Nie mam zamiaru kwestionować klasy Federera, ani też jego osiągnięć (a tak jak zostało przytoczone ma duże), ale chodziło mi tu o pojęcie człowieka legendy. Na to miano musi jeszcze sporo popracować, tak jak wspomniani Agassi i Sampras.AgaM pisze:Może się mylę więc mnie poprawcie, ale z tego co kojarzę, ma więcej zwycięstw niż Agassi i Becker, teraz to on już tylko Borga, Samprasa i Lavera goni. To był jego 9 Wielki szlem







