Domek nr 10 (temat luźny) - Strona 10456

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

Kiedy robimy zlot forum?

17-19 kwietnia
2
18%
24-26 kwietnia
0
Brak głosów
8-10 maja
1
9%
15-17 maja
3
27%
22-24 maja
5
45%
Awatar użytkownika
Ilka
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14801
Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
Reputacja: 2803
Kibicuję: Widzew Barca MU Juve

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ilka » 22 gru 2025, 13:16

Mr.Chris pisze:
22 gru 2025, 12:36
Ilka pisze:
22 gru 2025, 12:26
Niby internet powinien pomagać w poznaniu nowych osób, ale nie do końca tak jest ...
Paradoksalnie to właśnie może być przyczyną. Kiedyś trzeba było włożyć dużo większy wysiłek w poznanie nowych ludzi i większość odbywało się w kręgu znajomych lub znajomych znajomych, a teraz masz dosłownie miliardy w promieniu kilkudziesięciu milisekund, więc jak zaczynają się problemy albo jak chce się spróbować czegoś nowego, to wszystko może być kwestią kilku kliknięć. Z tego powstała kultura wiecznego próbowania, czyli tinderowcy, którzy niezbyt sobie cenią wartości rodzinne, dopóki mogą próbować i się bawić. To natomiast pobudza brak zaufania, a bez tego nie zbudujesz solidnego związku.
No niestety tak to wygląda. I co gorsza z obydwu stron, bo słyszałam, że kobiety to też dobre kwiatki tam są.
Świat poszedł w złą stronę jeśli chodzi o relacje, teraz jest wszystko na wyciągnięcie ręki i tak jak piszesz kiedyś trzeba było się postarać. Teraz ten czy ta nie zgodzi się na taką relację to będzie następny/następna ...


Co do pytań na pierwszym spotkaniu to nigdy bym nie spytała faceta o zarobki :lol2:

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8622
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 2112
Kibicuję: Manchester United

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mr.Chris » 22 gru 2025, 13:20

DDK pisze:
22 gru 2025, 13:09
czemu? Ja jestem niewierzący, a nie miałbym żadnego problemu z kimś, kto jest wierzący. W ostatnim związku byłem prawie rok i kobieta, z ktorą się spotykałem chodziła co tydzień do kościoła, organizowała spotkania DDA na salkach dzięki współpracy z parafią i nawet dość mocno ją zachęcałem do tego. Co więcej dzięki bardzo dużo dzięki temu dyskutowaliśmy o podejściu do życia, etyce, moralności, sumieniu i podobnych kwestiach.
Jak wspomniałeś, to był niecały rok. Schody zaczynają się na późniejszych etapach. Ślub, chrzest, komunia, a i przy zobowiązaniach i małżeństwie, osoba religijna, zwłaszcza kobieta, będzie mocno naciskać na wspólne praktyki religijne. Z prostego powodu, będzie zmęczona gadaniem za plecami albo naciskami rodziny. Do tego dochodzi właśnie wychowanie dziecka w konkretnym przekonaniu i nie, nie wystarczy, że powiesz, że Tobie to obojętne, ponieważ oboje rodziców musi świecić przykładem.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18616
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2439
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 22 gru 2025, 13:33

