Siatkówka - Strona 81

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 14 lut 2007, 14:42

Jeszcze info dla fanow siatkówki. Jak informuje portal siatka.org dzisiejszy mecz ze względu na duże zainteresowanie będzie pokazywany na TVP3. Transmisja o 19:30. Chyba poszli po rozum do głowy, ale nie chwlmy dnia przed zachodem słońca. Znajac telewizje publiczną pokaże pewnie nie na wszystkich regionalnych, ale może mi się trafi akurat.

Piacenza przyjeżdza bez Simoenowa i Grbica, a Paolo Cozzi jest nie uprawniony do gry w pucharach. Sznasa jest, tylko Jastrzębski musi odciązyć skrzydłowych i grać więcej środkiem. Chyba, że Siezieniewski lub Yudin zagrają na przyzwoitym poziomie zarówno w przyjęciu jak i ataku.

edit: Dobrze sie dowiedzieć, że tylko w katowickiej tvp3. O się zlitowała wszechpubliczna telewizja. <skurwele>

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 16 lut 2007, 16:55

Panowie 2 ekipy w przyslzoroczej lidze mistrzow :!:
http://sport.onet.pl/0,1248719,1487314,wiadomosc.html
W sumie zawsze zastanawialo mnie to co decyduje o ilosci zespolow z danego kraju w LM - bo jakos klaorwnie to nie wygladalo jednak jak sie okazalo po przecyztaniu tego newsa wcale nie bylo dosc klarownych zasad :o
Prawdziwy burdel w tym CEV :badziewie:

Mozna rzec, ze lepiej pozno niz wcale :!:

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 16 lut 2007, 17:31

Potęga siatkarska jaką niewątpliwie jest Austria, od lat miała dwa zespoły w LM. O ile się nie myle jednym ze sponsorów LM jest Austrian Airlines. Ot, całe kryteria. Trzeba było lobbować. Całe szczęscie doszło do takie sytuacji, że szał jaki panuje w Polsce na pallavolo, CEV także FIVB próbuje wykorzystać. Bo to my im jesteśmy potrzebnia, a nie oni nam. Dochodzi do takich sytuacji, ze Hiszpanie z Majorki wolą zapłacić kare niż produkowac sygnał do innych krajów z meczu. A Polsat Sport jedzie to Hiszpanii z własnym sprzetem, bo im sie to opłaca. Swoja drogą mieli jakies problemy, bo nie mogli wziąc na pokład samolotu całego sprzętu i około 200 kg zostawili w Polsce. Okazuje się, że to 200 kg które zostało w Polsce to panowie komentatorzy Drzyzga i Swędrowski, bo sygnał był bez zarzutu, a jak na chwile stracili obraz to wydało sie, że komentuje ze studia. Może sie przesłyszałem, ale na starcie mówli, że witaja z Majorki.

Jeszcze wróce do wczorajszego meczu Skry. Cieszy walka, ambicja siatkarzy z Bełchatowa. Wlazłemu starczyło sił na 3,5 seta, a granie do niego w końcówce w tej dyspozycji nie jest najlepszym pomysłem. Zbyt czytelne rozwiązanie mimo klasy Mariusza. Gruszka huśtał dyspozycja, jak grał świetnie to cała Skra nie miała problemu z Hiszpanami. Nie wiem czemu obawia sie uderzac po prostej i ogranicza się tylko do skosu. Stelmach rewelacyjnie w bloku i ataku, Lewis zanotował wejście smoka i jego 2 pojedyncze bloki na Falasce walnie przyczyniły sie tiebreaka. Słabo środkowi, szczególnie w pojedynkach 1 na 1 ze swoimi vis a vis. Generalnie reultat niezły, choć w 1 i 3 secie trzy błedy własne w jedym ustawieni zedecydowały o porażkach. A szkoda, bo mogło być jeszcze lepiej. W piątym secie zabrakło juz sił i strzelb (Wlazły). Antiga mnie nie zdziwił on jest specjalistą od kontrataku, ale Falasca kilka razy za dużo oszukał nasz blok. W Błechatowie powinn być lepiej już lepiej rozpisani.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 16 lut 2007, 17:52

A co decyduje o awansie do kolejnej rundy, tym razem sety mają znaczenie czy tez tylko małe punkty a może wszystko na raz :?:

I runda play off LM:
VfB Friedrichshafen - Noliko Maaseik 3:0 (25:20, 25:23, 33:31)
Bre Banca Lannutti Cuneo - Sisley Treviso 3:1 (20:25, 27:25, 28:26, 25:18)
Lube Banca Macerata - Panathinaikos Ateny 3:1 (25:20, 25:22, 20:25, 28:26)
Lokomotiw Biełgorod - Knack Randstad Roeselare 2:3 (16:25, 25:22, 19:25, 25:20, 13:15)
Portol Drac Palma Mallorca - BOT Skra Bełchatów 3:2 (25:21, 21:25, 25:20, 22:25, 15:9)
DHL Ostrawa - Tours VB 1:3 (25:19, 19:25, 13:25, 19:25)

