Domek nr 10 (temat luźny) - Strona 10540

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

Kiedy robimy zlot forum?

17-19 kwietnia
2
18%
24-26 kwietnia
0
Brak głosów
8-10 maja
1
9%
15-17 maja
3
27%
22-24 maja
5
45%
Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26441
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6528

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 10 mar 2026, 22:06

A to nie wiem :(

Awatar użytkownika
19B10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5419
Rejestracja: 12 paź 2018, 12:40
Reputacja: 1773
Kibicuję: WRE

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 19B10 » 10 mar 2026, 22:09

Na rowerze miewam i wyższy. Na występach publicznych nie wiem i chętnie się nie dowiem.

Awatar użytkownika
MothToAFlame
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 450
Rejestracja: 23 sie 2022, 13:34
Reputacja: 160

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MothToAFlame » 10 mar 2026, 22:16

Duzo zalezy od osoby i intesywnosci biegania/jazdy na rowerze. Na rowerze treningowym nigdy nie mialem wiecej niz 150, jak sie wybralem normalny rowerem w szkockie gory to tez mi raz skoczylo do 170. Kwestai jest jak czesto to sie zdarza i czy sa to skoki czy staly puls. Mialem kiedys pacjentke ktorej puls w pozycji siedzacej wynosil okolo 60 ale jak tylko wstala to skakal do 120-30 i wlasnie te skoki sa najbardziej niebezpieczne.

Hannibal
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2420
Rejestracja: 13 lut 2019, 23:47
Reputacja: 1070

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hannibal » 10 mar 2026, 22:49

Jak się dobrze postarasz to na bieganiu czy rowerze zrobisz HRmax praktycznie, więc wartości 180+ też nie są niczym szczególnym :wink: Chociaż wiadomo, że u futbolowej jest inna sytuacja, ale u przeciętnego biegacza 150 uderzeń na minutę to norma.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26441
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6528

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 11 mar 2026, 7:45

Zawsze mnie rozbrajają złote rady dla początkujących biegaczy.

Mówię Ci mordo musisz biegać w drugiej strefie, low effort, tętno żeby nie przekroczyć pierwszego treshholdu musisz trzymać.

Dobra typie tak zrobię.

Tempo 7:15, hr 168, dystans 2,01km :D

Awatar użytkownika
19B10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5419
Rejestracja: 12 paź 2018, 12:40
Reputacja: 1773
Kibicuję: WRE

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 19B10 » 11 mar 2026, 8:09

Hannibal pisze:
10 mar 2026, 22:49
więc wartości 180+ też nie są niczym szczególnym
Też się zdarza, na przykład na długim podjeździe. Grunt żeby spadł potem ;)

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14398
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2157
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 11 mar 2026, 9:32

MothToAFlame pisze:
10 mar 2026, 21:35
Do 100 to w miare akceptowalne, 165 juz nie tak bardzo...Plus dla lekarki ze Ci tak trula bo z taka historia chorob w rodzienie to w pelni zrozumiale. Tez sie domyslam co powie, ale nie lam sie tym zbytnio z bb zawsze mozna powoli schodzic z tego co widzialem/czytalem nie jest to proces latwy ani przyjemny ale mozliwy. Mnie rowniez podniosly znacznie, jak sie budze to czuc roznice, no i w pracy nie mam ochoty wszystkim urwac glowy, tylko niektorym
Jedynym co moge doradzic to duzo snu przy stresie.
No i tu jest niestety mój problem. Ostatni raz przespałam całą noc w lutym 2020 (pamiętam, bo byłam na konferencji zanim nas pozamykali). Marcin wstaje o 4:40-50 do pracy, więc przez godzinę wtedy nie śpię. Zośka się budzi w nocy i mnie woła (jakimś cudem Marcina w ogóle to nie budzi). Ja sama reaguję na każdy szmer – wystarczy, że się Mar na drugi bok przewraca, a ja już się zrywam. Masakra to jest. Chociaż ostatnio śpię pod kołdrą obciążeniową i jest lepiej – w 99 na 100 przypadków zasypiam od razu i nie wykonuję już miliona przerzuceń z boku na bok. No ale i tak wszystko jest mnie w stanie obudzić, a zatyczek nosić nie mogę :/
MothToAFlame pisze:
10 mar 2026, 21:35
Obawiam sie ze objetosciowo to by Pana Tadeusza przebila
Klasyka pracy z ludźmi :D A tu jeszcze dodatkowo w wyjątkowo wymagających warunkach.
Boromir pisze:
10 mar 2026, 21:42
Wiadomo że to zależy ale 165 przy bieganiu to nawet ja mam czasami
Ja tak miałam po przebiegnięciu pierwszych stu metrów, nie nadaję się do tego :D

