Uwazam ze jest to SWIETNY pomysl chocby ze wzgledu na fakt jaki wynika z prostej logiki a mianowicie zeby klub wydawal wiecej niz jego dochody ( chelsea ). Mysle ze taki obrot sprawy spowodowal by wieksza stabilizacje na rynku europejskim i dzieki czemu dla nas kibicow znowu by bylo ciekawiej bo nie wszyscy "Wielcy" by odchodzili w kierunku barca - real - chelsea ( tak mi sie napisalo ... to przykladowe kluby wiadomo ze potentatow na rynku europejskim jest wiecej .. ale mimo wszystko to nie wiecej niz 20 klubow )Europejska Unia Piłkarska i największe europejskie piłkarskie potęgi - Wielka Brytania, Włochy, Niemcy, Francja, Hiszpania i Portugalia chcą wprowadzenia regulacji ustanawiającej maksymalny limit wydatków klubów piłkarskich.
Ograniczone miałyby zostać fundusze, które poszczególne kluby mogą wydać na zakup zawodników - donosi londyńska popołudniówka "The Evening Standard".
Brytyjczykom szczególnie zależy na poskromieniu Chelsea. Klub ten dzięki rosyjskiemu miliarderowi Romanowi Abramowiczowi wydaje na piłkarzy więcej niż wynoszą jego obroty, co jest zaprzeczeniem nie tylko zdrowej idei sportu, ale niedopuszczalną praktyką subsydiów w biznesie.
Od czasu jak Abramowicz kupił Chelsea, klub ten wydał na zawodników 276 mln funtów, podczas gdy jego strata w tym samym czasie wyniosła 228 mln funtów.
Według gazety taka praktyka w odniesieniu do komercyjnego przedsiębiorstwa z pewnością ściągnęłaby na siebie uwagę krajowych i unijnych władz odpowiedzialnych za regulację rynku.
Były minister w rządzie Portugalii Jose Luis Arnaut dokonuje przeglądu europejskiego rynku piłkarskich transferów. Ma on zamiar wprowadzić nowe regulacje w 2007 roku, gdy Portugalia obejmie przewodnictwo UE.
Brytyjski minister ds. sportu Richard Caborn przebywał ostatnio w Brukseli na naradzie z innymi ministrami sportu UE i przedstawicielami UEFA, gdzie jak powiedział gazecie "idea wprowadzenia przejrzystych reguł pomiędzy przychodami klubów z ich działalności, a poziomem ich wydatków znalazła zrozumienie i poparcie".
"W Europie rośnie poparcie dla nowego systemu licencji, który ograniczałby poziom wydatków poszczególnych klubów na zawodników i wynagrodzenia. Dokładne limity wydatków wciąż jeszcze muszą zostać ustalone, lecz będą one musiały pozostawać w proporcji do obrotów i zysku" - pisze "Evening Standard".
podrawiam








