśnie odkryłeś prawdziwszą prawdę.

Przekupili Salaha. Dlatego od razu zszedł.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13012
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3308
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 29 maja 2018, 0:46

sickstick pisze:Przekupili Salaha. Dlatego od razu zszedł.
To sie kupy nie trzyma. Gdyby tak bylo to Salah zasymulowalby jakas nomen omen sraczke przed meczem zamiast ryzykowac tango smierci z Ramosem.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7923
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1682
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 29 maja 2018, 12:23

Dobra, okazuje sie, ze moje obawy odnosnie działan komitetu były kompletnie bezpodstawne. Fabinho przyznał w wywiadzie, ze to osobista rozmowa z Jurgenem Kloppem przekonała go do wybrania oferty The Reds. Posrednio przyznał tym samym, ze jakies inne propozycje miał i choc nie zdradził jakie i z jakich klubów to niezawodni dziennikarze juz swoje propozycje wysuneli. Wg nich Liverpool w wyscigu o podpis młodego Brazylijczyka wyprzedził Juve, PSG, i oba kluby z Manchesteru, z tym, ze podobno najbardziej zdeterminowanym z tej grupy (oprócz Liverpoolu oczywiscie) był Manchester United. Jesli to prawda to jest to kolejny bonus tego transferu. Do tej pory było tak, ze to inni podbierali, choc podbierali tak troche w cudzysłowiu, cele Liverpoolu. Doskonale pamietam jak długo walczył Benitez o Nemanje Vidica, a ten ostatecznie wybrał Alexa Fergusona. Benitez sprowadził wowczas Aggera, który tez okazał sie byc całkiem nieżłym obroncą ale gdzie mu do Serba. O historii Mohameda Salaha, gdy ten grał jeszcze dla Basel i jego podkupieniu go przez Mourinho juz kiedys pisałem. To samo było z Willianem, gdy grał jeszcze w Rosji, a w namawianie którego do przenosin do LFC miał byc ponoc zaangazowany sam Steven Gerrard. Jak wiadomo, nie pomogło.
Miło, ze teraz to Liverpool jawi sie niektórym piłakrzom jako lepsza opcja, pomimo, ze pewnie wciaz nie jest w stanie zagwarantowac takich tygodniowek jak kluby z Manchesteru czy PSG. Jesli oczywiscie to wszystko prawda.

Sam Klopp tez bardzo pozytywnie wypowiadał sie o Fabinho, przedstawiając go jako bardzo uniwersalnego zawodnika, który moze zagrac jako '6', '8', a nawet '2'. Czyli jest to pod wzgledem uniwersalnosci niemal 1 do 1 zastepstwo za Emre Cana. Ciezko mi powiedziec czy piłkarsko jest lepszy, bo jak wczoraj pisałem to troche noname dla mnie ale dotychczasowe wybory Kloppa okazywały sie strzałami w dyche, to tez mozna byc umiarkowanym optymistą.

Z innych wiadomosci. Kolejny dziennikarz, którego okresliłbym jako srednio wiarygodnego, aczkolwiek nie takiego co wymysla sobie jakies kompletnie wyssane z palca informacje, Dominic King, pisze, ze Liverpool jest gotów ''rozbic bank'' na Allisona zdajac sobie sprawe ze Roma nawet nie spiorzy na oferty ponizej 60 mln funtów. Cieszy taka informacja.
No i Nabil Fekir wg niektórych źródeł ma byc dopiety jeszcze przed koncem tego tygodnia.
Ponadto L'equipe podaje, ze oprócz Fekira Liverpool wciąz nie zrezygnował z Thomasa Lemara i obaj sa celami transferowymi Kloppa.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23173
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6222
Kibicuję: 4rsenal

