Dla chłopców wychowanych przez Wykop.
Ja tak miałem z 1 i 2. Dwójkę w końcu ukończyłem, ale znaczna większość czasu to były zabawy czołgiem albo wozem strażackim i poznawanie lokacji. Pewnie nawet teraz po ponad 20 latach jakbym chwilę pograł, to bym sobie przypomniał, gdzie są najciekawsze rzeczy.
Natomiast od trójki wzwyż tylko San Andreas i mi siadło na dłużej i na zabawę poza fabułą oraz przejście więcej niż jeden raz. Trójkę i Vice City po prostu zaliczyłem, czwórką trochę się bawiłem, no i w piątkę nieco dłużej pograłem, ale w każdym przypadku fabuła miała priorytet nad eksploracją i mechanikami.