A w tych meczach wygrywali faworyci :?: Dziwi mnie porażka Rosjan :o Niby tyle kasy popują w siatkówkę (i nie tylko zresztą) a ich drużyna może odpaść już w I rundzie :roll:

Awatar użytkownika
macko001
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 198
Rejestracja: 16 kwie 2005, 12:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warsaw

Post Wyświetl pojedynczy post autor: macko001 » 16 lut 2007, 18:02

Yukasz pisze:A co decyduje o awansie do kolejnej rundy, tym razem sety mają znaczenie czy tez tylko małe punkty a może wszystko na raz :?:
o awansie decydują sety, dopiero później małe pkt ( i dobrze, przynajmniej w LM nie zrobili takie bajzla jak w Top Teams Cup )

co do wczorajszego meczu - minimalna porażka ale dobrze ze po tie breaku
Wlazły zagrał jeden z najgorszych meczów w tym sezonie, ładny mecz Stelmacha i Ignaczaka, w przypadku tego pierwszego to nawet bardzo dobry

myslę że z jednej strony to dobrze ze przegrali 1 mecz, przynajmniej sie nie rozluźnią i nie spoczną na laurach, wiedzą że muszą wygrac w Belchatowie; gdyby wygrali wczoraj, u siebie także by musieli wygrac ale motywacja byłaby chyba mniejsza :)
Ostatnio zmieniony 16 lut 2007, 18:03 przez macko001, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 16 lut 2007, 18:02

Yukasz pisze:A co decyduje o awansie do kolejnej rundy, tym razem sety mają znaczenie czy tez tylko małe punkty a może wszystko na raz
Teraz decyduja sety. Ponoć.
Yukasz pisze:A w tych meczach wygrywali faworyci Question Dziwi mnie porażka Rosjan Surprised Niby tyle kasy popują w siatkówkę (i nie tylko zresztą) a ich drużyna może odpaść już w I rundzie Rolling Eyes
A mnie nie dziwi, bo akurat Biełogrod po rozkupieniu ich zespołu (Chamuckich, Kosarjew, Tietiuchin) przez Dynamo Kazań stawiają na młodzież. Ich gra oparta jest oparta na takich zawodnikach jak Lesik, Krasikow(87), Abrosimow, Daniłow (na siłe zrobiony przyjmującym). Z bardziej zanych i doświadczonych zostali tylko Werbow, Kozłow, Baranow i Amerykanin Tom Hoff. Roselare jest naprawde bardzo dobrze zorganizowane i bardzo mocne, mimo iz nadal niedoceniane. Graja bardzo techniczną siatkówke, bardzo trudną do zneutralizowania dla siermieżnych Rosjan.

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 16 lut 2007, 23:48

Babel pisze:W piątym secie zabrakło juz sił i strzelb (Wlazły)
Wlazly, to w ogole wyglada jakby byl po 100 maratonach. Ten gosc w takiej kondycji fizycznej i bez dynamiki jest do niczego. On naprawde powinien odpoczac. Przypomina sie teraz ta wypowiedz z przed paru dni, co mowil , ze zrezygnuje z gry w kadrze bo jest przemeczony.Mariuszowi grac na dzien dzisiejszy sie nie chce, do tego dochodzi beznadziejna kondycja i brak dynamiki oraz sily. Niech mu dadza odpoczac bo bedzie jeszcze gorzej.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 21 lut 2007, 21:49

Berik pisze:Mariuszowi grac na dzien dzisiejszy sie nie chce, do tego dochodzi beznadziejna kondycja i brak dynamiki oraz sily
O bardzo się nie zgadzam z tą wypowiedzią. Jak to się nie chce? Mógłbyś to jakoś uargumentować? Wlazły chce tylko odpoczynku na LŚ nic więcej. Więcej to on teraz nie jest wstanie z siebie dać. Jak wychodzi na parkiet to daje z siebie wszystko, więc nie gadaj tutaj bzdur tylko włącz telewizor i popatrz jak Wlazły biega do obron...

Po meczu jest. Wygraliśmy 3-2, ale co z tego. Nie za bardzo mam ochotę rozpisywać się nad przebiegiem kolejnych partii, bo i po co.
Po pierwszym secie było już wiadomo, że żeby awansować trzeba będzie wygrać 3-1. Nie udało się, wygraliśmy dzięki "Hiszpanom", którzy oddali nam 5 partię.