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 29 maja 2018, 12:42

Fabinho to jest moim zdanim 5x większy pewniak od Keity. Mudżin ma niezbyt poukładane w głowie, kiedy rok temu Lipsk nie zgodził się go puścić do Liverpoolu to sabotował treningi, a jak już się łaskawie ruszył to podczas treningu to z frustracji brutalnym wejściem uszkodził kolegę z zespołu (krążyły po necie filmiki z tego zdarzenia). BTW zarówno VVD jak i Keita zachowali się wobec swoich klubów jeszcze brzydziej niż Coutinho wobec was, ale wy wciąż będziecie obrzucać brazola epitetami ;) Do tego Keita nie jest fizycznie jakimś munstrum. Tymczasem Fabinho to profesor, wysokie boiskowe IQ i świetna technika, wszechstronność (do Europy przychodził jako prawo obrońca, dopiero w Hiszpanii/Francji zrobiono z niego DM). Co do Keity nie chcę wyrokować bo widziałem go w akcji raptem 3 razy - i to były mocno przeciętne występy tego gracza, ale obawiam się że może nie spełnić pokładanych nadziei w 100%. Natomiast Fabinho... to jest crack. Jeszcze wczoraj o tej porze nie sądziłem, że gracz tej klasy jest w ogóle w waszym zasięgu. Wielkie brawa dla Liverpoolu za ten transfer.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7923
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1682
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 29 maja 2018, 12:57

sickstick pisze: ale wy wciąż będziecie obrzucać brazola epitetami
Nie ''wy'' tylko niektórzy nas. Ponad to taki jest juz futbol i takie sa emocje towarzyszace kibicom. To jest tak samo jak w dyskusji o Sergio Ramosie. Jestem pewien, ze przynajmniej czesc z tych, którzy tak zaciekle hejtują Hiszpana, uwazałoby go za jednego ze swoich ulubionych piłkarzy gdyby tylko grał dla ich ulubionego klubu.
Co wiecej na postrzeganie Coutinho bardzo duzy wpływ miał wywiad, którego udzielił na dosłownie kilka miesiecy przed inbą z wymuszaniem transferu. Mogł nie mowic, ze chce zostac legenda Liverpoolu, ze kocha ten klub, to miejsce, to miasto etc.
Jak ktos ma dłuzszy staz, dłuzej obcuje z piłką nozna, to przymyka oko na takie dyrdymały piłkarzyków. Ale rozumiem tych, którym ciezko sie pogodzic z czyms takim.
Wg mnie Brazylijczyk, jak na standardy wspóczesnego futbolu i tak zachował sie z jako taką klasą. Dograł te pół roku na najwyzszym mozliwym dla siebie poziomie, nie robił boruty na treningach, nie siał fermentu w szatni. Nie ma za co go jakos specjalnie nielubic. Naturalna kolej rzeczy, ze dla zaodników szczególnie z ameryki południowej docelowym miejscem do grania w piłke jest Barcelona bądź Madryt. Wogóle mnie nie zdziwi jak całkiem podobna historia bedzie za rok udziałem Mohameda Salaha lub Roberto Firmino.

Co do Keity, ja tez przyznam nie widziałem zadnego jego meczu w pełnym wymiarze czasu a całą swoja wiedze opieram na kompilacjach z YouTube, gdzie niemal z kazdego mozna zrobic cracka ale wygląda on na piłkarza idealnie wpasującego sie w styl gry Kloppa. Idealna '8' w jego taktyce. Duza mobilnosc, niezła technika, spora determinacja. Dobry w ataku, pozyteczny w obronie. Pólka wyzej od Giniego Wijnalduma. A, ze nie jest dwumetrowym napakowanym koksem? Myslałem, ze ostatnie 10 lat Premier League juz przekonało wszytskich, ze to nie jest zaden warunek by wymiatac w tej lidze. Ani Kante ani Silva nie sa potworami (szczegolnie ten drugi), a to w niczym nie rpzeszkadza im by byc w scisłym topie piłkarzy w Anglii.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 29 maja 2018, 13:16

masacra pisze: Wg nich Liverpool w wyscigu o podpis młodego Brazylijczyka wyprzedził Juve, PSG, i oba kluby z Manchesteru, z tym, ze podobno najbardziej zdeterminowanym z tej grupy (oprócz Liverpoolu oczywiscie) był Manchester United. Jesli to prawda to jest to kolejny bonus tego transferu.
Nie chcę Ci psuć radości, ale wątpię, by United w ogóle uczestniczyło w tym wyścigu, gdy z tydzień temu zapewniliśmy sobie praktycznie usługi Freda. :mrgreen:

h1893230
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1465
Rejestracja: 15 maja 2018, 16:35
Reputacja: 248

