No niestety tak to wygląda. I co gorsza z obydwu stron, bo słyszałam, że kobiety to też dobre kwiatki tam są.Mr.Chris pisze: ↑22 gru 2025, 12:36Paradoksalnie to właśnie może być przyczyną. Kiedyś trzeba było włożyć dużo większy wysiłek w poznanie nowych ludzi i większość odbywało się w kręgu znajomych lub znajomych znajomych, a teraz masz dosłownie miliardy w promieniu kilkudziesięciu milisekund, więc jak zaczynają się problemy albo jak chce się spróbować czegoś nowego, to wszystko może być kwestią kilku kliknięć. Z tego powstała kultura wiecznego próbowania, czyli tinderowcy, którzy niezbyt sobie cenią wartości rodzinne, dopóki mogą próbować i się bawić. To natomiast pobudza brak zaufania, a bez tego nie zbudujesz solidnego związku.
Świat poszedł w złą stronę jeśli chodzi o relacje, teraz jest wszystko na wyciągnięcie ręki i tak jak piszesz kiedyś trzeba było się postarać. Teraz ten czy ta nie zgodzi się na taką relację to będzie następny/następna ...
Co do pytań na pierwszym spotkaniu to nigdy bym nie spytała faceta o zarobki








