Zgadza się przydał by się. Tak podsumowując transfery SKRY to ogólnie można powiedzieć, że do przodu. Może Ivanov nie jest jakiś ekstra, ale to przecież i tak to transfer za Dacewicza, ktory wogle nie grał. Moim zdaniem Heikinen jest conajmniej tak dobry jak Szczerbaniuk. Lepszy w bloku i technicznie jest Fin, za to nasz bardziej widowiskowo gra. Więc na środku siła SKRY jest podobna, może minimalnie lepiej niż w zeszłym sezonie. Rozegranie trochę bardziej nowoczesne, ale tez nie jakieś fenomenalne. Wlazły lepszy z każdym rokiem. Na przyjęciu gorzej już. Stelmach coraz niżej skacze, więc atak się gorzej rozkłada. Gruszka w ataku Winiarskiemu nie ustępuje, ale w przyjęciu i zagrywce to już tak (nie mówię, że Piotr jest słaby, wręcz przeciwnie). Igła trzyma poziom.Babel pisze:Jednak juz tak troche na spokojnie stwierdzam, że Skra z Gruszką i Wlazłym już raz zobyła mistrza. A trzecim skrzydłowym był Milczarek, który własciwie jest kopią Lewisa, o jeszcze gorszych warunkach fizycznych. Po prostu gdy atak bedzie rozkładał się na bedacym w formie Wlazłym i Gruszce to Skra smiało moga by grac na 2 libero. Na Europe przydał by się Winiarski. Oj i to bardzo. A to co piszesz o zwycięstwie, to prawda. Bo to świadczy już o pewnym poziomie. Z Austyjakami juz nie przegrywamy, nawet grając przez 3 sety słabo.
SKRA jest niby mocniejsza niż za pierwszym swym tytułem, ale za to jak się rywale wzmocnili... Pożyjemy zobaczymy.







