MŚ 2006: 1/8 finału: ARGENTYNA - MEKSYK, 24.06.2006 r.

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

MŚ 2006: 1/8 finału: ARGENTYNA - MEKSYK, 24.06.2006 r.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 22 cze 2006, 0:05

Argentyńczycy zaprezentowali się fantastycznie w fazie grupowej pewnie wygrywając w 'grupie śmierci'. Szczególnie pogrom Serbii i Czarnogóry będzie wielokrotnie wspominany. W trzech spotkaniach jakie rozegrali zaprezentowali przyjemny dla oka a przy tym skuteczny futbol. Solidna gra w obronie i nieszablonowa w ataku pozwoliła bardzo szybko zyskać sympatię kibiców. Pekerman ma na tyle silną kadrę, że tacy zawodnicy jak Tevez czy Messi nie mają pewnego miejsca w pierwszym składzie. Leo jest bardzo młody i trzeba szczególnie uważać na jego zdrowie. Carlos z kolei mimo niepodważalnie olbrzymich możliwości musi pogodzić się z rolą zmiennika dla będącego w dobrej formie Savioli i Crespo na którego bardzo liczy trener. Meksyk z kolei po dobrym pierwszym spotkaniu i wygranej z Iranem w kolejnych meczach spisywał się poniżej oczekiwań. Największe problemy widać w ofensywie. Słaba linia pomocy i niewiele do zaoferowania w ataku kiedy na boisku nie może znajdować się Borghetti. Styl gry w spotkaniach z Angolą oraz Portugalią był chyba jescze gorszy od wyników. Wysoki poziom utrzymuje Marquez, ale opieranie gry całego zespołu na jednym zawodniku, który na dodatek jest środkowym obrońcą to kiepski pomysł. Trener musi coś poprawić jeżeli chcą nawiązać walkę z niezwykle silną Argentyną.

Awatar użytkownika
stan_mic
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 322
Rejestracja: 17 lip 2005, 20:03
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: stan_mic » 22 cze 2006, 1:54

Niggaz pisze:Największe problemy widać w ofensywie. Słaba linia pomocy i niewiele do zaoferowania w ataku kiedy na boisku nie może znajdować się Borghetti
Czy ja wiem... Oglądam mecze Meksyku ze szczególną uwagą i nie wiem, czy można pisać o Aztekach w ten sposób. Meksykanie mieli co prawda problemy tak z Iranem jak i Angolą, ale w meczu z arabami przełamali się i to w sposób dość spektakularny. Mecze takie jak ten z Angolą też się czasem zdarzają... A co do meczu z Portugalią to gdy już Meksykanie zaatakowali to potrafili naprawdę wiele zdziałać, a porażka jest spowodowana indywidualnym błędem Rafy, a także czerwoną kartką po której juz nie mogli tak zawzięcie atakować
Niggaz pisze:Wysoki poziom utrzymuje Marquez
Z tym się nie mogę zgodzić!! Przegrał najważniejszy mecz w grupie!! Gdyby nie jego głupi błąd już na początku spotaknia Meksyk napewno nie przegrałby tego meczu
Niggaz pisze:opieranie gry całego zespołu na jednym zawodniku, który na dodatek jest środkowym obrońcą to kiepski pomysł
Meksykanie zawsze tworzyli niesamowity kolektyw i nadal powinni to robić... To, że Rafa próbuje tam robić za gwiazdę to chyba tylko jego pomysł (napewno nie wymyślił tego La Volpe!!), bo w ten sposób psuje grę Azteków!! Z tak grającym Marquez'em Meksykanie mogą mieć problemy z Argentyną, ale wierzę, że były zawodnik Monaco wreszcie zmądrzeje i zacznie grać dla Meksyku nie dla siebie!

PS Czy za pierwszą bramkę też należy obwinić Rafę!? Wg mnie tak!! Bo to on powinien pilnować, by żaden z Portugalczyków nie mógł wbiec przed pole karne i stamtąd oddać strzał w tak łatwy sposób...