DDK pisze:
22 gru 2025, 13:09
czemu? Ja jestem niewierzący, a nie miałbym żadnego problemu z kimś, kto jest wierzący. W ostatnim związku byłem prawie rok i kobieta, z ktorą się spotykałem chodziła co tydzień do kościoła, organizowała spotkania DDA na salkach dzięki współpracy z parafią i nawet dość mocno ją zachęcałem do tego. Co więcej dzięki bardzo dużo dzięki temu dyskutowaliśmy o podejściu do życia, etyce, moralności, sumieniu i podobnych kwestiach.
Ależ miałbyś problem, a jak nie Ty to ona. Kwestia czasu. Niecały rok to jeszcze motylki w brzuchu latają. To jest fundamentalna różnica w swiatopoglądzie, która wpływa w życiu na wiele kwestii, przykłady podał już @Mr.Chris. Zresztą Ty jesteś konserwatysta głosujący na Konfederację i Mentzena to podam Ci inny przykład. Wyobraź sobie, że spotykasz się z dziewczyną, która głosuje na Lewicę i Magdalenę Biejat. Możesz sobie ją kochać nie wiem jak bardzo i bagatelizować te sprawy, ale finalnie Wasz światopogląd się fundamentalnie różni i w dłuższej perspektywie pojawiłby się konflikt i nie mielibyście szans. Uważam, że w pewnych kwestiach po prostu trzeba myśleć podobnie.
DDK pisze:
22 gru 2025, 13:09
Co do dzieci to już bardziej się zgodzę, aczkolwiek ja też kilka lat temu miałem "w dłuższej perspektywie" plan mieć syna, a teraz przyznam, że chęć posiadania dziecka mi całkowicie przeszła. Gdybym znalazł odpowiednią matkę to być może, ale na razie mam sto innych priorytetów niż posiadanie potomstwa, z tym że biorę pod uwagę, że możę się to zmienić. Jasne, że gdybym miał kobietę, która by naciskała, żeby mieć dzieciaka "teraz i już" to pewnie cięzko byłoby się dogadać, ale jeśli ktoś mi powie, ze "na pewno kiedyś będize chciał dziecko" to myślę, że też nie miałbym z tym problemu. Raczej podszedłbym do tego tak, że jeśli za rok/dwa/trzy stwierdzę, że "to ta jedyna" to wtedy jest duża szansa, ze zmienię zdanie. A jeśli stwierdzę, że to jednak nie to, to pewnie z innych względów niż rożnica zdań w sprawie posiadania potomstwa.
Nie mówię o przypadku "może kiedyś w dłuższej perspektywie". Mówię o twardym stanowisku, w końcu sam jestem osobą, która dzieci nigdy nie chciała, nie chce i nie będzie chcieć. Tu nie ma żadnego pola na kompromis jeśli ktoś wyobraża sobie przyszłe życie w inny sposób.

Awatar użytkownika
johny batonik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1560
Rejestracja: 27 cze 2023, 20:45
Reputacja: 353

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: johny batonik » 22 gru 2025, 13:40

Kluchman pisze:
22 gru 2025, 13:33
Ależ miałbyś problem, a jak nie Ty to ona. Kwestia czasu. Niecały rok to jeszcze motylki w brzuchu latają. To jest fundamentalna różnica w swiatopoglądzie, która wpływa w życiu na wiele kwestii, przykłady podał już @Mr.Chris. Zresztą Ty jesteś konserwatysta głosujący na Konfederację i Mentzena to podam Ci inny przykład. Wyobraź sobie, że spotykasz się z dziewczyną, która głosuje na Lewicę i Magdalenę Biejat. Możesz sobie ją kochać nie wiem jak bardzo i bagatelizować te sprawy, ale finalnie Wasz światopogląd się fundamentalnie różni i w dłuższej perspektywie pojawiłby się konflikt i nie mielibyście szans. Uważam, że w pewnych kwestiach po prostu trzeba myśleć podobnie.
Ja tak miałem. Tylko, że mi nie przeszkadzały jej poglądy i ta cała kobieca empatia do dziwaków + brak zrozumienia jak działa świat, że trzeba być rekinem i walczyć o swoje, a nie martwić się o gejów i lesbijki bo nie mogą się w szpitalu zobaczyć. ja miałem to w dupie, kobieta jest dodatkiem do życia, a nie sensem, więc ignorowałem jej braki w tej kwestii.

Ale dochodziło do takich absurdów, że po 8 latach, przeszkadzało jej to, że śmieje się z murzyna w telewizji. Niestety nasze drogi się rozeszły.

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7169
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 2172

