Książki - recenzje - Strona 71

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14398
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2157
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 24 lis 2018, 22:56

Boromir pisze: ale dużo lepiej o tamtych czasach czytało mi się u Piaseckiego chociażby
Podrzucisz jakieś konkretne tytuły? Chętnie zgłębię temat :)
Boromir pisze: Generalnie nie było źle, ale spodziewałem się czegoś lepszego. Głównego bohatera nie polubiłem, cwaniactwa nie uznaję, chociaż wiadomo że życie się z nim nie pieściło.
Podobno część wydarzeń Grzesiuk zaczerpnął z cudzych życiorysów, ale jaka była prawda, teraz już nikt się nie dowie. Mnie akurat cała trylogia bardzo się podobała, ale duża w tym zasługa także lektora w audiobooku - Arkadiusz Bazak robi tu świetną robotę.

Największy problem mam z wypowiadaniem się na temat "Pięciu lat kacetu", bo jak mówię ludziom, że tematyka obozowa i że na luzie, to zaraz się po czołach stukają. Najbardziej podobało mi się natomiast, tak jak Tobie, "Boso, ale w ostrogach" - świetny klimat, najbardziej na luzie.
Boromir pisze: cwaniactwa nie uznaję, chociaż wiadomo że życie się z nim nie pieściło
To był prosty chłopak, który musiał na ulicy walczyć o swoje. Wydaje mi się, że w tamtych czasach albo musiałeś cwaniaczyć, albo ginąłeś.

Awatar użytkownika
svnchez
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 212
Rejestracja: 29 sie 2017, 17:25
Reputacja: 52

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: svnchez » 24 lis 2018, 23:02

"Boso..." najlepsze, ale mi się wszystkie podobały, "Na marginesie życia" również. Generalnie zgadzam się z tym co napisała futbolowa w kwestii tego cwaniactwa, bo ewidentnie dało się to wyczuć z treści książki, że charakter swoją drogą, ale ogólnie takie były okoliczności i wiele razy Grzesiukowi to ratowało skórę. No i ja też słuchałem w audiobooku i potwierdzam, że super to Bazakowi wyszło.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26457
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6531

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 25 lis 2018, 16:33

futbolowa pisze: Podrzucisz jakieś konkretne tytuły? Chętnie zgłębię temat :)
Przede wszystkim "Złodziejską trylogię", świetne książki.

A potem to sobie coś wybierz, chociaż jak zdecydujesz się lecieć dalej to polecam czytanie zgodnie z chronologią, bo tak naprawdę to jest jeden wielki życiorys Piaseckiego:

http://swiatpilki.com/viewtopic.php?p=1136325#p1136325

http://swiatpilki.com/viewtopic.php?p=1168343#p1168343

:wink:

Co do Grzesiuka to nie mam mu absolutnie za złe zachowania w czasach obozowych, to był inny świat i nie mnie oceniać kto jak się zachowywał żeby przeżyć. Nawet, jeśli pogłoski o tym, że w rzeczywistości był kapem są prawdziwe. Natomiast w "Na marginesie życia" IMO często te jego cwaniactwo powiązane było z buractwem, niby taki git chłopak co zawsze pomoże, ale w rzeczywistości często musiało po prostu wyjść na jego, a jak nie to z dyńki.

No nie lubię takich ludzi :?

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26457
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6531

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 29 lis 2018, 21:39

Porwanie Heinekena

Pamiętam, że artykuł na temat porwania Alfreda Heinekena znalazł kiedyś na wikipedii kumpel z akademika. Nie była to dla mnie więc zupełna nowość, a samą historię bardzo chętnie zgłębiłem. Pierwsza część, powiedzmy do momentu ucieczki z Holandii, świetna. Gdybym miał samo kogoś porwać, popełniłbym mnóstwo błędów, w tym takich, o których nawet bym nie pomyślał. Byłem pod wrażeniem tego, jak zostało to zaplanowane, zaimponowali mi chłopaki.

W drugiej części książki było już za dużo propagandy. Wkurzały mnie te ckliwe opisy tęsknoty za żoną i córeczką. Nie nabrałem się na to. Na szczęście epilog dobrze podsumował tę hipokryzję.

