W pełni się z Tobą zgadzam, ale trzeba zwrócić uwagę też na samych kibiców, którym nie podoba się gra Manchesteru. Pozatym ile osób umoczyło przez ManU na zakładach (zgadzam się, że na Fulham i Tottenham też musieli się nie źle wkurzyćManumef pisze:O kryzysie mówi się już od dłuższego czasu, tzn. od początku sezonu. Zdarzają się niestety też słabsze mecze typu potyczka z Burton. To jest Puchar Anglii, a potencjalny faworyt wystawia rezerwowy skład. Natomiast taki zespół V-ligowy gra siłowo, bo techniki żadnej, broni się calą '11' i jest happy po końcowym gwizdku. Dla drużyny z wyższej półki to mecz w zasadzie z góry wygrany [złe podejście].
Tomusmc - nie mów mi, że O'Shea jest mocnym punktem zespołu, bo tak nie jest.
W zeszłym sezonie np. graliśmy w FA Cup z Exeter City. Na Old Trafford padł wybik 0:0, po czym na wyjeździe pokonalismy ich 0:2, aż w końcu United znaleźli się w samym finale. Każdemu klubowi zdarza się słabszy mecz. Nasuwa mi sie przykład Celticu, czy Tottenhamu.