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 22 gru 2025, 13:45

johny batonik pisze:
22 gru 2025, 13:16
Kisnę z beki jak słyszę jak jakieś kobietki lat 26 i młodzi biało rycerze wypowiadają się w stylu "niech każdy żyje jak chce, brak potomstwa, wieczne podróze i singielstwo całe życie też jest ok" - nie powiedział tak żaden 40 latek, który wraca do pustego domu
Ah to potwierdzanie swoich wlasnych poglądów.
Ja mam 40 lat, jestem starym kawalerem, nie mam potomstwa i ten rok był najlepszym i najszczęśliwszym rokiem w moim życiu. Oby kolejne były choć zbliżone do niego.
Kluchman pisze:
22 gru 2025, 13:05
Po części słusznie. Zarobki, mieszkanie to już przesada, ale dobrze już na początku sprawdzić, czy ma się zbliżone oczekiwania i cele.
Tylko, że jej lista była dłuższa i punkty traktowała zero-jedynkowo. Już teraz, po latach, nie pamiętam co dokładnie tam było - ale pamiętam nasze rozmowy gdzie ją przekonywałem, że spora część z tych punktów traktowana jako barriera nie do przejścia jest absurdalna. Pewnie gdyby wziąć szczęśliwe pary żyjące razem w zwiazku od lat to jedna na 20 byłaby do siebie tak dopasowana jak ona chciałaby na starcie.
Jestem całkiem przekonany, że jednym z punktów była chęć do współnych podróży. Spoko. Rozumiem, że taka osoba raczej nie zwiąże się z domatorem, który nigdy nigdzie pod żadnym warunkiem nie będzie chciał jechać. Albo pojedzie i bedzie marudził każdego dnia, że trzeba wstawać z łóżka podczas urlopu, że gorąco, że dużo ludzi, że drogo, że po co to wszystko. Ale większość ludzi odpowiadających 'Ja nie jestem wielkim fanem podróży aby zobaczyc wszystkiego jak najwięcej' nie ma takiego podejścia i wybierze się w podróż z swoją drugą połówką. Związek to jednak sztuka kompromisów.
Sam mam tak, że na wyjazdach chcę zobaczyć i poczuć możliwie dużo. Więc śpię z reguły mniej niż poza urlopem. Zwłaszcza, że lubię tak po prostu bez planu szwędać się po miejscach, gdzie turyści raczej się nei zapuszczają, bo nie ma tam nic konkretnego. Więc normą jest kładzenie się spać o 1 w nocy i pobudka przez 7 rano.
Z drugiej strony jak moja dziewczyna miała ciężki czas w pracy i chciała wypocząć to nie tylko nasz urlop był bardzo leniwy i spokojny, to jeszcze byliśmy w miejscu, w którym sam wczesniej byłem (ale sam) i średnio mi się podobało. I nie było to żadne poświęcenie z mojej strony, a zwyczajnie chęć spędzenia czasu z najblizsza osobą w komfortowych dla niej warunkach. Tyle.

Więc wracając do mojej znajomej. Oczyma wyobraźni widzę jak na kawie otrzymuje od faceta jakąś odpowiedź, że on to nie jest fanem intensywnego zwiedzania, zwlaszcza ze praca męcząca, to lubi odpocząć - i już myśli nad tym, jak sie tu z tej randki urwać jak najszybciej.

Awatar użytkownika
johny batonik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1560
Rejestracja: 27 cze 2023, 20:45
Reputacja: 353

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: johny batonik » 22 gru 2025, 13:48

venomik pisze:
22 gru 2025, 13:45
Ah to potwierdzanie swoich wlasnych poglądów.
Ja mam 40 lat, jestem starym kawalerem, nie mam potomstwa i ten rok był najlepszym i najszczęśliwszym rokiem w moim życiu. Oby kolejne były choć zbliżone do niego.
Był, bo nie znasz innego życia. Jakbyś wracał do domu, na powitanie przychodziła by do Ciebie żona i dawała Ci całusa, a mały Alessandro przybiegałby krzycząc "tata tata wlucil" to byś inaczej pisał. To, że tam sobie zarobiłes pieniądze, kupiłes duży telewizor, poznałeś jakiegoś tam Pawła na imprezie firmowej i biznes Ci idzie jak nigdy, to jest nic.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 14626
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 4023

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 22 gru 2025, 13:49

Jaki jest sens dyskusji z kimś, kto uważa że jego racja jest najmojsza i nie przyjmuje innych poglądów?