Ale! Skarżyłam się Wam na przytycie odkąd biorę leki. 1 stycznia odstawiłam połowę dawki, 6 tygodni temu wróciłam do 1800 kcal, przy treningach nadal tętno nie podchodzi powyżej 125, ale i tak poszło już po parę centymetrów w obwodach i parę kg. Od razu jakoś tak bardziej się chce działać.

(Chociaż dzisiaj nadal mam zjazd i chce mi się tylko płakać).

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8251
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 1994
Kibicuję: Manchester United

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mr.Chris » 11 mar 2026, 11:02

Boromir pisze:
11 mar 2026, 7:45
Zawsze mnie rozbrajają złote rady dla początkujących biegaczy.

Mówię Ci mordo musisz biegać w drugiej strefie, low effort, tętno żeby nie przekroczyć pierwszego treshholdu musisz trzymać.

Dobra typie tak zrobię.

Tempo 7:15, hr 168, dystans 2,01km :D
Exactly. Na początku przede wszystkim trzeba złapać zajawkę, a później dojdą szczegóły. Ja jedyne co zawsze powtarzam, to dobre buty, odpowiednio dopasowane do użytkownika. Żeby z jednej strony nie zajechać sobie kolan, a z drugiej nie przesadzić z amortyzacją, bo przy zbyt dużej nie ma takiego odbicia i po prostu mniej przyjemnie się biega.

Awatar użytkownika
MothToAFlame
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 450
Rejestracja: 23 sie 2022, 13:34
Reputacja: 160

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MothToAFlame » 11 mar 2026, 19:21

futbolowa pisze:
11 mar 2026, 9:32
]No i tu jest niestety mój problem. Ostatni raz przespałam całą noc w lutym 2020 (pamiętam, bo byłam na konferencji zanim nas pozamykali). Marcin wstaje o 4:40-50 do pracy, więc przez godzinę wtedy nie śpię. Zośka się budzi w nocy i mnie woła (jakimś cudem Marcina w ogóle to nie budzi). Ja sama reaguję na każdy szmer – wystarczy, że się Mar na drugi bok przewraca, a ja już się zrywam. Masakra to jest. Chociaż ostatnio śpię pod kołdrą obciążeniową i jest lepiej – w 99 na 100 przypadków zasypiam od razu i nie wykonuję już miliona przerzuceń z boku na bok. No ale i tak wszystko jest mnie w stanie obudzić, a zatyczek nosić nie mogę :/
Doskonale Cie rozumiem. Bezsennosc mam zdiagnozowana od 14 roku zycia. Melatonina, koldra obciazeniowa, oraz metoda brak niebieskiego swiatla (monitory, telefon, tv) pol godzinny przed snem troche tutaj pomogly ale jesli przespie wiecej niz 4 h ciaglego snu to jest sukces.
Mozg potrafi wyciszac niektore dzwieki ktore rozpoznaje jako brak zagrozenia bardzo skutecznie. Mieszkam 60m od torow kolejowych i nawet nie slysze juz pociagow. Nie mam dzieci ale jednak sadze ze wolanie w mieszkaniu by mnie obudzilo, choc na 100% nie jestem w stanie tego stwierdzic. Moja byla twierdzila ze spie wyjatkowo lekko ale budze sie, lokalizuje zrodlo dzwieku i zasypiam ponownie jak moj mozg nie uzna ze to "alarm".
futbolowa pisze:
11 mar 2026, 9:32
Klasyka pracy z ludźmi :D A tu jeszcze dodatkowo w wyjątkowo wymagających warunkach.

Oj tak :D
futbolowa pisze:
11 mar 2026, 9:32
Ale! Skarżyłam się Wam na przytycie odkąd biorę leki. 1 stycznia odstawiłam połowę dawki, 6 tygodni temu wróciłam do 1800 kcal, przy treningach nadal tętno nie podchodzi powyżej 125, ale i tak poszło już po parę centymetrów w obwodach i parę kg. Od razu jakoś tak bardziej się chce działać.

