Sam nie jestem idealny pod tym względem, bo np. inaczej reaguję na krytykę kogoś, kto pracuje nad sobą i można go słusznie podejrzewać o jakąkolwiek refleksję a co innego, gdy dana osoba od iluś lat robi coś źle i nie dość, że nie robi niczego w kierunku zmiany tego, to jeszcze nie widzi w tym nic złego (szczególnie wtedy, gdy właśnie z tego wynika sporna sytuacja). Tak jak jednak pisałem o typach kobietach, nie chcę generalizować. Jeżeli istnieje jakieś zjawisko to muszą być też ludzie, którzy się z nim nie zgadzają/robią na przekór. I w tym jest nadziejaSalas11 pisze:Pfff... IdealistaNiestety w dzisiejszych czasach jak ja to nazywam "kultu jednostki" gdzie każdy (nie dosłownie żeby się ktoś urażony nie poczuł) czuje się pępkiem świata to nie przejdzie. Wiele osób jest zbyt wrażliwych na krytykę, zanim załączy im się cały proces myślowy i stwierdzą że może ta druga osoba ma rację, zdążą się trzy razy obrazić, usunąć numer telefonu, kontakt na facebooku czy co tam się jeszcze dziś robi żeby zamanifestować swojego focha.







