Messi vs Robinho - Strona 2

Miejsce spoczynku zamkniętych tematów.
Awatar użytkownika
RzuR
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 603
Rejestracja: 20 sie 2005, 21:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hajle Silesia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RzuR » 04 lut 2006, 13:34

jest jeden pilkarz,ktorego mialem przyjemnosc ogladac i ktory jak dla mnie wytrzymuje porownanie z Boskim...jest to Ronaldinho-osmiele sie nawet stwierdzic ze "technicznie"jest od niego graczem lepszym..do wszystkich ktorzy posadzaja mnie o herezje i schizme,spieszę z wyjaśnieniem,że w żadnym wypadku nie uważam,aby były jakieś rzeczy ktore potrafiłby wykonać R10 a ktorych nie potrafiłby machnąć Diego...po prostu-jak dla mnie Ronaldinho robi wiekszy "show",jak to określił kiedyś ktoś:"robi totalne jaja"-wynosi pilke na wyżyny w dobie wielkiej jej komercjalizacji i nadał nowe słowo znaczeniu Magia...
...Diego Armando był inny...zaznaczam-IMHO druzyna miała z niego większy pożytek,grał szybciej,dynamiczniej i był znacznie bardziej skuteczny...poza tym nie wyobrazam sobie zeby ktokolwiek,poza nim mógł doprowadzić dramatycznie słabą Argentynę w 1990 roku do tytuły wicemistrza świata...
zeby nie bylo totalnie OT-jakiekolwiek porównania Messiego,a juz nie daj Boze Robinho do Diego są zupelnie nie na miejscu-poczekajmy aż cokolwiek osiągną i dajmy im troche czasu bo próby stawiania ich w jednym rzędzie z jednym z najlepszych w dziejach na tym etapie kariery na jakim obaj się teraz znajdują jest dla nich po prostu krzywdzące...

Premo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 698
Rejestracja: 09 sty 2006, 21:55
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kłodzko

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Premo » 04 lut 2006, 14:38

Moim zdaniem porównywanie dwóch tak wspaniałych graczy jest troszeczkę bez sensu. Messi gra na prawym skrzydle, a Robinho ostatnio na lewym, ale także gra jako napastnik. Wg mnie Robson jest trochę lepszy techniczne, ale bardziej samolubny od Leo. Tyle :P
Wiele było takich talentów w Brazylii czy Argentynie ale czy sadzicie że Messi mógłby kiedyś dorównać boskiemu Diego albo chociaż zbliżyć się do jego poziomu ?
Myślę, że tak. Stać go na to szczególnie, że Barcelona to wg mnie idealne miejsce dla eksplozji jego talentu.

Za kilka lat będzie można powiedzieć coś więcej na ten temat, bo teraz bardzo trudno określiść, który z tych graczy jest lepszy.

Alma_Blanca
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 4
Rejestracja: 06 lut 2006, 9:37
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Alma_Blanca » 06 lut 2006, 10:26

W/g mnie porownywanie oby nie ma sensu. Graja na innych pozycjach i kazdy z nich ma calkiem inny styl. Jedeyne co sprawia, ze takie porownania sa dokonywane, to to, ze jeden gra w Barcelonie, a drugi w wielkim Realu Madryt.

Ja bardziej lubie Robsona, bo jestem fanem Realu i czesciej wide go w akcji. W ostatnich meczach czarowal jak prawdziwy magic i osmieszal obroncow wsopanialymi dryblingami. Gole ktore strzela tes sa ladniejsze od tych, ktore strzela Messi, bo jemu sie jakies takie brzydkie dobitki zdazaja czesto.