(Chociaż dzisiaj nadal mam zjazd i chce mi się tylko płakać).
Tak trzymaj! :ok: pominawszy ostatnie zdanie ;)

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5741
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 771

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 11 mar 2026, 19:48

Mieszkam niedaleko torów , stukot pociągów mnie uspokaja.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26441
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6528

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 11 mar 2026, 19:57

Jak ktoś jest z miasta to nawet przy nocnej ciszy na prowincji może się czuć dziwnie.

Awatar użytkownika
PietroBosman
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7545
Rejestracja: 06 wrz 2015, 11:12
Reputacja: 936

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PietroBosman » 11 mar 2026, 23:43

MothToAFlame pisze:
11 mar 2026, 19:21
futbolowa pisze:
11 mar 2026, 9:32
]No i tu jest niestety mój problem. Ostatni raz przespałam całą noc w lutym 2020 (pamiętam, bo byłam na konferencji zanim nas pozamykali). Marcin wstaje o 4:40-50 do pracy, więc przez godzinę wtedy nie śpię. Zośka się budzi w nocy i mnie woła (jakimś cudem Marcina w ogóle to nie budzi). Ja sama reaguję na każdy szmer – wystarczy, że się Mar na drugi bok przewraca, a ja już się zrywam. Masakra to jest. Chociaż ostatnio śpię pod kołdrą obciążeniową i jest lepiej – w 99 na 100 przypadków zasypiam od razu i nie wykonuję już miliona przerzuceń z boku na bok. No ale i tak wszystko jest mnie w stanie obudzić, a zatyczek nosić nie mogę :/
Doskonale Cie rozumiem. Bezsennosc mam zdiagnozowana od 14 roku zycia. Melatonina, koldra obciazeniowa, oraz metoda brak niebieskiego swiatla (monitory, telefon, tv) pol godzinny przed snem troche tutaj pomogly ale jesli przespie wiecej niz 4 h ciaglego snu to jest sukces.
Mozg potrafi wyciszac niektore dzwieki ktore rozpoznaje jako brak zagrozenia bardzo skutecznie. Mieszkam 60m od torow kolejowych i nawet nie slysze juz pociagow. Nie mam dzieci ale jednak sadze ze wolanie w mieszkaniu by mnie obudzilo, choc na 100% nie jestem w stanie tego stwierdzic. Moja byla twierdzila ze spie wyjatkowo lekko ale budze sie, lokalizuje zrodlo dzwieku i zasypiam ponownie jak moj mozg nie uzna ze to "alarm".
futbolowa pisze:
11 mar 2026, 9:32
Klasyka pracy z ludźmi :D A tu jeszcze dodatkowo w wyjątkowo wymagających warunkach.

Oj tak :D
futbolowa pisze:
11 mar 2026, 9:32
Ale! Skarżyłam się Wam na przytycie odkąd biorę leki. 1 stycznia odstawiłam połowę dawki, 6 tygodni temu wróciłam do 1800 kcal, przy treningach nadal tętno nie podchodzi powyżej 125, ale i tak poszło już po parę centymetrów w obwodach i parę kg. Od razu jakoś tak bardziej się chce działać.

(Chociaż dzisiaj nadal mam zjazd i chce mi się tylko płakać).
Tak trzymaj! :ok: pominawszy ostatnie zdanie ;)
Odgrzebałem dla Was temat:
viewtopic.php?f=12&t=21535

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5671
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 332

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 12 mar 2026, 4:19

Spróbujcie sobie 4 rzeczy na lepszy sen:
- medytacja 15 min zawsze przed pójściem spać
- ashwagandha codziennie
- magnez codziennie
- zatyczki do uszu (https://allegro.pl/produkt/wkladki-zaty ... 2374683818)


Awatar użytkownika
Rezus
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16204
Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
Reputacja: 2865
Lokalizacja: Piekło

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rezus » 12 mar 2026, 6:51

Coraz więcej krajów zakazuje ashwagandhę.

Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17189
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4308
Kibicuję: AC Milan

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » 12 mar 2026, 6:52

cruel pisze:
12 mar 2026, 4:19
Spróbujcie sobie 4 rzeczy na lepszy sen:
- medytacja 15 min zawsze przed pójściem spać
- ashwagandha codziennie
- magnez codziennie
- zatyczki do uszu (https://allegro.pl/produkt/wkladki-zaty ... 2374683818)
I oczka jeszcze. Takie samolotowe

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”