El Clásico // FC Barcelona - Real Madrid CF - Strona 11

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Jakim wynikiem zakończą się najbliższe Gran Derby?

Zwycięstwem Barcelony
65
49%
Remisem
19
14%
Zwycięstwem Realu
48
36%
Awatar użytkownika
SiKor
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 591
Rejestracja: 24 sie 2005, 10:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: ||Jelenia Góra||

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SiKor » 12 mar 2007, 0:19

dla mnie kartki dla Oleguera zasłużone w 100%...
Guti wychodził na czystą pozycję przy karnym.... II kartka to bezsensowny faul na połowie Realu (co ten debil tam robił? :lol: :lol: :lol: ) jak najbardziej na żółtą :roll:

Awatar użytkownika
assurbanipal
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 611
Rejestracja: 05 lip 2006, 12:25
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: assurbanipal » 12 mar 2007, 17:27

Śmieszne są teorie, że Oleguer nie powinien dostać żółtej za faul w polu karnym. Niektórzy debilni sędziowie potrafią za coś takiego pokazać nawet czerwona :) Zreszta typowa katalońska śpiewka co poniektórych, że sedzia cos zrypał ..... a jak powyżej zrobił kolega ..... miejcie pretensje do 100% Katalończyka Oleguera ..... miejcie pretensje do Iniesty czy Dinho, że mieli zcentrowane celowniek. Ja za remis winie "drewniaka" RvN, bo gdyby coś z 4 setek zapakował nic by nie dała fenomenalna gra Messiego.
Co do spłaszczenia tabeli, to nie ma się co dziwić. Mecze z drużynami z dołu tabeli mogą być trudniejsze niż z teoretyczną czołówka. Zobaczymy, czy Barca wygra z Recreativo, bo ja stawiam na remis.......a my może w końcu u siebiue coś wygramy :)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 12 mar 2007, 19:11

Ujela mnie niesamowicie postawa kibicow Barcelony po sobotnim meczu. Moze nie wszystkich, bo wbrew pozorom sa wsrod nich tez obiektywni ludzie (fakt, ze w sladowych ilosciach, ale zawsze to jakis pozytyw), to jednak przytlaczajaca wiekszosc poraza mnie swoimi spostrzezeniami. A guruje rkoeman :lol: Czemu nie jestem zdziwiony? :lol: Kilka perelek, ktore udalo mi sie wylowic :]

1. Faulu na Robinho nie bylo (faulu, po ktorym wolny->Guti->Ramos->3 bramka).

2. Karnego na Gutim nie bylo.

3. Sedzia gwizdal pod Real (no ale tu akurat nie jest osamotniony, wiekszosc kibicow Barcy placze na ta nute :( )

4. W ostatniej minucie Diarra faulowal Ronaldinho. Skad ten wniosek - bo po tym starciu Brazylijczyk wstal i tak samo zaatakowal Diarre i sedzia gwizdnal wolnego dla Realu :shock: Ten wolnym byl po rece Ronaldinho, bo jak juz lezal po tym starciu w polu karnym to pilka wpadla mu na reke. Ktos tu nie otwiera oczu ogladajac mecze? :>

5. Jest przepis, ze jak bramka pada w doliczonym czasie gry to sedzia dolicza 2 minuty :shock: Dlaczego akurat 2 minuty a nie 3? No i konkluzja - w tych doliczonych 2 minutach do doliczonych 4 minut Barcelona strzelilaby 4 gola :shock:

6. A najwiekszy popis frustracji to tekst: "guti guti guti marcion maricoooooooon marcicooooooooooon" :shock: Wiem, ze zapewne przykro patrzec jak Gutek rozjezdzal srodkowa linie Barcy, tym bardziej, ze on nic nie umie i nie jest nawet pilkarzem :(

Jeszcze nie widzialem tu szanownego rkoemana od soboty ale zapewne sie pojawi i bardzo mnie ciekawi jak tym razem mnie zaatakuje (obstawiam niesmiertelne "zenada dzieciaku" podbite ze dwa razy "frustracja" :lol: ).
I uprzedzajac - nie napisalem tego na BO bo sie balem :cry: Dzieci tak maja.

Real kradnie, sedzia z Madrytu, lalalalala. Visca!

