No jasne, ze tak. Nie ma co płakać. Puchar ma swój prestiż, ale trzeba patrzeć realistycznie. Nie da się walczyć na 4 frontach z taką iloscią kontuzji. No nie da się.guru pisze:Tak jak fieldy dopatruje sie w niej pozytywów.
Dziś nawet dobrze graliśmy, szybko piłką - zabrakło trochę strzałów. Ale ogólnie gra wyglądała o niebo lepiej niż w meczu z PSV, czy Blackburn [w tym pierwszum 0:0] A trzeba pamiętać, że graliśmy dość eksperymentalnym zestawieniem.
Teraz Premiership i Liga Mistrzów. Mam nadzieję, że Henry wróci na rewanż z PSV.







