U nas też był taki ziom. Co ciekawe, piłka w ogóle go nie interesowała, a jako jedyny co chwilę walił z przewrotki
Ale gdzie ja tam coś mówię o mężczyznach? Mówię tylko o tym, czego oczekuje się od nas. Być może jako nie-kobieta nie miałeś szansy tego doświadczyć, ale ja nie znam dziewczyny, która nie musiałaby słuchać tych wszystkich bredni. Co więcej - w innej dyskusji opowiadałam o tym, jak przez podobne stereotypy przewalone mają faceci. Bo np. jak się zajmie dzieckiem, to robią z tego sensację, jakby to było jakieś nie wiadomo co. A tak być nie powinno - nieraz słyszałam od znajomych ojców, że czują się pokrzywdzeni tym, że z góry zakłada się, że nie potrafią nic zrobić przy dziecku.Morrow pisze: Wybacz futbolowa, tak jak Cię lubię, tak to są tak straszne brednie, że aż zęby bolą. Ewidentnie już któryś raz pokazujesz, że masz jakiś nieokreślony problem z facetami, podziałami obowiązków czy rolami społecznymi obu płci. Być może to wynik Twoich doświadczeń albo kwestia otoczenia ale po raz kolejny generalizujesz, choć nie masz do tego podstaw i wałkujesz narrację o pokrzywdzonych kobietach/dziewczynkach, mających ciągle pod górę w stosunku do uprzywilejowanych mężczyzn.
Poza tym - ja nigdzie nie twierdzę, że faceci nie słyszą takich tekstów, ale nie umiem określić, jak się z nimi czują, bo facetem nie jestem
A ktoś tam stwierdził, że kobiety są prześladowane?
To, że Ty nie spotkałeś (alleluja!), to nie znaczy, że tego zjawiska nie maMorrow pisze: Nie wiem kto Ci czego zabraniał albo co na Tobie wymuszał i nawbijał Ci takich głupot ale nie spotkałem się z rodzicami, którzy uważają, że Kasia to musi przynosić same 5 i zawsze się zachowywać a Wiktorek może się lać z kolegami, byleby tylko zdał do kolejnej klasy. To są przecież jakieś absurdy, można tak w nieskończoność
Skąd taki wniosek?
Poczytaj sobie wyniki jakichś badań na ten temat. Na pedagogice musiałam przetrawić tego całe mnóstwo i w każdym wynik był jednoznaczny - ludzie uważają, że wyższe wymagania stawia się dziewczynom w niemal każdej dziedzinie poza techniką i siłą fizyczną.
To samo obserwuję w swoim otoczeniu - role się odwróciłyMorrow pisze: Nie mam pojęcia w jakich kręgach się obracasz, ja dookoła sibie widzę mnóstwo elokwentnych dziewczynek, które już nie mają problemów z publicznymi wystąpieniami i wręcz emanują pewnością siebie oraz chłopców w ich wieku, którzy zawstydzeni chowają się za rodzicem na pytanie o to co chcą zjeść.
Moi rodzice tacy nie byli, ale już rodzice moich znajomych owszem. To samo tyczyło się nauczycieli. Nie wiem jak to wygląda dzisiaj, ale mogę się tylko domyślać na podstawie tego, jak czepiają się mojej bratanicy, że lubi pająki i potwory albo lubi grać w piłkę (od nauczycielki usłyszała, że dziewczynkom nie wolno, mimo że w naszym mieście funkcjonują dwa kluby żeńskie). Albo jak chrześniakowi powiedzieli, że szermierkę uprawiają tylko baby i żeby sobie darował.
Malowała płot, ma tony samochodzików i naprawia z dziadkiem motocykl
Znam takie osoby - co ciekawe, często to facet chciał zatrzymać laskę na dziecko. Rok-dwa lata i po temacie.
U nas najwięcej nacisków było na dziecko - najpierw pierwsze, teraz drugie.
