Jestem podobnego zdania z tą drobną różnicą, że nie musi być koniecznie młody. To zbyt odpowiedzialna rola, aby powierzać ją młodemu zawodnikowi. Oczywiście są wyjątki, ale czy Real ściągnie takiego zawodnika? Trudno powiedzieć. Pomysł z Keane'm absolutnie bez sesnu IMHO. Ten zawodnik nie gwarantuje dobrych występów a samo doświadczenie to za mało. Mógłby najwyżej poganiać Beckhama na treningach, ale szkoda Irlandczyka do takiej roboty. Prędzej Misza Ballack mógłby się sprawdzić. Nie przepadam za nim, ale gwarantuje on regularne wsytępy na dobrym poziomie. Mógłby stać się solidnym punktem nowej drużyny. Sam jeden jednak nie odmieni oblicza Realu. Wzmocnień potrzeba dużo więcej. W zasadzie to określenie 'wzmocnienia' nie za bardzo tutaj pasuje. Chodzi raczej o wymianę kadry i to gruntowną. O ile Iker jest niezagrożony to pozostałe formacje nie pozwolą już osiągnąć niczego w Europie chyba. Roberto Carlos musi odejść. Helguera to nie jest zawodnik na miarę walki o najwyższe laury. Sergio Ramos ma jeszcze sporo do udowodnienia, ale wszystko przed nim. Salgado długo już nie pogra. Na Woodgate'a nie ma co liczyć na dłuższą metę. Może być solidnym zmiennikiem IMHO. Podatność na kotuzję wyklucza możliwość jego kluczowej roli w zespole. Poza tym nie ma co ukrywać, ze bardzo dobrym zawodnikiem to on nie jest. Wśród rezerwowych trudno znaleść kogoś godnego pierwszego składu jeśli chodzi o formację obronną. No chyba, że Meija kryje się ze swoimi umiejętnościami. W pomocy mimo pozornego dostatku jest bardzo źle. Zidane'owi należy podziękować za wszysko i wysłać na zasłużony urlop. Beckham swoimi występami pod koniec ubiegłego i na początku tego sezonu sprawiał wrażenie zawodnika, który jeszcze jest w stanie coś z siebie wykrzesać. Okazuje się jednak, że sił nie starczyło na długo. Może zaliczy jeszcze kilka dobrych występów, ale to za mało. Baptista gra tak przeraźliwie słabo, że szkoda gadać. Gravesen może co najwyżej ośmieszać się swoimi błyskotliwymi wypowiedzami (po GD stwierdził, że wynik był niesprawiedliwy a Barcelona strzeliła 3 bramki szczęśliwie) bo na boisku to już z niego wielkiego pożytku nie ma. Guti powinien więcej grać, ale głupotą byłoby ewentualne opieranie gry na tym zawodniku. Aż taki dobry to nie jest. Robinho robi co może, ale wychodzi mu raz lepiej a raz gorzej. Sam sobie nie da rady tak czy inaczej. Atak również nie napawa optymizmem. Ronaldo wciąż jest groźny więc jego można pozostawić, ale Raul zbyt rzadko miewa przebłyski. Od czasu do czasu zagra nieźle, ale to za mało. Piłkarz pierwszego składu Realu Madryt i reprezentacji Hiszpanii może najwyżej pozwilić sobie od czasu do czasu na przeciętny występ a na ogól ma grać dobrze i bardzo dobrze. Podobno ten cały Soldado nieźle się zapowiada, ale chyba nie takimi zawodnikami podbija się Europę. Ławka rezerwowych Realu nie pozwala na poważnie myśleć o jakichkolwiek sukcesach. Przede wszystkim jednak Real nie funkocjonuje jako drużyna. Brakuje zgrania, determinacji. ducha walki i 'tego czegoś'. Tym czymś jest bliżej nieokreślony czynnik który sprawia, że drużyna stanowi jedność. Real tak jakby stracił duszę. Musi umrzeć i jak feniks odrodzić się z popiołów. Innej opcji nie widzę.Bienias pisze:real potrzebuje klasowego a zarazem mlodego lidera druzyny. Niestety Keane nim nie jest







