Powstrzymałbym się od tak emocjonalnych komentarzy. Po pierwsze - jesteśmy dorośli. Po drugie - to wciąż Cristiano Ronaldo. Pół sezonu nie zmieni lat 2003 - 2009. Niejeden piłkarz w jakiś sposób splamił swoje dziedzictwo. Wolę to niż przywdzianie barw derbowego rywala czy pójście za pieniędzmi.