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 22 cze 2006, 8:01

Fakt faktem Rafa zawinil w meczu z Portugali przy pierwszym golu, ale to on byl najlepszym zawodnikiem porpzednich meczy i narzaie to on jest kluczowa postacia Meksyku. A jesli chodzi o spotkanie z Argentyna w 1/8 to szans wiekszych przynjamniej ja im nie daje :P Argentyna mimo wczorajszego spotkania, w ktorym zagrala i tak dobrze jest najlepiej prezentujaca sie epika :wink: Pewni gdyby wczoraj musiel wygrac aby awansowac to pewnie by tego latwo dokonali :twisted: Wsród argentyczkykow widac ogromna determinacje, aby wreszcie znowu cos osiagnac 8) Bez watpienia przeszli przez grupe łatwo i z pieknym stylem, Meksyk za to zagral slabo z Angola, lepiej z Iranem i Portugalia, ale w meczu, w ktorym przegrywajacy odpada raczej szans nie beda miec, choc zawsze moze byc inaczej. Wg. mnie Argentyna ma lepszych zawodnikow, jest w wyzszej formie i prezentuje sie lepiej, praktycznie wszystko przemawia za nimi :P

Awatar użytkownika
pizmak
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 338
Rejestracja: 18 lip 2005, 11:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Nie dygaj.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pizmak » 22 cze 2006, 9:13

No i zaczeła się 2 runda MŚ ;) Świetni technicznie Argentyńczycy podejmą świetną i zgraną obronę Meksyku z Marquezem na czele ;) Zapowiada się świetny mecz w Lipsku 24 czerwca.

Argentyna , która zadziwiła wszystkich swoją znakomitą postawą (jak dobrze wiemy Argentyna nie jest drużyną turniejową) w grupie trafiła tak jak chciała czyli po grupie nie na Portugalie. Nikt się nie spodziewał że taksówkarz z zawodu Pekerman zdoła stworzyć dobry,zgrany zespół który poradzi sobie w grupie śmierci. Argentyna która swoją grą nie powalała większości na kolana (no może mecz z SiC ) prezentuje się na razie świetnie na Weltmeisterschaft 2006. Poczekamy co Nestor wymyśli na mecz z Aztekami ;)

Metal99
Grafomania zaawansowana
Posty: 86
Rejestracja: 15 sie 2005, 11:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rawa Mazowiecka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Metal99 » 22 cze 2006, 9:50

Ja od początku wiedziałem, że Argentyna awansuje oni dla mnie są głównymi faworytami tej imprezy i Meksyk pokonają choć to nie jest do końca wiadome bo Meksyk preferuje ładny styl gry ale przegrali z Portugalią 2-1 a mogło być wyżej. Ja stawiam na Argentynę a wynik 3-1 dla nich w napadzie raczej wystąpi Crespo i Saviolą mają świetne zgranie i instynkt strzelecki drugą parą jest Messi z Tevezem też świetni gracze ale nie dorastają tamtym.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 22 cze 2006, 10:36

stan_mic pisze:Czy ja wiem... Oglądam mecze Meksyku ze szczególną uwagą i nie wiem, czy można pisać o Aztekach w ten sposób. Meksykanie mieli co prawda problemy tak z Iranem jak i Angolą, ale w meczu z arabami przełamali się i to w sposób dość spektakularny. Mecze takie jak ten z Angolą też się czasem zdarzają... A co do meczu z Portugalią to gdy już Meksykanie zaatakowali to potrafili naprawdę wiele zdziałać, a porażka jest spowodowana indywidualnym błędem Rafy, a także czerwoną kartką po której juz nie mogli tak zawzięcie atakować
Z Iranem udało im się przełamać po kardynalnych błędach w końcówce ze strony Iranu, ale już pisałem, że tego meczu się nie czepiam. Takie mecze jak z Angolą się zdarzają? No dobra. To niech się lepiej nie zdarzają. Z Portugalią może za bardzo ich skrytykowałem, ale zbyt wielu naprawdę groźnych sytuacji to nie mieli. Ogólnie kiedy gra Borghetti lub Franco (a najlepiej obaj) to piłki grane są właśnie na któregoś z nich od postawy tego zawodnika bardzo wiele zależy. Fonseca raczej zawodzi i miał być wielką siłą w ich zespole na tym Mundialu.

