Wszystko fajnie tylko transfer nie został jescze oficjalnie potwierdzon, a co grosza Lopera wymusił na Irurecie, by ten POWOŁAŁ JOAQINA NA JUTRZEJSZY MECZ!! Wszytko to po to, by wymusić na Valencii przyspiesznie precudr z prowizjami dla agenta i tego typu pierdół, których andaluzysjki klub pokryć nie zamierza. Mały skandal. Valencia ponoć wysłała Betisowi ultilamtum, ze jeśli Joaqion zagra jutro na Mestalla w barwach Beticos, zrywają umowę transferową.Pisakk pisze:
25 mln to kupa kasy, ale warto było, bo to w końcu Joaquin. Mam nadzieję, że Regueiro trafi kiedyś na swojej piłkarskiej drodze na Ranieriego - tak mi podpadł. To będzie dla niego wystarczająca kara. I tak nie miałby miejsca w pierwszym składzie, a można było znacząco obniżyć kwotę wydaną na Joaquina.
Teraz to mamy skrzydełka-żądełka.
A co Regueiro, słyszałem, że ma kilka ofert i klub chce wymusić na nim zakceptrowanie jedenej z nich. Nie ma dla niego miejsca w składzie i podobno jeśli odrzuci każda z propozycji nie zostanie zgłoszony dla rozgrywek ligowych przez VCF.