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5769
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 782

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 22 gru 2025, 13:51

1234 pisze:
22 gru 2025, 13:04
Myślę że duży wpływ może mieć to, że kobiety są faworyzowane, że mają lepiej w sądach i taki przeciętny facet się trzy razy zastanowi czy chce walczyć o kontakt z dzieckiem z jakąś jebnietą zawistna babą :)

Chyba jeszcze głębiej włożę kij w mrowisko, jak już bierzesz ten ślub to nie po to żeby się rozwodzić. Ja wiem że ktoś napisze, że w sumie to różnie może być w życiu, ale ja tego nie kupuję. Żyjemy w spokojnych czasach pełnych dobrobytu i masz czas ocenić tego partnera. Przy 45% rozwodów nie chce mi się wierzyć że co drugi partner to narcyz , przemocowiec i toksyk i to jeszcze sprytnie schowany.

Nie chcesz mieć dzieci nie bierz ślubu , bo to w zasadzie daje bardzo niewiele. Chcesz mieć dzieci to jak bierzesz ślub to nie po to żeby się rozwodzić.

Ja swoją żonę poznałem w grze internetowej więc nie wiem czy ten internet to tam nie pomaga, może po prostu w złym momencie skorzystaliście. Bo niewątpliwie piłka.pl to jedna z niewielu enklaw gdzie istnieje jakaś społeczność sieciowa.

Podsumowując każdy ma prawo żyć jak chce, ale w szerokim ujęciu pewne zachowania społeczne są szkodliwe. Nawet pal sześć demografię chodzi o budowanie długotrwałych relacji.

Publikacji o tym jest multum natomiast mam wrażenie że one bardziej polaryzują społeczeństwo niż pomagają

Awatar użytkownika
johny batonik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1560
Rejestracja: 27 cze 2023, 20:45
Reputacja: 353

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: johny batonik » 22 gru 2025, 13:55

matt_ pisze:
22 gru 2025, 13:49
Jaki jest sens z dyskusji z kimś, kto uważa że jego racja jest najmojsza i nie przyjmuje innych poglądów?
No to chyba z tego się składa forum nie? Że mamy odmienne poglądy i probujemy się do nich przekonać, nabijając posty i odświeżenia strony

Idealna dyskusja według matt_

- hej, nie lubie dzieci i cale zycie jestem samotny
- ok masz do tego prawo pozdrawiam hehe
- tez pozdrawiam

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7169
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 2172

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 22 gru 2025, 14:03

Do lepszej dyskusji wystarczyloby 'masz inne podejście bo masz inne poglądy i priorytety' zamiast 'masz inne podejście bo się nie znasz, a jak byś się znał lepiej to byś miał takie same poglądy jak ja'.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18616
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2439
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 22 gru 2025, 14:06

johny batonik pisze:
22 gru 2025, 13:48
venomik pisze:
22 gru 2025, 13:45
Ah to potwierdzanie swoich wlasnych poglądów.
Ja mam 40 lat, jestem starym kawalerem, nie mam potomstwa i ten rok był najlepszym i najszczęśliwszym rokiem w moim życiu. Oby kolejne były choć zbliżone do niego.
Był, bo nie znasz innego życia. Jakbyś wracał do domu, na powitanie przychodziła by do Ciebie żona i dawała Ci całusa, a mały Alessandro przybiegałby krzycząc "tata tata wlucil" to byś inaczej pisał. To, że tam sobie zarobiłes pieniądze, kupiłes duży telewizor, poznałeś jakiegoś tam Pawła na imprezie firmowej i biznes Ci idzie jak nigdy, to jest nic.
Mógłby też mieć tak, że przychodziłby z pracy zmęczony do domu, chciałby się zrelaksować, a tu mały Alessandro krzyczy, płacze i chce niewiadomo co, a żona zamiast całusa ma do niego milion pretensji i problemów. A teraz wraca, ma ciszę, spokój i robi co chce. Są różne przypadki i perspektywy.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 14626
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 4023