Skrze wyrazie brakuje siły i świeżości. Jeśli mają grać o MP to muszą się pozbierać fizycznie. Bez sprawnych w pełni Wlazłego i Gruszki nie ukłują Olsztyna ani Jastrzębia, bo Częstochowę myślę, że tak.

Szkoda, że nie przeszli Majorki też o tyle, że to był zespół na poziomie naszej drużyny. Gdyby grali tak jak z Olsztynem to by rozbili swoich rywali, ale to tylko gdyby...

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 21 lut 2007, 23:26

Prawda jest taka, że Skra gra teraz na ile jest w stanie. Czy ten stan nie mogł by być większy? Jeszcze nie czas na odpowiedzi. Żadnym odkryciem jest twierdzenie, że w drużynie siatkarskiej najważniejsze jest przyjęcie. Skra huśta dyspozycją tak samo jak przyjęciem, a może inaczej kiedy nie ma przyjecia nie ma innych elementów.

Przyjęcie będzie wiodącym tematem tego postu. Może to okazać się brutalne co pisze dla kilku fanów Ignaczaka. Ale to co zrobił w czwartym secie nie bardzo predystynuje go do gry w kadrze (w takiej dyspozycji). Co najmniej przy 3 czy 4 zagrywkach stacjonarnych jego odbiór był katastrofalny i Hiszpanie nam odjechali. Rozumiem jeden bład przyjęcia, ale libero na więcej sobie pozwolić nie może nawet przy mocnych rotacyjnych zagrywkach. Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę jak budowane są zespoły te typowe pod LM. Te najlepsze przykłady Roselare i Majorka. Zwróćcie uwage na podobieństwa. Przede wszystkim budowane sa od przyjęcia: kapitalni i nie popełniajacy kilku błedów w przyjęciu libero (Lemay i Gonzalez), bardzo poprawnie pary przyjmujących (Antiga i Freitas oraz Ogurcak i Hardy). To właściwie tyle, bo na innych pozycjach Skra o ile Wlazły jest w formie w niczym im nie ustępuje. Natomiast przyjęcie ma wyjątkowo niedobrane. Wszyscy zawodnicy z większymi lub mniejszymi wyjątkami huśtają we wszystkich elementach, ale głownie królują w niedokładności przyjecia. Przy niestabilności odbioru zaczynają się kłopoty.

Za dzisiejszy mecz trzeba pochwalić Dobrowolskiego, Heikkinena i Gruszkę.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 22 lut 2007, 9:13

Babel pisze:Czy ten stan nie mogł by być większy? Jeszcze nie czas na odpowiedzi.
Ja jako kibic Skry chcę wierzyć, że możliwości Bełchatowian widzieliśmy w meczach z Maceratą czy Olsztynem.

Co do twojego zasadniczego tematu to trudno się nie zgodzić. Tylko, że problem jest taki, że w Polsce tak właśnie buduje się drużyny. Nie stawia się na przyjęcie, a bardziej na atak. W PLSie najbardziej budowana wg zasad jakie przedstawiłeś jest chyba Resovia. Inna sprawa, że w miarę podobny problem mamy w reprezentacji - wszyscy nasi przyjmujący to maszyny do zdobywania punktów, tylko momentami gorzej z odbiorem.

Awatar użytkownika
Lelinho73
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 39
Rejestracja: 11 lut 2007, 17:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Olsztyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lelinho73 » 22 lut 2007, 11:19

Przyjęcie to jest główny problem. bo rzeczywiście w ataku prezentuja się dość dobrze choć czasem są przestoje.Stelmach niby powinien mieć to przyjęcie dobre,ale coś wiek robi swoje i nie gra tak jak choćby w poprzednim sezonie.Gruszka nigdy nie miał chyba dobrego przyjęcia,ale jakos swój poziom trzyma,ale Igła powinien trzymać to przyjęcie,ale niestety nie zawsze mu się to udaje.Trzeba przyznać że takie a nie inne przyjęcie Skry było spowodowane dobrymi zagrywkami gości,a Skra w tym elemencie nie błyszczała.Lekkie zagrywki,które raczej nie przynosiły efektów,choć czasem serwowali bardzo dobrze.Szkoda tylko że Wlazły nie serwował na swoim poziomie bo to by napewno bardziej pomogło.Ciekawe też jest jeszcze jedna sprawa kiedy Wlazły nie kończy ataku,atakuje w aut albo blokują go to komentatorzy zawsze go usprawiedliwiają.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 22 lut 2007, 11:21

