(Primera Division) FC Barcelona - Real Madryt 01.IV.2006

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post autor: snake » 19 lis 2005, 12:14

Luksemnurgo i jego zawonicy:
"Wygramy ten mecz"
"Nie mam watpliwosci ze zwycieztwo bedize nasze"
"Tego meczu nie przegramy"
Rijkaard i jego zawodnicy:
"Ten mecz jest nasz"
"Wygra lepszy, czyli my"
"Zwycieztwo bedzie nasze"
"Kto wygra? My!"
To sa komentarze obydwoch stron. Kazdy jest pewny zwycieztwa, nie ma sie co dziwic bo jak ostatnio slyszalem, "to nie jest tylko mecz o 3 punkty", to jest sprawa honoru. Od zawsze istniala zacieta walka miedzy tymi dwoma druzynami. Kazdy mecz jest sledzony w wielu krajach swiata. Nikt nie chce przegapic tego spotkania. Nie bede komentowal formy pilkarzy ani taktyki trenerow, bo to wszystko jest relatywne. Kazdy ma swoje zdanie, ale prawda dopiero jest widoczna na boisku.
Mecz odbedzie sie na Santiago Bernabeu, wiec to Real ma obowiazek wygra, wiec ciazy na nich wieksza presja. Barca moze to wykorzystac, jesli bedzie w stanie. Mysle ze jestem jedna osoba z mniejszosci ktora zawsze jak oglada ten mecz (ogladam zawsze) jest neutrala, chce przez to powiedziec ze od zawsze kibicuje Realowi i bede kibicowal, ale w tym meczu nie kibicuje nikomu. Chce sobie poprostu poogladac piekny futbol z obu stron. Chce zobaczyc ladne gole i ladne popisy bramkarzy. Chce zeby real wygral ten mecz, ale w czasie gry nie bede kibicowal nikomu.

Z ciekawosci zajrzalem sobie na wyniki tego meczu z poprzednich lat. Bylo w nich wielu glownych bochaterow, takich jak Laudrup, Zamorano, Rivaldo, Mijatovic, Kluivert, Raul, Puyol czy Zidane. Mysle ze dzisijszy mecz bedzie mial tez paru bochaterow.
W sezonie 95/96 Real zemisowal 1:1 z Barca. Wtedy to pierwszego gola Barcelonie strzelil Raul. Rok puzniej Real wygral 2:0 z Barca po golach Sukera i Mijatowica. W 97/98 Barca wygrala i Giowani zagral jeden ze swoich najlepszych meczy w zyciu.
W 99/00 Real wygral 3:0 po golach Carlosa, Anelki i Morientesa. Sezon 00/01 to byla prawdziwa wojna zakonczona remisem 2:2 po dwoch golach Raula i Rivalda. To byl chyba najlepszy sezon Realu w ostatnich latch.
Rok temu na Camp Nou Barca wygrala 3:0, ale na Sataniago to juz byla inna hisoria, zakonczona zwycieztwem "blancos" 4:2.
Wszystkie mecze ktore opisalem to sa te odbyte na SB.

Dzisiaj jest kolejny historyczny mecz. Juz jest bardzo blisko. Zaczynaja sie ostre emocje i duzo wylanego piwa.
Wroce do tego tematu po meczu.

Que os divirtais :wink:

Wróć do „Wracając Do Meritum”