Dzisiaj rano patrzyłem na ustawienie Italii w drugiej połowie której nie widziałem, tak samo jak pierwszej. Gdy Włosi mieli jeszcze przecież siły, można było wymyśleć coś lepszego niż to co zaserwował Gattuso. Niestety moje zdanie bez zmian, skąd miejsce dla tych dwóch ogrów z Romy, którzy poza przeszkadzaniem i kopaniem po kostkach niczego nie potrafią. Dodatkowo wpuścił Fratessiego, pytanie po co go powoływał.
Nie można zdjąć Barelli i Locatelliego i wpuścić Fratessiego i Cristante i liczyć na cud.
Włosi od lat mają problemy również z innego powodu, kiedyś na dwa miejsca w ataku było 4-5 napastników o klasie międzynarodowej minimum. Dziś za atak odpowiada Kean, Esposito. W obronie i pomocy nawet jednej gwiazdy top10 na swojej pozycji na świecie.
A tymczasem taki sobie Montella, awansuje z Turcją, ale kadrę ma może najlepsza w historii, ma 6-8 grajków o bardzo dobrych umiejętnościach którzy ciągną zespół. No nic znów będzie trzeba kibicować reprezentacji afryki z Francji, aby obroniła honor Europy. Znamienne.