Przegrali przez Rafę :> A myślałem, że przez słabą grę w obronie (pierwszy gol między innymi), niewykorzystany karny (to też wina Marqueza?), czerwonej kartce i karny po błędzie Marqueza. Na porażkę złożyło się kilka czynników. Co innego gdyby obydwie ekipy grały na idntycznym poziomie a Portugalia wygrała po karnym przez Marqueza. Tak nie było.
stan_mic pisze:Z tym się nie mogę zgodzić!! Przegrał najważniejszy mecz w grupie!! Gdyby nie jego głupi błąd już na początku spotaknia Meksyk napewno nie przegrałby tego meczu
Oj stan, ale Ty fanatyk jesteś. Czytam te Twoje posty z uśmiechem na ustach. Skumaj, że forma to wypadkowa większej ilości występów. Nie jednego błędu. Jeżeli zawodnik gra w kilku czy tam kilkunastu spotkanich pod rząd bardzo dobrze a potem popełnia jego błąd to wpływ tego błędu na ogólną ocenę jego dyspozycji jest niewielki. A przede wszystkim to nie Marqez przegrał ten mecz tylko Meksyk. Poważnie. No, ale pewnie jesteś zbyt zaślepiony, aby to pojąć. I z tym na pewno to też nieźle dałeś.

PS: Raul wygrał mecz z Tunezją :>
stan_mic pisze:Meksykanie zawsze tworzyli niesamowity kolektyw i nadal powinni to robić... To, że Rafa próbuje tam robić za gwiazdę to chyba tylko jego pomysł (napewno nie wymyślił tego La Volpe!!), bo w ten sposób psuje grę Azteków!! Z tak grającym Marquez'em Meksykanie mogą mieć problemy z Argentyną, ale wierzę, że były zawodnik Monaco wreszcie zmądrzeje i zacznie grać dla Meksyku nie dla siebie!
Właśnie wiem o tym, ale teraz czegoś brakuje. Teoretycznie jest ten kolektyw, ale problem w tym, że niektórzy zawodnicy zawodzą. Środek pola gra najwyżej średnio. Z ławki wchodzi Zinha bo nie ma kto ciągnąć gry. W ataku kiedy nie ma wymienianych przeze mnie wielokrotnie Franco i Borghettiego to zostaje Bravo, który jest dynamiczny, szybki, zwrotny i tyle pozytywnego. W pozostałych elementach prezentuje się raczej słabo. Rafa próbuje robić za gwiazdę? Ehh opanuj się stan bo wypisujesz takie faramzony, że podnosisz ciśnienie u grafomanów na forum, których widzą, że nie są sami. Rafa jest kapitanem i kiedy drużynie nie idzie (zaskakująco często jak do tej pory na Mundialu) to stara się pociągnąć grę zespołu. Dodam tylko, że sam się tym kapitanem nie mianował cobyć zaraz nie napisał czegoś śmiesznego znowu.

Ale najlepszy jest tekst o tym, że Rafa psuje grę Meksyku i z tak grającym Marquezem mogą mieć problemy z Argentyną :zgon: :lol2:

Na tym kończę bo jakakolwiek polemika z Tobą w tym temacie jest bez sensu widzę. Totalne zaślepienie znowu daje znać. Cięzki przypadek.
stan_mic pisze:PS Czy za pierwszą bramkę też należy obwinić Rafę!? Wg mnie tak!! Bo to on powinien pilnować, by żaden z Portugalczyków nie mógł wbiec przed pole karne i stamtąd oddać strzał w tak łatwy sposób...
Bo jak wiadomo pomocnicy mają pozostać bierni w środku pola i puścić przeciwnika przed pole karne a boczni obrońcy wystarczy, że będą się gapić na atakującego ze skrzydła przeciwnika. Sysko wina Marqueza. Bo z Barcelony jest.

