W tym uniwersum czarodziejów dzieli się po krwi, tematu rasizmu jest dla mnie absurdalny. Nie padł w książce (poprawcie mnie jeśli się mylę) ani razu.venomik pisze: ↑31 mar 2026, 14:39W momencie gdy w książce i filmach temat rasy/rasizmu w ogóle nie istnieje, to nie da się wciągnąć rasy bohatera do rdzenia postaci. Można próbować to robić nieudolnie — jak właśnie autor, sugerując, że skoro gnębiona jest czarnoskóra postać, to dręczyciel jest z automatu rasistą (idiotyzm). Albo tym, że Snape był gnębiony za bladą cerę.
Oczywiście to nie wyklucza że scenarzyści przegną i ten temat wplączą.
Ale nie powinni.






