Chłopaki ode mnie z osiedla też trenowali za free, chyba dawniej to było po prostu standardem.sickstick pisze: ↑24 sie 2026, 16:28Jak 20 lat temu grałem 2 lata w całkiem solidnej szkół piłkarskiej WSP Wodzisław (wypromowali m.in. Glika i Króla do Realu) to było całkowicie za darmo. Zresztą w 2 klubach w których dłużej lub krócej trenowałem (Naprzód Rydułtowy i Odra Wodzisław) to też było całkowicie za darmo, ale tam chyba była kasa miejska.
W każdym razie trenowałem piłkę przez prawie 10 lat i złamanego grosza moja mama nie musiała płacić. Raz chyba było jednorazowe 27zł za wyrobienie karty zawodniczej.
Wiadomo, już na tym etapie jest tak, że część dziewczyn trenuje indywidualnie, jeździ na kilka obozów w roku itd. U nich całe życie jest pod to dopasowane.
Jednak dla większości to bardziej forma aktywności i fajnego spędzania czasu z dziewczynami niż sposób na życie. Dlatego myślę, że tak łatwo część z nich się wykruszy, jeśli rodzicom nie będą pasować opłaty. Już odpadło parę takich, które nie mogły jeździć na mecze, bo ojcowie mówili wprost, że weekend jest od tego, żeby sobie popić, a nie wozić dziecko na stadion.
Obserwuję tę sekcję od początku jej istnienia, bo Zośka gra od pierwszego treningu i widzę, ile się zmienia na plus, jeżeli chodzi o rozwój akademii i też ich podejścia do dziewczyn. Ale to nadal nie są warunki, w których ktokolwiek myślący o karierze córki poważnie trzymałby ją tutaj. Widzę, że większość chce dotrwać do końca podstawówki i potem będzie rozjazd po innych klubach. Dla mojej to już pewnie ostatni sezon, bo za rok przechodziłaby już do U16 i uważa, że fizycznie nie da sobie rady. Co prawda o U13 też tak mówiła, ale jednak potem przeskok jest gigantyczny.