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 12 mar 2007, 20:01

Krzysztof Jarzyna pisze:W ostatniej minucie Diarra faulowal Ronaldinho.
faulu faulem nie bylo, ale faktem jest, iz Diarra powinien wyleciec z boiska po pieknej "kosie" juz nie wiem na kim, albo nie bylem w stanie zauwazyc kogo przekosil :roll:
Krzysztof Jarzyna pisze:A najwiekszy popis frustracji to tekst: "guti guti guti marcion maricoooooooon marcicooooooooooon" Shocked Wiem, ze zapewne przykro patrzec jak Gutek rozjezdzal srodkowa linie Barcy, tym bardziej, ze on nic nie umie i nie jest nawet pilkarzem Sad
na Gutiego najezdzali wszyscy nawet przed rozpoczeciem spotkania. Wiec to nie zadna frustracja.
assurbanipal pisze:Ja za remis winie "drewniaka" RvN, bo gdyby coś z 4 setek zapakował nic by nie dała fenomenalna gra Messiego.
to samo moge powiedziec chociazby o Eto'o. Gdyby strzelil jedna z 3 setek, a Messi mial prawa noge to tez by walneli kolejne 4 gole w 1 polowie i Real nie mialby co zbierac, a Jarzyna by pisal "frustru frustru". Gdybanie jest pozbawione jakiegokolwiek sensu.
SiKor pisze:co ten debil tam robił? Laughing
fajnie plujesz na goscia z wlasnej druzyny :shock: jeszcze zrozumiem jesli by naprawde sie cos stalo, ale dostanie czerwonej kartki i zawalenie spotkania to nie powod, zeby kogos nazywac debilem. Debilem moze byc Saviola milujacy forse.

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 12 mar 2007, 20:32

Krzysztof Jarzyna pisze:Co do kartek to to dziala w obie strony. Ramos mogl dostac, ale wg mnie wiekszym bledem bylaby czerwona kartka za to zagranie niz danie zoltej. Co do Diarry to faktycznie mogl dostac kartke wczesniej, ale wtedy pewnie powstrzymywalby sie pozniej z gra na pograniczu faulu.
i barca mialaby szanse na kilka dobrze wyprowadzanych kontr - przewaga liczebna i szansa na gola. ale diarra dopiero za 5 takim samym faulem dostal kartke. zenada. a ze ten pilkarz glownie faulowac potrafi w tym sezonie nie wiem jakby gral z zolta. pewnie zostlaby zmieniony i na boisku pojawilby sie pokrak emerson

dziwie sie ze nikt nie zauwazyl jednego bledu - otoz nie bylo faulu na robinho po ktorym pdal gol ramosa. polecam zobaczenie tego w powtorkach - robinho padl jak sciety a sila starcia byla o wiele mniejsza niz w 93 i zamieszaniu w polu karnym

Awatar użytkownika
SiKor
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 591
Rejestracja: 24 sie 2005, 10:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: ||Jelenia Góra||

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SiKor » 12 mar 2007, 21:46

Berik pisze:
SiKor pisze:t;]co ten debil tam robił? Laughing
fajnie plujesz na goscia z wlasnej druzyny :shock: jeszcze zrozumiem jesli by naprawde sie cos stalo, ale dostanie czerwonej kartki i zawalenie spotkania to nie powod, zeby kogos nazywac debilem. Debilem moze byc Saviola milujacy forse.
Faul był idiotyczny, a to nie pierwszy mecz, który Oleguer zawalił....
Zdania o nim nie zmienie..... Zresztą on tylko dobrze grał ze słabymi przeciwnikami...

llcooljay
Skład C
Skład C
Posty: 52
Rejestracja: 19 lut 2007, 23:11
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: llcooljay » 12 mar 2007, 21:50

Krzysztof Jarzyna pisze:...
ale sie sfrustrowales w dwa dni po meczu. musiales dowody pozbierac zebys mial co napisac czy o co kaman?

jeszcze napisz z czym sie nie zgadzasz co napisalem w poprzednim poscie, bo naprawde wierze w to co pisze.

a wjazd na rkoemana to zenada. zaczepki szukasz czy o co chodzi, nedzna prowokacja, wymiencie sie numerami gadu i bedziecie sobie peany pisac prywatnie

guti guti guti marcion maricoooooooon marcicooooooooooon!!