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: h1893230 » 29 maja 2018, 14:17

masacra pisze: Naturalna kolej rzeczy, ze dla zaodników szczególnie z ameryki południowej docelowym miejscem do grania w piłke jest Barcelona bądź Madryt.
Nie ma w tym nic dziwnego. tradycje pilkarzy z Ameryki Pld w hiszpanskich (trzeba tez dodac: i wloskich) klubach siegaja lat 50tych (a nawet i wczesniej), w Anglii Latynosi pojawili sie wraz z pieniedzmi w koncowce lat 90tych, a tak naprawde na wieksza skale dopiero z nastapniem nowych oligarchow w brytyjskiej pilce w XXI wieku. Bo kto slyszal o Latynosach w MU czy Liverpoolu czy innym Ipswich Town w tłustych latach 70 czy 80. ano nikt.

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 33538
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 29 maja 2018, 14:37

Myślę jednak, że bardzo duże znaczenie ma tutaj również pogoda. Latynosi muszą mieć słońce i ciepło, bo są do tego przyzwyczajeni i taka jest ich natura. Depresyjna, deszczowa Anglia im tego nie zapewni. W Hiszpanii mają natomiast słońce, wysoki poziom rozgrywek, dwa najbardziej medialne i najpopularniejsze kluby na świecie plus język hiszpański w którym tacy Brazylijczycy dogadają się na pewno prędzej niż po angielsku. wszystko czego im do szczęścia potrzeba mają właśnie w Hiszpanii.

red85

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 29 maja 2018, 14:59

A dla mnie Keita to grajek znakomity, mający absolutnie wszystko, żeby być pozamiatać ligę. Wszystko się może rzecz jasna zdarzyć, i pewności, że transfer wypali mieć nie można, ale wcale się nie zdziwię jak Keita będzie podobną rewelacją jak KdB,

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 29 maja 2018, 15:54

Sen.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7923
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1682
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 29 maja 2018, 20:23

h1893230 pisze: Bo kto slyszal o Latynosach w MU czy Liverpoolu czy innym Ipswich Town w tłustych latach 70 czy 80. ano nikt.
Ale to sie nie trzeba cofac w tak daleko. To jeszcze ja pamiętam, a stary jakos przesadnie nie jestem :wink: , czasy gdy jedynym południowcem dającym jako tako rade na wyspach był Gilberto Silva z Arsenalu. A to było juz w XXI wieku. W Anglii panowali wowczas Francuzi, Skandynawowie, Niemcy, Szkoci, Rlandczycy troche ludów afrykanskich. O południowach nikt tu nie chciał słyszec, bo nie było dla nich klimatu piłakrskiego do grania. Ciezkos twierdzic co spowodowało zmiane trendu. Wydaje mi sie, ze nie małe znaczenie miało pojawienie sie Beniteza na wyspach. Tak jak pod koniec lat 90-tych Wenger nasprowadzał całe tabuny Francuzów, którzy we wspaniałej ilosci, mozna powiedziec podbili lige (podobnie, choc na miejsza skale robił Houlier w Liverpoolu) i w pewnym momencie zapanowała moda na tanich, a dobrych żabojadów, których co raz wiecej zaczeło sie pojawiac w Anglii. Benitez to samo probował robic z Hiszpanami, z nie tak dobrym skutkiem jak Wenger ale wielu przetarł drogi. Pamietam jak dzis, narzekania kibiców Liverpoolu na ruchy transferowe Rafy, który upatrzył sobie swoich rodaków, a którzy jeszcze wówczas mieli opinie srednio radzących sobie na wyspach. Jak sie okazało, gdy kupi sie odpowiedniego człowieka to niewazne pod jaką szerokoscią geograficzną sie wychowywał i w jakim kraju uczył sie grac w piłke, gdy jest dobry to poradzi sobie wszedzie (choc, taka dygresja mała, wiele z benitezowych zakupów, które wydawało sie niezłymi strzałami, a ostatecznie kompletnie na wyspach sobie nie proadziło dzisiaj widze, ze są całkiem przyzwoitymi piłkarzami. Taki Iago Aspas. Patrze, a gosciu jest w kadrze Hiszpanii na mundial, co jest dla mnie niezłym mindfuckiem jak przypomne sobie jego gre w Liverpoolu. Albo z ligi włoskiej patrze na Suso, a on to podstawowy zawodnik Milanu, Luis Alberto, czołówka asystentów Serie A. Nieźle).