bellus pisze:Inna sprawa, że w miarę podobny problem mamy w reprezentacji - wszyscy nasi przyjmujący to maszyny do zdobywania punktów, tylko momentami gorzej z odbiorem.
Poza Winiarskim, który w przyjęciu należy do ścisłej czołówki światowej. Udowodnił to na mundialu i udowadnia w lidze włoskiej. Ale na to tez jest metoda. Widzisz reprezentacja z Lozano wypracowała taki system, w którym Świderski był często ukrywany przez Winiarskiego i Gacka. Zreszta nie jesteśmy prekursorami tego typu bo przecież Bułgarzy tez wyczyniają cuda aby ukryć Kazijskiego, a Włosi Cisolle. Tylko tutaj potrzeba stabilności personalnej, kadra to poniekąd gwarantuje. W klubie jest znacznie trudniej szczególnie jak co roku sa zmiany. I uwierzcie mi Antiga to tez nie jest wybitny przyjmującym jak to kreuja media, ale jest odpowiednio ukrywa i przyjmuje tylko to co ma przyjąc. Tylko w drużynach tj. Majorka jest stabilnośc kadrowa.
bellus pisze:a jako kibic Skry chcę wierzyć, że możliwości Bełchatowian widzieliśmy w meczach z Maceratą czy Olsztynem.
No na pewno Skra teraz ma szanse iść cyklem wyłacznie pod lige. Teraz czas prawdopodobnie bedzie ich sprzymierzeńcem i podejrzewam, że na playoffy Wlazły i Gruszka to nie będzie problem Skry, a innych trenerów.
Lelinho73 pisze:Ciekawe też jest jeszcze jedna sprawa kiedy Wlazły nie kończy ataku,atakuje w aut albo blokują go to komentatorzy zawsze go usprawiedliwiają.
Bo trzeba troche dłużej siatkówke oglądać by zauważyć, ze Wlazły jest wycieńczony psychicznie i fizycznie.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 24 lut 2007, 12:11

Według PS Wlazły zostanie wykluczony z kadry na ten sezon. Oczywiście Lozano znów pokazuje wielka klase i swietnie argumentuje:
Pracuję już 34 lata w tym zawodzie i wiem jak odzyskiwać siły, co zrobić, kiedy siatkarz ma kłopoty. Nie może być tak, że już w lutym mówi mi się, że Mariusz w maju będzie przemęczony i żąda ode mnie wolnego. Reguły są jasne i jednakowe dla wszystkich.
Reguły są jasne i jednakowe dla wszystkich. Wszyscy płyniemy na tym samym statku i dlatego muszę jednakowo traktować każdego z graczy.
Przyznam, że przy takich argumentach nie bardzo jest miejsce na dalszą polemike. Ale szkoda, że ta sprawa od samego poczatku była rozwiazywana przez media. Oficjalny komunikat podany ma być w poniedziałek. Kadra bez Wlazłego nie umrze, ale z nim byłaby jeszcze mocniejsza. W sumie wszyscy maja przykład jak nie nalezy rozwiązywać takich spraw.

Awatar użytkownika
Kendo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 807
Rejestracja: 29 lis 2005, 16:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: Świdnik

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kendo » 24 lut 2007, 12:36

No na pewno brak Wlazłego bedzie dużą stratą. Ale nie dramatyzujmy, mamy go kim zastąpić. Mi się ostatnio podoba Tomasz Józefacki. Pamiętam jak grał w Świdniku i mogłem z bliska oglądać jego popisy a teraz w Resovcii znakomicie sobie radzi. Wczoraj Resovia znów wygrała choć drugi set wcale na to nie wskazywał. Jedynie Kwaśniczka próbował jeszcze cos zrobić ale jeden zawodnik seta nie wygra. Pilarz bardzo słabo, a przeciez został powołany przez Lozano. Jak to fajnie powiedział komentujący wczoraj Wojtowicz?, że Pilarz przestal rozgrywać, a zaczął wystawiać.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 24 lut 2007, 13:11

Kendo pisze:Mi się ostatnio podoba Tomasz Józefacki.
Józefacki do kadry?

Nie sądzę, żeby to był dobry pomysł. To już Kamiński byłby lepszym rozwiązaniem - chociaż nie na teraz, w tym sezonie dla niego cel jest jasny Mistrzostwo Świata (dobra pamiętam, że juniorzy w tym roku o MŚ walczą?).

Szkoda Mariusza, jednak wszystko słuszne, że najpierw trzeba było gadać między sobą, tylko z kim? Przez telefon z sekretarką na ranchu w Argentynie? W jakimś stopniu iskrzy dla tego, że Lozano nie ma w kraju, jest od czwartku a liga rozpoczęła się w grudniu... Dzisiaj mecz Olsztyn Skra a on jedzie patrzeć jak Jastrzębie będzie niszczyło Jadar.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”