ps.musisz wykupić pełny pakiet // Niggaz

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 06 lut 2006, 17:01

Jak już wielu to wspominało, porównanie tych piłkarzy nie ma sensu, jest one bardziej efektem przepychanek między kibicami obu klubów. Obaj zawodnicy prezentują inny styl gry - Robinho często (za często :wink: ) drybluje, próbuje sztuczek technicznch i finezyjnych podań, niestety nie zawsze mu to wychodzi, przez co notuje bardzo dużą liczbę strat, choć trzeba przyznać, że ostatnio w tym elemencie się poprawił. Z kolei Messi to zawodnik wybiegany, mniej efektowny, ale za to bardziej efektywny. Także sporo drybluje, co jest chyba naturalną "przypadłością" młodych zawodników, ale robi to mniej efektownie niż czyni to Robinho. Za to skutecznie :wink: Wydaje mi się, że duży wpływ na grę obu tych piłkarzy miał fakt, że w przypadku Robsona został on sprowadzony do Madrytu jako zbawca Realu i z tą presją sobie wyraźnie nie radził. Natomiast Messi przebojem wdarł się do zespołu, który gra piękną piłkę i o presji w tym przypadku mowy być nie może, tym bardziej, że to wychowanek klubu, a nie zagraniczny piłkarz sprowadzony za grube miliony.

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 06 lut 2006, 17:42

Tobik33 pisze:Wiele było takich talentów w Brazylii czy Argentynie ale czy sadzicie że Messi mógłby kiedyś dorównać boskiemu Diego albo chociaż zbliżyć się do jego poziomu ?

Skoro w wieku 18/19 lat jesteś zawodnikiem, który w sumie dopiero pierwszy sezon gra prawdziwą piłkę, a już przyczyny porażki w meczu ligowym, to jednak masz spore szanse na wielką karierę.Messi to inny typ niż Robinho, nie chodzi nawet i skrzydła, czy to lewe czy prawe bo i tak wychodzi na jedno.Według mnie Messi u boku Dinho znakomicie sie rozwinie, zobaczcie jaki już ma ciąg na bramkę, oraz potrafi nie gubić piłki jak niekiedy Robinho.Gra już mądrze, ale póki co nikt jeszcze od niego tego nie wymaga, więc ma czas na naukę.Póki co przewaga Messiego, choć Robinho już coraz bardziej się aklimatyzuje w Madrycie.

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5756
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 781

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 06 lut 2006, 19:50

Co jest lepsze amd64 czy intel extreme edition ?
Spor tej samej natury ;p wszyscy wyloza swoje racje a w zaleznosci od sytuacji lepiej sprauje sie jeden badz drugi. W Hiszpani podoba mi sie tylko Serhio R :D

_Romanista_

Post Wyświetl pojedynczy post autor: _Romanista_ » 06 lut 2006, 19:58

Alma_Blanca pisze:Ja bardziej lubie Robsona, bo jestem fanem Realu i czesciej wide go w akcji. W ostatnich meczach czarowal jak prawdziwy magic i osmieszal obroncow wsopanialymi dryblingami. Gole ktore strzela tes sa ladniejsze od tych, ktore strzela Messi, bo jemu sie jakies takie brzydkie dobitki zdazaja czesto.


a widziałeś jaką brame Realowi wpakował z tym że ze spalonego gdy Barca wygrała 3-0 ale wpierw jeszcze ośmieszył bodajże Ramosa i Carlosa :roll: :roll: Messi moim zdaniem lepiej wkręca obrońców w ziemię jest młodszy i lepszy, wiecej przed nim z racji wieku i dlatego może się dłużej rozwijac z czego wychodzi że może posiąść większe umiejętności i więcej doświadczenia :wink:

Awatar użytkownika
Tobik33
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 889
Rejestracja: 19 sie 2005, 22:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ślesin City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tobik33 » 06 lut 2006, 20:26

<LILI> Romanista pisze:a widziałeś jaką brame Realowi wpakował z tym że ze spalonego gdy Barca wygrała 3-0
Widziałem :)
<LILI> Romanista pisze:Messi moim zdaniem lepiej wkręca obrońców w ziemię jest młodszy i lepszy,
Robinho też potrafi świetnie mijać rywali jednak robi to znacznie mniej ponieważ wiecej jego dryblingów jest bezproduktywnych.
<LILI> Romanista pisze:wiecej przed nim z racji wieku i dlatego może się dłużej rozwijac z czego wychodzi że może posiąść większe umiejętności i więcej doświadczenia :wink:
Wiek zbytnio nie ma nic do znaczenia bo nie którzy piłkarze wielkie umiejetności ujawniają w wieku 26-28 lat dam przykład Zizou grał w Juve bardzo dobrze jednak nie miał tego czegoś co mu dał Mundial we Francji. Wiek jest mało istotny...

