Kroki - amatorka, no-pro :) - Strona 15

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
19B10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5642
Rejestracja: 12 paź 2018, 12:40
Reputacja: 1882
Kibicuję: WRE

Kroki - amatorka, no-pro :)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 19B10 » 01 wrz 2026, 6:49

443281, sierpień rekordowy i to pomimo bólu kolana. Ale od dziś powrót do pracy, także koniec tego dobrego.

Awatar użytkownika
BadBoy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7480
Rejestracja: 01 cze 2006, 19:47
Reputacja: 846

Kroki - amatorka, no-pro :)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BadBoy » 01 wrz 2026, 7:44

Obrazek
Blisko zamierzonego celu średniej 20k ale jednak trochę zabrakło

Awatar użytkownika
Przema
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4204
Rejestracja: 10 lut 2008, 19:17
Reputacja: 1044

Kroki - amatorka, no-pro :)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Przema » 01 wrz 2026, 7:56

U mnie sierpień raczej bolesny. Zacząłem normalnie biegać jak w każdym poprzednim miesiącu. Już w lipcu zacząłem sobie robić siłowe piątki i biegałem po górkach w puszczy trasy 15-20 km. Na początku sierpnia machnąłem na tej trasie półmaraton ładnie poniżej 2h ale musiałem coś przeciążyć albo naciągnąć bo na kolejnym treningu dopiero bóle się pojawiły i tak z tym tkwię do dzisiaj. Wystartowałem w półmaratonie i trochę przebiegłem ale jak tylko ból się odezwał to nauczony doświadczeniem zszedłem z trasy zeby sobie nie pogorszyć.
Warunki wieczorne już w sierpniu były ciężkie bo szybko robi się ciemno a po 20 to już masakra z moim wzrokiem i patrząc na zegarek i tak nie wiedziałem jakie robię tempo. I tak na tej nieświadomości chociażby przebiegłem sobie treningową dychę w 46 minut, a to raczej nie pomogło. Wkurw miałem straszny ale wczoraj na poprawę humoru zamówiłem sobie nowy zegarek do biegania i słuchawki, które już się nie nadają do samodzielnej naprawy po raz drugi.

Teraz odczekać dwa tygodnie aż ból zniknie, wzmocnić mięśnie i robimy plan na maraton .

Hannibal
Kapitan
Kapitan
Posty: 2674
Rejestracja: 13 lut 2019, 23:47
Reputacja: 1185

Kroki - amatorka, no-pro :)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hannibal » 01 wrz 2026, 10:16

Obrazekhttps://zapodaj.net/plik-VldRuFiu20

Tegoroczny rekord. Ponad 1400 m przewyższenia, więc przy okazji łydki zrobione :ozob:

Awatar użytkownika
Przema
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4204
Rejestracja: 10 lut 2008, 19:17
Reputacja: 1044

Kroki - amatorka, no-pro :)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Przema » 07 wrz 2026, 22:15

Dziś, a właściwie przed chwilą pierwszy raz od połowy sierpnia udało się iść pobiegać. Wróciłem bez żadnego bólu, ale na początek ostrożnie ledwo 8km zeby nie przeciążyć od razu. Wygląda na to że jest git.
Natomiast nowy zegarek w połączeniu ze słuchawkami to petarda i coś czego mi ostatnio brakowało.

Nic rylko trenować z celem na 2027, na pewno zapisze się na jeden krajowy maraton i spróbuję sił w loterii na Martin w Berlinie. Lata temu przynajmniej 4 razy próbowałem swoich szans w loterii na maraton w nowym jorku i nigdy się nie udało, może teraz będzie lepiej.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”