Matki Teresy, wyluzujcie trochę.
Dobrze, będę musiał się rozpisać. Tylko trochę. Nie zamierzam się bronić, bo nie ma przed czym. Napisałem
prawda? I niech tak pozostanie. Ostatnio ludzie mają świra na temat rasizmu. Powiesz, że widzisz na obrazku Murzyna - zonk, patrzą na ciebie jak na cwela bez serca. To przecież nazwa rasy. Jakoś Indianin nikogo nie deprymuje i nie obraża. Ale cóż, ludzie jak bawoły. Rasizm zły - zajebmy tego gościa, bo ma czarną kredkę w plecaku. Paranoja.Ja tam rasiastą nie jestem,
Inna sprawa jest taka, że są na tym świecie dresy łyse, znane szerzej jako ABS, którzy do serca wzięli sobie podział na rasy. Dresu bynajmniej nie noszę, a z jednym Murzynem (ale go zjechałem, co nie?) koresponduję drogą e-mail. Ogólnie nigga - style jest ok.
Kolejną rzeczą jest to, że... rozumiem Amerykańskich rasistów. W Ameryce zdarzało mi się bywać, i ludzie muszą pracować, by utrzymać "bezdomnych", z reguły Murzynów, bo z zasiłków żyje im się lepiej. Z żebrania mają 2000 zielonych miesięcznie. Średnio. Plus zasiłek, daje niezłą sumkę. Cwany naród.
Kawałów nie czytacie? Sory, kawałów o mydłach i Żydach już nie opowiem...beton musi być czarny i leżeć na ziemii.
Zaraz usłyszę wykład, że to wogóle nie jest śmieszne itd.
Jesteście typowymi pustakami dobrej woli. Zrobiłeś kiedyś coś dla Murzynów, na rzecz walki z rasizmem, czy tylko na kablu jesteś taki misjonarz?
Ja bym trochę wyluzował, bo czemu nie ma być kawałów o Czarnych, jak są o Małyszu, Blondynkach, Jasiu (moje imię, mam się czuć dotknięty?).
A reklama Mediamarkt w Niemczech? Zwyczajnie taki skoki olewam.
Mówił rasista, półgłówek, prostak, wasz kochany jovan.
Mam nadzieję, że ludzie dobrej woli mnie wysłuchali.