_Romanista_

Post Wyświetl pojedynczy post autor: _Romanista_ » 06 lut 2006, 21:01

Tobik33 pisze:<LILI> Romanista napisał:
a widziałeś jaką brame Realowi wpakował z tym że ze spalonego gdy Barca wygrała 3-0
Widziałem


no a pan Alma_Blanca nie widział pewnie żdnej jego bramki a może z 2 i sie wypowiada Robinho pewnie tez widział z 5 ni ma podniete :roll: :roll: :hardkor2:
Tobik33 pisze:<LILI> Romanista napisał:
Messi moim zdaniem lepiej wkręca obrońców w ziemię jest młodszy i lepszy,
Robinho też potrafi świetnie mijać rywali jednak robi to znacznie mniej ponieważ wiecej jego dryblingów jest bezproduktywnych.

Robinho umie to świetnie Robić ale często bieże się za akcje samodzielne co niezawsze mu wychodzi . A Messi bardziej zespołowo stara się grać ale znajdzie zawsze czas aby trochę ośmieszyć przeciwnika
:wink: :wink: :smile2:

Tobik33 pisze:<LILI> Romanista napisał:
wiecej przed nim z racji wieku i dlatego może się dłużej rozwijac z czego wychodzi że może posiąść większe umiejętności i więcej doświadczenia
Wiek zbytnio nie ma nic do znaczenia bo nie którzy piłkarze wielkie umiejetności ujawniają w wieku 26-28 lat dam przykład Zizou grał w Juve bardzo dobrze jednak nie miał tego czegoś co mu dał Mundial we Francji. Wiek jest mało istotny...

Ja mam inne zdanie na ten temat . Teraz młode talenty są w cenie co musi coś znaczyć . Jak każdy zauważył w dzisiejszych czasach kluby starają się kupowac jak najmniej zawodników w wieku od 29 do 30 paru lat bo najczęściej jest to nieopłacalne. Teraz każdy stara się kupować młode talenty bądź inwetować w własną młodziez przykład Roma czy Ajax :wink:

Wianuch

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wianuch » 06 lut 2006, 22:43

Robinho jest o wiele lepszy!

Napisz coś jeszcze bo trzeba mi humor poprawić. // Niggaz

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 06 lut 2006, 22:49

Wianuch pisze:Robinho jest o wiele lepszy!

Masz rację, trudno będzie podważyć te argumenty... :roll:

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 11 lut 2006, 12:32

<LILI> Romanista pisze:Teraz młode talenty są w cenie co musi coś znaczyć . Jak każdy zauważył w dzisiejszych czasach kluby starają się kupowac jak najmniej zawodników w wieku od 29 do 30 paru lat bo najczęściej jest to nieopłacalne. Teraz każdy stara się kupować młode talenty bądź inwetować w własną młodziez przykład Roma czy Ajax

Zgadza się. Weźmy takiego Aguerro, o którego biją się już największe kluby. Chłopak ma 17 lat a Indepediente sprzeda go za minimum 15mln Euro. Coraz częściej piłkarze dorastają szybciej (przykład: Messi i Robinho, o których jest ten temat, Rooney). A o Andersonie z Gremio mówi się, że będzie lepszy niż Ronaldinho :P (ciekawe).

Wianuch pisze:Robinho jest o wiele lepszy!

Niestety Twoje argumenty mnie nie przekonały :D
Moim zdaniem Robinho jest niezły, ale to nie jest napastnik, ani pomocnik. To jest taki między ofensywnym pomocnikiem a napastnikiem, ale i tak za mało bramek strzela jak na zawodnika grającego na tej pozycji. Podobnie gra Messi i on już tych bramek strzela troszkę więcej. Moim zdaniem Robinho za szybko stał się piłkarzem, na którym ma ciążyć jakaś duża odpowiedzialność. Zbyt wiele się od niego oczekuje. Z Messim jest trochę inaczej. Nie ciąży na nim taka odpowiedzialność. Zawsze znajdzie wsparcie u starszych kolegów (Ronaldinho, czy Deco).
Puentą tej mojej chaotycznej wypowiedzi jest to, że Robinho nie jest lepszy od Messiego, i że rzeczywiście na świecie wytworzyła się tendencja na kupowanie młodych graczy, nie ukształtowanych jeszcze w 100%, których można urobić do każdego zespołu, ale zarazem szalenie utalentowanych.