Drugi aspekt, który był nie mniej wazny, a byc moze wazniejszy od tego wyzej to zacieranie sie róznic miedzy ligami. Piłka nozna sie udoskonala, kazdy chce byc najlepszy, a przepis na sukces jest w gruncie rzeczy jeden. Trzeba przedewszystkim byc doskonałym atletą, by perfekcyjnie wykonywac załozenia taktyczne managera. Stad tez, teraz niemal wszyscy piłkarze to chodzace góry miecha bez grama tłuszczyku. Mało który boi sie, czy chocby unika agresywnej, mocno kontaktowej gry, która kiedys charakteryzowała Premier League. Piłkarz jesli chce byc dobry, chce zrobic kariere, to musi robic to, co robia wszyscy, zapierdalac. Sam talent juz ci nic, lub niewiele da. I tu nie ma znaczenia czy urodził sie w Luton czy na przedmiesciach Madrytu. Ludzie wszedzie sa tacy sami, a sposob na zrobienie z dzieciaka porfesjonalnego piłakrza jest jeden. Nie ma cudów. Ciezka fizyczna orka. Na siłowni, na boisku treningowym etc

I to w sumie nawet nie wyczerpuje tematu. Zagraniczni trenerzy lubujący sie w zawodnikach ze swoich okolic i upadabnianie sie lig do siebie to pewnie tylko czesc z wielu rpzyczyn dla których Prmier League stała sie prawdziwie kosmopologiczną ligą.
Takie rzeczy jak rozwój komunikacji, dzieki któremu piłarz nawet z drugiego konca swiata moze praktycznie codziennie kontaktowac sie z rodziną, problemy ze szkoleniem młodych dobrych Anglików, którzy przez to osiągają jakies astonomiczne ceny na rynku czy rozpasanie finansowe angielskich koubów i parcie na sukces, które powoduje, ze by dorownac reszcie po prostu musisz kupic gotowy produkt, a nie bawic sie w czasochłonne i obarczone sporym ryzykiem szkolenie własnego narybku. No a tu najlepiej aby ten gotowy produkt był w miare tani, co by sie udało na nim póxniej jeszcze zarobic.
Ostatnio zmieniony 29 maja 2018, 21:23 przez masacra, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23173
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6222
Kibicuję: 4rsenal

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 29 maja 2018, 20:37

Był jeszcze Jose Antonio Reyes, rewelacja drużyny Invicibles i król asyst w kolejnych dwóch sezonach. Potem przygwiazdorzył i uciekł do Hiszpanii, gdzie zasłynął gole który dał mistrzostwo Hiszpanii Realowi Capello. Pewnie wszyscy go znają jako legendę Sevilli, nowy menago Arsenalu Unai Emery mówił że kibice tego klubu często śpiewają o nim pieśni. Myślę że to go można uznać za tego który przetarł szlaki, Gilberto nie od razu był kluczowym graczem.

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9945
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1372
Kibicuję: AC Milan

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 29 maja 2018, 20:53

Serio nie kojarzycie Ardilesa z Totków? To tak z pamięci na szybko...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”