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 12 mar 2007, 22:31

Jeszcze nie widzialem tu szanownego rkoemana od soboty ale zapewne sie pojawi i bardzo mnie ciekawi jak tym razem mnie zaatakuje (obstawiam niesmiertelne "zenada dzieciaku" podbite ze dwa razy "frustracja" ).
I uprzedzajac - nie napisalem tego na BO bo sie balem Dzieci tak maja.
nie wiem czy wiesz ale ludzie w pewnym wieku maja np swoich znajomych i np lubia sobie spedzic z nimi kilka dni odpoczywajac od pracy czy kompa. lubia napic sie dobrego alkoholu, pozniej pojsc na dobry obiad i pogadac bo sie kogos dawno nie widzialo, nastepnie zobaczyc GD i po nim pojsc sie pobawic

ale widac ty wolisz siedziec na necie i napinac sie do osoby ktora nic nie napisala poza 'guti guti guti maricooooooon maricoooooon maricooooooooooon'

piosenke ktora bardzo fajnie nam wyszla podczas GD w champie. byc moze bylo slychac. 3/4 sali ja podchwycilo z obecnymi na meczu katalonczykami i kibicami valencii wlacznie.

nie podoba sie to napisz zazalenie do skladu wegla i papy. moze cie wysluchaja

ps = zauwazylem ze kibice realu strasznie zalamali sie tym meczem. wynik im uciekl i teraz mamy do czynienia z ciaglymi jazdami

ja tam sie ciesze bo widzialem naprawde swietny mecz stojacy na bardzo wysokim poziomie. bo emocje zawsze sa podczas tych spotkan wielkie. teraz byly najwieksze od czasow gola na 2-1 na sb

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 12 mar 2007, 23:54

rkoeman pisze:i barca mialaby szanse na kilka dobrze wyprowadzanych kontr - przewaga liczebna i szansa na gola. ale diarra dopiero za 5 takim samym faulem dostal kartke. zenada. a ze ten pilkarz glownie faulowac potrafi w tym sezonie nie wiem jakby gral z zolta. pewnie zostlaby zmieniony i na boisku pojawilby sie pokrak emerson
Jakby Deco dostal kartek za faul za ktory mu sie nalezala i Barca gralaby w "9" to ble ble ble. Widzisz analogie?
rkoeman pisze:dziwie sie ze nikt nie zauwazyl jednego bledu - otoz nie bylo faulu na robinho po ktorym pdal gol ramosa. polecam zobaczenie tego w powtorkach - robinho padl jak sciety a sila starcia byla o wiele mniejsza niz w 93 i zamieszaniu w polu karnym
:|
Obejrzyj to jeszcze raz, zobacz co Marquez robi z rekami i nie osmieszaj sie wiecej. Albo otwieraj oczy jak ogladasz, moze po prostu Ci szalik zakrywa pole widzenia. Zreszta jak chcesz to sie osmieszaj, zabawanie jest przynajmniej.
llcooljay pisze:ale sie sfrustrowales w dwa dni po meczu. musiales dowody pozbierac zebys mial co napisac czy o co kaman?
Nie wszystkich zycie opiera sie o internet i to, ze dopiero dzisiaj mialem czas zeby poczytac wiecej co wypisuje sie o tym meczu jest zaiste potwierdzeniem tego, ze w dwa dni po spotkaniu sie sfrustrowalem. Jak do tego doszedles? Mensa reprezent?
llcooljay pisze:jeszcze napisz z czym sie nie zgadzasz co napisalem w poprzednim poscie, bo naprawde wierze w to co pisze.
W jakim poprzednim poscie, o co Ci chodzi? Nawet nie czytalem zadnego Twojego poprzedniego posta, bo nie mialem czasu wertowac tego tematu (o czym zreszta napisalem). Obawiam sie, ze zbytnio przeceniasz swoja osobe w kwestii interesowania sie przez innych tym co piszesz.