Generalnie polecam, zwłaszcza dla tych, co planuję kiedyś kogoś porwać :D

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14398
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2157
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 29 lis 2018, 22:26

Boromir pisze: Porwanie Heinekena

Pamiętam, że artykuł na temat porwania Alfreda Heinekena znalazł kiedyś na wikipedii kumpel z akademika. Nie była to dla mnie więc zupełna nowość, a samą historię bardzo chętnie zgłębiłem. Pierwsza część, powiedzmy do momentu ucieczki z Holandii, świetna. Gdybym miał samo kogoś porwać, popełniłbym mnóstwo błędów, w tym takich, o których nawet bym nie pomyślał. Byłem pod wrażeniem tego, jak zostało to zaplanowane, zaimponowali mi chłopaki.

W drugiej części książki było już za dużo propagandy. Wkurzały mnie te ckliwe opisy tęsknoty za żoną i córeczką. Nie nabrałem się na to. Na szczęście epilog dobrze podsumował tę hipokryzję.

Generalnie polecam, zwłaszcza dla tych, co planuję kiedyś kogoś porwać :D
Pamiętam, że bardzo mi się podobała. Wciągająca i ciekawa. Natomiast film tragiczny.

Awatar użytkownika
Kojiro
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2426
Rejestracja: 01 sie 2018, 14:43
Reputacja: 251

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kojiro » 29 lis 2018, 22:41

ale który film bo są dwa

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14398
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2157
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 29 lis 2018, 23:12

Kojiro pisze: ale który film bo są dwa
A to nie wiedziałam. Widziałam wersję z Hopkinsem.

Awatar użytkownika
Kojiro
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2426
Rejestracja: 01 sie 2018, 14:43
Reputacja: 251

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kojiro » 29 lis 2018, 23:23


Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4454
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 614
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 18 gru 2018, 23:43

Godne polecenia świeże biografie naszych dwóch czołowych showmanów - Skiby i Wojewódzkiego. Skiba fajnie dokumentuje czas pomarańczowej alternatywy i pokazuje, że niezależnie od ustroju można żyć niezależnie. Wojewódzki obrabia dupy, które obrabiał, ale też sprzedaje sporo fajnych historii o swoich czasach dziennikarki muzycznej.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14398
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2157
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 21 gru 2018, 19:43

10 pisze: Wojewódzki obrabia dupy, które obrabiał, ale też sprzedaje sporo fajnych historii o swoich czasach dziennikarki muzycznej.
Dobrze wiedzieć. Od razu ją skreśliłam, ale może jednak się skuszę.

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4454
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 614
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 22 gru 2018, 8:12

futbolowa pisze:
10 pisze: Wojewódzki obrabia dupy, które obrabiał, ale też sprzedaje sporo fajnych historii o swoich czasach dziennikarki muzycznej.
Dobrze wiedzieć. Od razu ją skreśliłam, ale może jednak się skuszę.
Mi się czytało to dobrze, z tym że ja mam do Wojewódzkiego ambiwalentny stosunek. Kiedyś go nie znosiłem, za arogancję, chamstwo i skandalizowanie na pokaz. Teraz albo on się trochę zmienił i dojrzał/zmądrzał, albo ja mam nieco inne podejście i nawet go cenię - za inteligencję, szybki "procesor" i ironię.

Książka napisana lekko, z dużą dozą ironii i - hmmm... - na pohybel pudelkom, bo sprzedaje w niej wszystkie swoje historie. Jest o wszystkich samochodach, o relacjach z ludźmi z branży (w miarę szczerze, mam takie wrażenie), romansach i etapach kariery. For mi - najnudniejszy motyw o Idolu, ale on był wtedy naprawdę medialnym dupkiem nie do zniesienia. Czerstwawa także trochę, nieco ex cathedra, diagnoza polskiego społeczeństwa powtykana tu i ówdzie.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14398
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2157
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 22 gru 2018, 13:49

10 pisze:
futbolowa pisze:
10 pisze: Wojewódzki obrabia dupy, które obrabiał, ale też sprzedaje sporo fajnych historii o swoich czasach dziennikarki muzycznej.
Dobrze wiedzieć. Od razu ją skreśliłam, ale może jednak się skuszę.
Mi się czytało to dobrze, z tym że ja mam do Wojewódzkiego ambiwalentny stosunek. Kiedyś go nie znosiłem, za arogancję, chamstwo i skandalizowanie na pokaz. Teraz albo on się trochę zmienił i dojrzał/zmądrzał, albo ja mam nieco inne podejście i nawet go cenię - za inteligencję, szybki "procesor" i ironię.