Swoją drogą, nie wiem czy ktoś z Was jest jedynakiem, ale przepytałam niedawno wszystkich znajomych jedynaków i wszyscy są niezadowoleni z tego, że nie mają rodzeństwa. Mówią, że o ile na pewnym etapie dzieciństwa fajnie było mieć pełnię uwagi rodziców, o tyle w dorosłym życiu czują się z tym źle - bo kiedyś zostaną sami, nie wiedzą, co to więź między rodzeństwem itd.
I z jednej strony nie chciałabym skazywać na to Zośki, ale z drugiej - totalnie boję się trzeciej ciąży. A nawet nie tyle samej ciąży, co wychowywania kolejnego dziecka i przerabiania tego wszystkiego od nowa.
Bardzo podobają mi się takie akty. Kiedyś koleżanka wrzuciła na fejsa - widać tam samą sylwetkę, fotograf bawił się jakoś światłem i cieniem, że jej nie widać. Zdjęcia są meeega sensualne, piękne, bardzo ze smakiem. Coś takiego miło mieć w swoim posiadaniuIlka pisze: Nie Jedna z moich zasad A tak na poważnie to nie chcę zdjęć nago Chcę w jakiś fajnych ubraniach, w fajnym miejscu.
Wczoraj napisał mi gościu, który proponuje akt czarno-biały bezwizerunkowy Co prawda fajne są takie zdjęcia, gdzie widzisz np. samą pupę, albo sylwetkę bez odkrywania całości, ale to nie dla mnie
Kurczę, taj szczerze, to wydawało mi się, że ja mam problem dotyczący kobiet, a nie facetów, ale może o czymś nie wiemcruel pisze: Tak jak Morrow pisze, Futbolowa, az bije od Ciebie jakis gleboki problem dotyczacy facetow. Juz kiedys pytalem, czy to byly moze relacje z ojcem, ale napisalas z nie. Nie wiem, moze po prostu masz jakis ukryty bol zwiazany z tym, ze w wieku 14-25 nie moglas wykorzystac urody jako karty przetargowej, i bylas po prostu na przegranej pozycji w porownaniu z innymi dziewczynami? Albo bol zwiazany z tym ze faceci tak silna uwage przywiazuja do kobiecej urody, i ladniejsze maja latwiej (no bo maja oczywiscie, tu nie ma co negowac)?
Poza tym - tak jak pisałam wyżej - posty o życiu i o wymaganiach wobec kobiet nie są efektem "pretensji" do facetów, tylko do społeczeństwa
Zgadzam się. Na kilkaset dziewczyn, które znam osobiście, mogłabym wymienić ze 20, które mają konkretne zainteresowania - ręczne malowanie koszulek, sztuki walki, rysowanie długopisem (ale takie mega - wychodzą z tego niesamowite obrazy), projektowanie gier itd. Reszta? Nawet nie paznokcie, ale po prostu wielkie nic. Film? Jak poleci na TVN, to obejrzy. Serial? Okej, ale telenowela z TVP2. Książka? Na Greyu się zaczęło i skończyło. Nic, naprawdę, kurde nic. Ja dziewczyny z jakimiś zainteresowaniami poznaję właściwie niemal wyłącznie w blogosferze.
I poważnie, to wcale nie jest nawet zainteresowanie paznokciami czy fryzurą. Bo paznokciami i fryzurą też trzeba "umieć" się interesować. Znam dziewczyny mega zajawione na kosmetykę - dokształcają się w tym kierunku, mają swoje salony, rozwijają się. W tym zainteresowaniu nie ma absolutnie nic złego. Albo fryzury - laska ode mnie z LO ma swoje atelier i jest przezajebista, ludzie się zabijają o to, by ich czesała, a za cięcie bierze minimum parę stów. Puchnę z dumy, jak widzę na insta, że różne celebrytki się nią jarają