llcooljay pisze:a wjazd na rkoemana to zenada. zaczepki szukasz czy o co chodzi, nedzna prowokacja, wymiencie sie numerami gadu i bedziecie sobie peany pisac prywatnie
Zenada jest to co on wypisuje. To nie jest zaden wjazd na niego, bo jego osoba mnie srednio interesuje. Po prostu bylem ciekaw skad biora mu sie takie teorie z kosmosu i mialem nadzieje, ze mi je wytlumaczy. W koncu taki obiektywny i obeznany w futbolu czlowiek raczej nie moze sie mylic. Wiec chcialem, zeby mi udowodnil na czym polega moj blad postrzegania futbolu, skoro to co wypisuje rokoeman uwazam za totalny kretynizm. Widocznie nie znam sie na pilce. A ze czlowiek sie caly czas uczy to chetnie skorzystam z rad starszego kibica.
rkoeman pisze:nie wiem czy wiesz ale ludzie w pewnym wieku maja np swoich znajomych i np lubia sobie spedzic z nimi kilka dni odpoczywajac od pracy czy kompa. lubia napic sie dobrego alkoholu, pozniej pojsc na dobry obiad i pogadac bo sie kogos dawno nie widzialo, nastepnie zobaczyc GD i po nim pojsc sie pobawic
Powaznie? No widzisz, a ja myslalem, ze jak sie konczy 25 lat to sie juz nie wychodzi z domu. Dzieki "czlowieku w pewnym wieku". Wydrukuje sobie tego posta i za kilka lat bede mial jak znalazl.

rkoeman pisze:ale widac ty wolisz siedziec na necie i napinac sie do osoby ktora nic nie napisala poza 'guti guti guti maricooooooon maricoooooon maricooooooooooon'
No wlasnie. To co napisales mozna okreslic jednym slowem - nic. Ewentualnie - bzdury - ale to juz wedle uznania kazdego.

Przyczepiles sie piosenki? Fajnie. Reszta Ci nieco umknela. Tak jak myslalem - potrafisz tylko odwracac kota ogonem i wyjezdzac na "kibicow Realu, ktorzy zalamali sie tym meczem i teraz mamy doczynienia z jazdami". Swoich konfabulacji na temat przbiegu spotkania nie bedziesz probowal bronic? Myslalem, ze jednak lubisz sie osmieszac. Szkoda. No coz, to pewnie kolejny przyklad tego, ze sie zalamalem wynikiem. W koncu Barcelona nie miala po raz kolejny rozjechac tego slabego Realu.

Awatar użytkownika
Nurni Flowenol
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 27 lis 2004, 19:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Torun/Warsaw

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Nurni Flowenol » 13 mar 2007, 0:55

Jako, ze w trakcie dysputy na politycznym salonie24 zachaczylismy rowniez o temat Gran Derby, nie pozostaje mi nic innego niz przedstawic swoja spozniona o kilka dni analize tego wspanialego spotkania:

GRAN DERBY EUROPA: assay by deco10

Na poczatek taktyka. Barcelona rozpoczela mecz ustawieniem 3:4:3, ktore nie wzbudza osobiscie mojego zaufania, szczegolnie z takim rywalem, nastawionym podobnie jak w poprzednim sezonie glownie na przeprowadzaniu szybkich kontr. Warto w tym momencie zauwazyc jedna rzecz: w poprzednim sezonie na Camp Nou mimo wyniku 1-1, Real w zasadzie w CALYM MECZU stworzyl sobie zaledwie jedna okazje do zdobycia bramki (inna sprawa, ze nadludzko skuteczny Ronaldo ja wykorzystal). W tym meczu Real stworzyl sobie ich cale mnostwo. Gralismy wtedy 4:3:3, wiodacym przeciez jeszcze do niedawna ustawieniem. System gry 3:4:3 doprowadzil sobotniej nocy do sporej przerwy miedzy formacja obrony i pomocy, co umozliwialo "Blancos" przedarcie sie w poblize pola karnego "Azulgrany" w zasadzie dwoma podaniami. Ponadto nie jest mozliwe w tym ustawieniu wykorzystywanie bocznych obroncow i ich wspolpraca z napastnikami, co bylo przeciez wielka sila Blaugrany w poprzednim sezonie. Nie sadze wiec, azeby mimo nie najlepszej gry w tym sezonie, zmiana taktyki przed najwazniejszymi spotkaniami byla strzalem w dziesiatke przez Rijkaarda. W kazdym razie, jezeli juz podjal taka decyzje, nie nalezy od razu spodziewac sie nieprawdopodobnych rezultatow i rewolucyjnych zmian w grze na lepsze.