Książka napisana lekko, z dużą dozą ironii i - hmmm... - na pohybel pudelkom, bo sprzedaje w niej wszystkie swoje historie. Jest o wszystkich samochodach, o relacjach z ludźmi z branży (w miarę szczerze, mam takie wrażenie), romansach i etapach kariery. For mi - najnudniejszy motyw o Idolu, ale on był wtedy naprawdę medialnym dupkiem nie do zniesienia. Czerstwawa także trochę, nieco ex cathedra, diagnoza polskiego społeczeństwa powtykana tu i ówdzie.
Dzięki, ściągnęłam już na czytnik i sprawdzę :)

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14398
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2157
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 04 sty 2019, 20:56

Obrazek

Fantastyczna, niezapomniana książka, która po prostu przygniata tym, jak bardzo jest dobra!

Alysia Abbott wspomina życie w kolorowym San Francisco lat '70 i '80. Opowiada o tych pięknych i tych bardziej mrocznych fragmentach życia ze swym ojcem - artystą, poetą, gejem. O tym, jak trudno jej się było dostosować, jak niełatwo było zdefiniować "normalność" i jak wyglądało dorastanie w środowisku, które w pewnym momencie niemal całkowicie wymarło zabite przez epidemię AIDS.

Dyskutowaliśmy w ubiegłym roku o tym, czy homoseksualiści powinni wychowywać dzieci - i tutaj mamy historię z życia, która sporo mówi na ten temat.

10/10

Obrazek

Nie wiem, na ile można wierzyć autorce, że przeżyła to wszystko, ale z pewnością jest to zapis wspomnień jednej osoby lub kilkorga ludzi, którzy przeżyli piekło.

Poruszająca, wciągająca, przerażająca historia, obok której trudno przejść obojętnie.

9/10

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26457
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6531

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 10 mar 2019, 8:37

Sporo przeciętnych książek upłynęło (m.in. Paragraf 22, Fight Club, Piotr Wielki) zanim dostałem w łapy to:

Obrazek

Świeżynka.

Graliście kiedyś w Neverwinter Nights? Ja grałem kilkanaście razy i zawsze moim ulubionym questem była "wioska wiecznej nocy". Zadanie to polegało na przeprowadzeniu śledztwa w sprawie zbrodni w wiosce Czarnydrzew. Wioska ta, w wyniku tejże zbrodni, padła ofiarą klątwy, a nasz bohater miał za zadanie wydać wyrok który doprowadzi styrane dusze do sądu ostatecznego.

Siedem śmierci Evelyn Hardcastle powiela ten motyw, przy czym główny bohater przeżywa ten sam dzień w ciele ośmiu różnych osób. Akcja dzieje się w posiadłości Blackheath gdzie ma odbyć się przyjęcie i zaproszono mnóstwo różnych gości, w większości zwykłych łajdaków. Początkowo jest chaotycznie, bo wiemy tyle ile pierwsze wcielenie (czyli najmniej), ale z każdym kolejnym dniem dowiadujemy się coraz więcej i cała intryga rozwija się mnożąc kolejne przykłady demoralizacji i zepsucia elit przybyłych na bal.

Czytało się to świetnie, narracja z pierwszej osoby tutaj wydała mi się świetnym rozwiązaniem, przypominała mi cały czas gry fabularne i nawiązywała właśnie do Neverwinter Nights. Im dalej w las tym lepiej, a siódmy i ósmy dzień to już w ogóle jednym ciągiem pochłonięte.

Polecam :D
Spoiler:

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 12986
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3290
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 10 mar 2019, 11:12

Zacheciles mnie swoja recenzja Boromir. Bede mial te ksiazke na uwadze. Brzmi jak dobra odskocznia od tego co normalnie czytam.

Jednak to:
Boromir pisze: Sporo przeciętnych książek upłynęło (m.in. Paragraf 22
Po prostu kryminal. Napisze Ci jak na filmwebie - nie zrozumiales dziela ale to swiadczy tylko o Tobie a nie o dziele.
Cenilem Cie pomimo Twoich prawicowych zboczen i kresowych odchylow ale tym razem przegiales.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”