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 22 cze 2006, 11:23

nie daję większych szans Meksykowi na awansowanie do ćwierćfinału. Argentyna wyszła z pierwszego miejsca w grupie śmierci, pokonując świetnie grające WKS, rozbijając Serbię i Czarnogórę 6-0 oraz remisując bezbramkowo z Holandią, przy czym ten remis był korzystny właśnie dla nich. mają świetnych zawodników, ogranych w Europie i posiadających na naszym kontynencie wielkie uznanie. w dodatku są oni zgrani, czasem ktoś zagra trochę egoistycznie, ale to tylko momenty, które wszystkim indywidualnościom się zdarzają. raczej nie słyszymy o konfliktach w ich drużynie, a Pekerman potrafi nimi dobrze pokierować (szczególnie, że z niektórymi pracował w kadrach młodzieżowych, więc się rozumieją). zresztą, nikt nie ma wątpliwości, że jeśli szczęście dopisze mają na tyle umiejętności i zgrania, aby zostać Mistrzami Świata, nie przypuszczam aby to właśnie Meksyk stanął im na drodze.
szczególnie, że wg. mnie nie prezentują się najlepiej. w meczu z Iranem nadgonili w końcówce, ale widząc co w kolejnych meczach wyprawiał Bravo- gdybym nie oglądała, nie uwierzyłabym, że strzelił wtedy aż dwa gole. zresztą, im dalej do przodu tym u nich gorzej. obroną kieruje Marquez, ale już pomoc jest słabsza, nie mówiąc o ataku.
a co do właśnie dyspozycji Marqueza- zawinił w ostatnim meczu. ale też chyba trochę za dużo na niego spadło. widać to już było w spotkaniu z Angolą, kiedy aż nie mogłam na niego patrzeć (chyba pierwszy raz w życiu :P), tak się męczył z tą beznadziejną grą kolegów. jako kapitan chyba postanowił, że tak nie może być, dlatego zaczął grać na wszystkich pozycjach- ale tak non-stop się nie da, więc pod koniec jego podania już coraz częściej były niecelne. a w spotkaniu z Portugalią pewnie znów miał wrażenie, że jest odpowiedzialny za całą drużynę (zresztą, chyba prawie wszyscy tak uważacie- gra w Barcelonie, więc nie może się mylić, a jak się pomyli to już oznacza, że on przegrał mecz). takie coś się udać nie może. co za dużo to niezdrowo i gdyby Rafa miał z kim grać to napewno nie byłoby tak, że wszystko kręciłoby się wokół niego.

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 22 cze 2006, 11:47

Argentyna jest faworytem w tym meczu. W grupie zademonstrowali calemu swiatu ze w tym roku moga dojsc do finalu i nawet go wygrac. Graja ladna pilke i maja duzo dobrych pilkarzy. Jak cos sie stanie jednemu to maja innego zeby go zastapil na takim samym poziomie. No i w dodatku maja swietnych kibiców, którzy na każdym meczu dopingują ich do końca. Meksyk zagral dobrze wczoraj z Portugalią. Zabrakło im troche szczścia, bo byli blisko remisu. Podobała mi się ich gra, ale Argentyna prezentuje wyższy poziom i licze na nich. :)

Awatar użytkownika
wianuch
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2354
Rejestracja: 10 lut 2006, 21:10
Reputacja: 38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wianuch » 22 cze 2006, 11:59

Chyba każdy wie kto wygra ten mecz. Meksyk jest dobry, ale nie umią wykorzystywać sytuacji, sa stremowani. No a Argentyna jest boska. Jeśli ludzie krytykują Messiego i spółkę za wczorajszy mecz, to nie wiem czemu nic nie mówią o Meksyku. Marquez niby taki wojak, a sam gra w siatkówke we własnym polu karnym, napastnicy rażą nieskutecznością. A Crespo i Saviola z pół akcji zrobią 2 gole ;). Argentyna już jedną noga w 1/4 finału moim zdaniem.