Pierwsza polowa zaczela sie od indywidualnego, tragicznego, brzemiennego w skutkach bledu Thurama, ktory wylozyl pilke RvN, a ten swej okazji nie zmarnowal. Thurama, ktory nomen omen byl chyba od tego momentu najlepszym defensorem FCB (choc wszyscy zagrali w tej formacji zdecydowanie ponizej oczekiwan). Bramka RvN byla efektem tego, ze dalismy Realowi zdominowac srodek pola na poczatku spotkania. Cale szczescie niebawem po znakomitym podaniu Mojego Czarnucha bramke strzelil wielki tego dnia Mesiasz. W miedzyczasie MUROWANA IMO czerwona kartke winien zobaczyc Ramos za faul na Dinho. Gdzie byla pilka???? On atakowal tylko i wylacznie nogi Brazylijczyka!!! Niebawem Real strzelil gola po kolejnym indywidualnym bledzie, po zostawieniu nogi Ulagera, ponownie RvN, tym razem po karnym. Gdyby nie faul Ulagera, Gutek i tak mialby jednak znakomita szanse na zdobycie bramki. Od tego momentu na boisku w pierwszej polowie istniala juz tylko Wielka Blaugrana. Akcje byly pomyslowe, szybkie, plynne, ciekawe, pomocnicy czesto odzyskiwali pilke, podawali precyzyjnie i byli dosc kreatywni, szalal Ronaldinho, aktywny i dynamiczny byl Messi, swietnie gral Eto'o zmieniajac sie pozycjami z Dinho. Barca zupelnie zdominowala gre, neutralizujac ataki przeciwnika i majac mnostwo szans na zdobycie bramki. Jedna z nich wykorzystala i bylo 2-2. Pod koniec pierwszej polowy za niefortunne zachowanie, Ulager otrzymal druga zolta kartke, w konsekwencji czego nie zobaczylismy go juz na boisku.

Druga odslona gry zdominowana zostala przez "Merengues", ktorzy to przejmujac, tudziez odbierajac wielokrotnie pilke pilkarzom FCB, szybkimi akcjami stwarzali sobie sporo okazji do zdobycia bramki. Po zdjeciu z boiska Eto'o, zdziesiatkowana Blaugrana nie byla w stanie zdominowac gry, a atak bez Kamerunczyka nie funkcjonowal najlepiej. Messi i Dinho schodzili czesto do srodka, w zwiazku z czym byli odcieci od pilek, nie mial kto prowadzic gry na skrzydlach, ktore zostaly zupelnie zneutralizowane (nie mogli tego zrobic ani Iniesta, ani Xavi, ktorzy nomen omen zagrali niezly mecz, szczegolnie ten pierwszy). Byla to moim zdaniem decydujaca zmiana w tym Wielkim Spektaklu. Real zdobyl wreszcie bramke po stalym fragmencie gry, kiedy to Ramos moze nie tyle wykorzystal zgubienie krycia przez Puyola, co po prostu okazal sie od niego sprytniejszy i tylem glowy skierowal pilke do bramki VV. Od tego momentu "Azulgrana" zdajac sobie sprawe z tego, ze ten mecz to "mes que un partido", postawila wszystko na jedna karte, grajac wysoko obrona i wiekszosc akcji konstruujac na polowie przeciwnika. W koncowce spotkania majacy niebywaly ciag na bramke Mesiasz wspaniale przyjmujac pilke minal rywali, ogral jak dziecko Helguere i ku uciesze Boixos Nois ("Szaleni chlopcy"), kibicow w Pubie Champions w Warszawie, fanow zgromadzonych na Camp Nou i sympatykow Barcy na calym swiecie umiescil futbolowke w bramce Casillasa. Bylo 3-3. Co do drugiej polowy, to warto jeszcze wspomniec o tym, ze Diarra powinien bez dwoch zdan wyleciec z boiska za faule taktyczne. Fuera arbiter!!!