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 22 gru 2025, 14:12

Akademicka dyskusja
johny batonik pisze:
22 gru 2025, 13:16
I pisanie tutaj, że ktoś sobie wybrał taką drogę w życiu, że posiadanie dziecka to nie jest cel nadrzędny.
Wybranie każdego innego trybu życia, czyli wieczne singielstwo, albo brak potomstwa z wyboru bo ograniczyłoby to sposób życia, to jest upadek społeczeństwa. Ludzie łączą się w pary i zawsze będą łączyć, bo jesteśmy zwierzętami stadnymi.
Kisnę z beki jak słyszę jak jakieś kobietki lat 26 i młodzi biało rycerze wypowiadają się w stylu "niech każdy żyje jak chce, brak potomstwa, wieczne podróze i singielstwo całe życie też jest ok" - nie powiedział tak żaden 40 latek, który wraca do pustego domu
Był, bo nie znasz innego życia. Jakbyś wracał do domu, na powitanie przychodziła by do Ciebie żona i dawała Ci całusa, a mały Alessandro przybiegałby krzycząc "tata tata wlucil" to byś inaczej pisał. To, że tam sobie zarobiłes pieniądze, kupiłes duży telewizor, poznałeś jakiegoś tam Pawła na imprezie firmowej i biznes Ci idzie jak nigdy, to jest nic.
Ja tak miałem. Tylko, że mi nie przeszkadzały jej poglądy i ta cała kobieca empatia do dziwaków + brak zrozumienia jak działa świat, że trzeba być rekinem i walczyć o swoje, a nie martwić się o gejów i lesbijki bo nie mogą się w szpitalu zobaczyć. ja miałem to w dupie, kobieta jest dodatkiem do życia, a nie sensem, więc ignorowałem jej braki w tej kwestii.
Spoiler:

Awatar użytkownika
johny batonik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1560
Rejestracja: 27 cze 2023, 20:45
Reputacja: 353

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: johny batonik » 22 gru 2025, 14:14

Nigdy tak nie napiszę, bo to byłoby kłamstwo, a ja żyje w zgodzie ze sobą. Gdzie jest granica do takiego pisania i zgadzanie się z inna osobą bo ma inne podejście? Jak ktoś napisze, że je gówno codziennie na śniadanie to też mam uszanować to? Albo żeby zakazać aut spalinowych i jeździć rowerem przy -5?

Awatar użytkownika
Ilka
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14801
Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
Reputacja: 2803
Kibicuję: Widzew Barca MU Juve

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ilka » 22 gru 2025, 14:28

@johny batonik to co Ci tam Twoja żona dziś na obiad zrobiła?

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17047
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5300
Kibicuję: Tylko WISŁA

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 22 gru 2025, 14:28

Mr.Chris pisze:
22 gru 2025, 13:20
Jak wspomniałeś, to był niecały rok. Schody zaczynają się na późniejszych etapach. Ślub, chrzest, komunia, a i przy zobowiązaniach i małżeństwie, osoba religijna, zwłaszcza kobieta, będzie mocno naciskać na wspólne praktyki religijne. Z prostego powodu, będzie zmęczona gadaniem za plecami albo naciskami rodziny. Do tego dochodzi właśnie wychowanie dziecka w konkretnym przekonaniu i nie, nie wystarczy, że powiesz, że Tobie to obojętne, ponieważ oboje rodziców musi świecić przykładem.
to nie jest kwestia wiary tylko wartości i ideologii. Ja sam staram się żyć raczej zgodnie z większością dekalogu i nie musze do tego być wierzącym.
Kluchman pisze:
22 gru 2025, 13:33
Wyobraź sobie, że spotykasz się z dziewczyną, która głosuje na Lewicę i Magdalenę Biejat. Możesz sobie ją kochać nie wiem jak bardzo i bagatelizować te sprawy, ale finalnie Wasz światopogląd się fundamentalnie różni i w dłuższej perspektywie pojawiłby się konflikt i nie mielibyście szans.
Najdłuższy związek w jakim byłem to z kobietą, której najlepsza przyjaciółka jest lesbijka - byłem nawet raz na jej urodzinach. A jak dobry rok po zerwaniu dostałem o 8 rano telefon od byłej, że jest po próbie samobójczej) to nie miałem żadnego problemu żeby zadzwonić do tej koleżanki i potem ogarniać razem pomoc dla niej. Zarówno moja była jak i ta koleżanka były światopoglądowo mocno lewicowe i nie miało to żadnego wpływu na nasz związek. Nie chodzi o to, żeby znaleźć kogoś kto ma identyczne poglądy, tylko różnić się i komunikować w zdrowy sposób.
Dla mnie jest 100 innych ważniejszych rzeczy od czyiś poglądów politycznych czy wiary. Jeśli zarówno dla mnie, jak i dla drugiej połówki nie są to niewiadomo jak ważne rzeczy to naprawdę można to pogodzić.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”