Awatar użytkownika
RzuR
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 603
Rejestracja: 20 sie 2005, 21:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hajle Silesia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RzuR » 22 cze 2006, 12:11

Argentyna ma wyjatkowo latwego przeciwnika...Meksyk zawodzi...niby nigdy jakims murowanym kandydatem do mistrzostwa nie jest,ale jednak styl w jakim wyszedl z grupy jest mocno przecietny..mysle ze w tym meczu Pekerman da zagrac wiecej Tevezowi i Messiemu niz w decydujacych meczach fazy grupowej w tym celu zeby ich rozegrac troche...ale pierwszy sklad to dla nich jeszcze-w tej fazie turnieju za wysokie progi..Argentyna gra swietny,poukladany futbol-chyba dopiero teraz tak naprawde dostrzegam ze ich porownania do Niemcow(za najlepszych lat oczywiscie)sa jak najbardziej sluszne-do poukladanego(kazdy zna swoje miesjsce),konsekwentnego(nie odpuszczaja niezaleznie od wyniuku),ostrego(wejscia obroncow sa jak zyleta)stylu kontynentalnego dodaja wspaniala technike-nie taka jak brazylijczycy,bo to jednak inna bajka ale znacznie bardziej "uzytkowa"-rzadziej zdarza sie zeby uprawiali sztuke dla sztuki...wielki kandydat do mistrzostwa!Meksyk łykną bez mrugnięcia okiem.

Awatar użytkownika
macko001
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 198
Rejestracja: 16 kwie 2005, 12:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warsaw

Post Wyświetl pojedynczy post autor: macko001 » 22 cze 2006, 13:00

Argentyna wielkim faworytem, choć muszą uważać mimo wszystko na Meksykanów, bez wzgledu na skład jaki wystawi Pekerman piłkarze z Ameryki Płd. powinni sobie poradzic
w tym meczu latwo wskazać zwycięzce, na razie mamy 2 mecze ktore praw. beda wyrownane (Niemcy - Szwecja, Portugalia - Holandia) i 2 mecze ktore maja zdecydowanego faworyta ( Anglia - Ekwador, Argentyna - Meksyk)

el_nino

Post Wyświetl pojedynczy post autor: el_nino » 22 cze 2006, 15:46

W 1/8 mogą stać się znów wielkie niespodzianki, wielkie sensacje. Jednak w przypadku Ekwadoru nie wierzę by mogli pokonać Anglików, jesli chodzi o Meksyk to nie było to niespodzianką że wyszedł z grupy na 2 miejscu, byli drugimi w grupie do wyjscia faworytami, z Portugalią zagrali nie najgorzej, mam jednak nadzieje na zwycięstwo Argentyńczyków.

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 22 cze 2006, 17:29

Gdyby przed mistrzostwami wiedział, że odbędzie się taki mecz, to powiedziałbym, że to wielki hit. Od dłuższego czasu stawiałem Meksyk w gronie faworytów do zwycięstwa w MŚ. Jednak muszę przyznać, że mnie niemiło zaskoczyli, bo spodziewałem się dużo więcej. Spodziewałem się tego, co prezentowali na Pucharze Konfederacji. Jednak niektórzy kluczowi Meksykanie nie trafili z formą.
Wydaje się, że zwycięzca jest już znany. Argentyna jest jak na razie pod każdym względem lepsza. Nie wiem co może sprawić, aby Meksyk przeszedł. Chyba tylko ich gra na 150%, bo raczej Argentyna nie zagra słabiej niż wcześniej. Remis z Holendrami ostudził trochę zapały kibiców, piłkarzy i Maradony, co na pewno się przyda.

Awatar użytkownika
stan_mic
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 322
Rejestracja: 17 lip 2005, 20:03
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: stan_mic » 22 cze 2006, 18:16