Podobala mi sie gra przede wszystkim Dinho, Eto'o, Iniesty i VV. Niepewnie gral Marquez, slabo Puyol, Thuram mimo niezlej gry popelnil jednak istotny w przeciagu calego meczu blad. Konkludujac uwazam, iz nasza taktyka pozwolila rywalowi na zdecydowanie za duzo, a decydujacymi momentami meczu byly czerwona kartka dla Ulagera i w konsekwencji wymuszone zdjecie z boiska Eto'o. Mecz byl jednak wspanialy i byly to jedne z najwspanialszych Gran Derby Europa jakie pamietam. Viva el futbol!!!

Visca el Barca! Siempre Contra La Peste Blanca!

Awatar użytkownika
assurbanipal
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 611
Rejestracja: 05 lip 2006, 12:25
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: assurbanipal » 13 mar 2007, 21:19

jarzinho pisze:robinho padl jak sciety a sila starcia byla o wiele mniejsza niz w 93 i zamieszaniu w polu karnym
:lol: :lol: :lol: nie no po prostu piękna sprawa. Kolega potrafi poprzez ekran telewizora zmierzyć siłę tarcia :) Może korzystasz z amerykańskich satelit szpiegowskich , ale w tym przypadku KJ coś by o tym wiedział :) A możesz mi napisać, jak się ma siła tarcia faulu Oleguera na Gutim do tej sytuacji w 93 min. Proszę o precyzyjne obliczenia :)


wp - z szacunkiem dla drugiego prosimy // fieldy

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 13 mar 2007, 22:01

Naucz sie czytac, i cytowac, bo trudno mi sobie wyobrazic ze to wina pilka.pl, bo z tego co pamietam jak wystepuja błedy to przynajmniej cytuje normalnie nicki.

Ty nie masz problemow z czytaniem ze zrozumieniem, ty masz problemy oglonie z czytaniem. Wiem , ze masz urojenia, ale to juz przesada.
Jarzinho pisze:Jakich kurna karnych... nie wiem, bo mam słaba pamiec, ale nie wspominałem o zadnych chyba karnych, przynajmniej, ze sie Barcelonie nalezał, ale moze Bonso cos zacytuje co podobnie jak ty świetnie zinterpretowal....
Czekam na odpowiedz i cytaty, a modzi oczywiscie spia.



masz niebieski kwadracik przy postach ? To korzystaj// fieldy

PS... słowa zacytowane przez assurpanipal nie nalezy oczywiscie przypisywac mojej osobie, poprostu nigdy ich nie napisałem...
Ostatnio zmieniony 14 mar 2007, 17:53 przez Jarzinho, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
assurbanipal
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 611
Rejestracja: 05 lip 2006, 12:25
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: assurbanipal » 14 mar 2007, 14:27

Czyli wszystko wróciło do normy ..... są teksty o nieumiejętności czytania ze zrozumieniem, są i dotyczące szukania cytatów itp.
PS. A jeżeli chodzi o jakoby obrazę to Jarzi było pieszczotliwym zdrobnieniem Jarzinho. No ale konfidencja zawsze jest w cenie.

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 14 mar 2007, 15:54

owszem. zwolennik generala f. powinien o tym wiedziec najlepiej

co prawda zdrobnienie czyjegos nicka nie jest niczym zlym bo ja np nazywam przedmowce assur bo tak mi wygodniej i jakos sie nie obraza. choc przeciez nie palamy do siebie wielka sympatia. wiec wiecej luzu

wlasnie bede ogladal 3 raz sobotni mecz i postaram sie dokladnie przenazalizowac wszystkie sporne sytuacje :)

Awatar użytkownika
jezzo
Skład C
Skład C
Posty: 42
Rejestracja: 29 sty 2007, 22:15
Reputacja: 0
Lokalizacja: centróm

Post Wyświetl pojedynczy post autor: jezzo » 17 mar 2007, 12:43

Może wreszcie zauważysz czerwa dla Marqueza, Messiego i Deco :) Szkoda, że sędzia nie pokazywał kartek za każdy faul czy przewinienie na żółtą kartkę. Wtedy mecz skończyłby się walkowerem dla Realu po 4 czerwach dla Barcy.

Płacz na sędziów przez kibiców Barcy, po tym jak Real w tym sezonie został już okradziony z pokaźnej masy punktów, a zawodnicy z Katalonii dostali masę prezentów (Sevilla 1 mecz, Celta...) Dobre sobie :P

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”