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 11 lut 2006, 12:39

Zgadza się. Weźmy takiego Aguerro, o którego biją się już największe kluby. Chłopak ma 17 lat a Indepediente sprzeda go za minimum 15mln Euro. Coraz częściej piłkarze dorastają szybciej (przykład: Messi i Robinho, o których jest ten temat, Rooney). A o Andersonie z Gremio mówi się, że będzie lepszy niż Ronaldinho (ciekawe).
Aguero i Gago to jak na razie dzieci kompilacji i nie sądze, aby szybko trafili do jakiegoś naprawdę wielkiego klubu. A szum medialny wokół nich, rzekome oferty służą tylko temu, aby wyciągnąć za nich naprawdę wielkie pieniądze. I co z tego, że Real, Inter, Milan i inne wielkie zespoły ich obserwują? Przecież skouci tych klubów obserwują rynek młodych piłkarzy od wielu lat i jeśli pojawi się kilka młodych talentów to oczywistym jest, że od razu jest mowa o zainteresowaniu klubów europejskich. Nie świadczy to jednak o tym, że zaraz dojdzie do transferu. Równie dobrze mogą to być gwiazdki jednego sezonu :roll:
na świecie wytworzyła się tendencja na kupowanie młodych graczy, nie ukształtowanych jeszcze w 100%, których można urobić do każdego zespołu, ale zarazem szalenie


Sorry, ale ja tej tendencji nie widzę :]

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 11 lut 2006, 13:10

yazid^ pisze:Równie dobrze mogą to być gwiazdki jednego sezonu

Tak jak dzieje się to z Robinho w tym momencie?
yazid^ pisze:Sorry, ale ja tej tendencji nie widzę

No tak Robinho przeszedł do Realu bo od wielu lat jest "wielkim" piłkarzem. Rooney i Cristiano Ronaldo, a ostatnio Obi przeszli do Man U bo też byli na świecie znani i poważani :lol: A w arsenalu te 16-sto latki też od 16 lat grają w piłkę? :lol:
Bez przesady. Nie opłaca się wydawać wielkich pieniędzy na piłkarzy ukształtowanych, którzy po zmianie otoczenia nie zawsze mogą się dopasować do nowego klubu (Kapo - Juventus, Cisse - Liverpool, Woodgate - Real, Ronaldo - Inter, Hleb - Arsenal, etc, itp, itd). Więc lepiej wydać podobną, ale jednak mniejszą sumę i kupić zawodnika, któremu uda się jeszcze wpoić styl gry nowej drużyny.
Sorry, ale ja tą tendencję widzę :]

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 11 lut 2006, 13:18

Tak jak dzieje się to z Robinho w tym momencie?
Robinho grał na wysokim poziomie w Brazylii przez 2-3 sezony, co niestety nie przełożyło się na jego formę w Hiszpanii (choć ta systematycznie rośnie), ale o jednosezonowym błysku nie może być mowy.

Co do tej tendencji to wymieniłeś zaledwie paru piłkarzy, ale tylko w przypadku Robinho i Rooneya piłkarze Ci byli od razu namaszczeni na liderów swoich zespołów, a w pozostałych przypadkach młodzież traktowano jako uzupełnienie składu i stopniowe wprowadzanie do składu, do którego mieli się przebić za kilkanaście miesięcy i stanowić o jego sile. Nie zawsze tak jest, bo przecież ani Ancelotti, ani Ferguson sprowadzając odpowiednio Kakę i Ronaldo, nie liczyli, że od razu staną się gwiazdami pierwszej wielkości. I taka tendencja jest już powszechna od dawna i o jej "wybuchu" mowy być nie może. A na pewno tendencją w Europie nie jest sprowadzenie zawodników poniżej 20. roku życia, którzy od razu trafiają do pierwszego składu i w zamyśle mają grać pierwsze skrzypce. I zapamiętajcie jedno - o zawodniku powyżej 21. roku życia nie można mówić jako młodzieńcem, tudzież talentem itd. :]

Zablokowany

Wróć do „Wracając Do Meritum”