Niggaz pisze:Przegrali przez Rafę Łypiący A myślałem, że przez słabą grę w obronie
Hmm... Tylko kto jest liderem obrony w drużynie Meksyku!? Kto pomylił grę w football z siatkówką w polu karnym!? Kto nie trafił w piłkę będąc półtora metra przed pustą bramką !? Kto był odpowiedzialny za stratę bramki po strzale Maniche!?
Jak dla mnie to za dużo błędów jak na jeden mecz...
Niggaz pisze:niewykorzystany karny (to też wina Marqueza?)
Czy ja to napisałem!? W temacie poświęconym grupie D pisałem co innego... Umiesz czytać!? Zajrzyj tam!! Chociaż pooglądaj obrazki :lol:
Niggaz pisze:Co innego gdyby obydwie ekipy grały na idntycznym poziomie a Portugalia wygrała po karnym przez Marqueza. Tak nie było.
Po stracie bramek wg mnie Meksykanie grali nawet lepiej oczywiście do momentu czerwonej kartki dla Azteka. Baa!! Udowodnili to zdobywając bramkę i rzut karny (niestety nie wykorzystany)
Niggaz pisze:Czytam te Twoje posty z uśmiechem na ustach
Hmm... Mam gdzieś jaki masz wyraz twarzy czytając moje posty, wiedz tylko, że ja czytając Twoje posty czuję, że tylko tracę czas
Niggaz pisze:Skumaj, że forma to wypadkowa większej ilości występów. Nie jednego błędu. Jeżeli zawodnik gra w kilku czy tam kilkunastu spotkanich pod rząd bardzo dobrze a potem popełnia jego błąd to wpływ tego błędu na ogólną ocenę jego dyspozycji jest niewielki
Czy ja napisałem, że Marquez jest słabym zawodnikiem, czy napisałem, że jest w słabej formie!? Napisałem tylko, że wydatnie przyczynił się do porażki swojego team'u, a to co innego!!
Niggaz pisze:Raul wygrał mecz z Tunezją
W każdym poście skierowanym do mnie wymieniasz tego zawodnika (aż tak go cenisz!?)... Cieszę się, że uważasz, że to on wygrał mecz dla Hiszpanów choć ja jestem innego zdania, ale każdy może mieć swoje zdanie....
Niggaz pisze:Ale najlepszy jest tekst o tym, że Rafa psuje grę Meksyku i z tak grającym Marquezem mogą mieć problemy z Argentyną
Wg Marquez nie gra w reprezentacji tak dobrze jak choćby rok, czy dwa lata temu... Być może chce wziąć zbyt dużo ciężaru gry na siebie, ale jak do tej pory to mu nie wychodzi. Niech lepiej uważniej gra w obronie, a napastnicy zrobią swoje i bez udziału Rafy w ofensywie
Niggaz pisze:Ehh opanuj się stan bo wypisujesz takie faramzony, że podnosisz ciśnienie u grafomanów na forum, których widzą, że nie są sami.
Przecież nie są sami!! Pamiętają także o Tobie!!
Niggaz pisze:Rafa jest kapitanem i kiedy drużynie nie idzie (zaskakująco często jak do tej pory na Mundialu) to stara się pociągnąć grę zespołu
Tak jak pisałem wyżej... Czy choć raz zrobił coś pożytecznego w dla drużyny ofensywie!? Wg mnie jego próby atakowania bramki rywali odbijają się tylko na grze w defensywie, która słynęła do tej pory z solidności

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 22 cze 2006, 18:23

stan_mic pisze:Czy ja to napisałem!? W temacie poświęconym grupie D pisałem co innego... Umiesz czytać!? Zajrzyj tam!! Chociaż pooglądaj obrazki
hehe, a on napisał, ze ty tak twierdzisz ? w moim odczuciu cię ironicznie zapytał :D i chyba nie oczekiwał odpowiedzi.

Myślę, ze użył tego w ten sposób, co ty tego ...
stan_mic pisze:W każdym poście skierowanym do mnie wymieniasz tego zawodnika (aż tak go cenisz!?)...
Corinthians pisze:Wydaje się, że zwycięzca jest już znany. Argentyna jest jak na razie pod każdym względem lepsza. Nie wiem co może sprawić, aby Meksyk przeszedł. Chyba tylko ich gra na 150%, bo raczej Argentyna nie zagra słabiej niż wcześniej. Remis z Holendrami ostudził trochę zapały kibiców, piłkarzy i Maradony, co na pewno się przyda.
gdyby wszystko było wiadome juz przed meczem, to mundial straciłby na atrakcyjności :D może się zdarzyć, że Agrentyna odstanie czerwoną kartkę powiedzmy w 30 minucie :shock: i bum, będa się bronić w 10 do końca meczu :D to tylko jeden mecz, nie ma tu miejsca na błedy. Chwila dekoncentracji i może być goraco, choć i tak sam w to nie wierze, bo moim zdaniem tez Argentyna wygra :D

Zablokowany

Wróć do „Piłka nożna na świecie”